Idea strobingu polega na tym, żeby nie błyskać lampą na aparacie. Błyska się lampkami oddalonymi od aparatu, na statywach (najczęściej), wyzwalanych radiowo lub przez fotocelę.
Wersja do druku
Stobing, inaczej strobist to co innego niż zdjęcia stroboskopowe. Co to strobing napisałem w poprzednim poście. A foty stroboskopowe to: http://www.fotoporadnik.pl/lampa-stroboskopowa-1.html
Przykładowa fota:
No chyba, ze chodzilo Ci o synchro z krotkimi czasami migawki, to polecam (to co i mnie polecono):
http://fototv.pl/wideo/poradniki/x-sync-1-8000.html
T.
Czytam serwis i grupy strobist, ale przekonał mnie Zack Arias gdy wytłumaczyl dlaczego ma sens używanie zarówno studyjnych jak i flaszy jednocześnie i ma 100% racji. Lampy na aparacie nigdy nie używam, nie widzę żadnego w tym sensu. Nie lubię takich zdjęć, trzeba by ją odbić od parasola w którego się wceluje z aparatu aby coś wyszło. No ewentualnie od białej ściany z boku, ale już nie od sufitu.
Mój błąd - łączyłem pojęcie strobingu z fotografią stroboskopową o której myślałem.