Zamieszczone przez
mariush
I druga sprawa - rozumiem to, że każdy ma ograniczenia budżetowe, zwłaszcza przy ślubie. I zakładam też, że faktycznie oszczędzają na wszystkim (a nie tylko wykorzystują znajomego, wydając kasę którą mogliby wydać na fotografa np. na czekoladową fontannę, wynajęcie limuzyny, itp. - bo tak też się zdarza). Skoro nie mają więc możliwości kupienia tzw. pełnego pakietu, a więc 15 godzin reportażu + 6 godzin sesji - czy nie jest sensowniej wynająć zawodowca tylko w części, tej na której im najbardziej zależy (a więc np. wyłącznie na ceremonię lub na sesję)?