Fajne foto.
Pozdrawiam.
Wersja do druku
Fajne foto.
Pozdrawiam.
Wstaw plenerek :wink:
szkoda ze w kościele bez lampy np. moja babcia była by zawiedziona jakimś ziarnem na twarzy, ona ma słaby wzrok, więc musi być ostro, kolorowo i wyraźnie. Czarno biały mak odpad :). Dlatego myślę że nie użycie lampy w kościele to duży błąd. Poza tym fajnie, choć fotograf ma być nie widoczny na imprezie a Ty jak się porozstawiałeś z klamotami to troszkę peszy... no chyba że po wódki szklance, w ten czas wszystko się robi obojętne :)
Przedostatnia wrzuta, potem jeszcze wstawię kilka z pleneru.
37
38
39
40
41
42
43
44
Od 40 w górę. Pierwsze jakoś mi się nie widzą.
Szeroki kąt jednak masakruje niektóre foty, plus miałeś za długi czas i nie zamroziło ludzi jak trzeba.
Fotki jak fotki kadry to kwestia gustu i potrzeb. Dla mnie uwalone sa kolorki, bardzo duzo fotek jest przepalonych. Wiem, ze moda taka na "wysoki klucz", ale nie mozna tej techniki naduzywac. Staje sie nudna..
Czesc.Ch.
Zgadzam się, że ostatnio wstawione foty są lepsze od tych pierwszych. 37, 40, 43 - najbardziej mi się podobają. Słusznie ludzie piszą, że na niektórych jest za dużo światła na twarzach, teraz chyba taki trend, chociaż Ciebie nie podejrzewam o wzorowanie się na nowomodzie ślubnej. Niepotrzebnie natomiast bronisz się przed winietą - kilku ujęciom dobrze by zrobiła - tam, gdzie w rogach są duże płaszczyzny znacznie jaśniejsze niż to co ważne w kadrze (37, 39, 41, 31, 24, 25, 28).
Pleneru jestem ciekawy.
Rafał, a było disco polo? Jeśli tak, jak dałeś radę? ;)
Hehehe, najlepszy komentarz:lol:
Późno zobaczyłem wątek, to już nie będę od początku wszystkiego komentował, ale jako całość jest fajnie, niektóre perełki naprawdę wysokich lotów (inne mniej).
Kiedyś myślałem, że jak będę się żenił, to spróbuję ściągnąć RC, streetowca, żeby było ciekawie, niebanalnie i dyskretnie. Zdaje się, że nie myliłem się z wyborem:wink:
Inna sprawa, że nie lubię zdjęć z wesel, a za najpiękniejsze uważam zdjęcia ślubne pradziadków, jak stoją sztywno i dostojnie w studio:)
Bardzo mi leży cała seria weselna.
Nie będę się czepiał koloru, kontrastu, i innych "niedoróbek", które na tego typu foteczkach maja mniejsze znacznie, nie odbieraja tak wielu punktów, jak np. na portretach.
Reportaż pierwsza klasa, tu się dzieje i jest dużo decisive moment.
Jest ruch, jest powaga, jest beztroska, są przegięcia, jest zabawa.
Jest zbiorowy, naturalny, nieulizany, spontaniczny, szczery portret nas samych.
Widzę w tym reportażu fotki także portretowe sytuacyjne, specialite de la maison Rafała. Znakomite.
Duże wrażenie zrobił na mnie portret tańczącej pary z facetem w białej kamizelce ujętym od czubka buta, do czubka ręki - nr 25.
Między innymi bardzo mi się podoba zdjęcie nr 37, gdzie panie pod dyktando wodzireja -"wyżej nóżka" pokazują swoje talenty. Dla mnie jest to kwintesencja weselnych obyczajów, panie rozbawione, nieskrywające, poganiane przez dyrygenta i oczekiwania równie rozbawionej widowni, orkiestra rżnie uciesznie, sytuacja tyleż zabawna, co głupkowata, ale co sie nie robi, żeby rozerwać publikę.
Nie potępiam, bo uważam, że troszkę się powygłupiać trzeba. Doskonale fotka pokazuje to co najistotniejsze - nóżki i w dalszej perspektywie, gdzieś tam, roześmiane twarze. Piękny decisive moment. Szkoda trochę, że zbyt duża połać białego sufitu się wcięła w kadr, ale nie potepiam, tylko zawołam - niech ktoś z was rzuci pierwszy kamieniem w Rafała, czyli weźmie puszkę i przystawi się na następnym weselu do takiej fotki.
Najwyższe uznanie.
Pzdr, TJ
PS.
Zdumiało mnie twierdzenie zaprezentowane w jednym z komentarzy, że w wyżej omawianej serii jest "mało reportażu w reportażu".
TJ
Zgadzam się z Tadeuszem. Może technicznie nie ma tu szczytów, ale za to jest reportaż, ruch, decydująca chwila w kadrze, świetnie uchwycona. Ostatnia seria to podkreśla znakomicie. Wreszcie nie przeszkadza maniera szerokiego kąta z biodra (albo jeszcze niżej;-)) tylko wręcz pomaga, ratuje banalne ujęcia. Taki reportaż spodoba się każdemu, z rodzaju "easy watching, but not easy making" ;-)
A ja tak zapytam czy umowę przed zdjęciami podpisałeś?
żeby Ci nie komplikować przemyśleń:
http://wiadomosci.mediarun.pl/artyku...921,2,1,1.html
Jeśli nie masz w umowie zgody na rozpowszechnianie publiczne tych zdjęć to możesz mieć problem. To nie street a zamówienie, jest pewna różnica.
Nie. Ale oglądając ten wątek + znając nasze prawo to mam wrażenie, że to tylko kwestia czasu żeby znalezli sie tacy którzy spowodują, że Czarny dopłaci do tego zlecenia.
Patrząc na zdjęcia weselne z innej strony - chciałbyś będąc gościem na weselu aby jakiś foto-pstryk publikował zdjęcia z Twoimi wygibasami publicznie - bez Twojej zgody?
Czy tylko Czarnego? czy rowniez wszystkich roznych fotek przedstawiajacych jakies osoby i pokazawane na forum??
Czy nie wystarczy jak Modelka Kasia swiatowej slawy Fotografowi Krzysiowi pod trzepakiem zapozuje a pozniej po klotni o lizaka proces wytoczy:wink:A jeszcze i Admin za wspoludzial klapsa dostanie.
W tym przypadku jednak tylko RC :) Czasem ludzie wrzucają foty streetowe, luz.. wiadomo jak to z tym jest. Czasem modelek/modeli - zakładam wtedy, że kwestie prawne mają ustalone. Tu natomiast mamy do czynienia ze sporą wrzutą, wykonaną na zlecienie, z konkretnej imprezy.
Nie wiem jak to fotografowie ślubni rozwiązują. W sumie ciakwa kwestia.
Z mojej strony to nie jest atak na RC, raczej taka ciekawość co nam reguluje takie zastosowanie?
T.
Mam oczywiście zgodę młodych, ale zwróciliście mi uwagę na coś o czym nie pomyślałem. Czyli o gościach weselnych.
Zatem bardzo proszę któregoś miłego moda o usunięcie zdjęć z wygibasami gości weselnych.
A pisalem,nie wstawiaj z hulanek,bo na salony moga zaczac zapraszac:grin:
Zeby Tobie rowniez nie komplikowac przemyslen, zacytuje tylko maly fragment rzeczonego artykulu:
"W odniesieniu do osób nie będących powszechnie znanymi, możliwość rozpowszechniania ich wizerunku bez wymaganej Ustawą zgody, ograniczona została tylko do sytuacji, gdy osoba, której wizerunek podlega rozpowszechnieniu, stanowi jedynie szczegół przedstawianej całości. Obowiązek uzyskania zgody takiej osoby w ww. sytuacji nie będzie istniał nawet wówczas, gdy daną osobę można będzie zidentyfikować. Z punktu widzenia Ustawy, istotna jest bowiem obiektywna ocena konkretnych okoliczności, nie zaś subiektywne odczucie osoby zainteresowanej. Jeżeli więc publikacja danego zdjęcia nie ma na celu rozpowszechniania wizerunku właśnie tej osoby, nie może się ona jedynie powoływać na fakt, iż można ją na nim rozpoznać."
Rafal focil wesele i mlodych- to , ze goscie sie zalapali nie ma znaczenia. Nadal, pomimo rozpoznawalnosci, sa tylko szczegolem, tlem imprezy - wesela i mlodych, ktorzy to sa glownymi bohaterami tegoz.
O, a ja się pod nosem śmiałem, że RC stary wyga na bank ma zgodę wszystkich gości, którą hurtowo uzyskał słownie po północy, co zarejestrowała kamera i z głowy:wink: A jednak nie...
Oj, chyba nie wszystkie zdjęcia przedstawiają Młodych z gośćmi jako tło.
W takiej sytuacji lepiej rzeczywiście usunąć wygibasy, niż kusić los.
Fajny "reportaż" ślubny, jedyna uwaga to MSZ zbyt dużo ujęć z pozycji "żaby", poza tym zupełnie fajnie...
Ja też ostatnio byłem" zmuszony" do zrobienia kotleta, młodzi byli zadowoleni, ale fotek nie pokażę...:oops:
Pozdrawiam