Panowie tak sobie z zaciekawieniem czytam tą dyskusję. Moja opinia w temacie następcy E1 jest następująca. Cokolwiek by nie powiedzieć E1 to kawał dobrego aparatu. A tylko 5 megowa matryca przecież to rocznik 2003 a sami wiemy jak technika idzie do przodu. Biorąc pod uwagę długoletnią tradycję i prestiż Canona i Nikona nie można jednym nawet najlepszym na świecie modelem dokonać rynkowego przewrotu i wykraść klientów konkurencji. Chociażby Olek wypuścił model z 18mpx, szumami przy 1600 takimi jak z 200 i to za ž ceny Canona o słabszych osiągach to i tak z pewnością większa część klientów poszła by w stronę Canona. Przynajmniej w pierwszym okresie sprzedaży. No bo to w końcu Canon, taka legenda. W końcu jednak ktoś się przekona. Jeden, drugi, trzeci i w końcu pomału przewaga Canona Nicona zacznie topnieć. Ale na to niestety potrzeba czasu, wytrwałości i kondycji finansowej firmy (czego szczerze życzę Olympusowi).
Tak jak wspomniał insider nie można sprzedawać tanich cyfraków bez jakiegoś flagowego TOP modelu. Tzn można ale z jakim skutkiem? Nawet najtańszy Canon w oczach amatorów ma dużo większe szanse na sprzedaż niż jakiś inny producent. No w końcu to Canon, musi być dobry. To ten od tych co robią EOS. Weźmy np Mercedesa klasy A. Co z tego że mały i obalił się na teście łosia. Przecież oni robią też SLRa, to musi być dobre. To w końcu Mercedes, legenda.
Tak więc moim zdaniem Olympus na pewno wypuści nowy model który stanie się tym jedynym TOP modelem. Chociażby po to aby „wspomóc” sprzedaż tańszych cyfrówek. I to nawet nie każdy musi się na tym znać. Wystarczy że na półce obok taniego Olka będzie stał taki Exx za np. 13tyś i już jest dobrze. Po za tym tak jak mówimy po co te wszystkie genialne szkiełka? Co do terminu prezentacji nowej maszyny trudno mi powiedzieć. Wydaje mi się że czas najwyższy. Zbyt długi oczekiwanie zniechęca klienta. Z drugiej jednak strony jestem za tym żeby wypuszczali coś rzadziej ale za to konkretnie.
Mam nadzieje że to wkrótce nastąpi i wszystkim nam opadną szczęki.