na łabędziu to nr 1 a następne to głowy zamiast kół samochodu.
Wersja do druku
na łabędziu to nr 1 a następne to głowy zamiast kół samochodu.
Dwie zainteresowały mnie:
1. Ustawiane przed toaletami. Pewnie jak nie było by ślubne to całkiem śmieszne a tak jest raczej niesmaczne.
2. Całkiem mi się podoba dystans młodej (takiej obszernej) i fota na tle słonia.
P.S. Mogliby numerować fotki...
---------- Post dodany o 16:28 ---------- Poprzedni post był o 16:16 ----------
Jak bardzo trzeba mieć zryty beret żeby takie coś robić?
Wujek z harmonią byłby równie beznadziejny jak auto z głowami, gdyby był robiony przez świadomego fotografa - bo jest boleśnie szablonowy, według standardu ''reportaż do zbierania nagród''. Jednak kiepski kadr (choć kto wie - dziś kiepski kadr to maniera) sugeruje, że powstało z inną świadomością.
Pisałem już to gdzie indziej, lecz napiszę znowu: ten kicz tak naprawdę nie różni się wiele od kiczu, który robi większość uznanych fotografów ślubnych z wyższych stawek. Tylko zamiast winiet, rozciągnięć, skrzywień, katastrof kolorystycznych, tandetnych ramek na przypadkowych kadrach tu mamy wycinanki. Ale półka estetyczna podobna.