2116. Na lawecie jest Plymouth Barracuda.
Załącznik 271665
Wersja do druku
2116. Na lawecie jest Plymouth Barracuda.
Załącznik 271665
2117. Messerschmitt Me 262 HG III - 1:48
Załącznik 271697
Me 262 HG III - nigdy nie zrealizowany projekt o którym poza skosem skrzydeł 45° nie wiadomo dokładnie jak miałby wyglądać. Np. w Wikipedii (angielskiej) zdjęcie modelu tego samolotu wygląda zupełnie inaczej - https://en.wikipedia.org/wiki/Messer...e_262_variants
Tak jest, to kolejna fantazja, na temat czegoś nieistniejącego.
2118. VK 45.01 (P) - Panzerkampfwagen VI (Porsche) - 1:35.
Załącznik 271729
2119. 1:350
Załącznik 271779
Słynna rewolucyjna w swoich czasach konstrukcja. I o czym się mniej mówi... bardzo dziwna kariera podczas I wojny światowej. Jedynym okrętem który w swojej wojennej karierze zatopił HMS Dreadnought był... niemiecki okręt podwodny (chyba jedyny w historii przypadek zatopienia okrętu podwodnego przez pancernik) U29 który został w swoim pierwszym rejsie bojowym przez Dreadnoughta staranowany 10.03.1915. Dowódcą zatopionego wraz z całą załogą U29 był chyba największy wówczas as niemieckiej floty podwodnej kapitanleutnant Otto Weddigen który wsławił się uprzednio zatopieniem 4 brytyjskich krążowników w tym trzech krążowników pancernych (HMS Aboukir, HMS Hogue i HMS Cressy) w ciągu jednego dnia.
Model to jakby nie było zabawka :-) Moze być i myśłiwiec rycerzy JEDI :-)
Ale w sumie ciekawe co by tam latało po niebie 2 WWŚ gdyby III rzesza potrwalła jeszcze parę lat, a rosjanie nie stali by u bram Berlina.....Niektóre niemieckie projekty były mocno futurystyczne a nawet absurdalne - uwzględniając braki surowców i możliwości produkcyjnych w końcu wojny, kiedy wszystko się już waliło., No i ogólnie - "niedojrzałość" technologii - chyba w sumie te odrzutowe i rakietowe samoloty zabiły więcej pilotów w katastrofach i awariach niz alianci w walce .....Były ogromne problemy z trwałością materiałów np łopatek turbin i całych silników, akurat Me-262 robili bardzo długo jak na czasy wojny bo prototypy były już w 1942 a i tak trzeba było wdrażać do boju nie do końca dopracowane samoloty. Zresztą z innymi konstrukcjami też było podobnie.
Ale trzeba przyznać ze koncepcyjnie niemcy byli mocno do przodu, już wtedy kombinowali np. ze skosem skrzydeł itp, a niektóre ich pomysły pojawiły się w powojennych konstrukcjach,Kurt Tank od fockewulfów stworzył odrzutowiec w argentynie wykorzystując doświadczenie ze swoich niezrealizowanych projektów myśłiwców - tyle ze nie wszedł on do produkcji, nawet w mig 15 doszukiwano się się wpływów niemieckich planów, Nie bez powodu naukowców i inżynierów niemieckich wszystkie strony konfliktu starały sie "zagarnąć" do swoich celów. W końcu to Werner von Braun dowiózł Amerykanów na księżyc.
Jakby nie było niemieccy inzynierowie stworzyli pierwowzór Tomahawka i rakiety balistycznej, tylko ogólne mozliwości techniczne były za słabe (np. celność sterowana żyroskopami). Nadawało się to tylko do teroryzowania dużych obiektów jak miast. No i na szczęście dla nas "zjadło" to zasoby niemców, gdzieś czytałem ze w sumie prace nad wunderwaffe, różnymi tam V kosztowały niemców więcej niz program Manhattan który zapewnił USA stworzenie "użytecznej" bomby atomowej która wpłynęła na przebieg wojny. Taka V2 zużywała w locie ok 5 ton ciekłego tlenu i 4 tony etanolu, Na 4 tony etanolu to trzeba na to 30- 50 TON ziemniaków. W tamtych warunkach wojennych plon wynosil jakies 10 ton z hektara, :-). Ocenia sie że w sumie wystrzelono 5-6 tysięcy V2, mozna policzyć ile kartofelków poszło na takie cele, a przecież z żywnością też było krucho
Dzięki za komentarze.
2120. Focke-Achgelis Fa 223 Drache, Flettner Fl 282 Kolibri, Doblhoff WNF 342 - 1:72.
Załącznik 271851
W odróżnieniu od Messerschmitta Me 262 HG III te faktycznie istniały. Najmniej wykonano Doblhoffów WNF 342 (ten na dole po prawej)- prawdopodobnie tylko 3 lub 4 prototypy. Również Focke-Achgelis Fa 223 Drache ten po lewej) był produkowany w śladowych ilościach - kilkanaście egzemplarzy w Niemczech podczas wojny i kilka po wojnie z ocalałych części - dwa w Czechosłowacji pod nazwą VR-1 i w/g różnych źródeł jeden lub trzy we Francji pod nazwą SE.3000. Flettnerów Fl232 Kolibri (u góry po prawej) zdołano ukończyć 24 sztuki - były one używane od 1942 roku zarówno przez Kriegsmarine do eskortowania konwojów i dostarczania zaopatrzenia na wybudowane na morzu platformy z działami przeciwlotniczymi oraz przez Wehrmacht jako maszyny obserwacyjne do korygowania ognia artylerii.
To prawda.
2121. Atlas Cheetah
Załącznik 271910