-
grizz, bez urazy, ale kadruje sie przed zrobieniem zdjecia - cyfra wybacza bledy i latwo umozliwia kadrowanie po, co mimo wszystko nie jest dobrą szkołą przyjmowanie, ze to jest takie naturalne.
ciagle podtrzymuje zdanie, ze jak na DSLR to max 14mpix dla 36mm, 10 mpix dla ASP-C i 7-8 mpix dla 4/3 wystarczy.
reszta przy obecnej technologii to marketing marketing i marketing (albo szum, albo dynamiki brak albo szklo juz nie wyrabia i trzeba mocno domykac)
PS: widzieliscie watek o "Smile shutter"? to będą jaja, ktos sie Ci usmiechnie i masz pstryk, wtedy to sie nakadrujesz ;-)
-
Tylko, że nie zawsze robi sie proste zdjęcia... co dopiero na kompie wychodzi...
Ja nie mówię, ze chce 20mpixów... tylko, ze 5 czasami to jest mało.
-
grizz, a gdzie ja pisze, ze 5 starcza? napisalem, ze powyzej 8 dla 4/3 to juz wedlug mnie nie teges, ze wzgledu na ograniczenia technologiczne. do obracania zdjecia o kilka stopni wystarczy.
co bedzie za kilka lat, moze jakis przelom w technologii - nie wiem - trzymam sie tego co dzis i jak na dzis marketing wzial w łeb ....
sadze, ze jezeli nikon nie spieprzy D3, to bedzie to idealne rozwiazanie dla wielu. nie chce promowac jakiejkolwiek marki (nawet olka), ale sadze, ze czas na zatrzymanie wojny megapixelowej i D3 jest tutaj najblizej tego (chyba ze wyjdzie taki D3x z 21.5 mpix - zeby dokopac "cyferkami" canonowi, to cofne moje pochwaly dla nikona - jezeli chodzi o marketing)
-
cra3y, niewierny ideom :mrgreen: :razz:
-
cra3y, niewierny nawet sobie ;-)
-
widzisz cra3y komuś trzeba wierzyć, myślę że jestem odpowiednią osobą :D
-
fotomic, odstaw w koncu te tic-taki ;-)
-
cra3y drogi kolego, nie wszystko jest takie kolorowe jak Ci się wydaje, :| ostatnio jade na mentosach :mrgreen: :mrgreen:
-
ktotek:
niektóre materiały, z których szyte są suknie mają to do siebie, że nie sposób nie przepalić fragmentów. po prostu świecą niczym latarnia, co byś nie robił. dodatkowo, E-330 ma to do siebie, że jest bardzo wrażliwy na światła i trzeba grubo korygować na [-]. wtedy pojawia się problem z ginącymi cieniami i ziemistymi kolorami w półtonach.
E-1 szumiał jak cholera, ale trudniej było zepsuć biel a tutaj moment nieuwagi i pozamiatane: biała dziura w kadrze gotowa...
grizz:
kadruje się aparatem, E-1 szybciutko mnie tego nauczył. przydałaby się za to taka podświetlana siatka architektoniczna, jaka jest np. w D80 - byłoby po problemie z krzywymi kadrami.
p.s. wiesz jak ścierwiasto kadruje się przy kryciu rzędu 94%? jedziesz na wyczucie, coby badziewia po krawędziach nie wyłapać... z czasem wchodzi w krew.