Swietne DraXan. Przypomnialy mi sie czasy dziecinstwa. Mieszkalem kiedys na os. Teatralnym i czesto chodzilem tam z dziadkiem i nieraz lazilem po czolgu. Nawet pamietam, ze czesto "Milicjanci" potrafili przegonic dzieci zeby nie sie na niego nie wspinaly, ale chyba raz do roku (nie pamietam w jaki dzien) mozna bylo podziwiac go od srodka.
