Fatman - dzięki - a dlaczego lampa ustawiona była na -1EV? Po co?
Wersja do druku
Fatman - dzięki - a dlaczego lampa ustawiona była na -1EV? Po co?
ma -1EV bo chciałem żeby tylko delikatnie musnęła pierwszy plan -żeby nie było jej za bardzo widać -iso 800 gwarantowało duży zapas podczas obróbki (jeśli chodzi o wyciąganie) -użycie całej mocy błysku dobranej przez aparat podczas focenia z palnikiem na wprost, moim zdaniem zniszczyło by cały klimat zdjęcia (kolorki w tle by osłabły itd)
druga kurtyna to ryzyko, nie każda para lubi "majzy" choć ja osobiście uwielbiam (zwykle też staram się podpytać o oczekiwania).
Ale fakt - fatman ma rację, szum zawsze można zblurować w PS i będzie git. Tylko ile roboty...:( potem
z robotą potem jest tylko jeden problem, trzeba to zrobić natychmiast po ślubie/weselu/plenerze -ja wtedy jestem podekscytowany i łatwo mi idzie -ale jak juz odłożę coś na później......... to jest masakra :( emocje opadają, zdjęcia wydają się normalne, dostrzegam w nich błędy.......... nic mi się nie chce itd.... i trzeba się zmuszać do pracy :(
ja zwykle jak najszybciej obrabiam rawy i potem zostawiam do masowej konwesji na jpg, co zwykle mu zajmuje koło 1h. Potem to już luz, dokadrować, coś występlować, ostatnie korekty i włala...Im więcej zrobię w Rawie tym łatwiej mi potem z jpegami. Ale nie lubię tego etapu, bo jest dość wolny.
Generalnie kiedyś lubiłem obróbkę - śluby skutecznie mi ją obrzydziły.
A z innej beczki - na ciemnej imprezie używacie pełnego mauala w korpusie i na lampie, czy M na korpusie a ttl w lampie? Czy jeszcze innej konfiguracji?
dokładnie zważywszy kiedy młodzi oczekują od ciebie 500 i więcej zdjęć obróbka staje się niestety smutną kolejnością...
dużo łatwiej byłoby się skupić na kilku perełkach
Teraz pytanie do Fatmana - tylko śluby, czy też inna praca zawodowa, a jeżeli inna, czy ktoś do pomocy w obróbce...
trochę fotografowie napędzili sobie tą robotę - 500fotek to przegięcie pały. Nawet Yervant nie zrobi 500 perełek, więc będzie 100 extra i 400 do uśpienia
andytown, regularna robota w branży IT, stocki, śluby, inne fotograficzne zlecenia -a doba na naszej planecie ma tylko 24 godziny :( -niestety wszystko sam...
ale są chwile kiedy to wszystko daje dużo radości ;)
8.
9.
10.
ech,bardzo dobre zdjęcia
z wyczuciem i pomysłem,
do tego genialna jakość...
pozdrawiam
black_bird - nie zrozumialem o co chodzi.
OK, wiem co miałeś na myśli...
Fatman...fajne te Twoje foty. Tenisowe mi się bardzo podobają..ekstra temat
i o mnie też;D
ja wczoraj odebrałem 40 telefonów - po 30 chciałem rzucać już słuchawką i wróciłem do złego nałogu używanie przekleństw...a młodzi dzwonią czasami ze ślubem za pół roku mówiąc ze godzina się błogosławieństwa przesunęła o 15 minut;)
albo trzeci raz poinformować ze zmieniła e-maila;D
ale wracając do zdjęć - myślę nad Nikonem, ale obawiam się jego WB, jak ustawiasz WB, czy poprawiasz je masowo w programie do wywoływania rawów, czy dodajesz saturacji i kontrastu też z hurtu do zdjęć z NIkona, czy już nie ma takiej potrzeby w nowych konstrukcjach,
Cóż... świetne fotki. Wszystkie poza 7 maja czar, urok. Świetnie sie je oglada... możliwe (i zapewne tak jest) że to czar pani młodej. Sprawia wrażenie jak by była w swoim żywiole - pełna natura. Jeśli zaś sie myle to tym bardziej należą ci się pochwały za uchwycenie tych chwil. Njbardziej podobają mi sie kapitalnie doświetlone fotki na tyle że nie zniszczyłeś klimatu sali.
Na czym polega odszumianie na warstwach? Może mi to ktoś łopatologicznie wytłumaczyć?
kopiujesz warstwę oryginalną (tło), rozmywasz/odszumiasz...tworzysz maskę wrstwy i pędzlem ukrywasz efekt rozmycia tam gdzie nie jest pożądany(miejscowo). Dodatkowo możesz manipulować kryciem/wypełnieniem warstwy, co wpływa na cały obraz.
To samo można a nawet nalezy robić z wyostrzaniem
andytown, wb ustawiam na AUTO i po prostu poprawiam podczas obróbki -niby sporo roboty ale w ACR to tylko chwilka jest. Czasem w realu scena ma tk dziwne barwy, że lepiej oszukać rzeczywstość i za pomocą zmiany WB ją poprawić.
Kazde zdjęcie obrabiam osobno -nic hurtem. Zwykle siedzę nad zdjęciami 3-6 godzin. Amok, robot, oczopląs pod koniec -ale daję jeszcze radę :D
aha, jak zdjęcie jest zrobione w wysokim iso (4500-6400) to wywołuję RAWa w Capture NX -soft dołączony był do D3 i przyznam, że cudownie sobie radzi z delikatnym odszumianiem -nie produkuje takiej papki jak Camera Raw.
212.51.209.43/~fatman/D3/iso4000/DSC_4047-NX.jpg <---- z Capture NX
212.51.209.43/~fatman/D3/iso4000/DSC_4047-PSCS3-ACR4_3.jpg <---- z Camera Raw
kisi, dzięki -tu nie ma co ukrywać uroda i naturalność Panny Młodej sprawiła, że zdjęcia są po prostu przyjemne w odbiorze -osobiście uważam, że wygląd i zachowanie ludzi, których fotografujemy w conajmniej 50% wpływa na to czy zdjęcie będzie się podobać czy nie.
Hmmmm, po prostu wszystko bazuje na oszukiwaniu ;) Na pierwszym planie piekna kobieta -na drugim coś paskudnego, ale nie widac tego do końca, jest w bokehu -statystyczny facet tego paskudnego nigdy nie zobaczy, interesuje go tylko ta piękna kobieta na pierwszym planie. I to jest własnie to :)
... dlatego ja zawsze obrabiam zdjęćia dopiero po kilku dniach - bo na świeżo wydaję się lepsze :-)
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
... nie wspominając już o tym, że ładną pannę młoda fotografuje się dużo przyjemniej :-)
ok to inne pytanie ile zdjęć robisz ze ślubu od błogosławieństwa do oczepin włącznie oraz plenerem w inny dzień
andytown, uuuu a to już trudne pytanie....... cóż czasem dobijam do tysiąca -nie oszczędzam migawki bo walę zazwyczaj serią 5 klatek na sekunde po kilka/kilkanaście zdjęć.
Ogólnie -dobrych (moim zdaniem) zdjęć jest około 100-150, dostatecznych (takich, które powinny się podobać klientowi) około 200 -ogólnie zwykle oddaję klientowi 300-400 zdjęć, chyba, że mu mało -wtedy wszystko co wygląda w miarę ok na wydruku 15x10 cm.
Witam
"Zwykle siedzę nad zdjęciami 3-6 godzin."
to ile zdjęć w tym czasie obrobisz ?
czy wliczasz w ten czas selekcję zdjęć ?
czy mam rozumieć że 3-6 godzin zajmuje Ci obróbka zdjęć z jednego ślubu ( przygotowania, ślub, wesele, plener ) ?
pozdrawiam
OBYWATELGC, 3-6 godzin jedna sesja, czyli przygotowania-ślub-wesele, plener to następna sesja (i zwykle jest tam teżsporo zdjęć).
Metoda prosta, już podczas robienia zdjęć, część nieudanych kasuję, następnie w podczas przeglądania miniaturek w oknie otwierania pliku odrzucam duble i kolejne nieudane ujęcia -wybieram po około 20 plików (zaznaczam je) i wgrywam do ACRa.
Tam następuje wstępna obróbka (która zazwyczaj jest już obróbką finalną) -jeśli potrzeba to już w PSie pracuję nad zdjęciem dalej (łatka, stempel, zmiana rozdzielczości, odszumienie).
Nagrywam zdjęcia na dysk, i wybieram kolejną dwudziestkę. I tak do momentu aż skończę. Bo jak w połowie zrobię przerwę np. na 2-3 dni.............. to proces wydłuża się conajmniej o tydzień :)
no własnie ja siedzę nad ślubem zwykle ok 20 godzin,, a to obejmuje tylko wywołanie zdjeć w Lightroomie oraz ewentualne poprawki na paru portretowych dla Panny młodej...
robie też ok 1000 zdjęć.. młodym daje ok 700-800 zdjęć
czy jestem tak wolny w obróbce?
czyli bez pleneru ok
to ile dokładnie zdjęć w tym czasie obrobisz ?
andytown, zapewne obrabisz dokładniej niż ja -zdjęcia, które uznam za mniej wartościowe obrabiam w mniejszym stopniu niż te "perełki". Najwięcej czasu i tak zajmuje mi wgranie tego wszystkiego do PSa i nagranie -szlag mnie przy tym trafia ;)
alakin, właśnie na tym polega mój sposób na obróbkę -jednym ciągiem jak robot do końca -żeby broń Boże nie dać świadomości szansy na wysłanie impulsu: "stary nie masz już dego dość ? weź sobie odpocznij.........." ;)
No, czas na kolejną parę -tym razem jest to Alicja i
Tomek. Cudownie się z nimi współpracowało -plener był wręcz niesamowitą przygodą :)
11.
12.
13.
te ostatnie dla mnie poprostu wysmienite :)
ja aż tylu nie robię...ostatnio ślub w USC, trochę imprezy i plener to razem jakieś 500-600 zrobiłem z czego wybrałem coś koło 300.
A moje akcje są takie:
1. Po zgraniu wszystkiego oglądam po kolei i wywalam nieudane bądź powielone klatki.
2. Korekta na rawach wszystkich, które zostały.
3. Zaznaczenie wszystkich i wywolanie - komp robi to sam, ja robię obiad/śniadanie/kolacje/ lub coś innego - najczęściej padam na pysk.
4. Otwieram jpgi w PS - kadruję wszystko do 21x15, korekty tonalne, stempelki, odszumianie itd..
Na tym mógłby być koniec ale...ja osobiście nienawidzę oglądania dużych formatów. Każdy "przeglądacz" do fotek coś nimi robi, skalując do wielkości ekranu, więc czasem oglądam i nie wierzę w to co widzę. Dlatego robię kolejną rzecz - wszystkie foty robię w wersji "do oglądania" - czyli najczęściej 800x600 piks lub nieco więcej ale więcej jak 1000 moim zdaniem nie ma sensu bo pionowe wyjdą w końcu znowu "za duże".
I tak Młodzi dostają wersję "do ewentualnego wywołania lub dalszej edycji" i wersję na ekran.
Aha, dochodzi obróbka części lub wszystkich fot do sepii i B/W. Sepie to robię sobie akcję i konwertuję wsadowo ale B/W to już zwykle trzeba indywidualnie każde. Robię co prawda akcję ale zaczytuję po kilka fot i kontroluję akcję - jak coś się nie podoba to poprawka.
To mi zajmuje zwykle 1,5 tyg, bo foty robię tylko wieczorem po 2-3 godz.
A teraz najlepsze - mam 2 synów, z których jeden jest szybszy od pułapki na myszy, a drugi ma 3 tygodnie. Taka obróbka to jest hardkor najwyższych lotów.
Fatman - plener w sklepie robiłeś?
lessie, tak -konkretnie to na stacji benzynowej BP ;)
Moje słodkie maleństwo też "pomaga" zazwyczaj jak może :DCytat:
A teraz najlepsze - mam 2 synów, z których jeden jest szybszy od pułapki na myszy, a drugi ma 3 tygodnie. Taka obróbka to jest hardkor najwyższych lotów.
co by trochę podsumowac: robisz fajne foty z bardzo ciekawym pomysłem. W połączeniu z profi sprzętem daje to extra efekt. Brałbym Cię na mój ślub w cenie z górnej półki bez marudzenia. Ale na mnie już nie zarobisz...:-)
Czy nie politycznie jest zapytać
ile zdjęć się obrabia w czasie od 3 do 6 godz ?
szczególnie jeżeli taki czas się podało .
ja nie podaję czasów bo przy was to ja jestem po pierdółka ,
a wszyscy inni pracują jak cyborgi, taki wniosek wysnułem
po przeliczeniu ile czasu potrzeba na obrobienie dla klienta jednego zdjęcia,
przy obliczeniach pomógł mi kalkulator :) i czasy wychodzą zaiste sprinterskie,
zazdroszczę takiej szybkości , bo zakładam że nikt nie koloruje wyników ?
pozdrawiam
ja kiedyś liczyłem ile mi zajmuje 1 fotka od zera do finalnej wersji w kolorze, sepii i CB. Wyszło że ok 10min. Jeśli więcej - to nie warto obrabiać
A ja jeszcze bardziej niepolitycznie zapytam - robicie 300-1000 RÓŻNYCH UJĘĆ?
A rczej czy dajecie Młodym 300 fot, z których żadna nie jest podobna do drugiej?
I tera załóżmy że oddajemy 200 szt
200x10=2000 min co daje nam 2000/60= 33,3333 godz nad jednym zleceniem
pracując 8 godz dziennie 33,33 / 8 = 4,1666 dnia
i dlatego lessie nie koloruje :) nie wiem jak pozostali ? może sie wypowiedzą ale juz na pw
bo zaśmiecam wątek,
przykro mi nie jesteś cyborgiem tak jak ja :(
ps zdjęcia jak najbardziej na duży plus , tylko czasów i ilości nie mogę jakoś pojąć
pozdrawiam
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
lessie
ja daje różne foty,
ja bym nie chciał dostać 10 szt jak zakładam obrączkę lub jak całuję mamę podczas życzeń.
chciałbym żeby to trwało jak najkrócej...i chciałbym mieć podejście "klienta" dla którego techniczna strona jest nieistotna. Ale w życiu nie potrafiłbym dać fot, ktore uznałbym za "skopane". Co do kadrów...cóż, zasem brakuje pomysłu, czasem para jest drętwa i do fotek "za karę" pozuje. Chciałbym dawać 300 ektra fot z extra kadrami ale nie mogę tego powiedzieć z czystym sumieniem.
Jakby tak dobrze policzyć ile nas godzinowo kosztuje sesja ślubna z obróbką to wyjdą mare grosze. Niektórzy już do tego doszli. Ale ja to jestem hobbysta...
no przecież w sumie to podałem: 200-300 zdjęć mniej więcej wychodzi :)Cytat:
Czy nie politycznie jest zapytać
ile zdjęć się obrabia w czasie od 3 do 6 godz ?
po co miał bym kłamać ?Cytat:
zazdroszczę takiej szybkości , bo zakładam że nikt nie koloruje wyników ?
właśnie sprawdziłem ile zajmuje mi obróbka (wraz z wgraniem i nagraniem) zdjęcia (biorąc pod uwagę zdjęcie mogę śmiało uznać, ze większość zdjęć, które obrabiam jest tego typu)
średnia to 30-40 sekund
ja nie zakładam że ktoś kłamie,
tylko wychodzi że ja jeżdżę maluchem a Ty zasuwasz ferrari ,
jestem załamany :( nigdy takiej szybkości nie osiągnę,
wychodzi że trzeba sie urodzić do tego fachu :(
pozdrawiam
ja z ligthrooma wywołuje ok 100-120 zdjęc na godzine... potem jeszcze ok na wybranych parę godzin pracy w PS tak 4-5 godziny, wybór do wywołania ostatnie ślify i 20h na ślub wychodzi
andytown
zaznaczam że pisałeś że dajesz 800 szt na 20 godz pracy
wiesz jaki masz czas na 1szt :) ?
Chopaki zaczynacie gadać o pierdołach. Czy to ważne, kto ile czasu poświęca na zdjęcie? Efekt się liczy i zadowolenie klientów.
OBYWATELGC, ej no ale bywają zdjęcia, które wymagaja poświęcenia dłuższego czasu na obróbkę -jednak jeśli ma to trwać powiedzmy 15-20min to sobie daję spokój -szkoda czasu i widać mój poziom wiedzy o obróbce jest za niski, żeby sobie w tym przypadku poradzić w rozsadnym czasie.
np te wymagały 2 podejść, żeby znaleźć odpowiednią drogę obróbki: