Sony center mi kojarzy się z: "sam korpus może pan kupić już teraz a potem - jak już będzie ten ZA24/1.8 - dokupi pan obiektyw...
Wersja do druku
Kolejna część testu by Robin Wong - tym razem makro z użyciem E-M5 i ZD 50 f/2 MACRO :)
http://www.robinwong.blogspot.com/20...rfly-park.html
I paczka zdjęć do ściągnięcia.
T.
zd50!!!!!
Krótka fraszka nt. E-M5 vs. X Pro1
http://www.gabriellemotola.com/photo...d-fuji-x-pro1/
Jak sobie patrze na E-M5 i X-1 PRO stojące obok siebie, to tak sobie mysle, ze szkoda ze tem nowy OM-D jednak nie ma rozmiarow przynajmniej tego Fuji. Dalej nie bylby za duzy, a z gripami stalby sie calkiem fajnym, konkretnym aparatem, a nie zabawka.
I bede narzekal... wlasnie jedyna rzecza, ktora od poczatku w OM-D mi nie pasuje to jego rozmiar - jest za maly :/
T.
C-AF i tryb "karabin"
http://www.youtube.com/watch?feature...;v=u6PU5PSQX4o
I co - były wielgachny korpus do malusich obiektywów? Fuji to jednak wyższa półka cenowa(choć po zakupie gripa do OM-D już niekoniecznie). NEX-7 jest tu raczej lepszym odniesieniem bo cena jest niemal identyczna - zarówno za body jak i za zestaw kitowy.
---------- Post dodany o 11:34 ---------- Poprzedni post był o 11:26 ----------
Trochę dziwaczne zestawienie - tym bardziej, że w obydwu systemach są obiektywy 90 mm i 50 mm w ekwiwalencie dla FF. Pomijam różnice w oświetleniu modelki(czy raczej w jej ustawieniu względem źródła światła).
No ale co ma wielkosc body do ceny (przedzialu cenowego)? :P
Poza tym jesli bylby to korpus wielkosci Fuji X-1 PRO to nie bylby taki wielgachny nie przesadzajmy. Nowe obiektywy 75 i 60 macro male tez nie sa.
Dla mnie taki wiekszy korpus (ale dalej mniejszy niz klasyczne "luszczanki") bylby tylko zaleta.
T.
Nieporozumienie: generalnie oba korpusy są raczej małe ale Fuji celuje jednak w trochę w wyższy segment cenowy - tzn. konkuruje z najdroższymi lustrzankami APSC(A-77, 7D, D300 itd.). OM-D wielkości Fuji to gabarytowo byłaby już mała lustrzanka, miałoby to sens gdyby Oly oferował pełną kompatybilność z 4/3.
---------- Post dodany o 14:31 ---------- Poprzedni post był o 14:29 ----------
Jest możliwe i nawet ma już nazwę: M9 . Powiedzmy, że jest ciut większe:wink:
Pamiętam jak na forum, chyba nawet tutaj, ludzie krytykowali, że 4/3 miało oznaczać mniejsze aparaty a tu ciągle są za duże. Teraz jak są micro to znowu narzekanie, żę tym razem za małe.
Wszystkim naraz trudno dogodzić :)
Dla mnie małe wymiary są właśnie powodem, dla którego całkiem poważnie myślę o jego zakupie, a łap takich malutkich wcale nie mam :) Mógłby być nawet jeszcze mniejszy, a właściwie nieco niższy.
Właściwie wogóle by go mogło nie być...
chyba właśnie fajnie jakby aparaty były powiększane gripem, wtedy można sobie uchwyt indywidualnie dopasować
Mikrusy są za małe do dużych obiektywów. Ale takich w mikro 4/3 przecież nie ma.
Nie sądzę, aby do mikrusów powstawały zoomy większe, niż ZD 14-54 - po prostu nie miałyby sensu. A do szkła długości ZD 14-54, pewnie nawet o nieco mniejszej średnicy, spokojnie wystarczy OM-D z gripami.
Puszka musi być dobrze wyważona wraz ze szkłem. Jeśli szkła są małe i lekkie, to aparat powinien być na tyle duży, żeby zmieścił się w nim ekran, wizjer, przyciski (tylko tutaj Olek mógłby postarać się bardziej - 1 cm szerokości więcej i byłoby idealnie) i wygodne oparcie dla dłoni. Więcej nie trzeba.
Ostatnia część testu E-M5 u Robina
http://robinwong.blogspot.com/2012/0...ew-street.html
w Malezji ogłosili ceny detaliczne 4.499 RM. średni kurs na MONEY to 1,03. To w polszy będzie podobna cena.
Ale w malezji dodają gratisy MMF-3 lub SD karta 32GB.
http://home.olympusimage.com.my/promo.html
W Stanach dają dodatkowo
http://forums.dpreview.com/forums/re...ssage=40898445
A u nas sprzedawcy gratisa sprzedadza osobno.
U nas to sprzedawcy dostają gratisy od firm fotograficznych ;)
Cytat:
A u nas sprzedawcy gratisa sprzedadza osobno.
W niemczech "u nas" -czy "u was" (u nas?) albo to tylko taki Vorspiel przed większą akcją*narzekania?
właśnie dlatego coraz częstsze są akcje "cashback" czy gratis po zarejestrowaniu zakupu na stronie producenta.
Przy obniżkach cen hurtowych- większość różnicy handlowiec chowa do kieszeni...
Ktoś się orientuje jak wygląda kupno aparatu np w US? Zakładając, że w Stanach E-M5 będzie kosztował 1000$, a w Polsce pewnie z 4500PLN to nie lepiej będzie sprowadzić go sobie ze Stanów? Jak wygląda sprawa z cłem, komu to sie uiszcza i jak obliczyć jego ewentualny koszt? Może taniej wyjdzie sprowadzić
Tak jak napisał Karol.
Tu np. znajdziesz więcej informacji o stawkach: www.zakupyzusa.com/?pg=customs
Sytuacja zmienia się gdy taki aparat ktoś przywiezie Ci przy okazji pobytu w USA. Tylko musi sprzęt przewozić jako, własny, używany. Wtedy można uniknąć Cła, Vat. Pozostaje wtedy tylko kwestia skróconej gwarancji (a czasem jej braku).
Wg tej strony to z cłem wyszłoby 3900PLN, czyli i tak około 500-600PLN taniej niż PL. Gwarancja nie jest jednakowo egzekwowana na produkty Olympusa na całym świecie? OlyJedi fajna sprawa, ale zanim się tam dobije to mnie pasterka złapie ;)
Z tego co wiem to gwarancja od Olympusa wynosi 1 rok na produkty zakupione w USA i 2 lata na produkty zakupione w Europie. Mogę się jednak mylić i powinieneś to sprawdzić u źródła.
A co do reszty- jak Ci wychodzi, że się opłaca, to kupuj. :)
Ja bym nie ryzykował. Jest to produkt nowy i różnie może być bo teraz moga być różne kwiatki (patrz wpadki innych producentów) i łatwiej wyegzekwować swoje prawa w kraju. Co innego jak byłby to produkt już jakiś czas na rynku i miał wyrobiona pozytywna renomę. Na razie znamy go tylko z newsów prasowych i sieciowych.
Kontener już chyba przypłynął; test na chip.de ;) --> http://tinyurl.com/8yzfwog