-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
diabolique
wraca do domu, zrzuca zdjęcia na kompa, niestety, światło było płaskie, kolory wyszły więc blade, balans bieli poszedł w kosmos, jak na złość zdjęcia były w jpg
no to co robić? przecież jakieś efekty dwugodzinnego łażenia muszą być! To odpalamy jakąś akcję czy preset, najlepiej scrackowany plugin do PS i robimy artyzm...
Niestety, fotografia do malowanie światłem. Jak go nie ma, to i czarnobiałe zdjęcia będą płaskie i bez wyrazu. Co robić? - głowi się więc fotograf amator?
Jak to co? Dodaje się kontrastu, suwak "clarity" do oporu w prawo, wyciągamy z cienia co się da kosztem absurdalności sceny (jedno słońce a światło zewsząd) i można wrzucać do internetu -voila! właśnie zostałem artystą!
Sugerujesz, że b/w nie wymaga odpowiedniego wywołania? Oczywiście, mówię o RAWach, bo kto robi w jpg i zdaje się na ułomną elektronikę w body.
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
helmuth
Jak ja uwielbiam tego typu, autorytatywne stwierdzenia.
Wiem, że nie podoba ci się mój styl pisania, ale zawsze możesz obalić mój sposób rozumowania odwołując się do argumentów i przedstawiając swój punkt widzenia. Tak funkcjonuje forum. To nie facebook, że tylko lajkujemy.
Quote:
Originally Posted by
zosia
Eee tam - to już jest niemodne i zupełnie nieartystyczne ;P... teraz się robi tak :D :
Też prawda :)
Quote:
Originally Posted by
salvadhor
Sugerujesz, że b/w nie wymaga odpowiedniego wywołania? Oczywiście, mówię o RAWach, bo kto robi w jpg i zdaje się na ułomną elektronikę w body.
Sugeruję, że wiele osób właśnie tak myśli. Nie, że tak jest.
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Znowu dyskusje o niczym istotnym! Przestańcie się doktoryzować....:roll:
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
diabolique
... zawsze możesz obalić mój sposób rozumowania odwołując się do argumentów i przedstawiając swój punkt widzenia.
Wybacz ale na argument "Bosz... co za bzdura" nie mam kontrargumentu.
Już jestem w tym wieku, że nie zależy mi, na udowodnieniu swojej racji. Po prostu, Twoja wypowiedź wydała mi się zbyt obcesowa.
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
helmuth
Wybacz ale na argument "Bosz... co za bzdura" nie mam kontrargumentu.
Już jestem w tym wieku, że nie zależy mi, na udowodnieniu swojej racji. Po prostu, Twoja wypowiedź wydała mi się zbyt obcesowa.
Zacytowałeś tylko jej fragment, bez dalszej części wypowiedzi.
Zobacz, zosia nie zgodziła się z moją wypowiedzią, przedstawiła swój punkt widzenia, a dyskusja była ciekawa mimo sporej różnicy zdań (tudzież niezrozumienia).
Spróbuj i ty napisać coś od siebie w temacie zamiast prowadzić prywatne wojenki i personalne podjazdy.
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
helmuth
Wybacz ale na argument "Bosz... co za bzdura" nie mam kontrargumentu./.../
A: "Dżzas nie słuchaj go!" Chwila i jest kontrargument.:mrgreen:
---------- Post dodany o 12:08 ---------- Poprzedni post był o 11:58 ----------
Quote:
Originally Posted by
diabolique
A to sorry... :)
Nauczony doświadczeniem mogę napisać typowy scenariusz powstawania typowej czarnobiałej fotki.
najpierw fotograf amator ma wolny czas więc postanawia pójść "na zdjęcia"
potem pstryka co mu się spodoba
wraca do domu, zrzuca zdjęcia na kompa, niestety, światło było płaskie, kolory wyszły więc blade, balans bieli poszedł w kosmos, jak na złość zdjęcia były w jpg
no to co robić? przecież jakieś efekty dwugodzinnego łażenia muszą być! To odpalamy jakąś akcję czy preset, najlepiej scrackowany plugin do PS i robimy artyzm...
Niestety, fotografia do malowanie światłem. Jak go nie ma, to i czarnobiałe zdjęcia będą płaskie i bez wyrazu. Co robić? - głowi się więc fotograf amator?
Jak to co? Dodaje się kontrastu, suwak "clarity" do oporu w prawo, wyciągamy z cienia co się da kosztem absurdalności sceny (jedno słońce a światło zewsząd) i można wrzucać do internetu -voila! właśnie zostałem artystą!
Muszę pozostawić całość posta, ponieważ odnoszę wrażenie, że zbyt wiele osób traktuje BW jako lajtową poprawę skopanej kolorowej fotki.
A tym samym rośnie mit: BW łatwiej "wypolerować" a nic bardziej mylnego!
Zda się Miron pisał o tym, że cyfrową czarno-białą fotę trudniej wołać i doprowadzić do ładu i pod tym chciałem się podpisać.
Ale czy to stawia ją wyżej? Niee to grupa wielbicieli BW po prostu skuteczniej promuje swojego faworyta od grupy wielbicieli
koloru. To jest lekka paranoja fotografia tak czarno-biała, jak i kolorowa może być piękna albo tragiczna.
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Przyznam, że bardziej w tym wątku zależało mi na praktycznych wskazówkach(już co nieco było) lub np. wstawianiu dwóch zdjęć(kolor i cz.b.) i pokazanie dlaczego akurat jedno, czy drugie jest w tym przypadku lepsze, niż na teoretycznych dyskusjach.
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
za późno :)
teraz nikt ci zdjęcia cz-b niewrzuci żeby niewyjśc na pseudoartistę ;P
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
jaclas
Przyznam, że bardziej w tym wątku zależało mi na praktycznych wskazówkach(już co nieco było) lub np. wstawianiu dwóch zdjęć(kolor i cz.b.) i pokazanie dlaczego akurat jedno, czy drugie jest w tym przypadku lepsze, niż na teoretycznych dyskusjach.
Sądzę, że wyobraźni Ci nie brakuje. Dlaczego akurat kolor ma przewagę nad czarno białym (bądź odwrotnie) takie przykłady bez zdjęć można sobie przedstawić. Naprzykład jedziesz samochodem na niebie pojawiła się wyjątkowo piękna tęcza (jeszcze takiej nie widziałeś) na dodatek krajobraz, pola, wyjątkowo sprzyjają kolorystycznie i jakbyś to pokazał w B&W czy w kolorze? Inny przykład, nurkujesz w ciepłych morzach, rafa koralowa, piękne egzotyczne kolorowe rybki, pokażesz to w czerni i bieli? Ktoś się nad tym wtedy zachwyci?
edit
Z takich naszych bardziej przyziemnych przykładów np. kwiaty najcześciej bedą lepiej wygladały w kolorze (chyba, ze zależy tylko na kształcie to moze być b&W)) także makro wyjątkowo rzadko lub wogóle nie widzi się w czerni i bieli. Krajobrazy powiedzmy już prawie pół na pół dobrze wygladają choć też częściej są pokazywane w kolorze.
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
diabolique
A to sorry... :)
Nauczony doświadczeniem mogę napisać typowy scenariusz powstawania typowej czarnobiałej fotki.
najpierw fotograf amator ma wolny czas więc postanawia pójść "na zdjęcia"
potem pstryka co mu się spodoba
wraca do domu, zrzuca zdjęcia na kompa, niestety, światło było płaskie, kolory wyszły więc blade, balans bieli poszedł w kosmos, jak na złość zdjęcia były w jpg
no to co robić? przecież jakieś efekty dwugodzinnego łażenia muszą być! To odpalamy jakąś akcję czy preset, najlepiej scrackowany plugin do PS i robimy artyzm...
Niestety, fotografia do malowanie światłem. Jak go nie ma, to i czarnobiałe zdjęcia będą płaskie i bez wyrazu. Co robić? - głowi się więc fotograf amator?
Jak to co? Dodaje się kontrastu, suwak "clarity" do oporu w prawo, wyciągamy z cienia co się da kosztem absurdalności sceny (jedno słońce a światło zewsząd) i można wrzucać do internetu -voila! właśnie zostałem artystą!
Cóż mamy rózne doświadczenia...
Nie używam scrakowanych pługinów, używam histogramu, mam świadomośc co to jest balans bieli, prawie nie uzywam suwaka clarity i na pewno nie przesunę go do końca skali czy możliwości prograamu, nie aspiruję też na artystę i znowu wyszedłem na odmieńca.
Byłbym wdzięczny gdybyś użył lepiej naszego wspólnego bogatego polskiego języka i nie stosował takich jak powyższe uproszczeń.
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
diabolique
A to sorry... :)
Nauczony doświadczeniem mogę napisać typowy scenariusz powstawania typowej czarnobiałej fotki.
Nauczony własnym doświadczeniem, jak mniemam. Gburowatość nabyta, czy wyuczona...whatever.
Panowie nie zmieniajcie się, to nie ma sensu.
pozdrawiam.
-
4 Attachment(s)
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
diabolique
Dobra, doprecyzuję. Nie jest to moje odkrycie tylko znana fotografom zasada:
- w kolorze fotografujemy, gdy chcemy zwrócić uwagę odbiorcy na szczegóły
- czarnobiałe fotografie mają zwrócić uwagę odbiorcy na przedstawione emocje i wzajemne relacje.
Dlatego fotografuję w czarnobieli.
Tyle. Nie ma co dorabiać ideologii.
Nie wiem, czy tak kategorycznie sformułowana zasada zawsze się sprawdza. Diabolik na pewno mówi głównie o najbliższej sobie dziedzinie - streetowi czy dokumentowi, gdzie treść jest jednak najważniejsza. Trudno mówić o "emocjach i wzajemnych relacjach" w zdjęciach, gdzie główny nacisk położony jest na formę. Myślę, że bardziej sprawdziłaby się nasza "teoria" o wnoszeniu lub niewnoszeniu czegoś do zdjęcia koloru lub czerni i bieli, bo można to odnieść do większości dziedzin.
Posłużę się przykładami z własnego, malutkiego podwórka. Na obu przykładach trudno mówić o emocjach i relacjach. Również o oddawaniu szczegółów. Dla mnie to tylko zabawa formą. W jednym przykładzie kolor coś wnosi. W drugim - mi przeszkadza.
Przykłady mało wybitne ale chyba zrozumiałe?
Tu kolor i dla porównania szarości.
Attachment 117847Attachment 117846
Tu zaś efekt końcowy - cz-b, a dla porównania kolor.
Attachment 117848Attachment 117849
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
apz
Cóż mamy rózne doświadczenia...
(...)
Byłbym wdzięczny gdybyś użył lepiej naszego wspólnego bogatego polskiego języka i nie stosował takich jak powyższe uproszczeń.
Cóż, napisałem "typowy scenariusz powstawania typowej czarnobiałej fotki" i myślę, że wiele osób się ze mną zgodzi, że BARDZO duży odsetek (czytaj: znakomita większość) czarnobiałych fotografii tak własnie powstaje. Nigdzie nie napisałem, że wszystkie, więc gdzie tu uproszczenie?
Tym bardziej, że Saboor napisał dokładnie to samo
Quote:
Originally Posted by
Saboor
(...)odnoszę wrażenie, że zbyt wiele osób traktuje BW jako lajtową poprawę skopanej kolorowej fotki.
(...)
Czy jego wypowiedź też odniosłeś do siebie?
Quote:
Originally Posted by
bufetowa
Nie wiem, czy tak kategorycznie sformułowana zasada zawsze się sprawdza.
Cóż - zasada jest zasadą. Nie ja ją sformułowałem, tylko ludzie, którzy na czarnobiałej fotografii zęby zjedli.
Oczywiście od każdej zasady są odstępstwa, ale jakieś ogólne wytyczne trzeba mieć.
Wszystkim zapewne znane jest powiedzenie, że aby łamać zasady trzeba je najpierw znać :)
---------- Post dodany o 16:48 ---------- Poprzedni post był o 16:46 ----------
Quote:
Originally Posted by
jarek_gd
Nauczony własnym doświadczeniem, jak mniemam. Gburowatość nabyta, czy wyuczona...whatever.
Cokolwiek masz na myśli.
Jeśli nie zgadzasz się z moim zdaniem, chętnie poznam również twoją opinię.
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
bufetowa
...Posłużę się przykładami z własnego, malutkiego podwórka. Na obu przykładach trudno mówić o emocjach i relacjach. Również o oddawaniu szczegółów. Dla mnie to tylko zabawa formą. W jednym przykładzie kolor coś wnosi. W drugim - mi przeszkadza.
Przykłady mało wybitne ale chyba zrozumiałe?
Tu kolor i dla porównania szarości.
Attachment 117847Attachment 117846
Tu zaś efekt końcowy - cz-b, a dla porównania kolor.
Attachment 117848Attachment 117849
Dzięki. Na takie coś czekałem.
Prawdę mówiąc, gdybym miał dokonać wyboru, miałbym kłopot. Być może z pierwszego zestawu wybrałbym kolor, a z drugiego cz.b.(ze względu na plamę na murze, która nieco odciąga wzrok, ale znowu szkoda tego fajnego wieczornego(chyba?) światła, ale znowu w cz.b. bardziej wpada w oko to, co najważniejsze, czyli układ cieni)
Nie jest więc łatwo dokonać ostatecznego wyboru. Przynajmniej nie zawsze.
............
Podziękowałbym plusem, ale wiadomo:)
-
2 Attachment(s)
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Które lepsze? Kolorowe, czy cz.b., a może oba do niczego?
1.Attachment 118099 2.Attachment 118100
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
jaclas
Które lepsze? Kolorowe, czy cz.b., a może oba do niczego?
Zależy, które się Tobie bardziej podoba :).
Dla mnie osobiście kolor jest lepszy - takie trochę sprane kolory jak z dawnych kolorowych klisz :)
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Ciężka sprawa z tym B/W. Niby jest, ale jakoby nie było, bo używanie zarezerwowane do prezentowania 'wzniosłych i artystycznych' form fotograficznych. Można się udusić przy intensywnym zastanawianiu się 'czy to już ten kadr', aby użyć tylko szarości na zdjęciu...
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
jaclas
Przychylam się do drugiej opinii, dla mnie oba do kosza...
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
a czy ktoś byłby w stanie wskazać jakieś książki/poradniki/tutoriale, dzięki którym można się nauczyć prawidłowej konwersji koloru do cz-b? Póki robię to samemu trochę "na czuja" ale lektura wątku pokazuje, że chyba warto się doszkolić :)
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
szafir51
a czy ktoś byłby w stanie wskazać jakieś książki/poradniki/tutoriale, dzięki którym można się nauczyć prawidłowej konwersji koloru do cz-b?
Na allegro jest dość bogata oferta, łatwa do wyszukania. Trudno doradzić jakąś książkę, bo każdy ma swój sposób przyswajania wiedzy i styl danego autora może ci po prostu nie wchodzić do głowy.
Beardsworth, Busselle, Davis, to kilka dobrych nazwisk.
PS. Moim zdaniem źle podchodzisz do zagadnienia - dobra fotografia czarno-biała to nie jest kwestia konwersji, tylko najpierw postrzegania. Fajnie właśnie na ten temat pisze Busselle, opisując zdjęcia w ten właśnie sposób - jaka była sytuacja (patrzenie), na co zwrócił uwagę (myślenie) itd (działanie). Jednak część książki dotyczy klasycznej ciemni, więc nie chcę jej polecać, skoro szukasz czegoś typowo o cyfrowej obróbce.
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
szafir51
a czy ktoś byłby w stanie wskazać jakieś książki/poradniki/tutoriale, dzięki którym można się nauczyć prawidłowej konwersji koloru do cz-b? Póki robię to samemu trochę "na czuja" ale lektura wątku pokazuje, że chyba warto się doszkolić :)
Wszystkie ksiazki tak wlasnie proponuja-na czuja,tylko to bardzo pokretnie opisuja.
Wez kilka niebieskich kredek kazda z troche innym niebieskim.Jak rowniez kilka zielonych i czerwonych.Dla utrudnienia dodaj kilka brazowych.Fotografuj je na rozrzucone na zielonym trawniku.Pozniej sobie je tak konwertuj na fotce aby kazda z nich miala inny odcien szarosci.Nic wiecej nie trzeba do nauki.A jeszcze jak bedziesz ustawienia notowal i opisywal to jestes autorem i nie musisz szukac zadnej ksiazki.
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
PS. Moim zdaniem źle podchodzisz do zagadnienia - dobra fotografia czarno-biała to nie jest kwestia konwersji, tylko najpierw postrzegania. Fajnie właśnie na ten temat pisze Busselle, opisując zdjęcia w ten właśnie sposób - jaka była sytuacja (patrzenie), na co zwrócił uwagę (myślenie) itd (działanie). Jednak część książki dotyczy klasycznej ciemni, więc nie chcę jej polecać, skoro szukasz czegoś typowo o cyfrowej obróbce.
Sęk w tym, że aparat cyfrowy robi zdjęcia kolorowe (RAW), które trzeba potem przekonwertować do czerni i bieli. Można zdać się na pliki jpeg przetworzone już przez aparat zgodnie z koncepcją inżyniera, który robił oprogramowanie aparatu, ale skąd on miałby wiedzieć, co ja fotografuję? :P
W gruncie rzeczy robię to, co napisał Mirek - obserwuję zachowanie poszczególnych kolorów podczas konwersji do cz-b. Znalazłem dość ciekawy sposób obróbki polegający na dzieleniu zdjęcia na obszary o jednakowej kolorystyce i ich niezależnej obróbce. Dzięki temu można np. wyciągnąć ładne niebo przy zachowaniu dobrego odwzorowania zieleni czy czerwieni. Cóż, zgłębiam temat dalej :)
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
No co wy? Daliście się znowu wpuścić w dyskusję o fotografii cz-b.
Przecież nie od wczoraj wiadomo (z nonsensopedii) że prawdziwy artysta robi tylko w czerni i bieli: twarz starej kobiety albo d*pę młodej, w zależności od wybranego nurtu. :wink:
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Jestem za kolorem, bo.
*Swiat jest kolorowy i tak go postrzegam.
*Wszyscy artyści postrzegali świat w kolorze, nie ma obrazów czarno białych. Tylko proszę bez przykładów gniotów typu czarny kwadrat na białym tle.
*Kolor jest trudniejszy w aplikacji, bo oprócz aranżacji kadru i kompozycji, wymaga myślenia w kategoriach doboru kolorów.
*Fotografia czarno- biała wynikła z ułomności samej sztuki fotograficznej. Takie były możliwości techniczne więc je wykorzystywano. Gdyby fotografia zaistniała jako kolorowa od początku, nie byłoby czarno białej.
*"Lemingi fotograficzne" lubują się w fotografii czarno- białej, to takie trendy& jazzy& cool. Ja nie jestem lemingiem.
*Owszem są piękne fotki czarno- białe, zachwycają doborem tematu, emocjami, fakturą itp. Co nie znaczy, że wykonane w kolorze byłyby gorsze.
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
chomsky
Jestem za kolorem, bo.
*Swiat jest kolorowy i tak go postrzegam.
*Wszyscy artyści postrzegali świat w kolorze, nie ma obrazów czarno białych. Tylko proszę bez przykładów gniotów typu czarny kwadrat na białym tle.
*Kolor jest trudniejszy w aplikacji, bo oprócz aranżacji kadru i kompozycji, wymaga myślenia w kategoriach doboru kolorów.
*Fotografia czarno- biała wynikła z ułomności samej sztuki fotograficznej. Takie były możliwości techniczne więc je wykorzystywano. Gdyby fotografia zaistniała jako kolorowa od początku, nie byłoby czarno białej.
*"Lemingi fotograficzne" lubują się w fotografii czarno- białej, to takie trendy& jazzy& cool. Ja nie jestem lemingiem.
*Owszem są piękne fotki czarno- białe, zachwycają doborem tematu, emocjami, fakturą itp. Co nie znaczy, że wykonane w kolorze byłyby gorsze.
Jest bardzo dużo monochromatycznych grafik :)
Myślę, że jest wiele zdjęć, które byłyby dużo gorsze w kolorze niż w cz-b.
Co dla mnie oznacza, że być może jestem lemingiem? Nie bardzo rozumiem...
Pozdr
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
szafir51
a czy ktoś byłby w stanie wskazać jakieś książki/poradniki/tutoriale, dzięki którym można się nauczyć prawidłowej konwersji koloru do cz-b?
Napisać można dużo i dużo napisano. Podstawą jest zrozumienie zastosowania filtrów kolorowych w fotografii czarno-białej. Tu od czasów aparatów na klisze wiele się nie zmieniło, teraz jest wygodniej bo nie trzeba żonglować kolorowymi szkiełkami. Oczywiście cyfrowa obróbka oferuje dużo, dużo więcej. Można się w temacie doktoryzować, ale IMHO podstawy wystarczą. Łatwo tu wpaść w pułapkę gdzie jest za dużo techniki, a za mało przekazu.
Quote:
Originally Posted by
szafir51
W gruncie rzeczy robię to, co napisał Mirek - obserwuję zachowanie poszczególnych kolorów podczas konwersji do cz-b.
I bardzo dobrze. Praktyczną odmianą ćwiczenia zaproponowanego przez Mirka może być zabawa aparatem. Wszystkie nowe Olki oferują obraz w skali szarości wraz z symulacją podstawowych filtrów kolorowych: żółtego, pomarańczowego, czerwonego i zielonego. Działanie filtrów można obserwować na wyświetlaczu/w wizjerze jeszcze przed zrobieniem zdjęcia.
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Może jestem w błędzie ale tak zauważyłem, że większy poklask, uznanie, jeśli chodzi o konwersję do czerni i bieli maja fotografie gdzie naprawdę ta czerń i biel dominuje, a mało jest odcieni szarości. Czyli bardzo duży kontrast z głębokimi czerniami. Pomijam takie zamierzone fotografie gdzie rzeczywiście jest tylko czerń i biel (bądź dwa odcienia szarości) oraz pasuje to do zdjęcia. (np. 2 miejsce w Fotografii Miesiąca Kwietnia.)
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
To chyba chwilowa moda. Wystarczy zajrzeć do wątku analogowego - tam szarości co niemiara. A że mniej przebojowe... ;)
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
A ja tam wolę czarno-białe fotografie, od warunkiem, że są w kolorze ;). A tak na poważnie, to lubię fotografie czarno-białe, pod warunkiem, że nie odczuwam na niej braku koloru, że mi go w danym kadrze nie brakuje. Ale jest ich niewiele, a z cyfry jeszcze mniej.
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Żeby wsmakowac sie w czarnobiala fotografię, polecam zdjecia Salgado.
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
wuzet
Żeby wsmakowac sie w czarnobiala fotografię, polecam zdjecia Salgado.
Trudno zaprzeczyć ;)
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
barmichal76
Jest bardzo dużo monochromatycznych grafik :)
Myślę, że jest wiele zdjęć, które byłyby dużo gorsze w kolorze niż w cz-b.
Co dla mnie oznacza, że być może jestem lemingiem? Nie bardzo rozumiem...
Pozdr
Tak, są grafiki monochromatyczne. Były to prace, szkice robocze wykonywane na szybko jako pamietniki z podróży, szkice na gorąco, lub szkice do dalszego wykorzystania w pracowni. Pochodne drzeworytów jako konieczność wykonania wielu reprodukcji- forma druku. Wszystko to, to "ułomnośći" działalność uboczna. Oczywiście są wśród nich arcydzieła. Z czasem szkice piórkiem, kredą, węglem stały się dość popularne. Nadal to "ułomność", bo świat jest kolorowy. Gdyby był czarno- biały byłby chory.
Lemingi lecą za modą, choć nie wiedzą dlaczego i jaką to da korzyść. Chcą być artystami za wszelką cenę i nijakim kosztem.
Jestem przekonany, że nie jesteś lemingiem.
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Świat czasem jest kolorowy, a czasem jest czarno-biały. I kto powiedział, że czasem nie jest chory? 100% koloru jest tylko w gazetkach pewnego kościoła.
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
chomsky
Tak, są grafiki monochromatyczne. Były to prace, szkice robocze wykonywane na szybko jako pamietniki z podróży, szkice na gorąco, lub szkice do dalszego wykorzystania w pracowni. Pochodne drzeworytów jako konieczność wykonania wielu reprodukcji- forma druku. Wszystko to, to "ułomnośći" działalność uboczna. Oczywiście są wśród nich arcydzieła. Z czasem szkice piórkiem, kredą, węglem stały się dość popularne. Nadal to "ułomność", bo świat jest kolorowy. Gdyby był czarno- biały byłby chory.
Lemingi lecą za modą, choć nie wiedzą dlaczego i jaką to da korzyść. Chcą być artystami za wszelką cenę i nijakim kosztem.
Jestem przekonany, że nie jesteś lemingiem.
Grafika jest oddzielnym kierunkiem na studiach artystycznych. Trudno więc zgodzić się, że artyści kończą taki kierunek po to tylko, żeby potem kontynuować edukację na kierunku malarstwo ;)
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
bufetowa
Świat czasem jest kolorowy, a czasem jest czarno-biały. I kto powiedział, że czasem nie jest chory? 100% koloru jest tylko w gazetkach pewnego kościoła.
Granatowa fioletowość i siność świata przed wschodem?
Za to żal by mi było różowego światła o wschodzie i zachodzie słońca. W wielu pozostałych przypadkach mogę z koloru bez żalu zrezygnować, bo to i tak tylko ułłuda jest.
Mózgowe przetworzenie fali elektromagnetycznej.
Wrażenie w stu procentach subiektywne i zależne od konstrukcji receptorów odbiorcy....
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Świat jest oczywiście kolorowy, ale czy nie jest tak, że jednego dnia ten sam obraz widzimy w żywych barwach, innego niemal tylko w szarościach? Dlaczego nie mielibyśmy czasem zarejestrować otaczającego nas świata w pełnowartościowej, monochromatycznej wersji?
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Chwila. Skoro kolory tego świata to kwestia ogłupiania naszych zmysłów, to... Tak samo robią nas w konia kolory czarny i biały, które też mogą być wytworem kołaczących się tu i ówdzie fal.
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
-
2 Attachment(s)
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Quote:
Originally Posted by
barmichal76
Grafika jest oddzielnym kierunkiem na studiach artystycznych. Trudno więc zgodzić się, że artyści kończą taki kierunek po to tylko, żeby potem kontynuować edukację na kierunku malarstwo ;)
W szkole muzycznej skończył kierunek fortepian a gra na gitarze- możliwe? Kończył skrzypce a gra na trąbce, więc Twój argument jest nieprzekonujący.
Quote:
Originally Posted by
salvadhor
Skoro kolory tego świata to kwestia ogłupiania naszych zmysłów, to... Tak samo robią nas w konia kolory czarny i biały ...
Jeżeli już jesteśmy tacy precyzyjni to widzenie kolorów, to nie jest efekt ogłupiania naszego mózgu, tylko budowy ludzkiego oka.
Natomiast nie ma czegoś takiego jak kolor czarny- to brak jakiejkolwiek barwy. Nic się nie odbija od powierzchni przedmiotów i nic nie dociera do oka.
Odwrotnie jest z białym kolorem- wszystkie barwy odbijają się w równym stopniu.
Co do tematu, to uważam, że to co w naturze jest atrakcyjne w kolorze powinno być pokazane w kolorze. Pokazanie tego w BW, wymaga umiejętnej konwersji aby w efekcie, zamiast kolorów, uzyskać wiele odcieni szarości.
Prosty przykład- lepszy kolor czy bw?
Attachment 118278Attachment 118277
-
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Zebra tez nas robi w jajo.My myslimy ze ona jest biala czarne pasy a ona przecie jest czarna w biale pasy.