e-510 - dzieki za wizytę;-)
330.
Wersja do druku
330 - bardzo udany portret,wyrazisty,ładna kompozycja,spojrzenie wychodzące poza ramy kadru nakłaniające do pytań.
Fajne zdjęcie,podoba się,charakterystyczne.
hehe - ostatnie fajne - troszke jakby poruszone, ale moment uchwycony miodnie. A nr330 - ideał. Za E-510 - bardzo wymowny kadr.
330 - świetny portret. Przynajmniej moim skromnym zdaniem.
330 mi się bardzo podoba. Fajnie wyszło chyba właśnie dlatego, że jest robione od dołu.
329- dawno Fantomasa nie widziałem i do tego jako pasażera. Jak ten świat się zmienił. 330- bardzo wyrazisty i charakterny portret, myślę, że sprzedawcy cygar. 331- świetne zestawienie. Odbieram to niemal jak kontrast obyczajowy.
też powoli dołączam do grupy "powrót do przeszłości" w E-1 zachwyca mnie szybkie przechodzenie z AF na MF, gniazdo PC do lamp, zamknięcie wizjera jak F-3 i jeszcze kilka innych cudowności. No i te zbyteczne pixelke które czasem generują się np w 510...
Senx!
Pan sprzedawca to jeszcze wyszukne z wojaży. Nie do końca jest pewne w takich przypadkach czy te cygara nie są w opcji "light", czyli owinięte zamiast w liście tytoniu, to liścmi bananowca. Laik nie pozna a cena niższa. Zdarzają się takie przypadki. Choć z drugiej strony, pracownicy fabryk cygar mają przywilej zrobienia dla siebie kilka cygar dziennie i czasami ci ludzie je właśnie sprzedają.
Ostatnia z siostrą delikatnie poruszone, przydałoby się tak wogóle użyteczne ISO 1000 ;-)
icelander- do E-1 "dziadka" mam wielii szacun bo to kawał dobrego i solidnego sprzętu i był moim pierwszym lustrem. Jakiś czas temu oddałem go w dobre ręce, a od kilku miesięcy focę Ricohem gx100, który zresztą też zwolni miejsce pod inną cyfrę.
ps. aby nie wprowadzać w błąd, chyba będę musiał zmienić nazwę mojego wątku na : "Z cyfrą pod ręką" :lol:
TAk trochę, a widać ;-)
330 - podoba się, a jak ;)
Rafał- obecnie jest tylko jedna możliwość, Panas LX3 ;-) Żona ma lustro (E-400), więc nie kusi mnie wejście w np. G1. Natomiast temat Oly m4/3 jest mi bliski, szkoda że się opóżni i będzie tak drogi. ;-)
Zostawiam sobie konwerter szerokokątny Nikon WC-E75 (0,7x), bo ma ten sam gwint co tuleja Panas LA-4, tj. 52mm. Liczę, że nie będę miał winietowanie lub minimalne, ale na pewno mniejsze niż u Ricosia. Panas ma parę niedogodności (pokrętło nastaw), do których będę musiał się przyzwyczaić... .
My tu gadu, gadu, a wiosna za pasem ;-)
332.
Nie wiem czy nie lepiej było nie ucinać tej osoby po prawej tylko zostawić ją w całości? Ale na streecie to ja się nie znam ;P
Dzięki za odwiedziny- Diveata, fotka była robiona z biodra i takie ujęcie na czuja chwyciłem. A fotka to czy street, jak jest dobra to się będzie podobać lub nie;-)
Pamiętacie zapewne fotkę pt. "Nocny Recykler" https://forum.olympusclub.pl/showpos...&postcount=162 , kiedy stojąc wieczorkiem na przystanku ledwo co nie umknęła mi zagadkowa postać, szybko i sprawnie opróżniająca pobliski kosz z odpadów papierowych. Wówczas nie widziałem zbytniej różnicy pomiędzy określeniem Paperman a Recykler, bo nie przykładałem do tego zbytniej uwagi. Nie wiedziałem zresztą, że w ciągu minionego roku dane mi będzie spotkać Go kilka razy na swojej drodze... .
A było to równo rok temu...
Nawet nie zdawałem sobie sprawy jak bardzo Recykler jest zaangażowany w swoją sprawę. Do "pracy" dojeżdża tramwajem i na miejscu zjawia się ca 7,30 rano
333.
...i od razu zabiera się do działania, bo już zdołano wyrzucić do kubła tak cenny surowiec wtórny...
334.
335.
... z treści półgłośnych monologów wynikać może zapewnie utyskiwanie na nierozumność rzucania papieru na chodnik i takie ogromne marnotrawstwo...
336.
...każdy papier musi być zauważony i włożony do jednej z kilku podręcznych toreb...
337.
...kiedy papier wypełni już maksymalnie posiadane torby robocze, Recykler zmierza zapewne do któregoś z okolicznych kontenerów na papier i dokonuje wyładunku. Nie można nie zauważyć satysfakcji z dobrze wykonanej roboty...
338.
... po tym czynność jest powtarzana, aż do znudzenia, bo miasto codziennie generuje ogrom takich śmieci...i tak w kółko...
339.
...Recykler zna się osobiście z rozdawaczami darmowej makulatury, od których zawsze może liczyć na konkretny plik papieru, te reklamówki są dokadnie złożone aby w torbach na jeden raz zmieścić jak najwięcej...
340.
Pierwszą fotkę zrobiłem Recyklerowi póżnym popołudniem rok temu, kilka razy widziałem Go już na posterunku pracy rano ok. 7,30. Czy zatem zbiera ten papier przez tych dobrych bitych kilka godzin? Jeżeli tak , to ma niezłe zdrowie;-)
Skąd Recykler przybywa i dokąd tak zmierza, to już pozostanie Jego tajemnicą... .
341.
O w duszę, chopaku...
Zarąbiste.
Piękny reportaż - gratuluję wnikliwości i zainteresowania . Cholera ;) - podoba mi się i to bardzo !
Kaz de Wro - pięknie się to czyta i ogląda ! Świetna robota !
Zdjęcie 388 jest genialne w kontekście opisu.Chociaż bez niego,też mówi.Bardzo dobry kadr i obróbka.Naprawdę fajny reportaż.
Gratki !
Szacun dla tego pana, bo nie wyciąga ręki w żebraczym geście tylko pracuje.
Kazek, świetna robota.
Świetna historia, doskonale opowiedziana. Znaki zapytania w opisach nadały bohaterowi metafizycznego wymiaru. Gratuluję.
BTW: czym różni się Recycler od Papermana?
Reportaż o recyklerze oglądnęłem i przeczytałem. Jestem pod wrażeniem ideowości bohatera. Kaz wspaniała robota.
Kapitalny reportaż, świetne kadry i fabularnie i logicznie ułożone.
Uszanowanie dla jego autora a także dla bohatera reportażu, pana, który nie żebrze tylko stara się radzić sobie jak potrafi.
Nie należę do tych co dużo pisza na forum ale muszę się przyłączyć do pochwał za bardzo ciekawe przedstawienie pewnej historii i człowieka. Super. Pozdrawiam
Materiał świetnie ujęty..
Kiedyś sam robiłem porządki na strychu u babci i nazbierało mi się cztery reklamówki gazet i papierów. Mówię, sprzedam, będzie na piwo :]
Dostałem 1.50zł gdzie musiałem dojechać samochodem około 2 km. :> nie opłacało się:)
Podziw dla Pana...
Kaz, pytam, bo zupełnie zmienia to charakter reportażu. To już nie jest pan, który "nie żebrze tylko zarabia na chleb" - takie były komentarze. To jest w tym momencie eko-superman, eko-anioł-stróż... :) Pogadaj z nim kiedyś...
Już poprzednio oglądałam zdjęcia ale przyznaję pobieżnie bo streetu na ogół nie lubię. Wróciłam do tematu i wgryzłam się jeszcze raz. Zdjęcia jako - takie nie robią na mnie wrażenia (w odróżnieniu od niektórych twoich zdjęć z Kuby) , ale jako reportaż jest to rzeczywiście ciekawostka.
Słyszałam od znajomej wręcz odwrotną historię o mężczyżnie który codziennie kupuje kilkanaście gazet i trzyma je w specjalnie do tego przeznaczonym pokoju. Taką ma psychiczną potrzebę ,choć wszystkich nie czyta bo nie jest w stanie. Traci na to całą wojskową emerturę. Może jak w filmie z Melem Gibsonem odczytuje w nich zaszyfrowane wiadomości szpiegowskie :wink:Rodzina raz na jakiś czas wdziera sie do niego i wywozi te gazety autem do skupu.
Tak mi się skojarzyło. Myślicie że to ekolog czy człowiek raczej zakręcony?
Tak czy siak , ciekawa historia.
kurcze no... moze i dziwak, ale znalazl sposob, by czuc sie (i byc) potrzebnym. kto z nas nie nie obawia sie choc troche odrzucenia na starosc? pewnego odstawienia na boczny tor? co?
czlowiek mniej, lub bardziej skutecznie znalazl sobie cel i wytrwale go realizuje. szkoda tylko, ze pewnie nie uslyszy nawet "dziekuje" od kogos. chyba, ze dzieki twoim fotkom ktos go zauwazy. podejrzewam, ze zwykle "dziekuje" i uscisniecie reki sprawi mu wiecej satysfakcji niz pieniadze, ktore by pewnie dostal za te papierzyska. zwlaszcza, ze czlowiek na pewno sporo widzial i nie spodziewa sie zadnej nagrody za to co robi.
kaz-powaznie-sprobuj porozmawiac z nim-moze dziwak, ale moze tez historia bedzie niezwykla.
reportaz bardzo dobry i do tego pouczajacy.
Myślę, że Recykler nie oczekuje od nikogo jakichkolwiek pochwał za to co robi! On to robi dla siebie i uważa za swój "obowiązek".
Sugerujecie przeprowadzenie rozmowy z nim. Nie brałem takiej możliwości po uwagę. Wolę go poznać i postrzegać poprzez konkretne, nieskrępowane działania, niż... zapytać o pogodę i... .
W tym krótkim rysie Recyklera, bardziej odpowiada mi pozostawienie pewnej nuty niedopowiedzenia, tajemniczości... .
Pozdrawiam
Ogląda sobie migdałki? :mrgreen:
W pierwszej chwili myślałem, że dwóch facetów krzyczy na siebie ;)
Ostatnie wymowne w treści. Fajny pomysł jak z jednego zrobic dwa oblicza.
...ciekawe czy myli zeby :)
Dzięki za wizytę.
Ehosonda- raz na tydzień chyba wystarczy, nie? Poniżej podaję fotkę z zaniedbanego przeze mnie , przyznaję, tematu. Tytuł samotność długodystansowca pasowałby mi tu najbardziej...
343.