da potem łatwa możliwośc rozbudowy.
A jak sie nie spodoba, to na sprzedazy 14-54 wiele nie straci.
Wersja do druku
da potem łatwa możliwośc rozbudowy.
A jak sie nie spodoba, to na sprzedazy 14-54 wiele nie straci.
a koledze bedzie sie chcialo zmieniac obiektywy? Niech uderza w R1 :wink:
Rozważ jeszcze zakup hybrydy np. Fuji - bawiłem się kiedyś S6500 a miałem w rękach S9600 - całkiem niezłe sprzęty, biorąc pod uwagę cenę i możliwości.
Jeżeli nie ma nacisku na zakup lustra - to tego typu hybrydy to całkiem niezłe rozwiązanie.
Szczegółów i cen poszukaj na alledrogo lub tu
sam mam Fuji s6500fd (pierwsza i jedyna hybryda przed e-520) i uważam , że jest całkiem przyzwoita - jedynie GO deklasują ją lekko - oczywiście nowego 6500 już nie kupisz nigdzie bo go wycofali z produkcji tak samo jak 9600 :)
do 400 ISO ok...potem już sieczka cyfrowa - jedynie RAW w nich ratuje sprawę - z kolei R1 to zupełnie inna bajka :)
miałem kiedyś 560uz byłem bardzo zadowolony tylko brakowało mi jednej rzeczy gorącej stopki i za słaby był akumulator żeby zoom'em poszaleć. Trochę będę się zastanawiał jeżeli teraz będę zmieniał czy nie wybiorę konkurencji przy następnym zakupie. A kiedyś się bawiłem Fuji jakimś wysokim modelem i w porównaniu z moim starym olkiem robił straszne czarne zdjęcia nie ciemne. Ale może to kwestja ustawień :)
Jasne. Wiem, że przeświadczenie o potrzebie posiadania lustrzanki jest powszechne dlatego trzymam kolegę z dala od forów. Najpierw musi się nauczyć korzystania z manualnych ustawień. W przyszłości zdecyduje w jakim kierunku chce się rozwijać. Proponowanie mu lustrzanki na chwię obecną uważam za bezzasadne.
Biorę pod uwagę Fuji s9600. Wycofany z produkcji, ale nadal można kupić nowy za około 1400zł. Przemawia za nim 300mm (ekw.35mm). Pokazałem koledze w jakim zakresie będzie się musiał poryszać decydując o zakupie R1. Deklaruje, że wystarczy, ale nie jestem przekonany czy tak będzie. To wychodzi z czasem.