przynajmniej cokolwiek udowodnil, wiekszosc uzytkownikow wychodzi z zalozenia ze ich tezy sa automatycznie poprawne, okrasza ta smiesznym obrazkiem i na pewnien czas ich zadowolenie z siebie wzrasta.
Wersja do druku
przynajmniej cokolwiek udowodnil, wiekszosc uzytkownikow wychodzi z zalozenia ze ich tezy sa automatycznie poprawne, okrasza ta smiesznym obrazkiem i na pewnien czas ich zadowolenie z siebie wzrasta.
Hmmm.. Co udowodnił? Że filmowanie w aparatach to zabawa? :roll:
Janku, jak widać nie jest to zabawa. Skoro sięgają po takie rozwiązanie profesjonaliści, zamieniając kamery na 5d który daje im taką samą jakość.. :wink:
Uparłeś się na tą ergonomię, ok.. Szkoda, że nie masz więcej argumentów.:wink:
Mam wrażenie ze w tym wątku najwięcej do powiedzenia maja posiadacze tanich/konsumenckich kamer HD,
sami przed sobą udowadniając ze to był dobry wybór.
Udowodnił, że nie tylko jego zdaniem rozwiązanie lustrzankowe ma swoje wady.
co do filmowania. Jestem świadomy, że profesjonalne filmowanie to pełen manual, jednak zauważ że obiektywy filmowe mają płynną zmianę przesłony i duże, wygodne pokrętło ostrości. Dlatego lustrzanka+ stelaż+ odpowiedni obiektyw da takie same rezultaty jak kamera co widzieliśmy na wielu filmach poglądowych. Jednak niewiele osób będzie w stanie osiągnąć takie rezultaty na nieprzystosowanej do tych zadań lustrzance, prosto ze sklepu, więc powoływanie się w dyskusji na filmy których nie kręcili amatorzy, ale profesjonaliści w asyście całej ekipy jest trochę przesadzone.
pozdrawiam
No okej.. Więc co powiesz o masie filmów na YT kręconych 5d przez kompletnych amatorów? Dużo lepiej to wygląda niż z kamer za 2000 zł.
Mam wrażenie, że większość dyskusji w których uczestniczysz kończy się osobistymi wycieczkami, nie wnoszącymi nic do tematu, ale za to leczącymi twoje ego.
przepraszam za OT
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
ok wygląda dużo lepiej, zgadzam się. Ale ile kosztuje 5d? czy zawsze potrzebujemy działa żeby polować na muchy?
to tak odnośnie wypowiedzi Qbena
pozdrawiam
Nie mówimy o 5d(5d miał być dla autora dalszą perspektywą, co przemawiało za kupnem canona i zbieraniem optyki)
Porównujemy d90 i 500d( z tej puszki masz także mase sampli na YT i wątpie, żeby była obecna tam cala ekipa filmowa)
Z resztą.. o czym my piszmy. Autor spytał "d90 czy 500d" podkreślił, że nie chce familijnej kamery za 2 tys. Chce się bawić w mf. Odbiegamy od tematu.
qbic trwaj dalej w swoim świecie, nie mam zamiaru odpowiadać na twoje zaczepki, trollujesz i to zdrowo,
Qben, dzięki za przypomnienie meritum. O ile 5d jest perspektywą i filmowanie istotną częścią aktywności to chyba Canon będzie najlepszym ( moim skromnym zdaniem)
pozdr
A ja mam wrażenie, że niektórzy prezentują bardzo schematyczne podejście do wszelkich negatywnych/odbiegających od "normy" komentarzy.
Tak się składa, że nie posiadam kamery, a filmy jeżeli już muszę coś pokręcić (wolę jednak zdjęcia), robię starym poczciwym kompaktem Sony H7.
Żeby uprzedzić kolejny schematyczny post zaznaczam, że miałem w ręku i parę kamer i wspomniane D90 więc opinie wyrobiłem sobie na organoleptycznych podstawach.
Jest to mój ostatni post w tym wątku, bo co miałem powiedzieć, powiedziałem. Każdy wysnuje takie wnioski jakie wysnuje i zrobi to co sam uważa za słuszne i dla niego najlepsze... :)
Właśnie dostałem na gg pytanie o zakup aparatu. Wchodzi w grę podobna rzecz jak u kolegi SPyCH'a. Uśredniając do zdjęć i filmów co szanowne grono by poleciło, D90 czy 500d? Miałem okazję pobawić się tylko d90 - tak bardziej, nie tylko pomacać w jakimś mm. Może ktoś miał możliwość jednym i drugim?
Jeżeli filmy i zdjęcia to canon. Jeżeli zdjęcia a filmami pobawisz się 5 minut i sobie darujesz to d90.
Postaram się uściślić kilka spraw od samego początku...
Nie chcę wydawać dodatkowych kilku tysięcy na familijną kamerę. Cały "trik" polega na tym, żeby sprzedać wszystko co mam, a za tą sumę kupić równie dobry (lub lepszy) aparat, który dodatkowo kręci świetne filmy.
Do czego te filmy? Już mówię... nie interesuje mnie bynajmniej nagrywanie komunii kuzynki i imienin wujka Zbyszka.
Właśnie biorę udział (po raz kolejny) w konkursie na stworzenie reklamy. Niestety nagrywanie np. spotu jakąkolwiek kamerą tańszą niż kilka tys. mija się z celem, a i tak mnie na nią nie stać.
Odnośnie ergonomii, muszę przyznać, że 3 calowy ekran w D90(i 500D) jest wystarczająco duży, żeby dobrze wyostrzyć kadr nawet z kimś w ruchu. Trochę praktyki i wydaje mi się to do opanowania. Kręcenie zoom'em i ostrością jednocześnie nie jest konieczne, bo ujęcia zazwyczaj mają nie więcej niż 1-2 min max. więc zoom można zmieniać przy każdym ujęciu.
...mój błąd, miało być 500D lub D90, i szkło do jednego z nich.Cytat:
starczy mi dokładnie na tego canona 500d i nikona d90 i jedno szkło
Cóż, po podpięciu jakiegoś większego szkła np. do PEN'a chyba średnio by się go obsługiwało...
D90 sobie z AF nie radzi, bo go nie ma podczas filmowania.
24kl/s wystarczy dla filmów z hollywood'u więc myślę, że jednak mnie zaspokoi, a 30kl/s przydatne jest wtedy gdy trzeba trochę spowolnić film.
Ograniczenie pojemności karty jakoś specjalnie mi nie przeszkadza, a i tak to dużo więcej niż przy D90.
Zgadzam się.
Dokładnie to chciałem napisać. Dziękuje i zgadzam się w 100%.
piotrek204
Jak wygląda sprawa jeśli podepniesz manualne szkło ze zmianą przesłony pierścieniem? Czy z niezablokowaną ekspozycją strasznie wariuje? Jak wpływa na film zmiana przesłony z zablokowaną ekspozycją?
Bo do kręcenia, gdzie korzystam tylko z MF, można tanio kupić różne szkiełka manualne i to zawsze jakaś alternatywa.
Niestety AF w 500D działa tragicznie, pomijając już buczenie, które wyłapuje mikrofon.
Nierozumiem tylko jednej rzeczy, co znaczy, że film był nagrywany przy 1/100s, albo 1/25s, chodzi o jakiś ekwiwalent? Tylko czego? Kilka razy gdzieś przeczytałem to stwierdzenie i nie do końca wiem ocb.
Widzę, natomiast, że zdecydowana większość głosów jest za Canonem i póki co skłaniam się bardziej ku niemu. Może gdyby poprawić kilka rzeczy w D90 przez nowy soft byłoby znacznie lepiej, w końcu to pierwsza konstrukcja Nikona, która nagrywa filmy...
Podobno tutaj jest pies pogrzebany, D90 konwertuje film od razu po nagraniu, a 500D bez konwersji daje lepsze rezulataty. No i te schodki przy fakturze o dużym kontraście w D90 też nie wyglądają zachęcająco...
Dzięki wszystkim za pomoc i porady.
Zakładając ze masz aparat ustawiony na 25FPS to oznacza ze każda z tych 25 klatek w ciągu sekundy naświetlana była z czasem 1/100s.
Przy czasach 1/100s+ ruch wydaje się bardziej skokowy, z mojego doświadczenia wynika ze najfajniej się ogląda filmy zrobione na czasach 1/60s i poniżej.
Nie bawilem sie 500D wiec nie powiem jak tam to wyglada, w 5d filmuje wylacznie przy manualnej ekspozycji, wtedy krecenie przyslona nie powoduje zadnego wariowania. Zestaw jest jak najbardziej przewidywalny,.
AF jest mi zbedne, korzystam wylacznie z MF wiec to jak pracuje mnie nie interesuje. Dziwi mnie tylko wybor pomiedzy D90 a 500D skoro 550D kosztuje podobnie jak D90, do filmow zdecydowanie 550D
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Twoja teza to bylo to ze zawodowcy dslr'ow nie uzywaja a krecenie nimi to jedynie zabawa. Z ergonomia zgoda, ale to tylko pokazuje jaka przewage w jakosci obrazu daje dslr skoro wybieraja dslr z ulomna ergonomia zamiast kamery?
Mozesz zyc sobie z nieswiadomosci, ale dslry narobily balaganu wsrod profesjonalnych kamer, to przyspieszy powstanie kamer 35mm w cenach ponizej 100k$.
Ale chrzanicie bez sensu. Jak ktoś chce filmować mydło i powidło na potrzeby domowo-pamiątkowe, to niech sobie kupi zwykłą kamerę. Będzie miał prościej. A jak ktoś filmowaniem chce zrealizować jakieś swoje artystyczne pomysły, to może kombinować z trybem wideo w lustrzankach. Też będzie miał prościej.
Jeżeli chcecie poznać smak masła to kupcie masło. Chyba, że wolicie margaryne to kupcie margaryne.
kręcenie filmów w d90 to można potraktować jako ciekawostke po 3 razach zapominasz o tej funkcji
a jak chcesz oba to masmix :-P
[QUOTE=SPyCH;630476]Hej,
zmieniam system. Tak, chce się rozstać z moim poczciwym olkiem E-510. (jakby ktoś chciał to będę sprzedawał e-510, 14-54, 40-150(stary), fl-36).
Wybór padł na dwa modele, albo na Nikona D90, albo Canona 500D...ale! Dość istotne jest dla mnie nagrywanie filmów, w zasadzie jest to jeden z głównych powodów do zmiany systemu. Nie stać mnie na kamerę, która daje takie możliwości, a nie potrzebuję małej kamerki za 2000zł.
A jak według was plasował by sie w tym gronie Nikon D5000,nie wiem czy poprawiono w nim filmy w stosunku do D90 ale odchylany ekranik mógłby przydać się podczas filmowania.
Pod względem filmowania, D5000 ma dokładnie takie same możliwości jak D90. Te same ograniczenia, te same wady....
Znaczną poprawę jakości widać dopiero w D300s. Kolejny skok jakościowy (np. pełny manual) to D3s.
No i mam 500D. Jestem zadowolony, ze nie wzialem nikona, bo w canonie rollinig shutter praktycznie nie wystepuje :)
Nakręciłem filmik ilustrujący zjawisko, na początku e-migawka ma 1/30 potem 1/400 i pod koniec znowu na 1/30s.
Film cały czas ma 25 FPS.
http://vimeo.com/12501085
(powinno być dostępne niedługo)
Trochę to wyjaśnia...
Póki co mam żal do Canona, za to że wydał 550D różniący się praktycznie tylko softem od 500D (no i wejściem na mic.). Bo póki co w 500D nie mogę żadnej zmiany wprowadzić ani przed, ani w trakcie nagrywania.
To na prawdę bardzo frustrujące jak chce zmienić przesłonę, czas... cokolwiek... a przez ten je&*#7 soft wszystko ustawia automat :(
Jedyne co mnie cieszy to to, że w porównaniu do Nikona nie ma tutaj prawie wcale rolling shutter'a i lepiej sobie radzi z strukturami.
Witam.
Też jestem posiadaczem od kilku dni Canona 500D.Napisałeś,że nie można wprowadzić zmian przed nagrywaniem,też dopiero go poznaję i jeszcze słabo go znam,ale ma str.124 piszą,że parę funkcji można zmienić przed filmowaniem:grin:nie wiem czy oto chodzi? co mi się udało.Więcej się nie wymądrzam:oops:.Pozdrawiam
A jak ten Canon reaguje na manualne obiektywy i filmowanie?
Niestety ale te ustawienia dotyczą pierdół, siatki, stylu i rozdzielczości. Nie ma możliwości ingerowania w ustawienia przesłony i czasu. Jedynie można EV zmieniać, ale podczas nagrywania nie wygląda to dobrze. Podobnie z ostrzeniem, pomijając kwestie tego jak bardzo słychać mojego Tamrona (z canonami jest lepiej bo są cichsze) to i tak słabo ostrzy po kontraście.
Całkiem dobrze, wczoraj bawiłem się manualem 135mm na f/2.8 i bardzo przyjemnie się nagrywa. W końcu można zmienić przesłone, niestety efektem tego jest taki "błysk" w momencie automatycznej zmiany czasu kiedy dopasowuje się do 'nowych warunków'.
Ciężko jest trochę wyostrzyć, zwłaszcza jak jest bardzo jasno. Przy takiej ogniskowej przydałby się też statyw.
No ale po za tym to jakość jest iście hollywoodzka :)
Wrzuce swojego sampla jak znajdę.