Odp: Fotografia cyfrowa – dar od niebios czy przekleństwo?
Cytat:
Zamieszczone przez
epicure
Ja właśnie wróciłem z tygodniowych wakacji. Zrobiłem w tym czasie może ze 100 zdjęć (z czego kilka hdrów). A wziąłem ze sobą dwie cyfrówki i żadnego analoga. Da się? Da się :)
A robiłeś jakie zdjęcia rodzinie? ;)
Pytam bo przywożę podobną ilość zdjęć, z tym że ja na bieżąco selekcjonuję jeszcze na poziomie aparatu.
No ale skrzywienie odbija się na ilości zdjęć zrobionych rodzinie. Mam nadzieję, że chociaż na jakości zyskuję dzięki temu ;)
Odp: Fotografia cyfrowa – dar od niebios czy przekleństwo?
Cytat:
Zamieszczone przez
henry1
Mam taką zasadę, jak ktoś chce pokazać mi swoje zdjęcia, to informuję go aby wybrał z nich trzydzieści do czterdziestu zdjęć godnych uwagi.
Z czasów analogowych wiem, że powyżej tej ilości atmosfera przy stole zaczyna przypominać zjazd intensywnie ziewających.
I dlatego rzadko daję się namówić na więcej niż powyższa ilość. :-)
to nie takie proste :-) Ludzie są leniwi i łatwo się obrażają. A gdybym rzucił taki tekst to zaraz inni zaproszenii zaprotestowaliby, że przecież chcą obejrzeć wszystkie. I co z tego, że tak naprawdę to chcą tylko przypochlebić się znajomym.
Cytat:
Zamieszczone przez
hades
1. Nigdy nie pokazuj znajomym zdjęć na "ekraniku" i to "jak ślicznie wyszli". Wyjaśnij, że oszczędzasz akumulatory.
2. Poświęć trochę czasu na selekcje nim cokolwiek komukolwiek pokażesz. 20-30 zdjęć to maks. tego co może "uciągnąć" percepcja oglądającego. Chyba, że będą tak egzotyczne i okraszone opowieścią, że po zakończeniu pokazu będzie się czuło niedosyt.
3. Nie pokazuj nikomu wszystkich zdjęć. Tylko Ty powinieneś wiedzieć ile i jakich zdjęć było na karcie. Znajomym pokazuj tylko te które uznasz za stosowne. Reszta "nie wyszła" i koniec.
Największy błąd to pokazać komuś kilka zdjęć na małym ekranie, a przy selekcji wywalić zdjęcia jako zepsute.
Mój wywód dotyczył trochę innej kwestii. Sami możemy selekcjonować, wybierać, przebierać. Ja na przykład z racji mojej pasji podróżniczej wybieram tylko te zdjęcia o których moge coś ciekawego powiedzieć. Często zdarza się, że zdjęcia gorszej jakości znajdują się w moim abumie bo są interesujące, a zdjęcia dobrej jakości lądują w nigdy nie ogladanycm archiwum bo są nudna lub banalne. Zdjęcia pokazuje zawsze na dużym ekranie tak aby wszyscy mogli wygodnie je oglądać. I mam jeszcze jedną zasadę – zdjęcia pokazuję tylko wtedy gdy ktoś mnie o to poprosi, nigdy nie inicjuje takich „pokazów”
Przyznam się szczerze, że ostatnio głównie raczony jestem mega „pokazami”. Takimi z co najmniej 1000 zdjęć i stąd mój wywód. Ostatnio byłem na tygodniowej wyprawie ze znajomymi i następnie wymienilismy się zdjęciami. Ja im dałem 78 sztuk a oni mi 1564...
Odp: Fotografia cyfrowa – dar od niebios czy przekleństwo?
Dobry fotograf powinien zrobić jedno zdjęcie i od razu będzie udane. A u mnie jest tak, że nawet jak próbuję robić selekcję na poziomie aparatu to zawsze mi szkoda, a może jednak to co skasuję będzie lepsze od drugiego, podobnego. Nie krytykujcie jednak możliwości jakie daje nowa technologia. Jeśli fotograf umial zrobić sesję w 30 strzałach na analożku to niech zrobi to samo w epoce cyfrowej.
---------- Post dodany o 14:59 ---------- Poprzedni post był o 14:58 ----------
"Przyznam się szczerze, że ostatnio głównie raczony jestem mega „pokazami”. Takimi z co najmniej 1000 zdjęć i stąd mój wywód." - to wytłumacz, że nie pokazuje się 1000 zdjęć tylko 10 najlepszych bo inaczej nikt tego nie da rady obejrzeć - i że "selekcja" jest też elementem procesu robienia zdjęć
Odp: Fotografia cyfrowa – dar od niebios czy przekleństwo?
Cytat:
Zamieszczone przez
darkelf
Dobry fotograf powinien zrobić jedno zdjęcie i od razu będzie udane. A u mnie jest tak, że nawet jak próbuję robić selekcję na poziomie aparatu to zawsze mi szkoda, a może jednak to co skasuję będzie lepsze od drugiego, podobnego. Nie krytykujcie jednak możliwości jakie daje nowa technologia. Jeśli fotograf umial zrobić sesję w 30 strzałach na analożku to niech zrobi to samo w epoce cyfrowej.
Ale to jest mit z tymi 30 strzałami. W czasach kliszy profesjonaliści (np goście z NG) zużywali na jeden temat masę rolek. Pamiętam jakiś wywiad z McCurrym, w którym mówił, że na wyjazd z NG zabierał całą walizę slajdów. Kilkaset rolek. A potem zostawiał to w redakcji, oni sobie sami wywoływali, a następnie fotoedytor z tych setek zdjęć wybierał np. 3. Można w sieci wyguglać stykówki różnych tuzów i tam pięknie widać, że ten jeden piękny strzał wybierali z całej masy nieostrych, prześwietlonych, źle skadrowanych itd zdjęć.
Amator ma gorzej bo nie ma fotoedytora, a niejeden nawet nie jest świadomy, że selekcja jest taka ważna:)
Odp: Fotografia cyfrowa – dar od niebios czy przekleństwo?
Cytat:
Zamieszczone przez
pers
to nie takie proste :-) Ludzie są leniwi i łatwo się obrażają. A gdybym rzucił taki tekst to zaraz inni zaproszenii zaprotestowaliby, że przecież chcą obejrzeć wszystkie. I co z tego, że tak naprawdę to chcą tylko przypochlebić się znajomym.
Przyznam się szczerze, że ostatnio głównie raczony jestem mega „pokazami”. Takimi z co najmniej 1000 zdjęć i stąd mój wywód. Ostatnio byłem na tygodniowej wyprawie ze znajomymi i następnie wymienilismy się zdjęciami. Ja im dałem 78 sztuk a oni mi 1564...
Tu Cię rozumiem :D Mamy z mężem podobny stosunek do oglądania cudzych zdjęć z podróży (i ślubów też). Zawsze staramy się jakoś wyłgać. O ile mąż bez ogródek mówi że "NIE, bo NIE LUBI", to ja zawsze szukam jakichś dyplomatycznych wymówek, ewentualnie już w trakcie seansu próbuję się jakoś ratować ;)
Odp: Fotografia cyfrowa – dar od niebios czy przekleństwo?
Cytat:
Zamieszczone przez
maciorra
Ale to jest mit z tymi 30 strzałami. W czasach kliszy profesjonaliści (np goście z NG) zużywali na jeden temat masę rolek. Pamiętam jakiś wywiad z McCurrym, w którym mówił, że na wyjazd z NG zabierał całą walizę slajdów. Kilkaset rolek. A potem zostawiał to w redakcji, oni sobie sami wywoływali, a następnie fotoedytor z tych setek zdjęć wybierał np. 3. Można w sieci wyguglać stykówki różnych tuzów i tam pięknie widać, że ten jeden piękny strzał wybierali z całej masy nieostrych, prześwietlonych, źle skadrowanych itd zdjęć.
Złe porównanie - nie ta liga.
Cytat:
Zamieszczone przez
maciorra
Amator ma gorzej bo nie ma fotoedytora, a niejeden nawet nie jest świadomy, że selekcja jest taka ważna:smile:
Aa to już jego problem i jego brak świadomości selekcji, my "ziewacze" naprawimy.
Odp: Fotografia cyfrowa – dar od niebios czy przekleństwo?
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
A robiłeś jakie zdjęcia rodzinie? ;)
Tylko kilka. Mam alergię na takie zdjęcia. Z reguły ktoś inny troszczy się o to, żeby nie zabrakło takich fotek (których nikt potem nie ogląda) :)
Odp: Fotografia cyfrowa – dar od niebios czy przekleństwo?
Cytat:
Zamieszczone przez
Saboor
Złe porównanie - nie ta liga.
Odnosiłem się do tego:
Cytat:
Dobry fotograf powinien zrobić jedno zdjęcie i od razu będzie udane.
Odp: Fotografia cyfrowa – dar od niebios czy przekleństwo?
Cytat:
Zamieszczone przez
darkelf
Dobry fotograf powinien zrobić jedno zdjęcie i od razu będzie udane.
A jak zrobi drugie zdjęcie, to będzie jeszcze bardziej udane od tego pierwszego ;)
Odp: Fotografia cyfrowa – dar od niebios czy przekleństwo?
Cytat:
Zamieszczone przez
maciorra
Odnosiłem się do tego:
Cytat:
Dobry fotograf powinien zrobić jedno zdjęcie i od razu będzie udane.
Jasne rozumiem, ale to jest tylko dobry fotograf. :-D
Na poziomie supertuz nawet tego jednego nie zrobi, bo i tak wie że będzie udane. :mrgreen: