Wrzutka swietna, podobaja mi sie fotki :-)
Wersja do druku
Wrzutka swietna, podobaja mi sie fotki :-)
Cała seria bardzo mi się podoba, a szczególnie 15. i 19. :grin:
Zazdroszcze Ci takich miejsc,ach.
Miejsca piekne a tym bardziej w klimacie jesiennym.
Fajna seria , trochę niedosycona, ale... niech Ci będzie.
Więc jednak poszedłeś w pola. Gratuluję AP.
No tak wyszło :mrgreen: ale ma to też swoje minusy.
http://maxhumor.pl/teksty/Ach_te_cudne_Beskidy-265.html
No właśnie, już mi któraś osoba pisze że wyprane kolory :roll: Laptopa nie zmienię, pracuję na Debianie, więc kalibracja windowsowa nie wchodzi w grę. Linuksowa zrobiona.
Pewnie aby wilk był syty i owca cała - będę starał się dawać ciut więcej nasycenia i ze trzy kreski kontrastu więcej.
Fajna wycieczka. A ja dziś byłem w centrum handlowym :|
Gdyby nie pies, to pewnie bym na łono natury nie wyszedł ;)
No pięknie - Kwiatoń, Regietów... Coś mi się wydaje, że to będzie jeden z moich ulubionych wątków na OC. Zdjęcia zainspirowały mnie do tego stopnia, że zacząłem się zastanawiać nad małym wypadem w Beskid Niski przy okazji najbliższego długiego weekendu, o ile pogoda wytrzyma.
Hmmm jak dla mnie, to kolory są bardzo ok.
Bodzip z przyjemnością się wchodzi do Twojego wątku. :) Piękne miejsca, kadry, kolory...
Bodzio, dzieki za lesny, jesienny spacerek. :grin:
No to jak poprzednicy pochwalili kolory to i ja nie omieszkam,nie chcialem sie wychylac przed szereg i pisac,ze sa dobre.
Jeśli nie masz noclegu, to zapraszam do siebie (Marysia też :wink: ) - ewentualnie w Domu Nauczyciela - naprzeciwko mnie (ok 35 zł). Jakby co to proszę o kontakt na PW
Pogoda ma być, tylko ma być zimno - tak ze 4oC za dnia.
=========
Cieszę się niezmiernie że się podoba :grin:
Po wczorajszej wędrówce -> Kiczera Żdżar 610 m npm dzisiaj trochę odpuściłem. Poszedłem sobie czerwonym szlakiem z Krzywej do Wołowca i z powrotem trasą rowerową do Krzywej.
Więc dziś tylko Krzywa:
27. 28.
Po drodze spotkałem pasiekę. Co ciekawe, pszczółki jeszcze nie śpią. Ale kwiatów nie ma. Chwilę główkowałem co one jedzą, i jest :) gospodarz posadził jabłonkę (tam gdzie drabina). Oj, tam było bzycząco :) Pszczółki pasły się na spadłych jabłkach. A miodek z takiej pasieki :) samo zdrowie, bez chemii, czysty nektar.
29. 30.
Kawałek dalej, a właściwie wzdłuż całego potoku - od Krzywej, poprzez Jasionkę, aż do Radocyny to żeremia bobrów. Zwierzaków nie spotkałem, mimo że starałem się iść cichutko. Pewnie trzeba się zasadzić, a poza tym to one nocny tryb życia preferują i raczej po zmierzchu można je spotkać.
31. 32. 33.
A cerkiewki z Krzywej nie będzie, bo w remoncie. Mają nietoperze i dzięki temu miedzią kryją :)
34. 35.
Wkurzaj dalej,wkurzaj.
Śliczne.
Zazdroszczę! (>Również samozaparcia, do wrzucania zdjec po wycieczce :P)
Wspaniała wycieczka, piękne okolice i zdjęcia.
piękne widoki i okolica a 28 urzekło mnie kolorami
[/QUOTE]Po drodze spotkałem pasiekę. Co ciekawe, pszczółki jeszcze nie śpią. Ale kwiatów nie ma. Chwilę główkowałem co one jedzą, i jest :) gospodarz posadził jabłonkę (tam gdzie drabina). Oj, tam było bzycząco :) Pszczółki pasły się na spadłych jabłkach. A miodek z takiej pasieki :) samo zdrowie, bez chemii, czysty nektar.[/QUOTE]
W tym roku same cuda chyba.
Ja 5.11 na trasie zrobiłam szybki pstryk kwitnącym makom polnym i to nie jednemu zagubionemu ale całej kępce maków i trochę rumianku obok nawet było :)
[/QUOTE]34. [/QUOTE]
Pięknie wygląda ta cerkiew w tym polu pod drzewkami
Pogoda dopisala, fajne swiatlo i foty cool.
Jak tu pięknie i kolorowo u Ciebię :roll:
Widzę, że Ciebie też jesień zrobiła w okonia i za wcześnie zrzuciła liście :) Łaziłem dwa tygodnie temu i było fajnie, a byłem wczoraj i ... Szaro buro i patyczakowato.
Wy wszyscy, którzy się zachwycacie nad kolorami - wy nie widzieliście full-sRGB jesieni w Beskidzie :)
salvadhor ma częściowo rację - częściowo, gdyż na początku wątku nad Beskidzkim Morskim Okiem jeszcze było ładnie i jesiennie. Potem to poszło szybko. A im wyżej tym szybciej. Ranne przymrozki i mocny wiatr wiejący od kilku dni zrobiły swoje.
Więc w dzisiejszej wrzutce kilka elementów nadchodzącej zimy :)
Zdjęcia z dzisiaj to jakby krzyk rozpaczy nad niszczeniem przyrody i krajobrazu, który Was tak urzekł. Jeszcze trzy lata temu jeździłem się opalać na pole namiotowe w Bielance. Dzisiaj to zarośnięte krzakami pobojowisko po powodzi, z dość skutecznie wyciętym lasem i grupami / sektami które tam jakieś modły odprawiają.
Dwa lata temu pisałem że mnie żmija użarła na polance z Nowicy. Dzisiaj to składowisko drewna z wycinki.
Ostatnie zdjęcie - specjalnie zrobiłem aby pokazać, że nawet rezerwat przyrody to nic, i można ciąć.
Miło mi że tu zaglądacie :grin:
36. 37. 39. 40.
41. 42. 43. 44.
Na pohybel... :/ Jedne co dobre jest w tych wycinkach, to robią maszynami w leśnych duktach koleiny na pół metra - żaden quad i crossowiec nie przejedzie :)
To teraz czekamy na reporterskie foto z modłów, o których piszesz. :)
Nie będzie :) wiałem gdzie pieprz rośnie. Przyjechałem tam na łączkę za robalami. Stał autobus i kilka samochodów. Ludzie w białych tunikach stali w kręgu objęci za ramiona i coś tam mamrotali.
W pierwszym momencie myślałem że normalna wycieczka i chleją + kiełbaski. Ale jak to zobaczyłem to dałem dyla.
Może kiełbaski były później? :mrgreen:
Ach nie :) - to są różności więc może i robal się trafi i wiewiór jaki - kto wie... :wink:
Nawiążę do cerkiewek, bo powiem że klubowicze na PW mi pisali że ciekawi ich bardzo, a niektórzy nigdy się nie spotkali z inną kulturą, wiarą, zwyczajem.
To dzisiaj - dla tych co nigdy nie widzieli wnętrza cerkwi kilka ujęć cerkiewki w Brunarach. Kilka, bo jak salvadhor powiedział, człowiek wchodząc co środka dostaje zawrotu głowy. Kompozycja kadru jest niesamowicie trudna, bo nie wiesz na czym się skupić, a w każdym kadrze kilka innych elementów zawsze się zaplącze :)
Przedstawione ikony są z około 1800 roku. Nr 48 to tzw. "Carskie Wrota" - muszą być wyrzeźbione z jednego kawałka drewna. Gdy w trakcie pracy mistrz się pomyli, lub odłamie się jakiś kawałek - to nie wolno przyklejać, trzeba całą pracę zaczynać od początku.
45. 46. 47. 48.
49. 50. 51.
Przykro jest jak sie czyta o wycince drzew w rezerwacie, ale foty fajne :-)
carskie wrota piękne, ale to czego się dowiedziałam to szok, nie przypuszczałabym, ze tak jest. Całe szczęście ze nie jestem mistrzem od carskich wrót bo przez całe życie nie skończyłabym ani jednego egzemplarza :mrgreen:
Bardzo lubię tu wpadać. :) Piękna cerkiew. Jak Ty to robisz, że masz tak magiczne kolory na zdjęciach?
Mam też zdjęcie (kiedyś tu będzie) "carskich wrót" z Koniecznej - z wyrzeźbionym podpisem artysty A.H. Szajny z Rymanowa.
Odpowiedź jest prosta - mam Olympusa (y), mam wspaniałych klubowiczów którzy dzielą się wiedzą - a Mirek jest najpierwszy :)
Jak On to robi, że poświęca 10 minut życia i ... nie do wiary. Eeech kiedy ja tak potrafię.
Super że wpadliście :) - ale aby nie było monotematycznie to następna wrzutka będzie inna.
Jeden z tych wątków, gdzie się czeka na kolejne wrzuty. Podoba mi się sposób prezentowania zdjęć - wariacje wokół ściętych drzew, czy takie reportażowe prezentowanie po kilka zdjęć z cerkwi. Bardzo dobre kadry. Niektóre ze zdjęć z drzewami (P3052595a, P3052600a, P3052605-1a) wyglądają jakby ciut za bardzo (na mój gust) zgasić światła/pociągnąć cienie. Kolory cerkiewne faktycznie bardzo przyjemne dla oka. Wglądnąłem w exify - tam gdzie są i mam takie pytanie - rozumiem, że te foty z m.ZD 12/2 przy czasie 1/13s były robione z ręki? Bardzo fajny zestaw (mikrus + to szkło) do turystyki pieszej/rowerowej jak ktoś przy okazji chce wstąpić do cerkwi czy równie skąpo oświetlonych wnętrz.
To fakt. Byli też tacy ;-) co niby na szlaku rowerowym chcieli się zabić przez te koleiny. Do dziś pamiętam smak błota, nawet jakiś blizn bym się doszukał. To nie było dobre miejsce na początek jazdy na pedałach zatrzaskowych ;-)
Karol, jakie trafne określenie o tym wątku. :) Masz świętą rację.
Normalnie mnie zawstydzacie, a równocześnie inspirujecie do lepszej pracy :)
Karolu, kiedyś wrzucałem zdjęcie muszli z muzeum. Było robione na 1/3 s. Tyle potrafię utrzymać z ręki, oczywiście przy włączonej stabilizacji. 1/5 s zawsze.
Dzisiejsze obrazki będą z Klimkówki. Zbiornik retencyjny na rzece Ropie. W zeszłym roku uratował Gorlice przed powodzią. Ja wprawdzie miałem garaż 2x zalany po pas, ale miasto w większości ocalało. Gorzej było z niżej położonym Jasłem - gdzie do Ropy i Sękówki dołożyły się jeszcze Wisłoka i Jasiołka. No i tamtemu miastu się nie udało.
A dlaczego to piszę - na jednym z dzisiejszych zdjęć pokazałem część początkową - wlotową jeziora. Jest całkiem sucha. Jak na początku roku lało i lało, tak od połowy sierpnia, za wyjątkiem kilku niewielkich posikiwań, nie było większego deszczu. No i jest susza.
Załoga zapory ma obowiązek wypuszczać 4 m3/s wody aby utrzymać życie biologiczne w rzece. A dopływu prawie nie ma, no i jest ból.
Pogody na zdjęcia nie była rewelacyjna - bardzo silny wiatr, spore zamglenie i zimno :)
52. 53. 54. 55.
56.
Podoba mi sie ten kadr (52) ladne swiatelko zlapane (55.56).