omd jeszcze nie zagościło u większości członków klubu a jak czytam wątek - u wielu już nie zagości... i to najczęściej przez zumik...
Wersja do druku
omd jeszcze nie zagościło u większości członków klubu a jak czytam wątek - u wielu już nie zagości... i to najczęściej przez zumik...
To jak z tym serwisem Fuji?
Co jest nie tak?
no właśnie, że nie tylko, matryca tyż
Znajomy przechodził z nimi męke ( BF/FF + szkła ) najpierw z Fuji S3 a potem S5 Pro. Ja sam dzwoniłem i pisałem (@ + fotki testowe) do nich w sprawie 9600Pro to mnie najdelikatniej zlali. Powiedziałem sobie, nigdy więcej fuji. Może coś się zmieniło ?! Nie wiem, nie oceniam jak jest teraz. Kiedyś to było tak samo jak z serwisem N.
wiem, wiem :) ale w skrócie to zumik jest winowajcą, na niego łatwiej złożyć winę niż na Olyswórcę - matryca swoją drogą, wyższe czułości itp., ale jakby zumik był a najlepiej i jasny tele za pieniądze nie w cenie przyzwoitego body - to i przechrztów było mniej
Będzie trudna decyzja bo zarówno OMD jak i X-E1 mają swoje zalety. U mnie zadecyduje czynnik finansowy. Jeżeli X-E1 będzie droższy o 1200 zł od OMD to wybiorę X-E1, jeżeli będzie droższy o 1600 zł to OMD, a jeżeli różnica będzie w przedziale 1200-1600 to nie wiem :-)
Dla mnie zalety X-E1 to przede wszystkim:
- matryca i jakość zdjęć
- ergonomia (na przykład wybór przysłony na obiektywie)
- świetne wysokie ISO
- bardzo dobrze zapowiadający się zoom i nadchodzące stałki
- klasyczny wygląd
zalety OMD:
- świetna stabilizacja
- ruchomy i dotykowy wyświetlacz
- uszczelnienie
- obecność na rynku od ponad 6 miesięcy
- oraz... wszystkie zalety X-E1 (poza zoomem) ale w mniejszym stopniu
Co bym nie wybrał będę zadowolony, a mogę spać spokojnie bez nerwowego czekania na kolejny cennik.
Mi się też spodobał, ale na razie to będę obserwował i czekał na pierwsze wrażenia normalnych użytkowników i to w Polsce. Może w niego wejdę ale po wieku niemowlęckim. Na pewno nie kupie zaraz po debiucie na polskim rynku. Za dużo Fuji w ostatnim czasie wypuścił niedopracowanego sprzętu na rynek i to słono za niego żądając .
Co do przechrztów to mi OM-D i zoomik 12-50 całkowicie odpowiada i nie zamierzam się z systemem rozstawać..
To forum jest nadzwyczaj tolerancyjne. Obserwuje wątki i coraz mniej o Olympusie a coraz więcej o innych producentach z akcentem ,ze maja propozycje o wiele lepsze niz Oly.
A na takim FujiClub o X-E1 jeden post co kilka dni a tutaj co chwila jakby to był święty gral fotografii.
A dlaczego w mniejszym? Stałki to chyba jednak fajniejsze masz w m 4/3 - a część z nich jest tańsza w dodatku. Stałki Fuji są drogie - wszystkie na poziomie cenowym 12/2.0 Olka.
---------- Post dodany o 13:50 ---------- Poprzedni post był o 13:48 ----------
To jaki jest sens zakupu X-E1?
... czyli katastrofa!:evil:
Przez wiele lat zmieniałam jednego nikona na innego, mnóstwo szkieł się przewinęło przez moje ręce i wsio działało, choć już wtedy o serwisie czytałam legendy-horroreski...
Do czasu - teraz sama doświadczam tej masakry i muszę przyznać, że fakt jak działa serwis dla mnie zaczyna być też jednym z czynników decydujących o zakupie, bądź nie, zabawki danego producenta, jakkolwiek absurdalne może się to wydawać...
@pers
Pewnie widziałeś już > http://brandonremler.blogspot.it/201...55mm-lens.html
Pytanie, czy podobają ci się te zdjęcia (nie pytam o kompozycje) :) nawet jeśli to są jpgi prosto z puszki.
W mniejszym bo bardzo podoba mi się 23/1.4. Co do cen jasnych stałek to tak naprawdę w m4/3 jest tania 45/1.8 i ewentualnie 20/1.7. Pozostałe sa w podobnej cenie, a nawet droższe od tego co ma obecnie Fuji.
Tak, widziałem i mi się podobają ale są stosunkowo małe więc trudno do końca ocenić.
Jasand - ja uważam, że ta tolerancja to spory plus OC. Oczywiście jak ktoś permanentnie neguje m4/3 to też mnie to drażni. W tym wątku raczej wszyscy bardzo pozytywnie wypowiadają się o Olympusie i OMD.
Dzięki za to małe porównanie. Przypomniałeś mi za co polubiłem om-d.. :D Pozwoliłem sobie pomixować twój post pod kątem Om-d właśnie.. :mrgreen:
"
- matryca i jakość zdjęć
- ergonomia (dwa pokrętła itd.)
- świetne wysokie ISO
- bardzo dobrze zapowiadające się nadchodzące stałki (17 1.8)
- klasyczny wygląd
- świetna stabilizacja
- ruchomy i dotykowy wyświetlacz
- uszczelnienie
- obecność na rynku od ponad 6 miesięcy
- świetny serwis
- OJ
"
Wygląda na to, że jest świetny na gwarancji, a później jest ryczałt, sprawiający że taniej jest kupić używkę niż naprawiać, więc serwis nadal jest świetny bo nie ryzykuje wpadek :)
Serwis Olka swietny, nie było problemu z wymaianą elektroniki ( usterka z mojej winy, robiłem zdjęcia w zimę).
pozdrawiam Krzysztof
Chyba nie, robiłem PENem zdjęcia przy -15 stopniach celcjusza (żeby wątpliwości nie było) i nic się z aparatem nie stało, jedynie kitowy zoomik na mrozie cięęężżżkoooo kręcił. Ale jak się ogrzał po powrocie to znów było wszystko ok. Jedna uwaga - po powrocie starałem się żeby aparat nie zarosiał - poszedł od razu w okolice kaloryfera gdzie było ciepło i sucho.
Dwie przygody - w sumie to sporo.
Rozumiem, że serwis gwarancyjny Olympusa jest wzorowy. Pewnie ten pogwarancyjny w sensie obsługi klienta bedzie też wzorowy. Zastanawia mnie jednak ten ryczałt po okresie gwarancji bo wychodzi na to, że tańsze produkty Olka nie opłaca się serwisować. Można gdzieś zobaczyć cennik? Ciekawi mnie jaki jest ten ryczałt na droższe modele.
Muszę przyznać, że podobają mi się jpg'i z x-e1. To jest chyba pierwszy aparat, który mógłby spowodować, że części zdjęć nie musiałbym obrabiać.
W przypadku Panasonica nie ma takiej opcji i w grę wchodzą tylko rawy. Fuji daje naprawdę fajne wyniki z filtrów symulujących filmy analogowe.
Gdyby tak jeszcze był obrotowy ekran albo wi-fi pozwalające na sterowanie i kadrowanie na ekranie telefonu...
Teraz już by mi się nie chciało wracać do celowania na ślepo lub kurczenia się przy statywie.
Na szczęście to tylko takie sobie gdybanie, bo jak na razie GH2 działa bez zarzutu, ale patrząc na tempo rozwoju systemu X za 2-3 lata może być bardzo ciekawie.
Takie bajery tylko w samsungu nx 20
Albo w GH3 lub nowych nexach ;)
Ale tylko Fuji ma tak fajnie zapowiadającego się kita zachowując niewielkie rozmiary.
Nie sądzę, aby w serii X szybko znalazły się takie gadżety, jak odchylane ekrany czy Wi-Fi. Te aparaty cechuje minimalizm i klasyczne rozwiązania i grupa docelowa, do której ten sprzęt jest adresowany oczekuje raczej, że tak pozostanie.
W m4/3 masz GX1 czy EPx, które też cechuje pewien minimalizm, ale są też Gx, GHx, które cechuje większa uniwersalność. Fuji też mogłoby wypuścić coś w stylu X-E1, ale z paroma dodatkami. Pewnie szybiej doczekamy się wi-fi niż ruchomego ekranu, ale jakby to dobrze działało to na statywie, czy do makro byłoby wystarczające. Telefon i tak się ma przy sobie.
Póki co jedynym "dodatkiem" do Fuji jest poziomica i funkcja panoramy. Jeszcze długa droga przez wszystkie filtry artystyczne, wykrywanie twarzy, funkcję HDR itp., zanim pojawią się takie bajery, jak Wi-Fi. Poza tym to wymagałoby zastosowania plastikowej obudowy, a target, do którego kierowana jest seria X, chce metal i już - to nic, że nie ma on praktycznie żadnych zalet, oprócz estetycznych.
A ruchomy ekran psułby ergonomię. Przyciski z lewej strony wyświetlacza musiałyby zniknąć i trzeba byłoby je stłoczyć po prawej stronie, tak jak to jest we wszystkich aparatach z gibanymi LCD. Sam korpus stałby się też grubszy i bardziej pokraczny. To szczegóły, ale dla tego targetu mają one znaczenie. Siedzę na forum dpreview i czytam, co tam użytkownicy piszą o tych Fujikach. Nikt nie narzeka na brak ruchomego ekranu, przycisku wideo czy wbudowanego Androida. Ludzie mają zupełnie inne "problemy". Nawet jak zapytałem o mocno ograniczoną funkcję braketingu ekspozycji, to nie bardzo rozumieli, w czym problem :)
Jak będą chcieli to znajdą miejscę na antenę wi-fi. GH3 ma a też jest tam sporo metalu pod spodem.
Działający podgląd i sterowanie przez wi-fi mogłoby zrekompensować brak ruchomego ekranu.
Jakbym miał jakiegoś wielkiego DSLRa i szukał drugiego aparatu to X-E1 byłby bardzo ciekawy, ale nie jako podstawowy aparat przy moim sposobie wykorzystania aparatu.
Z drugiej strony jak dla kogoś te ograniczenia są nieistotne to system ma prawie same zalety.
Zgadzam się takim rozpoznaniem strategii wizerunkowej Fuji.
ALE...
Gibany ekran to jednak nie to samo co Android. Gibany ekran - jako funkcja stricte fotograficzna - jest ważniejszy i bardziej potrzebny niż zmiana przesłony na obiektywie czy staromodne pokrętła. To czy zmieniam parametry pokrętłem lustrzankowym czy specjalnie dedykowanym do korekty ekspozycji albo zmiany czasów nie ma większego znaczenia dla formy zdjęć, ale to, że mogę swobodnie robić zdjęcie z poziomu chodnika - może mieć znaczenie istotne. Wolałbym gibany ekran zamiast lampy. Choć zadaje sobie sprawę, że to się nie mieści w "stylistyce" serii X.
Też podobają mi się ruchome ekraniki ale nie można mieć wszystkiego.
Bawiłem się przez chwilę X100 i nie jestem pewien czy podobny aparat by mnie satysfakcjonował? Nie mam pieniędzy na dwa systemy a w moim mam limiteda 70mm i 21 z których nie chce rezygnować - liczę na jakiegoś nowego bezlusterkowaca Pentxa?? Fuji ma jeszcze niekompletną szklarnię (brak jasnego szkła 70-85mm na APS)
Chyba wezmę na jakiś czas używkę x100 i ją przetestuję - na ostatnim wyjeździe 85% zdjec zrobiłem ogniskową 21mm.
Chciałbym, aby D700 i D800 wypluwał takie JPEGi jak ten X100 w trybie Astia :-(
Tylko dodatkowe bajery pewnie oznaczałyby kolejne 100 lub 200 Euro dopłaty...
Uzytkownicy nadal narzekają na szybkość AF i co gorsze na jego dokładność i bardziej to jest problemem przynajmniej dla niektórych uzytkowników systemu X aniżeli dodatkowe udogodnienia. No i jeszcze pozostaje kwestia RAW, która też zdaje się być dla części problemem.
Porównanie X-E1 z OMD zrobione przez uzytkownika
http://forums.dpreview.com/forums/thread/3282099
Na moje oko OMD w tej kategori wypadł lepiej.
epicure - oj nadal narzekają zwłaszcza na jego dokładność.
Nie zauważyłem.
A ja myślę, że to głównie problem (niektórych)użytkowników.
To tak jak z X-100: pstrykacze-testerzy narzekają, fotografiści robią zdjęcia, że kopara opada... Jedyna różnica przy OM-D: pstrykacze-testerzy mniej narzekają, a fotografiści też robią zdjęcia, że kopara opada... :wink: