Wydaje mi się, że fotografowanie rozdziawionych paszcz przez wizjer nie jest wielkim problemem. Ale nie znam się na tym zupełnie, więc mogę się mylić. Najlepiej niech kolega dentysta się wypowie.Cytat:
Zamieszczone przez RadioErewan
Wersja do druku
Wydaje mi się, że fotografowanie rozdziawionych paszcz przez wizjer nie jest wielkim problemem. Ale nie znam się na tym zupełnie, więc mogę się mylić. Najlepiej niech kolega dentysta się wypowie.Cytat:
Zamieszczone przez RadioErewan
Wydaje mi się jest podobne do prawie jak... :lol:Cytat:
Zamieszczone przez Rafał Czarny
Jesli chodzi o szumy, to w E330 naprawde nie jest zle. Owszem, w Canonie lepiej, ale E330 daje calkiem dobry obraz nawet do ISO 1000. Twoj kolega chyba sie troche pomylil... Nie znam sie na tym, ale pradopodobnie LV do stomatologii bedzie bardzo przydatne. Potwierdze tez to, co napisal c+ o ergonomii tych dwoch aparatow. W E330 stoi ona na dosc dobrym poziomie w tej klasie aparatow. Grip jest wygodny, aparat dla mnie wazy ani nie za duzo, ani nie za malo (chociaz z wiekszymi szklami, oprocz Sigmy 105 Macro go nie uzywalem). Przyciskow jest dosyc duzo i sa logicznie rozmieszczone, aparat jest wygodny w trzymaniu. Canon 350D dla mnie pod wzgledem ergonomii to troche masakra. Jest bardzo maly i bardzo mi sie go zle trzyma. Nie chcialbym musiec nim fotografowac. Pamietaj, ze sa to tylko moje odczucia co do ergonomii tych dwoch aparatow.
Pzdr
Wiedziałem że wypierzecie mi mózg:))
Rafał Czarny dlaczego wybrałyby Canona?Daj mi 3 powody na tak dla Canona i na nie dla e-330. Jakoś nie przemawia do mnie wyzszośc Canona nad Olym w tym samym przedziale cenowym. Nie znam sie na tym poprostu az tak jak może powinienem, ale dobre argumenty do mnie trafają :mrgreen:
Mam Olka UZ C765 i bardzo mi odpowiada ergonomia tego aparatu, jest wiecej niz intuicyjna. Ostatnio miałem Canona (35D) w reku i sie pogubiłem troche w klawiszach.
A Olka E330 miales w reku? Jesli nie, to koniecznie wez. Sprawdz jego ergonomie sam, by potem sie nie rozczarowac i nie wkurzac za kazdym razem, gdy bedziesz go bral do reki.Cytat:
Zamieszczone przez moonwalker37
Pzdr
Ależ ja nie optuję ani za Olkiem, ani za Canonem. Nie przywiązuję się do marki w żaden sposób. Dziś focę cyfrowo Olkiem, analogowo Canonem, a jutro kto wie.Cytat:
Zamieszczone przez moonwalker37
Moim zdaniem dla amatora Olek ma lepszą ofertę (cena/jakość). Dla zawodowca albo nadzianego fotoamatora z pewnością Canon. I tyle.
Zaden problem, 350D było bardzo wygodnie bez livewiev.Cytat:
Zamieszczone przez Rafał Czarny
Tylko w czym 350D jest lepszy od E-330. Widac aż taką różnice?
Jestem z marketingowego punktu widzenia idealnym konsumentem bo przywiązuje sie do firmy, oczywiście jeśli konkurencja nie ma czegoś lepszego :mrgreen:
Suchar e-330 nie maiałem jeszcze w reku ale na obrazkach majafajne guziczki z tyłu body :mrgreen: Takie znajome troche.
RadioErewań obiecał że pozwoilo mi pobawić sie chwile swoim Olkiem (jakkolwiek by to nie brzmaiało :mrgreen: ) ZD 14-54mm z dwupalnikowa lampą
Jeśli zaakceptujesz obecnie dostępne szkła u Olympusa i będziesz cierpliwie czekał na kolejne nowości Olka to Twój wybór jest jeden e-330. Tryb B u olka jest super. Ogromna frajda przy manualnym ostrzeniu i wygoda.
Jeden minus u Olympusa to brak długiego tele w dobrej cenie ale jesli nie fotografujesz przyrody to będziesz zadowolony tym co jest.
Pozdrawiam
.Cytat:
Zamieszczone przez moonwalker37
Czyli tak jak podejrzewałem :mrgreen: .
Nie jest lepszy. Ani gorszy. Przewaga Canona zaczyna się na wyższej półce. Na tej półce moim zdanie rządzi Olek. Ma dobre kity, a Canon kity ma nędzne. Bierz Olka jeśli nie masz kasy na lepsze sprzęty Canona.Cytat:
Zamieszczone przez moonwalker37
no proszę :) kij w mrowisko.
Jeśli to rozwieje Twoje wątpliwości, to mam wiadomość z pierwszej ręki.
Moi przyjaciele lekarze kupili e-330 Olka bo im tak doradził jakiś człowiek który realizuje zamówienia sprzętu dla szpitala.
Powiedzieli co będą robić (zdjęcia paszcz i rozwalonych stawów na stole operacyjnym [ona stomatolog, on ortopeda]) i dla takich zastosowań zaproponowano im e-330.
Jaki efekt: otóż taki, że wyrywają sobie sprzęt bez przerwy, pożyczają ode mnie obiektywy i nie wyobrażają sobie, że mogliby mieć jakiś inny aparat.
Możliwość kadrowania na uchylnym lcd, kiedy ktoś siedzi na fotelu albo leży na stole to jedyne sensowne rozwiązanie. Chyba, że zgadza się żebyś po nim deptał kolanami, podwieszał się na linach, dusiła łokciami albo strzelał na ślepo.
Macro obiektyw (najlepiej 50 2:0) ring flash i e-330 powinien być reklamowany jako zestaw marzeń każdego dentysty
pozdrowienia
ps. nie jestem Olytalibem :mrgreen: