Ej !! przystopujcie z tytmi bezsensownymi łobrazkami czy to ruchome czy nie ruchome. Nawet jak fajne i na temat :)
Wersja do druku
Ej !! przystopujcie z tytmi bezsensownymi łobrazkami czy to ruchome czy nie ruchome. Nawet jak fajne i na temat :)
Prześledziłem watek mając nadzieję na zapoznanie się z jakąś ugruntowaną definicją "plastyki”. Niestety dyskusja skończyła się jak zwykle - na żarcikach.
Moim zdaniem na forach foto szafuje się terminami "plastyka obrazu" oraz „plastyka obiektywu”, co właściwie może być uważane jako rodzaj wytrycha, kryterium z wyższej półki a niekiedy magicznego, hermetycznego słówka separującego lamerów od prawdziwych fotografów.
Problemem jest brak jakiejkolwiek definicji „plastyki”. Jedni ją przypisują tylko do obiektywów - ten ma dobrą plastykę, a ów słabą, mieszają to z kontrastem, głębia ostrości, bokehem (boke?) i ogólnie wychodzi jakiś misz-masz interpretacyjny. Inni traktują termin "plastyka" jako cechę obrazu - a więc sposób kadrowania i oświetlenia, wyboru głębi ostrości, etc, tworzący wrażenie głębi, przestrzenności przy oglądaniu zdjęcia. A jeszcze inni twierdzą, ze obraz, który się podoba ma takie coś. I to jest właśnie plastyka.
Generalnie częściej się używa terminu „plastyka” do obiektywów niż do obrazów. Lecz w jednym i drugim przypadku nie bardzo wiadomo, co autor wykorzystujący to słowo ma na myśli, jeśli przedtem nie wytłumaczy o co mu biega z tą plastyką.
Dla mnie pojęcie, którego nie można zdefiniować w jakikolwiek odtwarzalny, powtarzalny sposób w zastosowaniu do obrazu, takie pojęcie nie istnieje.
Pzdr, TJ
Jak może być rozmowa o Fotografii bez zdjęć?
A jak rozmawiać o jedzeniu, to tylko z pełnymi ustami? ;)
Dobas.....
Forum jest fotograficzne...? Jest....
Jestesmy w Hyde Parku...? No jestesmy....
Rozmawaimy o obrazie...? No o obrazie....
To wez przestan, bo sobie ludzie cos pomysla... ;)
Albo ty pomysl o ekologii.
Zobacz: Tadeusz przepieknie opisal problem i doszedl do wniosku, ze chcemy pogadac o czyms, co nie istnieje.
Ja podsumowalem to jednym zdjeciem. Obaj mamy racje, ale ja zuzylem mniej pradu i czasu :mrgreen: Nie tylko swojego - takze czasu i pradu czytajacych/ogladajacych userow :mrgreen:
Wniosek- jestem bardziej ekologiczny niz Tadeusz :mrgreen: Kolejny wniosek- obrazki sa bardziej ekologiczne :mrgreen:
I do tego nie wolno robic bledow....
Ciekaw jestem, czy niewidomi tez podzielaja nasz zachwyt nad dzielami Picassa - przeciez da sie to ladnie opisac slowami ;)
k@czy ja Cię rozumiem. Przepraszam " Ja rozumie " :) Ale obrazki lawinowo przyrastają. Już byłokres gdzie wszędzie się pojawiały tylko te obrazki w każdym wątku na każdy temat .. Naet takie były :) http://pl.memgenerator.pl/mem-image/dobas-tak-trzymaj
---------- Post dodany o 00:04 ---------- Poprzedni post był o 00:03 ----------
A !! plastyka obrazu to nie wiem. ale obraz plastyka już brzmi lepiej :D
tak jak tu :
http://c.wrzuta.pl/wi9361/0208a72c001d93f849ca42ae/sloneczniki_van_gogha_walenie_konia
chociaż może pewnie być " konie walenia " i "walenie konia" z plastyką chyba to nie działa...
w każdym razie słoneczniki Van Gogha to pewnie taki obraz plastyka :D
Qrcze.
Brać ci tu wesoła co nie miara. Jak się wkręcę to mi żona zabroni pod groźbą rozwodu używania wszystkiego, co ma związek z Olympusem.
:mrgreen:
Trochę mnie rozczarowaliście, tylko jeden audiofil się wypowiedział, a reszta się śmieje z tak poważnych spraw. Pewnie kabla zasilającego za 10 tysięcy złotych też byście nie usłyszeli.
Ooo ktoś odbudował stronę http://audiovoodoo.szyder.ca/
Drkelf - fajna stronka, nie znałam. Jest taka o foto? :)
Fajna strona. Odnośnie fotografii - jest pełno takich stron, optyczne, dpreview i nawet to forum. Rozmowy o szumach, wykresach DR, ISO to też taki onanizm sprzętowy w czystej postaci. Kiedyś robiłem zdjęcia E-3 na max. ISO 800, bo powyżej szumiało. Teraz przy wyborze puszki brałem, ab użyteczne iso było na poziomie 3200. Bo co, nie chce się nosić statywu.
Dobre !!! :grin: linki .. Pierwszy rewelacja..
Z moimi możliwościami finansowymi nie pozostaje mi nic innego, jak zostać artystką. Z braku brody zapuszczę dredy.
Czyli (pytam jako założyciel wątku) nie ma nic - lub niewiele - wspólnego z fizyczną wielkością matrycy?
https://forum.olympusclub.pl/images/...quote_icon.png Zamieszczone przez badacz https://forum.olympusclub.pl/images/...post-right.png
Czyli (pytam jako założyciel wątku) nie ma nic - lub niewiele - wspólnego z fizyczną wielkością matrycy?
Oczywiscie, ze ma porownaj sobie takie same kadry z 5D i 5Dmk2
pozdrowionka
:shock:
Nie dziw się, tylko przywyknij: jest pytanie o "czy coś ma wpływ na inszość" jeden twierdzi ma, drugi że nie ma, a trzeci że wcale inszość nie istnieje.
To normalne tu.
---------- Post dodany o 15:31 ---------- Poprzedni post był o 15:13 ----------
Reasumując: obraz ma plastykę(bądź nie), na którą wpływ ma(bądź nie) rodzaj matrycy.
Co da się zauważyć w czasie konsumpcji amerykańskich(bądź nie) chips'ów i dywagacji o wykorzystywaniu(bądź nie) dekielka.
Rozumiesz?(ja nie) :-D
Tak naprawdę, to ma, ale nikt tego głośno nie przyzna, ponieważ nie chcemy aby się to wydało. Przykładowo, jesli masz małą matrycę to modelka robi kiepską minę, jakby taką zniesmaczoną, dając Ci do zrozumienia, że jesteś do niczego z taką matrycą. Natomiast przy pełnej klatce modelki bardziej się starają, bo czują ducha plastyki (jest to tzw. fotografia z duszą). Jeśli masz średni format to modelka się po prostu rozpływa z zachwytu, jest to tzw. efekt magii fotografii. Bardzo nam zależy, aby te informacje nie wypłynęły do zwykłych zjadaczy chleba, bo wtedy każdy by mógł sobie kupić pełną klatkę albo nawet średni format i modelki by już nas tak nie lofciały jak obecnie.
E tom godosz, modeliny przewaznie sa srenio zainteresowane czym pstrykasz, je bardziej interesuje jakie fotki robisz i to jest glownie warunek ich przyjscia na sesje...
badacz,
wspolczuje tematu, moze nazbiera sie jakichs sensownych opinii na palcach jednej reki, wiesz ludzie nie maja co robic, tylko karmia sie czipsami sluchajac takich dysput, widocznie ich to kreci...
pozdrowionka
A ja dumam od wczoraj. Jest ta plastyka czy jej nie ma. Bo albo jestem ślepy albo inni widzą więcej, niż powinni.
Przyznaję jestem ... paranoidalny.
Badacz, daj spokój plastyce, idź robić zdjęcia, może oglądający zobaczą w nich jakąś plastykę.
Nie zapomnij zdjąć dekielka. :-D
Jakoś ta pogoda w Poznaniu ostatnio sprzyja. Wieczorem idę na łowy.
Nie bywam na forach onanistycznych, nie pomogę Ci. Przykro mi.
To ja to wyjaśnię.:
Plastyka obrazu zależy od tego z jakiego plastyku wykonany jest obiektyw czy body, im więcej plastykowych soczewek tym więcej plastyki...
Mój E-30 (body) jest wykonany z plastyku to ja jestem plastyk, choć moje prace nie spełniają kryterium "plastyki obrazu" ponieważ obiektyw (12-60) jest wykonany z metalu a soczewki są szklane.! Noo, to by było na tyle. Czy jest jeszcze gdzieś inny fajny wątek???
Sie zgadzam
Może Ci się cóś uda przyciągnąć, wszystko zależy ile magnezu jest w magnezie.... Popatrz - teleobiektywy często nie z magnezu a ściągają... ale słabo. Pewnie dlatego robią z magnezu...............A ja z chytrości kupiłem E-30 zamiast E-3..... Ale bym magnetyzował..... na zlocie.:grin: