Też sobie używam tego określenia.
A, co? :wink:
Nawet pamiętam, że pierwszy własny aparat, to na komunię dostałem.
Wersja do druku
Ja uzywam.Od lat uzywam nazwy aparat fotograficzny.Nie widze potrzeby uzywania innej nazwy.Tak jak nie widze potrzeby uzywania szyber dach,spoko,full wypas.
Uzywam sziihbe dach (fonetycznie)Wyraz pochodzi od przesuwanego dachu,Uzywam spokojnie i uzywam pelne wyposazenie.Na Janka wolam Janek a nie Jony,na Agnieszke Agnieszka a nie Agnes.Jeszcze pare innych wyrazow tez uzywam.
A ja skończyłem 57 lat. Zaczynałem śmiertelnie poważnie od DRUCH-a i przez wszystkie które potem były. Zaczynałem wtedy kiedy Ciebie jeszcze na świecie nie było, eee więcej - nie byłeś nawet planowany :mrgreen:
I NIE używam nazwy "aparat fotograficzny" tylko "grat" - podobnie zresztą jak na samochód. Żona na moje zabawki mówi "klamoty", a ja sam na PEN-a mówię kurdupel.
Ot i cała filozofia.
Ja i ciacho :lol: z moim brzuchem - dobre :D
Ale fakt - miło by było usłyszeć, tylko pewnie już nie doczekam.
To może załóżmy klub stetryczałych fanów Olka :)...Ja mam 49... :)...kurde, zaraz moderator nas pogoni :), ale w końcu wakacje... :)
Ja tam za stetryczałego się jeszcze nie uważam chociaż stuknłęo mi o 16 lat wiecej
Ja w tym roku skończę 40, więc do klubu też się chyba nadaję ;-)
Kiedy byłem bardzo młodym człowiekiem nie stać mnie było na spełnianie mojego hobby - sprzęt foto był dla mnie zbyt drogi. Miałem jedynie Smienę, która dostałem na komunię.
Teraz finansowo jest lepiej i sprzęt mam, jednak kiedy kupiłem OM-D naprawdę odżyła "pierwsza miłość". teraz marzy mi się jakiś OM analogowy...