jest test tego szkiełka u Wrotniaka:
http://wrotniak.com/photo/43/zd-070-300.html
ogólnie, chwali... choć wg niego to Sigma
Wersja do druku
jest test tego szkiełka u Wrotniaka:
http://wrotniak.com/photo/43/zd-070-300.html
ogólnie, chwali... choć wg niego to Sigma
Czyli ogólnie nie należy się spodziewać za wiele za tę kasę...
Cały czas nie rozumiem skąd się biorą tak krytyczne opinie wśród użytkowników tego forum na temat tego szkła. :| Chyba, że to ja jestem jakaś dziwna, ale uważam, że z jakością jest naprawdę wszystko w porządku. :shock:
Generalnie Wrotniak ocenił obiektyw bardzo dobrze, więc też nie rozumiem. Mnie też to szkiełko zresztą chodzi po głowie, tym bardziej że ceny spadają. Widziałem ostatnio w sklepach internetowych ceny od 1250 zł brutto.
Ja je szczerze polecam, mimo, że nie mam body ze stabilizacją.
Tutaj zamieszczałam kiedyś taki mały teścik jak sobie radzi z ostrością. Rozumiem, że może brakować światła, bo to jednak f/5.6, ale uważam, że do jakości zdjęć nie można się przyczepić. :grin:
Mysikróliku na jaki punkt na "jeżyku" dokładnie ostrzyłaś i z jakiej odległości!?
Ciekawe, że na jeżyku widać drobne kłaczki (to na plus), ale faktura materiału trochę bez szczegółów :wink: Chciałem zmienić 40-150 na tego 70-300 ale cały czas się waham...
RE: C'mon, zainstaluj sobie słownik!
Nie wymagałbym od tego obiektywu jakości jaką daje 50-200... Dobry rekreacyjny zoom, szkoda tylko że prawie dwukrotnie droższy od analogicznej Sigmy...
tylko że analogicznej sigmy nie ma pod 4/3
Ale skoro to ta sama konstrukcja, i skoro Zukio dokleja do niej głównie znaczek a wycenia 2 razy drożej, to coś jest nie halo.
Rżnie klienta równo...
OK, nieco lepsza jakość wykonania może. Ale 2 razy drożej? Sigma przecież też na nim zarabia. Co takiego dołożyło Zuiko że tyle kosztuje (prócz znaczka)?
Mógł chociaż go trochę zmniejszyć (pod 4/3) albo rozjaśnić...
Pytanie z nieco innej beczki.
Czy będą inne Zuigmy czy Sigukio? Może 100-300 f/4? Albo odchudzoną, uszczelnioną, albo o 0,5EV jaśniejszą wersję 50-500?
skąd ta pewność że Zuiko kupił Sigmę i dokleił znaczek? Ktoś rozkręcił oba szkła i da 100% że produkcja Olka polegała tylko na doklejeniu znaczka???
A nie można kupić papierów technicznych i zrobić jednak samemu? To dużo zmienia...
Mysikróliku - na co ostrzyłaś? Bo z tych fotek to ja jednak bym widział mały frontfocus, dla mnie róg kanapy jest ostrzejszy od modela. Może to kwestia perspektywy itd ale tak mi się widzi...
Osobiście sprawdzałem szkło w bardzo słabych warunkach na spotkaniu w Łodzi i nie mogę złego słowa powiedzieć. Jest na równi z 40-150 jak dla mnie zarówno pod kątem obrazu jak i sprawności.
Jeśli to nie jest produkt rebrandowany, czyli tylko ze zmienioną naklejką to może bardzo różnić się jakością od swojego pierwowzoru. Najczęściej jest to inna fabryka, inna kontrola jakości, może inne, trwalsze materiały. Wszyscy narzekają na Sigmę 30 1,4 że egzemplarze się od siebie różnią - to właśnie jest różnica jakości wykonania i praktycznie braku kontroli jakości. A za to się właśnie płaci.
mam ten obiektyw i optycznie do niczego przyczepic sie nie moglem, choc zrobilem tylko pare pstrykow, jeszcze sie nie bawilem mocno
mam napisane made in japan, sciagalem z tajwanu
ale sprzet jest troche toporny, widac ze dosyc niska klasa wykonania, choc bagnet metalowy
tzn, przesow zooma nie jest u mnie plynny
w oklicac 280 mam opor
i musze duzo mocniej przykrecic zeby miec 300
a w ogole to kreci sie troche mocno, moze sie wyrobi, troche nim pokrecilem aby sie szybko wyrobil, ale cos nie chce :)
fokus jest wolniejszy od 40-150, ale nie duzo, w sumie nie mozna sie czepic
ale to chyba zrozumiale bo to dluzszy obiektyw
ostrosc lapie szybko i prawidlowo, duzo lepiej niz moja sigma 150mm 2.8
co wiecej mozna powiedziec...
wszystko jest ok, swiatlo jest dobre, kosztuje malo
mysle ze to swietny obiektyw razem z olkiem 510 czy e3
realne 600mm w innych systemach 5.6 kosztuje naprawde sporoooo
a juz nie wspominam o stabilizacji
jak bede mial troche czasu to zrobie porownanie
sigma 150mm vs 40-150mm vs 70-300mm na 150mm
a te plotki ze obiektyw robi sigma, nie wydaje mi sie
wiele obiektywow 50mm roznych firm ma konkstrukcje typu planar zeissa
i czy to znaczy ze zeiss robi te obiektywy???
ze uklad soczewek jest taki sam o niczym nie swiadczy, najwyrazniej to dobra i tania kombinacja
Ehhh ja bym nie narzekał, tylko czekać na światło i w drogę.
Może uda mi się kupić go w przyszłym roku... po teście z linku i tego który pokazał Mysikrólik jestem przekonany, na tak oczywiście.
pzdr
Próbował ktoś podpinać to do 410tki :twisted:
:>
Ja właśnie go dostałem :) Podziękowania jeszcze raz dla RE za nieocenioną pomoc.
Mam pytanie do użytkowników tego obiektywy. Mam go od kilku dni i zauważyłem że mam problem z pewnymi zdjęciami, a dokładnie z ustawieniem ostrości. Sytuacje te wyglądają następująco. Jeżeli na jakiejś np. tyczce od fasoli w odległości ok 10-15 m usiądzie sobie ptak, a za nim nie ma nic, czyli autofokus nie powinien mieć problemów z prawidłowym pomiarem (drugi plan jest w odległości około 30-40m), to zdjęcie wychodzi lekko rozmazane tak jak by aparat nie wiedział tak naprawdę co ma wyostrzyć. Oczywiście widać że ostrość był ustawiona na ptaka, ale zdjęcia nie można w żaden sposób uznać za udane, zwłaszcza biorąc pod uwagę odległość przy której powinno go było widać ładnie. (Jeżeli natomiast ten sam ptak usiądzie na gałęzi drzewa gdzie mamy wiele elementów od złapania ostrości, sytuacja wygląda już dobrze) Aparat zgłasza ustawienie ostrości, w wizjerze również widać że wszystko powinno być dobrze. Zdjęcia było robione w pełnym słońcu więc nie powinno być za ciemno. Stabilizacja włączona (E-510). Zdjęcia robione dużym elementom np. osobom, słupom elektrycznym, gdzie kontrast jest duży zdjęcia są jak żyleta. Napiszcie mi proszę, czy autofokus w tych obiektywach ma to we krwi że na małe elementy nie potrafi złapać ostrości czy ja mam taki pechowy okaz. Zdjęcia oczywiście robione były przy 300 mm
Pokaż foty z exifem... tą złą i tą dobrą.
Też tak uważam, wtedy można rozmawiać, bo z opisu tak trudno.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Na jeżyka, ale wydaje mi się, że ta kanapa jest polakierowana, odbija światło i stąd to wrażenie. Możliwe też, że jednak niestarannie się przypatrzyłam na AF, bo obiektyw wtedy miałam chyba 2 dni.
Nie narzekajcie, ta nasza budżetówka optycznie sprawuje się całkiem nieźle - wnioskuję to po przykładach umieszczanych w necie. A do czego to przyrównuję? Ano, do konstrukcji, której zarzuca się przebrandowanie i przywdzianie szat Zuiko - Sigma 70-300mm. Mój znajomy ma taką Sigmę, zapina ją do Pentaxa K10d i szczerze powiem... Nie powalił mnie jeszcze jakością zdjęć. Fakt, ma trudny obiekt do kadrowania i ostrzenia (biegający berbeć), ale zdjęcia ożywionej, acz statecznej natury też są jakieś takie... W każdym bądź razie, widząc zdjęcia z tej i tamtej konstrukcji, zdecydowanie w optycznej jakości wygrywa Zuiko.
Może to i placebo, a kolega po prostu jeszcze nie do końca opanował swoją Sigmę. Ale na dzień dzisiejszy taką mam hierarchię jakości :) Jeżeli nawet to te same konstrukcje, to w systemie 4/3 sprawuje się ona nieco inaczej (na plus).
Ja majac do dyspozycji dwa kity zainwestowal bym w Sigme 135-400 a nie w Zuiko 70-300
To może moje pierwsze wrażenia (pierwsze, chociaż piszę jak po miesiącu;) ):
1) Dużo pisane było o tym, że jest b. lekki, więc nabrałem przekonania, że waży tyle co kit, niesłusznie. Czuć, że coś się trzyma w ręku, ale waga jest właściwa. Jupiter to był dopiero odważnik, że bolała ręka od chodzenia. Ten nie jest super lekki, ale dla mnie lepiej i cieszę się, że w przeciwieństwie do Jupitera nie boję się trzymać aparatu za korpus. Ruska trzymałem za pysio, bo bałem się, że wyłamię mocowanie.
2) Dekielek - wersja jak w 510. W 500 jest problem ze zdejmowaniem i zakładaniem dekla przy założonej osłonie. Tutaj ten problem zniknął, również tylni dekielek siedzi ciaśniej i chwała mu za to. Może i drobiazg, ale z kitowym 14-45 trafił mi się taki, że chętnie się sam odkręca.
3) Bardzo się cieszę z przełącznika AF/MF we właściwym miejscu. No i dalej jeśli chodzi o ostrzenie - AF działa poprawnie, bardzo dobrze pracuje się też na trybie MF czego nie mogę powiedzieć o obiektywie 14-45(chodzi o działanie silniczka pierścienia ostrości). Co więcej, meczyłem się z manualnymi obiektywami, żeby ostrość padała gdzie trzeba. Tutaj wsio ok. Minusy AF ? Próbowałem zrobić szybującego kruka nad sosnami stojąc po środku lasu. Obiektyw złapał ostrość na igliwiu, nacisnąłem jeszcze raz spust i ostrość powędrowała.... no właśnie, nie wiem gdzie, bo AF się zgubił w tych warunkach i poznałem co to znaczy że latał tam i z powrotem i nic nie wyostrzył, a kruk nie zając, ale zniknął. Fakt jednak, że warunki skrajne. Więcej powiem jak go dłużej poużywam.
Ogólne wrażenia - super, i to za te pieniądze - tylko brać. Kto ma kit i myśli nad 40-150 polecam sprawdzić to cudo.
Cześć
Coś z ostatnich kilku dni:
niestety nie było szans na "czysty" kadr.
dawać foty :) wpadła kaska i .... albo sigma 135-400 albo to zuiko. Bardziej się skłaniam do sigmy
Witam
proszę bardzo
http://picasaweb.google.com/T.Andrul...koDigital70300
Wczoraj pisałem o problemach z autofokusem w moim 70-300. Wieczorkiem usiadłem przed kompem i przeanalizowałem moje zdjęcia. Wina była po mojej stronie. Przy 300 mm moje ręce dostają jakiejś trzęsawki, czyli przy dłuższych czasach po prostu były poruszenia i stąd wyglądało to jakby była wina fokusa. Wykonałem również próby ze statywem i tym razem było ok. Mysikrólik, masz jakiś sekret na Twoje nie poruszone zdjęcia? Bo ja nawet pomimo stabilizacji mam problem przy 300mm (nadmienię że nie jestem alkoholikiem, więc to nie ten problem, pewno tak już mam i muszę sobie znaleźć jakiś sposób na to). Chyba muszę kupić sobie monopod żeby w terenie było mi wygodniej. Mój post był nieprzemyślany, ale to dlatego że jutro mija 10 dni od kupna i ewentualnej możliwości zwrócenia szkła.
Tylko dużo ćwiczeń, nawet "na sucho". Dodam, że ja takie ćwiczenia miałam zalecane z uwagi, że moje ręce się porządnie trzęsły swojego czasu (nerwica). Wtedy zaczęłam od spokojnego podnoszenia aparatu i próbowania utrzymania jak najdłużej bez poruszenia. A problemy miałam już z 40-150mm. Z czasem przeszło. Pomocne są też preparaty z magnezem, ale to już w takich przypadkach jak ja ;)
życzę powodzenia :grin:
Jak przeszedłem szkołę LCD-ka w c7070 (używanie tam wizjera moim zdaniem nie miało sensu) to przy 510-tce przez wizjer jestem wręcz jak statyw :) oczywiście przesadzam, ale prawda jest taka, że po przyciśnięciu aparatu do twarzy na prawdę uzyskuje się dużo większą stabilizację aniżeli celując przez LCD-ka.
Czyli ogólnie - ćwiczyć, praktykować a będą dobre wyniki.
Pzdr
To teraz krótkie sprawozdanie z działania obiektywu po dłuższym spacerze.
Obiektyw dobrze sobie radzi z ostrzeniem AF na wybrany punkt, nawet jeśli była to kaczka płynąca w rzadkiej czcinie, szło nad nim zapanować. Był ładny słoneczny dzień i na ISO 100 do 400 na 300mm wszystkie zdjęcia wyszły nie poruszone (z ręki, także te zamieszczone). Jestem zadowolony, zdjęcia zamieszczam jako przykład, nie zawsze są to poprawne kadry, proszę ich tak nie oceniać. Chciałbym jedynie pokazać GO jaką można uzyskać (dmuchawiec, żaba), efekty naświetlanie w trudnych warunkach (czyli ciemna czcina i jasne prawie prześwietlone mewy).
Wady - w przypadku mewy na tle nieba, bądź (nieostrego) samolotu są problemy. Nawet na C-AF (chyba tak to jest napisane, jako continium autofocus... wiecie o co chodzi) obiektyw łapie niby ostrość na mewie/samolocie, ponieważ ta jednak się szybko porusza próbuje dostroić ostrość i ucieka w strefę (chyba oo) w której w wizjerze mamy max rozmycie i trochę jeździ i już nie potrafi znaleźć ostrości. Oczywiście nie ma już też na co (poza niebem) bo mewa dawno odleciała, czego w ówczesnym "mydlanym" obrazie wizjera nie widać. To nie koniec... Kiedy teraz próbuję znależć ostrość na czymś w skrajnie innej ogniskowej znowu jest problem. Skąd zatem moje zdjęcia z mewami i ostre? Wybrałem na razie taki sposób (jeśli są powyższe problemy) - robię S+MF kręcąc ręcznie na przybliżoną ogniskową i wtedy pozwalam podostrzyć automatowi. Brzmi może zniechęcająco, ale byłem zdowolony z efektów, no i trzeba przyznać, że są to trudne warunki dla automatyki pomiaru. Resztę oceńcie sami z fotek. Acha, jeszcze jedno - ostrzenie na MF jest całkiem przyjemne!
Teraz tulipanowo:
Tulipany - bomba!
paszczol: Jeszcze nie miałem okazji do znalezienia sposobu na C-AF, ale metoda którą stosujesz dociągając wstępnie manualnym, to uważam - lekki masochizm. Ile to trzeba się nakręcić obrotów aby znaleźć się w zakresie?
Czy nie lepiej zdać się na AF, ale zaczynać od krótszej ogniskowej? Tam masz tylko pół obrotu - więc szybciej i wygodniej.
Na razie ostrzenie ręczne mi nie podchodzi w przypadku tego szkiełka. Jak duży zakres, to dużo kręcenia; w makro - mało precyzyjne (przeskakuje punkt). Niedługo poszukam kogoś z Sigmą 70-300 bo chcę porównać pewne rzeczy, w tym ostrzenie ręczne.
Mój dotarł. Jest dosyć duży i ciężki jak na "kita". Ostrość przy F4.0 nie powala, przy F5.6 jest już spoko. Bez IS ISO200 na wjazd a nierzadko ISO400 będzie potrzebne.
Ogniskowa kosmiczna, fajnie obraz dryga przy robieniu z ręki.
AF całkiem całkiem, myślałem że będzie gorzej.
Dla mnie AF w dobrych warunkach (słoneczny lub lekko zachmurzony dzień) a w zasadzie tylko w takie dni robię łowy - jest bardzo dobry - nie wyobrażam sobie nic bardziej szybszego. Pewnie, komfort w użytkowaniu "lepszejszych" obiektywów z AF jest zauważalny, jednak dla mnie "prędkość" tego obiektywu jest w zupełności i jeszcze z "zapasem" wystarczająca.
Pzdr