Najlepiej to w ogóle robić zdjęcia :)
Jak masz w systemie 2 szkła macro (45 i 60) to wybierasz odpowiedniejsze i idziesz "w krzaki" polować na robactwo ;)
Wersja do druku
No tu masz jeszcze Sigmy 105 i 150, Oly 35 i 50 i wiele innych.
Świadomy użytkownik wybierze odpowiedni system dla niego, nieświadomy powinien kupić obiektyw i odpuścić sobie czytanie testów. Ani Panas, ani Oly nie puściło w tym systemie właściwie "złego" szkła.
Mnie nawet 17/2.8 Olkowe bardzo odpowiada, bo nie mogę powiedzieć, że jest złe. Cudowne nie jest, ale złe też nie.
Są jeszcze: Tokina 300 macro, 12-50; Yasuhara - NANOHA 5X
Polecam. W zapowiedziach też mogą sie pojawić makro funkcje, jak dodać Sigmy z 4/3 i 50/2 jako manual Nie ma tak złe plus funkcjonalność przez przejściówkę można wykorzystać praktycznie każde szkło ze wszystkich innych systemów.
Mam 60tkę. Mam ją jeszcze na tyle krótko że nie jest straszliwie eksploatowana ale póki co bardzo sobie to szkło chwalę i ze względu na 1:1 i ze względu na ogniskową i jasność. Pewnie też ze względu że to stałka. Robię jakieś zdjęcia w domu małych przedmiotów i efekt jest fajny. Za jakiś czas coś skrobnę z przemyśleń. Jednak czuje że będzie pozytywnie. aż od razu mam chęć uzupełniać szklarnie o jakieś 75 czy 45 :)
apz, strOOs
tak, wiem, rozwiązań jest sporo ale to wszystko przez redukcje i przejściówki. Dedykowane rozwiązania są tylko dwa, no może 2,5 bo jest jeszcze opcja makro w mZD 12-50.
Inna rzecz, że przy tej jakości stabilizacji jaką ma OMD i jakości ekranu, nie ma żadnych problemów z ręcznym ostrzeniem Heliosem zapiętym przez pierścienie dystansowe i redukcję na M42.
Kiedyś miałem plan zakupić 60/2,8. Tak sobie kombinowałem że będę miał obiektyw makro który od biedy da się traktować jako portretówka... Stało się tak że nabyłem w transakcji wiązanej 45/1,8 więc krótką portretówkę mam, a dla samego makro żal wydawać 2koła... aż tak często tych motywów nie fotografuję...
Więc plany się zdezaktualizowały... wystarczy mi Helios
Ale co przez przejściówki? MMF-2 który przenosi styki 1:1 i daje pełna automatykę z Olkami nazywasz przejściówką?
Yasuhara to też dedykowane szkiełko.
Ba, są nawet systemowe pierścienie do makro z przeniesieniem automatyki (Kenko).
A co do "małej ilości rozwiązań" to w większości systemów masz mało obiektywów makro. Canon ma 4 (z czego 100 L i zwykła, a 50 daje 1:2), Nikon ma chyba tylko 105mm. A, mówiać o FF, pod DX są kolejne, ale nie traktujmy tego jako jeden system.
Najwięcej to ma Sigma i Tamron - 50 90 105 150 180 (sumując) z czego 105 i 150 sa na MMF-2 w pełni użyteczne.
ZD50 miałeł. Bardzo miło wspominam. S150 mam. mZD60 mam od 3 tygodni. Tylko od tego czasu słońce widziałem 2 razy i jeden dzień był bez słońca ale powietrze było w miarę przejrzyste. W pozostałe dni to albo padało albo coś wisiało w powietrzu, albo była mgła (ale niestety nie taka ładna fotogeniczna). Dlatego jestem trochę wkurzony bo nie mam jak sobie potestować nowych obiektywów. Bo niestety cykanie w warunkach studyjnych/domowych nie daje mi tyle radości.
A co to w takim razie Twoim zdaniem jest?
Idac tym tokiem rozumowania to mikro ma jedno olka i tyle....
Panas to juz inna bajka pomimo, ze to samo mocowanie.
Dalej rozumujac podobnie, dlaczego FF jest wyznacznikiem? Przyjzyj sie DX i tam masz, nie liczac wczesniejszych wersji szkiel conajmniej 5 sztuk jak na szybko policzylem, a juz nie wspominam o tym co ponizej:
Tak tylko z czego pod N i C sa wszystkie wymienione, pod mikro nie ma zadnego, pod duzego raptem dwa 105 i 150, oczywiscie przejsciowka niezbedna jak to do mikro ma byc :)
pozdro