-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Czyli lać dlatego że mahoń afrykański to inny mahoń niż Ty uznajesz a nie dlatego, że Pan sprzedał tanie czerwone meranti żeby oszukać i udawać że to mahoń ?
O widzisz. Jak fajnie że zaczynamy gadać z zgodnie z nomenklaturą i już zaczyna się przewijać i mahoń afrykański i mahoń amerykański :)
Na ostatniej fakturze są różne rzeczy, mahoń sapeli, mahoń afrykański, wenge i jesion. Z całą pewnością nie ma Meranti :) , kóre również w tym samym miejscu mozna sobie nabyć.
Co do CITES to w ogóle warto wspomnieć że dotyczy to każdego kto jeździ na wakacje. Czasem znajdziemy muszle na brzegu, czasem chcemy sobie kupić pamiątke w danym kraju i przywieźć do domu... I trzeba "zachować pozor" :)
Wszystko zależy w którym załączniku jest zwierz / roślina. Bo jeśli w pierwszym to nawet jeśli jest z hodowli - nie ma najmniejszej opcji aby go albo jego kawałki wprowadzać do obrotu czy wjeżdżać do państw które przystąpiły do konwencji. Są jakieś wyjatki ale rzadkie i raczej naukowo a nie handlowo...
Jesli w II to wystarczy kwit. a bez kwitu można pójść siedzieć
Nie ma znaczenia czy sami zabiliśmy zwierza czy znaleźlismy kawałek wyrzucony przez morze. - ułamaną gałąź - nikogo to nie będzie obchodziło.
http://www.wwfpl.panda.org/rss.cfm?4120
http://www.wwfpl.panda.org/fakty_cie...f/pamiatki.cfm
Co więcej można mieć w domu rzeczy Citesowe to nie jest nielegalne - u mnie w domu niestety jest masa wyrobów z CITESowych zwierząt czy roślin. Niestety... - jakieś takie upodobanie moich przodków że jak jeździli przywozili sobie np pamiątki z kości słoniowej albo koralowce rafotwórcze - co w świetle moich poglądów godne pochwały nie jest.
Ale - mogę sobie taki kawałek kości słoniowej spokojnie mieć - nie jest to nielegalne. Mogę go komuś dać. Jeśli już sprzedam albo będę chciał przewieźć przez granicę - pójdę siedzieć.
Kiedyś na Okęciu fotografowałem wszystko zwierzęce co celnicy skonfiskowali i podlegało pod CITES - we łbie się nie mieści jakie te ludzie są głupie. Poczynając od popielniczek z żółwii szylkretowych, poprzez skóry z krytycznie zagrożonych gatunków a na otwieraczach do piwa z rogu nosorożca szalach shatoosh i sproszkowanych rogów nosorożca coby kuśka lepiej stała....
---------- Post dodany o 22:09 ---------- Poprzedni post był o 22:06 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
Janko Muzykant
Wąska definicja, gdyż oznacza to także modę na materiały naturalne, tanie.
heheheh - to nie :) rustykalizm powinien iść w stronę camera obscura z "dehdury" :)
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Gratuluje dyskusji. Nigdy nie myślałem że na forum fotograficznym będzie się dyskutowało o gatunku drewna użytym do budowy aparatu. Swoją drogą jestem ciekawy finalnego efektu po zeskanowaniu na skanerze bębnowym.
PS.
Ładny aparat... podoba mi się. ;-)
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Ja to chyba jednak wolalbym kosztowac takie prawdziwe salami z wloch czy wegier, niz takie salami co w makrecie po dziewuecdziewiedziesiatdziewiec sie sprzedaje :)
Wole tez zezrec prawdziwa kure ze wsi polskiej takiej od babiczki, niz klona i to jeszcze napchanego GMO, tuczonego chowem intensywnym w 4 poziomowej klacie...
Nazewnictwo wazna rzecz, jednakowoz orginalnosc chyba jednak wazniejsza :)
pozdro
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Czy rozumiesz roznice o czym ja pisalem i ty??
Ja napisalem,ze na tym zdjeciu z aparatem kawalek drewna rozpoznaje jako meranti.Jesli jestes w stanie na orginale rozpoznac to jako mahon to chwala Ci,ale nie pisz mi ,ze jesli Ci facet na kwicie napisal mahon to to jest mahon.Opierasz sie na tym co masz na kwicie,rachunku czy cos tam.Ja patrze na zdjecie.
Tak samo jak napisales,ze masz pozycje wenge i zrobisz fotke jej to ja ci napisze,ze rozpoznaje to jako massarandube.Bedziesz wtedy twierdzic,ze jednak to jest wenge nie wiedzac jak je i po czym odroznic.
Skonczmy temat bo to nie ma sensu.
A z tym posiadaniem i przewozeniem to masz 100% racji.
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Cytat:
Zamieszczone przez
nyny
Ja to chyba jednak wolalbym kosztowac takie prawdziwe salami z wloch czy wegier, niz takie salami co w makrecie po dziewuecdziewiedziesiatdziewiec sie sprzedaje :)
Wole tez zezrec prawdziwa kure ze wsi polskiej takiej od babiczki, niz klona i to jeszcze napchanego GMO, tuczonego chowem intensywnym w 4 poziomowej klacie...
Nazewnictwo wazna rzecz, jednakowoz orginalnosc chyba jednak wazniejsza :)
pozdro
Ja tam wolę otwierać piwo otwieraczem z trzonkiem z PCV niż wyrobem z CITESowych gatunków. Wolę też kiepa strząsać do puszki po piwie niż do popielniczki z łapy goryla a parasolkę wolę ciepnąć w plastikowy kubeł niż w stojak z łapy słonia. Wolę zjeść kotlet ze świni niż z wieloryba. No ale ktoś handel CITESowymi gatunkami musi napędzać :)
Kość słoniowa, mahoń amerykański, skóra z węża, szalik z antylopy cziru. Oryginalne najważniejsze ! a nie jakieś tam substytuty
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Tak.Tylko kupujac plastikowy stojak na parasolki niech Ci sprzedawca nie wciska na rachunku,ze to jest lapa slonia w orginale,mimo ze jest bardzo podobna.Chociaz jesli ktos nie widzial nigdy slonia i plastikowego stojaka to moze nie warto takiego wyprowadzac z niewiedzy.
I o to chyba tu chodzi,bo pozniej taka sie tlumaczy,ze nie wiedziala,ze torebka od Gucci to nie reklamowka z aldika,a prawie takie same.
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Cytat:
Zamieszczone przez
dobas
Ja tam wolę otwierać piwo otwieraczem z trzonkiem z PCV niż wyrobem z CITESowych gatunków. Wolę też kiepa strząsać do puszki po piwie niż do popielniczki z łapy goryla a parasolkę wolę ciepnąć w plastikowy kubeł niż w stojak z łapy słonia. Wolę zjeść kotlet ze świni niż z wieloryba. No ale ktoś handel CITESowymi gatunkami musi napędzać :)
Do otwierania piwa nie uzywam z reguly otwieraczy...
Papierochow nie pale...
Parasolek tez nie nosze...
Kuchnie jak najbardziej preferuje orginalna...
Cytat:
Zamieszczone przez
dobas
Kość słoniowa, mahoń amerykański, skóra z węża, szalik z antylopy cziru. Oryginalne najważniejsze ! a nie jakieś tam substytuty
Tego komentowac nie bede, gdyz nie sa to dla mnie zadne preziosa...
p.s. Moja dygresja tyczyla sie raczej nomenklatury nazewniczej wynikajacej z pochodzenia danej rzeczy, tak swoja droga :)
pozdro
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Cytat:
Zamieszczone przez
Mirek54
Czy rozumiesz roznice o czym ja pisalem i ty??
Ja napisalem,ze na tym zdjeciu z aparatem kawalek drewna rozpoznaje jako meranti.Jesli jestes w stanie na orginale rozpoznac to jako mahon to chwala Ci,ale nie pisz mi ,ze jesli Ci facet na kwicie napisal mahon to to jest mahon.Opierasz sie na tym co masz na kwicie,rachunku czy cos tam.Ja patrze na zdjecie.
Tak samo jak napisales,ze masz pozycje wenge i zrobisz fotke jej to ja ci napisze,ze rozpoznaje to jako massarandube.Bedziesz wtedy twierdzic,ze jednak to jest wenge nie wiedzac jak je i po czym odroznic.
Skonczmy temat bo to nie ma sensu.
A z tym posiadaniem i przewożeniem to masz 100% racji.
Rozpoznać na oryginale - zadna sztuka ale rozpoznać na małym zdjęciu i poinformować kogoś, że kupił podróbę - to już jest wyczyn :)
Opieram się na wiedzy którą mają dwie osoby zajmujące się drewnem od kilkudziesięciu lat. Na świadomości że mało komu opłaca się sprzedawać w cywilizowanym świecie w sklepie a nie na ulicy w Delhi szkło wmawiając ludziom że to brylanty. Podobnie jak mało komu szanującemu się opłaca się wciskać kit sprzedając meranti. To jest dobre jak się sprzedaje "rolexa" na ulicy albo "złoto" na bazarze... a nie jak się prowadzi biznes...
Ja patrzę na drewno, i transakcję dwójki ludzi znających się na drewnie. Dwójki ludzi, którzy w odróżnieniu od Ciebie ten kawałek drewna widzieli na żywo, dotykali, mieli w ręku.. Ty patrzysz na zdjęcie 1000 px w którym kawałek drewna zajmuje jakieś 10 % i piszesz mi że to nie mahoń tylko ściema którą się wciska ludziom bo tańsza. Albo kupujacy dał się zrobic w jajo a sprzedający go orżnął a spec to wyłapał albo Ktoś na forum pisze bezpodstawnie oczerniając sprzedawcę i podważając znajomość tematu kupca.
Był bym bardzo sceptyczny jeśli miałbym komuś na podstawie miniaturki zdjęcia powiedzieć czy patrzymy na kwarc, cyrkonię czy korund.
Stąd wielki był mój podziw dla Twych umiejętności do czasu gdy totalnie błędnie nie oznaczyłeś pokazanych trzech fragmentów drewna.
Nie napisałeś że ty je tak rozpoznajesz - napisałeś:
Cytat:
Na fotce u Ciebie jest meranti a nie mahon.Moze i kupowales mahon ale tu na focie masz meranti. Porownujac do sloi i ich formy to machon ma takie jak grusza ,jablon,a meranti jak wiaz,swierk.
Wywarło to na mnie wielkie wrażenie, ba nawet się zestresowałem że daliśmy się oszukać ale tylko do momentu jak nie spędziłem całego dnia na czytaniu na ten temat. I do momentu w którym zdjęć wziętych z opisu drewna nie sklasyfikowałeś totalnie błędnie. Wtedy autorytet speca , który Nie jest w stanie rozpoznać tego drewna na podręcznikowym obrazku wziętym ze strony wood database, trochę w tej materii przygasł...
No bo skoro na dwóch wzorcowych obrazkach nie rozpoznałeś meranti - to na jakiej podstawie mam przypuszczać że jest tak jak piszesz, czyli że na zdjęciu z aparatem meranti trafnie rozpoznajesz ?
Taki jest mój tok rozumowania. Myślę, że spec odróżniłby te 3 obrazki zważywszy na fakt, że trzecie jest zupełnie inne od pierwszego i drugiego.
Oczywiście można przyjąć że nie tylko myli się sprzedawca, kupujący, ale również że jest błąd na stronie z kluczem do rozpoznawania tego drewna...
Masz rację - sądzę że tematu nie ma co dalej ciągnąć. Może inaczej bym podchodził do wypowiedzi gdybyś trafnie oznaczył pokazane zdjęcia jednak tak się nie stało....
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
dobas
chrzanić te deski, zdjęcia rób i pokazuj!
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Cytat:
Zamieszczone przez
nyny
Do otwierania piwa nie uzywam z reguly otwieraczy...
Papierochow nie pale...
Parasolek tez nie nosze...
Gwoli scisłości Ja tyż piwo otwieram czymkolwiek, fajek nie palę parasolek nie używam. :) tak tylko napisałem hipotetycznie
Nomenklatura i nazewnictwo jest czymś czego należy się trzymać zwłaszcza jeśli komuś w sposób pewny i stanowczy tłumaczymy że jest w błędzie.
Zobacz
Argument : "to inny mahoń niż ja akceptuję" przemawia do mnie mniej niż definicja. Po coś tę definicję mamy przecie...
jeśli z definicji nomenklatury czy taksonomii coś wynika tego się trzymamy. Dla kowalskiego bielik to orzeł. z definicji czy nomenklatury czy taksonomii bielik to nie orzeł. I czego się trzymamy ? definicji ? Czyy tego że dla mnie bielik to orzeł ?
bo dla kogoś może mahoń to tylko mahoń amerykański a dla mnie mahoń to tylko mahoń z "Swietenia mahagoni"
I jaki to argument ?? kto ma rację ?
Nie jest ważne to co ktos uznaje, ale to co się kryje pod danym pojęciem - inaczej ciężko było by się nam dogadać w ogóle - choć i tak łatwo nie jest :)
---------- Post dodany o 23:04 ---------- Poprzedni post był o 23:01 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
szafir51
dobas
chrzanić te deski, zdjęcia rób i pokazuj!
Tajest. Chrzanić deski chrzanić sklejki :)
Zdjęcia ?? Kto by to nosił :)
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
No to to widzisz ile juz umiesz.Wystarczylo Ci pol dnia poczytac neta i poogladac fotki,a ja bedny siedze juz w tym ponad 30 lat i tak malo umiem.Napisalem Ci wyraznie ,ze rozpoznaje na zdjeciu,zaznaczylem ,ze "moze",nie napisalem,ze jestem pewny.Naswietlilem Ci problem jaki moze byc.
Ty jednak poustawiales wszystkich po katach,podkresliles Swoja wiedze,poparles sytuacjami,doswiadczeniem.Jednym slowem wielkosc blysla.Jak zwykle.
Moge Cie zapewnic,ze 90% handlarzy drewnem w polsce i nie tylko nie odroznia w naturze rodzajow drewna egzotycznego.Opieraja sie na nazwach w papierach i pozyczanych probkach zdjeciowych.
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Cytat:
Zamieszczone przez
dobas
Nomenklatura i nazewnictwo jest czymś czego należy się trzymać zwłaszcza jeśli komuś w sposób pewny i stanowczy tłumaczymy że jest w błędzie.
Dlatego warto w dyskusji przyjac jakis wspolny mianownik.
Mnie osobiscie nigdy nie krecily fanaberie nazewnicze tworzone na potrzeby szerokopojetego handlu, to tak jaki z tym slynnym "prawie jak" ...
pozdro
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Cytat:
Zamieszczone przez
nyny
Dlatego warto w dyskusji przyjac jakis wspolny mianownik.
Mnie osobiscie nigdy nie krecily fanaberie nazewnicze tworzone na potrzeby szerokopojetego handlu, to tak jaki z tym slynnym "prawie jak" ...
pozdro
Coś jak z łososiem, którego wszyscy kupują. W chodowli jest to na ogół troć wedrowna czyli jakaś salmo trutta a nie salmo salar.. Nazwę handlową ma łosoś jakiś tam (np. atlantycki, norweski...) Jakby tego było mało to w paszy granulowanej dostają w pewnym wieku (przedsprzedażnym) karoten by mięso było "łososiowe" czyli czewonawe..To tak w uproszczeniu.. różne chodowle róznie kombinują....
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Cytat:
Zamieszczone przez
Mirek54
No to to widzisz ile juz umiesz.Wystarczylo Ci pol dnia poczytac neta i poogladac fotki,a ja bedny siedze juz w tym ponad 30 lat i tak malo umiem.Napisalem Ci wyraznie ,ze rozpoznaje na zdjeciu,zaznaczylem ,ze "moze",nie napisalem,ze jestem pewny.Naswietlilem Ci problem jaki moze byc.
Ty jednak poustawiales wszystkich po katach,podkresliles Swoja wiedze,poparles sytuacjami,doswiadczeniem.Jednym slowem wielkosc blysla.Jak zwykle.
Moge Cie zapewnic,ze 90% handlarzy drewnem w polsce i nie tylko nie odroznia w naturze rodzajow drewna egzotycznego.Opieraja sie na nazwach w papierach i pozyczanych probkach zdjeciowych.
Nie wystarczyło mi Zaś drewno mnie interesuje tyle co nic :) To nie ja się tym zajmuje i to nie ja z tego robię różne rzeczy.
Mój kontakt z drewnem na ogół kończy się na tym, ze mam jakiś kawałek drewna gdzieś kupić.
Nie chce mi się ciągnąć tej dyskusji bo jestem coraz mniej zdystansowany tym nie mniej Mirku przejrzyj swe posty i zobacz proszę:
Bo ja nie widzę nigdzie stwierdzenia "może"
Nie widzę stwierdzenia "ja rozpoznaję"
Ty widzisz ? To padło dopiero po długiej wymianie zdań i dyskusji na ten temat.
Widzę natomiast od początku pewne stwierdzenie jak tutaj
Cytat:
Zamieszczone przez
Mirek54
Na fotce u Ciebie jest meranti a nie mahon. Moze i kupowales mahon ale tu na focie masz meranti.
Nie widzę w tym zdaniu niepewności tylko pewność znawcy. Nie widzę słowa może, nie widzę stwierdzenia "według mnie'. Raczej pewne stwierdzenie kogoś kto się zna. W końcu jak piszesz od 30 lat się zajmujesz więc wiesz. Wiesz i już.
Ty widzisz tu gdzieś jest wątpliwość ? Przypuszczenie ? Stwierdzenie "według mnie" ?
Nie twierdzę że mało umiesz - nie wiem ile umiesz nie mam jak tego ocenić Nie wiem czym się zajmujesz od 30 lat. Wiem tylko, że w sposób pewny wytykałeś że na zdjęciu nie jest mahoń tylko meranti, mimo iż nie byłeś w stanie potem na zdjęciach próbkach rozpoznać tego meranti co do którego byłeś tak pewny.
To nie ja stawiam się tu w roli znawcy tylko Ty. . Generalnie nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia czy ten fornir dookoła obiektywu będzie ze sklejki czy pcv...
Ja tylko próbowałem zweryfikować informację, która mi przekazałeś bo bałem się że ktoś oszukuje ludzi bo jak to napisałeś
Cytat:
Zamieszczone przez
Mirek54
Mahon jest duzo drozsze od czerwonego meranti,wiec wykręcić na cenie jest bardzo prosto.
Więc drążę ten temat z uporem maniaka. Takie mam podejście do rzeczy wyczytanych w internecie - jakoś próbuje weryfikować to co przeczytam a sprawa gruba - ktoś oszukał ktoś się dał oszukać ktoś to wyłapał.
Byłbym wdzięczny gdybyśmy jednak skończyli dalszą debatę na ten temat. Ja sobie pogląd na temat wiarygodności oceny drewna na podstawie miniaturki wyrobiłem. Nie ma co dalej tego tematu ciągnąć zwłaszcza że jak napisałem tego drewna ani nie widziałeś ani nie miałeś w ręku.
Dziś nauczyłem się zajebiście dużo n/t pojęcia mahoń :) Wiedza pewnie mało mi przydatna ale zawsze cieszy jak coś człowiek wie więcej. Zwłaszcza że botanika mnie kręci nijak i wolałbym poczytać coś na temat ssaków
Myślę, że problemem był właśnie brak stwierdzenia "według mnie" " ja to rozpoznaję jako" "wydaje mi się" 'nie miałem w reku ale możliwe że to nie mahoń, bo..." itp itd.
A tu prosto z mostu. MERANTI !
Ja to odebrałem jako właśnie takie błyśnięcie wielkości znawcy, który beszta sprzedawcę, beszta kupca i wszystkich innych a potem z gracją myli się w oznaczeniu czegoś co można zweryfikować....
Mirku - skończmy temat bo sądzę, że oznaczanie kawałka drewna na podstawie małego obrazka i dyskusje na ten temat - mimo, że pouczające do rozwiązania sprawy nas nie doprowadzą.
Teraz piszesz że nie byłes pewien tylko nakreślasz problem. Przejrzyj proszę swe poprzednie posty i zwróć uwagę, że nic takiego wcześniej nie padło jak tu:
Cytat:
Napisalem Ci wyraznie ,ze rozpoznaje na zdjeciu,zaznaczylem ,ze "moze",nie napisalem,ze jestem pewny.Naswietlilem Ci problem jaki moze byc.
Skoro tak - to nie ma problemu. Tylko niestety "może", "nie jestem pewny" czy subiektywność oceny nie padła w żadnej wcześniejszej wypowiedzi co zdecydowanie zaognia dyskusję...
Jeśłi Ty nakreślasz potencjalny problem i nie wyrokujesz że to meranti - to po prostu się nie dogadaliśmy. Taki już urok słowa pisanego. Nie słychac intonacji nie widać mimiki pisze się skrótam czyta się szybko itp itd..
---------- Post dodany o 23:33 ---------- Poprzedni post był o 23:30 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
nyny
Dlatego warto w dyskusji przyjac jakis wspolny mianownik.
Mnie osobiscie nigdy nie krecily fanaberie nazewnicze tworzone na potrzeby szerokopojetego handlu, to tak jaki z tym slynnym "prawie jak" ...
pozdro
Ta. Z jednej strony dyskusja czy bielik to orzeł czy nie wydaje mi się jakaś taka idiotyczna. Spotyka się grono Naukowców siada i klasyfikuje.
i od tego momentu my przestajemy na coś mówić orzeł bo tak.
Podobnie w geologii.
czytasz i uczysz się o trzeciorzędzie podczas gdy
Według podziału dokonanego przez Międzynarodową Unię Nauk Geologicznych w 2004 r. (z późniejszymi poprawkami) trzeciorzęd nie istnieje, era kenozoiczna dzieli się na paleogen, neogen i czwartorzęd (poszerzony o najmłodszy wiek pliocenu, gelas).
BACH i od dziś trzeciorzęd nie istnieje. :) No ale z drugiej strony potrzebny właśnie ten wspólny mianownik :)
Tematu meranti i mahoniów w ogóle już nie tykam. W końcu to i tak celuloza a mnie już wcale ale to wcale nie interesuje co tam jest dookoła szkła... :)
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Dla uscisielnia bo cos sie chyba w przyplywie tych emocji zawoaluowalo ;)
Cytat:
Zamieszczone przez
dobas
Dziś nauczyłem się zajebiście dużo n/t pojęcia mahoń :) Wiedza pewnie mało mi przydatna ale zawsze cieszy jak coś człowiek wie więcej. Zwłaszcza że botanika mnie kręci nijak i wolałbym poczytać coś na temat ssaków
Raczej to z strikte botanika ma malo wspolnego, predzej z materialoznastwem etc., chcac jakos jednak podciagnac pod ramy nauki przyrodniczej mozna to zawezic od biedy do dendronologi :)
I:
Cytat:
Zamieszczone przez
dobas
Ta. Z jednej strony dyskusja czy bielik to orzeł czy nie wydaje mi się jakaś taka idiotyczna. Spotyka się grono Naukowców siada i klasyfikuje.
i od tego momentu my przestajemy na coś mówić orzeł bo tak.
Kompletnie chybione porownanie.
Nie dywagujecie czy bielik, przedni, amerykanski to orly, tylko, czy amerykanski o wygladzie i cechach zblizonych (juz nie wnikam na jakiej drodze uzyskanej) do tego pierwszego gatunku to defakto jeszcze bielik, czy jednak nadal amerykan;)
Cytat:
Zamieszczone przez
dobas
Podobnie w geologii.
czytasz i uczysz się o trzeciorzędzie podczas gdy
Według podziału dokonanego przez Międzynarodową Unię Nauk Geologicznych w 2004 r. (z późniejszymi poprawkami) trzeciorzęd nie istnieje, era kenozoiczna dzieli się na paleogen, neogen i czwartorzęd (poszerzony o najmłodszy wiek pliocenu, gelas).
BACH i od dziś trzeciorzęd nie istnieje. :) No ale z drugiej strony potrzebny właśnie ten wspólny mianownik :)
Tutaj tez raczej nie rozumiem analogii, przeca jak to w tym srodowisku naukowym bywa rozne koncepcje wraz z rozwojem nauki poddawane sa pod oceny i weryfikacje. Wot kolowrotek nauki i tyle :)
Dlatego sobie pozwolilem wpisac fraze o wspolnym mianowniku liczac na to, ze sobie poukladacie wsio w tej jakze ciekawej dyskusji dotyczacej frontu pelnej klatki do ktorej mocowany jest obiektyw :p
pozdro
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Aparacik bardzo fajny, tylko mały format ;)
Też mi ostatnio coraz bardziej chodzi po głowie duży format, ale raczej 8x10, bo chciałbym robić stykówki.
Teraz drukuję cyfrowe negatywy, ale to nie jest to samo, chociaż kontrola znacznie większa.
Pewnie sobie zrobię jakieś proste pudło bez miecha na początek. Trzeba będzie tylko skombinować obiektyw kryjący 8x10.
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Strasznie zaczęło mi to przypominać duskysję o pandze na digarcie kilka lat temu...
To ma robić zdjęcia, a nie pachnieć mahoniem :)
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Cytat:
Zamieszczone przez
strOOs
To ma robić zdjęcia, a nie pachnieć mahoniem :)
E tam. Do naświetlania błon 120 istnieje pierdyliard tanich, gotowych rozwiązań.
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Cytat:
Zamieszczone przez
Rafał Czarny
E tam. Do naświetlania błon 120 istnieje pierdyliard tanich, gotowych rozwiązań.
Tak, ale tu chodzi o 6x17 czyli wkładanie defacto błony 120 w aparat wielkoformatowy.
Takie tańsze rozwiązanie zamiast kupowania gotowego plus zabawa płaszczyzną ostrości.
Gotowe mają plus cenowy - kosztują tyle co średniej klasy dSLR dzisiaj, a są mniejsze i gotowe.
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Cytat:
Zamieszczone przez
dobas
Nastepny aparacik będzie panoramiczny
Z tego wnioskuję, że ten z pierwszego wątku nie jest.
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Cytat:
Zamieszczone przez
Rafał Czarny
Z tego wnioskuję, że ten z pierwszego wątku nie jest.
No tak, ale na sam 6x6 to ma za duży odstęp - po co do 6x6 budować takiego wielkoluda?
Może po prostu brakuje na razie kasety i matówki 6x17 (wymienne tyły) ?
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Jest ma wymienne tyły na razie jest 6x7 i 6x8 obracane (pion/poziom)
docelowo chcemy dojechać do 6x17 ( póki co ogranicza kaseta a i trzeba przetestować to co jest do tej pory)
Oczywiście, że jest pierdyliard aparatów do naświetlania 120 stek tylko z panoramicznynmi nie wygląda to zbyt różowo jeśli chodzi o cene
http://www.ebay.com/itm/EX-Linhof-Te...-/280890618076
8000 dolków za używkę :)
ale sa też tańsze chińskie produkcje jak gaoersi czy dayi całkiem nie złe. Tak na prawdę najważniejsze jest szkło i materiał światłoczuły - reszta to puszka bo migawka też jest z obiektywem połączona.
to wadę ma wg mnie taką, że nie ustawiasz ostrości na matówce tylko korzystasz z wizjera ma to swe lusy ale ma i minusy.
Mimo wszystko
http://www.ebay.com/itm/New-DAYI-6x1...item415fd87f4a
1000 - 1200 - 1300 dolków bez obiektywu i migawki
szkło z migawką zależy jakie ale - 300 - 800 dolków trzeba liczyć więc robi sie z tego koło 2000 USD + przesyłki pewnie jakieś cła itp itd..
oczywiście 6x4,5 nie jest problemem można zanabyć sobie psixa kieva mamiye yaśkę czy bronicę - ale celem jest panoramiczny kadr ze zwojowego filmu a tu nie ma już pierdyliarda aparatów do wyboru
---------- Post dodany o 13:57 ---------- Poprzedni post był o 13:50 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
Rafał Czarny
Z tego wnioskuję, że ten z pierwszego wątku nie jest.
ten z szerszą wersją kasety na razie robi zdjęcia 4:3 czyli 8cm x 6cm
Mi idealny wydaje 6cm x 17 cm - oczywiście minus marginesy - ale na to 617 jeszcze trza czasu :) i zobaczyć co robi ten
Ciekawostka : jest też wersja cyfrowa 6x17
http://www.kenrockwell.com/tech/seitz-6x17-digital.htm
ale ten strasznie długo skanuje :) to w ogóle jakiś dziwny o drogi wymysł
to już jak by sie człowiek nie grzebał - to szybciej zrobi panoramę :) niż wysiedzi 5 godzin naświetlając sekundowy kadr
Cytat:
Seitz' 1 second scan time claim is for a 1/20,000 sec. exposure. In daylight at f/11 you'd need about a 1/320 sec. exposure, which would take about a minute to scan. It takes longer as the light gets darker. Easy math: the scan takes 20,000 times longer than your exposure. Need a 1 second exposure? That means a 20,000 second (5 hour) scan. Natural light doesn't hold still that long.
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Kasety też Tata sam robi czy wykorzystuje gotowe?
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Marcin, podziwiam Twoją wytrwałość i zastanawiam się nad wytrzymałością i kondycją Twojego
kręgosłupa. Proponuję Tobie zrobienie uproszczonych makiet ze styropianu sprzętu MF który chcesz
nosić, zapakuj to do plecaka, dociąż woreczkiem z piaskiem do właściwej wagi, uzupełnij o pozostały
ekwipunek wyprawowy i przekonaj się czy to jest to czego oczekujesz. Czy ewentualnie nie będzie
trzeba przewidzieć etatu tragarza.
Pozdrawiam
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Cytat:
Zamieszczone przez
Rafał Czarny
Kasety też Tata sam robi czy wykorzystuje gotowe?
Już widać ze i miech, i mocowanie szkła są gotowe ;)
Dobas - no tak koło 10k na Fuji 6x17.
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Cytat:
Zamieszczone przez
Rafał Czarny
Kasety też Tata sam robi czy wykorzystuje gotowe?
póki co gotowe - tylna ścianka z matówką własna. kaseta z szyberkiem gotowa - płyta i mocowanie własne
Kumpel robił sam kasetę 6x17 albo 6x12 przekrawając i poszerzając kasetę 6x4,5 - choć takie rozwiązanie mi się wydaje mało fajne.
a i efekt wizualnie taki brzydki
Może znajdę linki do jego zdjęć jak to robiła le to było kilka lat temu
gotowe kasety 6x12 horsemana to koło 400 usd więc najlepiej było by zrobić samemu coś swojego własnego z powtarzalnością.
http://www.ebay.com/sch/i.html?_nkw=...at=0&_from=R40
Ale tak jak pisałem problem kasety panoramicznej póki co odłożony jest w przyszłość. teraz trzeba wypstrykać filmy i ocenić co do poprawy i dlaczego
a potem będziem się martwić
---------- Post dodany o 15:01 ---------- Poprzedni post był o 14:48 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
hadan
Marcin, podziwiam Twoją wytrwałość i zastanawiam się nad wytrzymałością i kondycją Twojego
kręgosłupa. Proponuję Tobie zrobienie uproszczonych makiet ze styropianu sprzętu MF który chcesz
nosić, zapakuj to do plecaka, dociąż woreczkiem z piaskiem do właściwej wagi, uzupełnij o pozostały
ekwipunek wyprawowy i przekonaj się czy to jest to czego oczekujesz. Czy ewentualnie nie będzie
trzeba przewidzieć etatu tragarza.
Pozdrawiam
Ale to nie do tego. to aparat, który wyjmujesz z samochodu, rozstawiasz pod materhornem i robisz kilka zdjęć
To nie sprzęt do noszenia w plecaku, czy targania na wielotygodniowe eskapady.
Zupełnie inne fotografowanie.
Tachihara 4x5 Field Camera, Calumet Caltar-S II 210mm f/5.6, Velvia 50, f/45 - fot. Andreas Resch
http://whytake.net/NatureImages/160/3969/1/1
Taki ciężki kloc jak szyna do timelapse, której też nie zabierzesz do plecaka musisz miec samochód zasilanie itp
To zdjęcie akurat zrobione aparatem : Tachichara 4x5 cala - też fajny aparat :) ale na pewno nie do noszenia na wyjeździe w plecaku :D :D
Można oczywiście takie samo ino mniejsze zdjęcie ciupnąć OMD i wywołać do takiej postaci - nikt nie broni. będzie mniej pikseli więcej roboty ze sklejaniem problemy ze zmieniającym się światłem, chmurami, wiatrem itp itd - ale przy jakimś samozaparciu się da uzyskać taki efekt Czemu nie...
To taki rodzaj aparatów aparat co go sobie zabierasz z samochodu gdzieś niesiesz robisz dwa, trzy zdjęcia i finito
Do plecaka ??? Daj spokój :D :D
-
Odp: Wchodzę w pełną klatkę
Cytat:
Zamieszczone przez
dobas
Ale to nie do tego. to aparat, który wyjmujesz z samochodu, rozstawiasz pod materhornem i robisz kilka zdjęć
To nie sprzęt do noszenia w plecaku, czy targania na wielotygodniowe eskapady. Do plecaka ??? Daj spokój :D :D
Teraz to rozumiem. Ja też jestem pod urokiem zdjęć robionych formatem 4x5.
Gdyby tylko nie ta waga i czas na rozstawienie i przygotowanie.
Pozdrawiam