Ale dlaczego rękę, a nie palec...Cytat:
Zamieszczone przez Switch
krde facetów to ja trochę znam ;p palec byłby bardziej na miejscu ;)
Wersja do druku
Ale dlaczego rękę, a nie palec...Cytat:
Zamieszczone przez Switch
krde facetów to ja trochę znam ;p palec byłby bardziej na miejscu ;)
facetów moze tak ale nie pierdołowatych facetów
:-)
Chodzi Ci o takich, co przez zamiast palca przypadkiem odcinają sobie całą dłoń? ;) ;) :)Cytat:
Zamieszczone przez Kwadrans
PS. Przyjrzę się tej fotce jeszcze jutro. Dziś oglądałem "Requiem dla snu" i przez to takie makabryczne tematy zdjęć nie podchodzą mi najlepiej...
Odciąć sobie część ciała z powodu kobiety? Jakie to banalne :/
Prawdziwy facet w takiej sytuacji zaprasza dwie panienki i baluje z nimi przez tydzień.
Minimum tydzień ;)
PS
Suchar, z Aronofsky'ego koniecznie obejrzyj jeszcze "Pi"
kto powiedział że on sobie ją odetnie? :-) przeciez to pierdoła, on tylko próbuje urżnąć sobie dłoń
jakaś świeża kobieta przydałaby sie, babki mają troche boczne spojrzenie na takie sprawy, nie dosłowne
miłego oglądania :-)
"Requiem dla snu" to jedna z najlepszych pozycji jakie oglądałem. Dzisiaj odrobiłem lekcje i w końcu obejrzałem słynnego "Bravehearta". Mocne kino.
pozdrawiam
Nie widzę trampek, widzę rower i tory.
trampki umieszczone są pod tą starszą babcią
Ale ich prawie nie widać! Nie znam się na ulicznej fotografii, ale - o ile dobrze usłyszałem plotki - chodzi tam o to, żeby podejść blisko do modela/obiektu i walnąć fotę, a nie skradać się i cykać z daleka...
Fota z ruinami nie ma kontekstu, czegoś, co by nadawało jej znaczenia - babuleńki, dzieciaków grających w piłkę, staruszka z kotem, dresów zbliżających się do Ciebie, by Ci zabrać aparat ;-) (czego Ci nie życzę, rzecz jasna) i tak dalej.
Igrabun, doskonale wiem jak wygląda street ale przeciez ja nie mówie ze jestem zachwycony tymi fotami :-)
naprawdę musiałem coś wkleić
ale wiesz co, coś jest na rzeczy. Ja mam dom wśród gór. Kazdy wypad na miasto mnie zachwyca, tak jak te ruiny. Wy to macie na codzień i uważacie że to banalne. Jest jakaś prawidłowość bo kiedy Wy robicie zdjęcia pagórkom, trawce, drzewkom, ptaszkom to ja uwazam ze to banalne :-) Jest nawet na forum wątek pewnego faceta który ma tych pagórków pełno, kompletnie nie podchodzą mi jego foty. On tych fot dodatkowo chyba nie wyostrza, liście i niebo stwarzają tysiące drobnych przepaleń. Takie fotki moze robić dosłownie każdy, ja mam wrazenie ze on strzela co popadnie i idzie z tym na forum a ciekawe jest to ze ludzie są zachwyceni :-)
To dlaczego je wkleiłeś?Cytat:
Zamieszczone przez Kwadrans
Dlaczego musiałeś?Cytat:
naprawdę musiałem coś wkleić
To tylko tak wygląda, jest - o ile wiem - zupełnie inaczej. Niemniej, mi też nie podchodzą jego foty. Już nie.Cytat:
pagórków pełno, kompletnie nie podchodzą mi jego foty. On tych fot dodatkowo chyba nie wyostrza, liście i niebo stwarzają tysiące drobnych przepaleń. Takie fotki moze robić dosłownie każdy, ja mam wrazenie ze on strzela co popadnie i idzie z tym na forum a ciekawe jest to ze ludzie są zachwyceni :-)
Igrabun, głupio sie czuję jak nie mam co pokazać. Zrobiłem te foty i je olałem :-) Dziś uznałem że wkleję, że bedzie wiesz, jakoś łatwiej zebrać baty za fotki o których mam nie takie samo, ale podobne zdanie.
A przy okazji dowiem się czegoś "Ot ściana". Rafał zazartował o babce w oknie. Ktoś powie coś innego jeszcze a ja przyswajam i strasznie sobie to cenię, ten moment przyswajania, taką lekcję darmową na przykładach.
Coś w tym jest. Ja od 8 lat mieszkam na wsi (choć bardzo blisko Krakowa) i nie robię widoczków.Cytat:
Zamieszczone przez Kwadrans
A moja wiocha jest 6 na 9 - żadne tam podmiejskie osiedle pełne nowobogadzkich i mercedesów. Mam dwóch sąsiadów - obaj mają gospodarstwa, świnki, krowy, kury itd. Moje dzieciary częściej widują sarny niż tramwaje.
I pewnie dlatego kręci mnie miasto, bo wiochę mam na co dzień.
ps. Mam chałupę pod lasem. Ptaki potrafią czasem bardziej hałasować niż tramwaje... :roll:
Interesowało mnie co ma pare osób tu powiedzenia o moim akcie ale ktoś mi go przeniósł do albumu prywatnego. Męska d..a, do tego daleka od ideału źle jest tu widziana?
Tymczasem zamiast obiektywnych ocen jakieś mszczenia i złośliwości w ocenach na zero. Chyba nikt mnie nie przekona że najniższa ocena jest obiektywna. Nie lubie takich ludzi :-P
Teraz drogie dziewczyny to nawet zgrabny model nic wam nie pokaże to będziecie oglądały laseczki do znudzenia. Eeeeeeeeeee spodziewałem się więksszej dojrzałości.
Kwadransie, a co stoi na przeszkodzie, abyś podlinkował zdjęcie z albumu prywatnego? Ten sam sposób. Chyba nie do końca zrozumiałeś o co chodzi z Galerią - najpierw wklejamy zdjęcia do albumów prywatnych, stamtąd nikt ich nie ruszy. Czasem jak zrobisz coś super - możesz startować od razu do Galerii Publicznej (a czasem ktoś Cię poprosi abyś wstawił tam zdjęcie). Publiczna rządzi się innymi prawami, moderatorzy mogą odrzucić zdjęcie.
"Męski ****" (to Twoje określenie) na pewno nie są niemile widziane, jest kilka ŚWIETNYCH męskich aktów w Galerii Publicznej. Ten Twój męski akt widziałam rano. Dooopa może i fajna ale zdjęcie takie se - mdłe, nieostre, no i te panele... ;).
I jeszcze ustosunkuję się do komentarza Lgrabunia (vel Maruda). Zgadzam się - sama fajna rudera, fajny dom, fajne drzwi - to za mało. Dobrze jest, jeśli mają jakiś punkt zaczepienia, odniesienia. Rozumiem Twój zachwyt, uwioelbiam miasto - stare miasto, kamienice, rudery, uliczki, bruk. Dawno jednak odkryłam, że dobrze jest COŚ wymyślić, jakąś historię, kogoś złapać, ustawić... znaleźć fajny pomysł, na wyeksponowanie fajności domu.
Widoczki też lubię ;)
Agnieszko, gdzie Ty widziałaś męskie akty????? całą galerie przejrzałem.
Wiesz, to chyba ja namieszałem bo pomyślałem sobie że skoro nie ma męskich aktów to moderatorzy mogą zapragnąć umieszczenia tego rodzaju fotki w tematycznych, tu:akty. Wiec przeniosłem do "akty" i chyba zdjęcie zrobiło sie prywatne.
Tylko ja nie rozumiem działania jeszcze tej galerii, bo ja mam dwa foldery, jeden publiczny i tak go nazwałem a drugi prywatny. Skoro przeniosłem do kategorii "akt" to dlaczego zdjęcie przeleciało z publicznej do prywatnej? :-) trochę nie łapie tego.
A moze i jedno i drugie, ja przekombinowałem i moderator tez uznał to za wulgarne.
Zdjęcie technicznie jest kiepskie, ISO 400 do tego C-AF bo oświetlenie słabe, dziś zrobiłbym to zupełnie inaczej. Nie robiłem nigdy portretu i aktu i szczerze przyznam ze nie wiem jak uzyskać cienie i ostrość jednocześnie bo jak dam dużo bocznego światła to odbije sie od ściany i druga strona modela będzie za mocno oświetlona. Zaznacze że mówie o typowo amatorskim oświetleniu i pomieszczeniu a przeciez ludzie piękne cienie robią właśnie amatorskimi metodami, przyznam ze nie wiem jak to robią :-) troche inny cel miałem no ale juz było minęło.
ps. moze czarny ekran powiesić po przeciwnej stronie? musze poczytac troche. Moj ojciec powiedziałby, jak sie bylejak wezmiesz za robote to wyjdzie z tego bylejaka robota :-)
Żeby się czegoś nauczyć?Cytat:
Zamieszczone przez Smerf Maruda
Agnieszko, posłuej mnie :-) No światło było dobre dla ludzkiego oka ale AF sobie nie poradził a C-AF źle ostrzył.
Myślałem o aktach żony, dupka mistrzostwo świata, brzusio rewelacja ale do treningów żona nie bardzo
Uważasz, że robienie zdjęć przyrodniczych jest banalne? A możesz mi wyjaśnić dlaczego? I chciałabym się dowiedzieć, kto to jest "wy". :cool:Cytat:
Zamieszczone przez Kwadrans
Mysikrólik, uważam że jeśli za przyrodę bierze sie normalny człowiek, to musi mieć super oko bo w innym wypadku fotki będą rewelacyjne tylko dla ludzi z miasta.
Z tego co tu sie nałaziłem i z tego co zapamiętałem to ładne widoczki chyba kiedyś robił suchar, to chyba jego wszyscy pytali czy obrabia te zdjęcia czy je takie strzela. Potem to sprawdzę. Otóż te foty nie były banalne choć posądzany był o HDR. Jednak napisałem ze nie pamiętam czy to on :-)
Niestety są tez ludzie którzy robią fotki aby tylko was zadowolić, na odwalenie, odbębnienie bo "i tak będziecie wy miastowi zachwyceni" :-) Bo ludziom przesiąkniętym miastem listki i drzewka zawsze sie podobać będą. Nie wymienie nicku, moge ci go dać na privie :-P
przepraszam, to nie suchar :-) to szklarz robi rewelacyjnie przyrodę a w zasadzie to bardziej pejzaże i widoczki, nie ma tu na niego bata.
Oj... grabisz sobie Kwadransie, grabisz... :P
A tak w ogólie, to uważam, że prawdziwą sztuką jest tak patrzeć, aby widzieć ciekawe KADRY, bez rozgraniczenia czy lubię widoczki, czy miasto, czy street. Jakiż świat jest wówczas piękny i fotogeniczny :D
Howgh
że sugerujesz ze z miasta jestes? kto w to uwierzy? :-P
No, no :D Bo kurczę idąc tym tropem to street interesuje ludzi na wsi :razz: ;)Cytat:
Zamieszczone przez agapiet
Mysikroliku, wlasnie to chce wam powiedziec :-)
Rafał jest dobrym przykładem, on jest takim Szklarzem miasta :-)
Ale ja mieszkam na wsi :D i street photo w ogóle mnie nie pociąga, owszem doceniam to, skomentuję od czasu do czasu, ale... ;) Można by się pokusić o tezę - wychodzisz na ulicę, bierzesz aparat i cykasz co popadnie i ot cała filozofia ;)
I widzisz Kwadrans - Mysikrólik zburzyła całą Twą teorię - mieszka na wsi i fotografuje robale.
I co? Lelelele :P
Niech jeszcze się odezwie jakiś streeciarz z miasta co nie lubi widoczków. :D
A ja tam prosta kobieta jezdem z miasta (które uwielbiam) ale ładnym widoczkiem nie pogardzę :)
P.S. Mówiąc o grabieniu sobie, miałam na myśli że za bardzo zacząłeś wkraczać na grząski grunt krytykując coniektóre całokształty poczynań, personalnie nic nie odebrałam.
Mysikróliku ja to to agapiet pisałem
ale zastanawiałem sie tez nad tym czy street nie jest zbyt łatwy, perspektywa duza, duze pole do popisu, wystarczy odwaga i refleks. wiecej nie chciałem sie zastanawiać bo przeciez sam ze sobą polemizował nie będę bo jak wczepi mi sie jedna osobowość to tamta czeka długo na swoją kolejkę :-) Co z tego ze mnoga osobowości? :-)
zresztą ja to mało tu fotek mam. W ogole to ofiara jakaś jestem, dzisiaj wybrałem sie na focenie. Pięknie było, niebo piękne, ludzie jacyś fajni dzisiaj byli i co? i chce włączyć olka a tu jest juz na ON :-) Całą noc było i na mnie czekało i było z tego czekania wyczerpane :-)
tak wiec niech inni sie wypowiadają, ja tylko mowie ze widoczki nie podchodzą mi konkretnego typu, takiego zwyczajnego. Dałbym link do tych ktorych nie lubie ale co bede komus przykrość robił :-)
ps. a Mysi jest podszywaną wieśniaczką tak jak ty miastową? LE....LE....LE! :-P
Oj, oberwie Ci się za opróżnienie całej babcinej apteczki :D
Fajny pomysł, dla mnie troche zbyt ekstrmalne kontrasty, twarzy prawie nie widać, nawet jeśli taki był Twój zamiar - dla mnie stanowczo za cimna (oczy!). Ale to tylko moje zdanie, bardzo łatwo dorobić teorię do tego kontrastu twarz-tabletki :)
Pomysł fajny. Wykonanie - za Agą.
Ago ja juz nie mam ani babci ani dziadka :-)
Zdany byłem na lampę wbudowaną, nie mam nic innego. Chciałem ukryć te paskudne cienie powstałe po lampie. Zresztą wiecie ze ja lubie takie kontrasty :-)
zmiana która sugerował Lucca, aczkolwiek zmiana robiona przeze mnie stad prawdopodobienstwo niezrozumienia :-)
dzieki za komentarze
Wydaje mi się, że w kolorze lepiej, choć i tak szkoda tej wbudowanej lampy. Niby dobrze, że jest tak tajemniczo, ale trochę za bardzo te cienie "zjadły" twarz. Jak patrzę na to zdjęcie, to czuję się jakoś niewygodnie, dziwne uczucie. Nie lubię go, bo sprawia, że czuję się źle, ale jest mocne.
Pzdr
lepij! widać bardziej że kuracja potrzebna a i kolorowe tablety wzmagają efekt placebo!
Moim zdaniem też kolor lepszy, mniej rażą te kontrasty. Za przedmówcą - szkoda tej twarzy, mogłeś użyć innego źródła światła zamiast lampy - łatwiej by Ci było okiełznać całośc.
a mnie się ono juz nie bardzo widzi, teraz zrobiłbym z konkretną minką i wysiłkiem, zmeczeniem na twarzy.
Olac to, przyjdzie nastepny pomysł. Na razie gimnastykowac sie nie moge bo miałem właśnie wycinany brzuch :-) Nie bolało i ekipa była fajna :-)
O rany... to Ty z tą operacją to serio? :shock: To kuruj się bracie. Przejrzyj galerię Willowa, podobno koi u facetów to i owo... :)
no serio, zobaczyłem do tego w lampie operacyjnej te swoje flaki. Odbiło sie to paskudztwo od szkła wprost w moje oczy :-) To nie jest operacja, to bardziej chyba zabieg był.
Ale jak to zobaczyłem i odwróciłem głowe to pierwsze co pomyślałem, szkoda ze Olka nie mam :-) Ta krew, warstwa tłuszczu, oberżnięta skóra. Tak wokół tego położyć robale, ze niby jedzą hehehe