zaryzykowałem i mam go nawet w rękach... :wink:
Wersja do druku
tak też zrobiłem... :)
Zapiąłem obiektyw ZD 50f2 (bo on to chyba dużo prądu potrzebuje), strzeliłem parę fotek z lampą i bez lampy, parę na LV i wszystko ok, bateria pełna, a wg tego gościa to rano nawet nie powinien mi się ten aparat włączyć... zaczynam się zastanawiać ile jest prawdy w tym co gość mówił, ale może jeszcze trochę za wcześnie na osąd... niech poleży ze szkłem sobie - może tu jakaś przyczyna.
Tak przyszło mi do głowy czy takiego efektu nie mógł wywołać źle zapięty obiektyw...
Witaj !
Moze podczas naprawy aparatu
chlopaki zastawili jakis... drobny detal, który w srodku utknal
i podczas transportu od Ciebie do klienta detal przemiescil sie i gdzies lekko zwarl i zrobil sie... wiekszy pobor pradu.
Podczas kolejnego transportu pierdolek sie odczepil i siedzi gdzies indziej i teraz nie zwiera i stad masz dobrze teraz ;)
Pozdrawiam
Mam dziwne wrażenie że Ktotek ma rację. Są i tacy ludzie. A skoro nie używasz odeślij do serwisu.
ciężko cokolwiek powiedzieć.
Ale zauważyłem właśnie, że jak potrząsnę lekko aparatem to w środku przez chwilę jakiś chałas słychać- coś jakby grzechotkę przez, może skundę góra dwie z tendencją słabnącą.
Nigdy nie zwróciłem na coś takiego uwagi ale czy może w tym korpusie występuje coś takiego?
Cieżko nawet zlokalizować bo z każdej strony korpusu słychać tak samo...