A będzie też testowany z zd 12-40 ? Pytam bo ewentualnie na taki zestaw bym się pisał , ciekaw jestem jak aparat wypada pod kątem dłuższych ekspozycji.
Wersja do druku
A będzie też testowany z zd 12-40 ? Pytam bo ewentualnie na taki zestaw bym się pisał , ciekaw jestem jak aparat wypada pod kątem dłuższych ekspozycji.
Jasne, zoomowi też się dokładnie przyjrzę. Jeśli mam sprawdzić coś konkretnego, to dajcie mi znać co i jak.
LiveTime to bajka, wszystko pod kontrolą !
Załącznik 146645
On posiada tą funkcję z em1 , tzn łączenie kilku ujęć w jedną fotkę - nocne ? , i fajnie by było zobaczyć co potrafi to 40 mpx przy statycznym landszafcie :)
ale kamyka przepaliłeś :-P
Dałbyś RAW-a, bo mocno zastanawiam się nad tą puszką
Jest funkcja LiveTime i LiveBulb. Do zdjęcia, które pokazał Slawec, bardziej nadaje się ta druga.
Myślałem że chodzi o kontrolę rozmycia wody - bo w dzień nie ma przecież problemu z kontrolą ekspozycji...
Do rozmycia wody nie są potrzebne takie patenty. Ale mniejsza o to.
Pytanie mam znowu: czy jak jest wyświetlony histogram na żywo, to znika ISO? Jedynie auto ISO widać na ekranie.
Tak jest, użyłem LiveTime, po przejściu na ten tryb, odrazu wyświetla się histogram na którym można podglądać na bieżąco jak przebiega naświetlanie.
Przy fotkach robionych w dzień polecam również dostosowanie jasności wyświetlacza, bo normalnie w tych trybach (time, bullb, comp) jest chyba na -7 ustawiony, tak aby w nocy było ok.
Gdzie się ustawia próg maksymalnego czasu dla auto ISO?
No mam nadzieję.
Musi myśleć, żeby wiedzieć, jak skonfigurować aparat pod swoje potrzeby. A później niech już myśli tylko o kompozycji, świetle i odpowiednim momencie na wciśnięcie migawki, a nie przeskakiwaniu pomiędzy trybami i kopaniu się z koniem ;-)
To odniosłem inne (mylne) wrażenia..., że z E-M5 II wystarczy nacisnąć spust migawki do końca i nie ma opcji aby zdjęcie było złe, nieudane, pod względem technicznym
Może dużo w tym prawdy, ale lepsze jest wrogiem dobrego :-)
W starym E-M5 można to ustawić w granicach 1/60...1/200s zmieniając czas X-Sync. Zakres czasów upośledzony ale czasem wykorzystuję. Może w nowej piątce też to działa, kto ma niech sprawdzi :grin:
X-Sync ustawiłem na 1/10 s, ale czasy i tak zatrzymują się na 1/30 s. Ale poradzę sobie, zostaje jeszcze manual :-)
Może ktoś sprawdzić jak i czy w ogóle można korzystać z funkcji LiveComp, LiveTime i LiveBulb w połączeniu z samowyzwalaczem?
Oczywiście że nie można... niby jak by to miało działać?
Przecież istotą samowyzwalacza jest, by aparatu nie dotykać w czasie robienia zdjęcia.
A w trybach "Live" wręcz przeciwnie - trzeba naciskać spust migawki kilka razy, albo ciągle trzymać naciśnięty.
Czy lcd/evf w E-M5II można ustawić w nastepujący sposób:
- EVF włącza się automatycznie przy przyłożeniu oka (czyli czujnik włączony)
- LCD jest zawsze wyłączony, nawet jak EVF jest nieużywany.
U mnie zawsze jak odrywam oko od wizjera, tylny LCD natychmiast się włącza. W E-M5 byłem w stanie ustawić aparat wg w/w wymagań (tryb pracy tylnego LCD przełączało się o ile pamietam naciskając INFO, a tutaj zonk).
jak wyglada focus peaking ? coś w stylu panasa ?
Nie wiem jak jest w Panasonicu. Ale w Olympusie wygląda to tak:
- oznaczane są wszystkie ostre krawędzie,
- spada częstotliwość odświeżania obrazu (znacznie),
- po naciśnięciu spustu do połowy FP się wyłącza
Mam porównanie do Sony i tam różnice są takie:
- nie ma spadku częstotliwości odświeżania,
- oznaczane są ostre krawędzie równoległe do krótszego boku kadru (zawsze)
- FP nie wyłącza się przy naciśnięciu spustu do połowy.
Mnie mimo wszystko lepiej pracuje się z Olympusowym FP.
w panasie ( GX7 ) jest podobnie, dzięki :)
To może ja się pochwalę. Już zgubiłem zaślepkę od złącza zewnętrznej lampy. Nawet nie zdążyłem jej zdjąć i założyć jak zniknęła. Radzę więc uważać na ten drobiazg :) Widocznie należy do tych części, które lubią się gubić. Ciekawe, czy takie maleństwo można gdzieś kupić, bo w Olympus Shop tego nie widać.
Swoją drogą ciekawe czy krople deszczu, które się tam mogą dostać grożą jakimś kuku dla aparatu. W sumie można to zakleić czarną izolacją, ale to już nie to bo ten aparat jednak śliczny jest. Zwłaszcza, że jeszcze nowy :lol:
Dzisiaj w końcu kilka godzin mogłem pobawić się EM5II. Miałem więc w końcu upragnioną szansę na porównanie Em5II do EM1 i chciałbym moje odczucia, możliwie obiektywnie opisać. Oba aparaty miałem z 12-40 PRO, niestety pogoda nie rozpieszczała więc skupiłem się na czysto technicznych sprawach i na wgłębieniu się w softy itp no i to co namacalne ;)
1. Ergonomia. No jest znacznie lepiej w EM1 póki co. Pokrętła sa lepiej ustawione i dają lepsze czucie pod palcem. Można je obsłużyć instynktownie i chodzą tez wyraźnie lepiej. Mój EM1 ma 2 miesiące a em5II miał około 2 tyg intensywnego testowania wieć oba raczej już dotarte. Podobnie grip wyraźnie lepszy jest ten w em1 bo ten doczepiany w em5II wyraźnie poskrzypuje i miałem wrażenie że się wygina na boki. Niemniej, EM5II daje szansę nie mieć gripu a w em1 musi być ;)
Ekran w em5II - nie kupuje tego pomysłu. Kurczę, nie robię sobie selfi fotek i ciągła konieczność odchylania ekranu na bok by obrócić pod kątem - kłopotliwe.
2. Jakość obudowy. Em1 rządzi. Można napisać wiele dobrego o EM5II ale w porównaniu do EM1 jest on poprostu gorszy. Ma gorsze plastiki, twardsze, wyraźnie tańsze w dotyku. Elementy przeciwpoślizgowe są w EM1 istotnie takie a w em5II są twarde i śliskie. Praca klawiszy jak i wcześniej już wspomnianych pokręteł jest znacznie przyjemniejsza w em1. W em5II klawisze fn mają luzy i tak jakby brakowało im czegoś pod spodem, jakieś gumki co by dawała lepsze czucie guzika. W EM1 klawisze chodzą z przyjemnym oporem i nie ma szans by wdusić je przez przypadek a w em5 często mi się to zdarzało.
3. Migawka. W EM5 mamy tryb cichej migawki - brawo. Często mi tego brakowało w EM1. Ale jest druga strona medalu. Migawka standardowa w em5 chodzi "tanio". W EM1 "pstryk" jest poprostu szlachetniejszy, cichszy. w EM5II jakiś taki metaliczny i chrobotliwy. Taki jak był w Em10. Poza tym tryb cichy w em5II to migawka elektroniczna chyba - może się mylę...
4. AF. No tu mi koledzy nie wmówicie, jak już próbowano, że nie ma różnicy :) Jest kosmiczna a w słabym świetle galaktyczna ;) AF Em1 z 12-40 to błysk, nawet na w miare gładkiej ścianie w słabym świetle sobie coś tam znalazł i wyostrzył szybko. To samo w EM5II zakończyło się fiaskiem - nie dał rady. Nie sprawdzałem ile miałem trafionych af na jednym i drugim by jakąś statystykę podać, ale patrząc na szybkość i zdolność do radzenia sobie w słabym świetle to kolejny plus dla EM1. W EM5 jest lepsze wideo ale zauwazyłem, że na 12-40PRO Af w trybie wideo się gubił. W EM1 tego nie ma, choć oczywiście jakość wideo gorsza.
5. Matryca. Może źle ten punkt nazwałem, ale powiem, że tryb 40MP mnie powalił. Jest super. Co prawda nie mogłem odpalić rawa u mnie na kompie ale poczekałem aż kumpel wróci (właściciel aparatu) i zademonstrował mi na swoim laptopie 4K zdjęcia to WOW - fajna sprawa. Jak dołożą to na EM1MKII i do tego dodadzą jeszcze więcej MP to wchodzę w to w ciemno za każdą kasę. W innych kwestiach ja nie widzę różnic. Kiedyś robiłęm fotki starym EM5, potem EM10, teraz EM1 i jak dla mnie to to niemal to samo.
No a tak podsumowując to patrząc na cenę to jednak em1 jest lepszym sprzętem. Czuć go wyraźnie lepiej niż em5II, jest w samym obyciu szlachetniejszy i jakiś taki solidniejszy. Wszystko w nim jest dopracowane i nie ma się czego przyczepić w kwestii materiałów, ergonomii (no może poza włącznikiem), czy też pracy. To TOP i to czuć. EM5II jest fajny, ale czuć że jest taniej wykonany a w ręce sprawia czasem wrażenie zabawki. Mój znajomy, który wcześniej nie miał okazji dłużej bawić się em1 a kupił em5II po wpływem impulsu widać, że kapkę żałował decyzji ;)
I podkreślam - to moje subiektywne odczucia i nie chciał bym tu lawiny hejtów. Miałem dwa aparaty w ręce i z każdym chętnie usiądę z tymi dwoma aparatami w rękach i z pewnością dojdziemy do tych samych konkluzji.
A może ma ktoś w Warszawie do pomacania E-M5 mark II ? Najlepiej z ECG-2 ?
Zobacz w sklepie dla idiotów. W Kraku już macałem. Co do uwagi przedmowcy, migawka w em5II jest zdecydowanie cichsza niż w em5I. Mialem oba jednocześnie w ręce.
Czy kompensacja efektu keystone w E-M5 Mk.II nadal jest widoczna tylko w jpg, czy też działa również w RAW? Z materiałów reklamowych wynikało, że jest ona robiona dzięki 5 osiowej stabilizacji, więc na logikę powinna być w RAW-ach, natomiast implementacja w pierwszej wersji oraz w E-M1 działała tylko w jpg, czyli pewnie była programowa (w takim wypadku pewnie lepiej zrobić to w programie graficznym...). Chciałbym się upewnić, czy rzeczywiście coś zmienili i można by tego użyć jako ubogi zamiennik tilt-shift.
Rozglądam się za następcą G3 - na razie biorę pod uwagę właśnie E-M5 oraz E-M10 i G7. Jeśli kompensacja jest robiona matrycą, to byłaby to dodatkowa przewaga E-M5 nad E-M10.
Wszystko zależy od obiektywów.
Jak ci zależy na wideo (Jezusie sam mam M5.2) to dzisiaj bym brał G7 i szkła z OIS lub pomoce typu statyw itp. Dlaczego? UHD po zeskalowaniu do FHD wygląda ślicznie ostro i z automatu ma dużo mniej szumów. Jak wygląda* wideo z M5.2 czy GH2@MoonT8 na monitorze 5K nie będę pokazywał...
Z drugiej strony M5.2 jest najnowszym modelem i Oly będzie mu dorzucał nowości imho przez 18 miesięcy od rozpoczęcia sprzedaży.
Jeśli bardziej kręci cię foto - tylko Oly, stabilizator, wyświetlacz/wizjer, krzywa cieni i świateł, kolor kółko i wsparcie dla bardzo szybkich kart UHS-II - takich kombinacji nie sposób łatwo przebić.
W sprawach beznadziejnych zwracamy się do (bardzo ostrego) Samyanga 7,5mm f/3.5 - gdzieś na forum jest recepta jak to skutecznie prostować a, że jest ostry to efekty uboczne są mało widoczne.
* - wyłącznie sobie ostrość na filmikach.