Pewnie, byłoby urocze dwa pysie w walce o chrupka:grin:, ale to był "strzał z biodra" jak "W samo południe" albo "Rio Bravo":grin::grin:
Wersja do druku
Bardzo sympatyczne zdjęcie - mały człowiek kontra zwierz. :grin:
Dzięki rol6, zakończenie było takie, że oddał małej chrupka. Na początku było: jaki dobry kotek, oddał małej jedzonko... . A po kilku minutach, gdy ktoś z familii chciał być Dobrym Samarytaninem, dla kotka i dał mu chrupka: kot się spluł i w nogi, chrupek dla niego to była chwilowa zabawka, a nie przysmak.
Znudziło się to oddał.:grin::grin:
Saboor,
Kota miałeś fajnego, rozumiem, że już przygarnąłeś kolejnego?
Warszawskie chaszcze i straszne paszcze podobały mi się jako miniaturki, po powiększeniu już nie, słaba obróbka, pierwsze poruszone choć koleś jakby miał wąsy to niczym Piłsudski...
Międzygatunkowa walka o przetrwanie - mogłaby być ciekawsza, jakbyś pociągnął temat i dorzucił dodatkowe ujęcia, kiedy to wyrywają sobie zębami mysz...
pozdrawiam,
Cześć Sawa!
Nie jeszcze nie, za wcześnie trochę. Taak chaszcze były faktycznie na odczep się obrabiane,źle cropnięte, ale pysie fajne:wink:.
Co do Ostatniego to była chwila z Tych "mocno dziwnych" i fajnych i mała i kot strasznie dużo gadali przy tym i każde po swojemu. :grin:
Ale grunt, że się dogadali:mrgreen::mrgreen:
Zaglądaj częściej, bo ostatnio Cię spotkać na OC'u, to wielka rzecz.:grin:
Pozdrawiam
Obydwa kotki rewelacyjne.
Dziękuję wszystkim za odwiedziny w galerii i baardzo wysokie noty dla Mruczka ,podsumowując: osobiście uważam, że fota zasługuje na ocenę 4 ze względu na rewelacyjną pozę mojego kocura,:-D natomiast co do obróbki to przyznaję(3-2), jak dla mnie samego nie jest zachwycająca(sporo niedociągnięć) choć pomysł mi się udał :-D , kadr też nie powala(3-2), jak słusznie zauważyło kilka osób "obcięte uszko".:-xCzyli w sumie fota warta w/g mnie 3.
W związku z tym co powyżej napisałem, jeszcze raz dziękuję za 4 i 5 na które fota według mnie nie zasługuje, choć sam Mruczek był kocurem na 5.
Pozdrawiam
P.S.
Nie ma w tym co napisałem ani obłudy ani wazeliny, należy odbierać to co piszę dosłownie, zwracając uwagę na emoty, które pominięte potrafią całkowicie zmienić sens wypowiedzi.