A jeśli chodzi o dziwne znaczki to tak na szybko robione na kolanie fotki z instrukcji...mam nadzieję, że jakość jest wystarczająca do odczytania
Wersja do druku
A jeśli chodzi o dziwne znaczki to tak na szybko robione na kolanie fotki z instrukcji...mam nadzieję, że jakość jest wystarczająca do odczytania
A ja tak trochę z kosmosu zapytam przyznając się, że wcześniej nie szperałem w tym temacie.. to te dwie lampy (36 i 50) czymś się różnią oprócz liczy przewodniej?
Sam używam.. Metz 36 C2 i w domowych warunkach mi jakoś wystarcza:) ale chętnie bym pomyślał o lampce z automatyką..
FL36 moze z E330 i czyms jeszcze blyskac wraz z wbudowana. FL50 szyyyybciej sie laduje. No i wymiary, waga ;) zasilanie [36: 2 aku, 50: 4 aku]
wieksza liczba przewodnia, wiecej blyskow w serii, krotszy czas ladowania. FL50 przez to jest bardziej wszechstronna
w skrócie: lampa robi klika błysków podczas naświetlania przez aparat jednej klatki.
więcej: http://www.metz.de/de/foto-elektroni...p-blitzen.html
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
itp co wyzej ale po angielsku http://www.metz.de/en/foto-elektroni...p-blitzen.html
Czy warto kupować lampę np. FL-36 używaną za np. 2/3 ceny? Czy lampy się zużywają?
Przepraszam, za lamerskie pytanie ale dopiero zamierzam kupić swoją pierwszą lampę.
Zupełnie niezłośliwie, bo się pogubiłem:
Gdzie w E-410 masz funkcję likwidowania czerwonych oczu?
Być może miałeś na myśli opcję wspomagania AF i nie błysk stroboskopowy, tylko doświetlanie czerwoną lampką (co pomaga złapać ostrość, swoją drogą REWELACYJNIE!).
Fajnie jak byś to wyjaśnił, bo być może mam funkcjonalność w aparacie o któej jeszcze nie wiem ;-)
Witam
Mam pytanko dot. FL-50R. Czy mogę podczas normalnej pracy przy włączonej lampie przestawiać głowice (dół, góra, na boki)? Czy musi byc ona wyłączona?
Z góry dzieki za odp.
bez problemu
Witam,
Od dłuższego czasu jestem użytkownikiem FL-36. Jest to moja pierwsza lampa i chcialbym poruszyć dwie kwestie, licząc na pomoc.
1) Prądożerność - dwa akumulatory GP 2600 starczaja mi na 40-50 błysków. Przy 400 zdjęciach jednego wieczoru (robie zdjecia z zawodow tanecznych na strone internetowa) latwo obliczyc ze musze byc wyposazony w pelne kieszenie baterii, o czasochlonnosci ladowania tych akumulatorow, i kwestii tego ze w najmniej oczekiwanych momentach musze zmieniac baterie zamiast focic nie wspominam. Moje pytanie jest takie - czy jest inna mozliwosc zasilania lampy jak tak to jaka?
Czy Wam tak szybko lampa pozera baterie? Czym ja zasilacie?
2) Zwiazane poniekąd z tym samym - szybkość ladowania lampy po blysku - czasem dochodzi do 5 sekund! Czy to jest normalne? Przyznam że jest to najwieksza wada lampy w moich oczach, poniewaz wbudowana nie miala problemów z szybkim recovery, a nawet dwa blyski w jednej klatce robi bez problemu. Czy jakies lepsze zasilanie to przyspieszy, czy jednak musze zaczac zbierac na fl-50?
3) Robiąc zdjecie obiektowi oddalonemu o 3 metry, przy ustawieniach iso 200, 1/60, f3,5 (założmy że tych ustawien nie bedziemy zmieniac) biorąc pod uwage że lampa ustawiona jest na odpowiednie oświetlenie obiektu, zawsze uzyskuje za ciemny drugi plan (drugi plan jest zalozmy 10 metrow od aparatu)(albo za jasny obiekt, w zaleznosci od ustawienia lampy). Czy zalozenie dyfuzora zapewni lepsze doswietlenie drugiego planu przy zachowaniu dobrego oswietlenia obiektu przez rozbicie światła, czy dyfuzor nie ma na to wplywu? Kombinowałem z białym media pasem przyczepionym do lampy gumką, ale uzyskane efekty nie do konca mnie zadowalaly (...). Moze macie jakieś inne rady co do tego aby uzyskać dobrze oświetlony kadr w opisanej sytuacji? (sufit nie wchodzi w gre, za czesto takie zdjecia robie w slach gimnastycznych i teatrach)
Przepraszam, jezeli pytanie wydaja sie glupie, i licze na odpowiedz. Pozdrawiam.
Ps. Aparat E-500
Witam serdecznie.
1. Dwa akumulatorki i spora moc. Nie ma cudów, dużo nie pociągnie. Tak ma być. W Twoim przypadku, pewnie błyska zwykle z maksymalną mocą. Jeśli chcesz bawić się w "druciarstwo" zawsze można podłączyć zewnętrzny akumulator dużej pojemności.
2. Nic tu nie wymyślisz. Patrz punkt 1. Za niskie napięcie z dwóch akumulatorków. To w końcu amatorski flash. W FL-50 jest znacznie lepiej właśnie z powodu 4 aku.
3. Na dużej sali z wysokim sufitem nie poszalejesz ze zwykłym flash-em. Za mało światła odbija się od sufitu, a na wprost będziesz miał tylko pierwszy plan. Natężenie światła maleje z kwadratem odległości. Potrzebujesz wysokiego ISO albo zestawu flash-y na pierwszy plan i tło.
Pozdrawiam.
przy tym zestawie zawsze tło oddalone od pierwszego planu bedzie niedoświetlone przy użyciu tylko jednego silnego źródła światła. Przy E 500 można podnieść czułość ale póżniej trzeba odszumiać. Odnośnie zasiłania lampy FL 36 to jest fakt, że na dobrych accu potrafi się ładować kilka sekund po błyśnięciu. Tylko dwa akumulatorki w zasilaniu to niewiele i trzeba o nie wyjątkowo dbać. Nie wiem czym ładujesz ale polecam ładowarki procesorowe typu BC 700 lub BC 900 dlatego, że po naładowaniu wiesz jaką mocą dysponujesz. Lampa FL 50 też nie rozwiąże całkowicie Twoich problemów bo niedoświetlenie tła będzie występowało dalej, poprawi się tylko komfort gotowości lampy do użycia.
Witam.
Prądożerność lamp zawsze jest i będzie problemem, jak kupisz 50-tkę to w końcu też dojdziesz do wniosku że to nie wystarcza, oczywiste jest że FL-50 starczy na więcej błysków, poza tym możesz do niej dokupić zestaw wysokiego napięcia (koszt ok. 1500-1700,-) wtedy czas ładowania lampy po pełnym błysku to 1,3 sekundy a ilość wyładowań zwiększa się do ponad 200, jak przetestowałem tą lampę z aku 1700 to prądu starczyło na 80-90 maksymalnych błysków nie wkładałem bardziej pojemnych aku bo nie miałem takiej potrzeby. Czas ładowania lampy wydłuża się oczywiście w miarę jak wyczerpują się baterie czy aku., te 5 sekund to chyba norma po pełnym błysku dla Twojej lampy w 50-tce czas ładowania jest średnio o połowę krótszy. Jeżeli chodzi o doświetlenie drugiego planu jeżeli pierwszy jest w odległości 3 metry a drugi 10 metrów i brakuje w miarę jasnego sufitu a jeszcze do tego nie jest zbyt jasno to nawet 50-tka nie pomoże, trzeba by sprawić sobie zestawik kilku lamp, dyfuzor pomaga bardziej na szerokość. Jeżeli robisz dużo zdjęć z lampą to raczej zbieraj na FL-50 życie stanie się prostsze. A może jakiś jaśniejszy obiektyw?
...niedawno sam wszedłem w posiadanie FL50 mając wcześniej Fl36..różnica jest widoczna zarówno w prędkości ładowania lampy jak i siły światła o czym pisali poprzednicy...na kościół nie ma jednoznacznej rady...trzeba próbować nawet "na sucho - czyli przy pustym kościele" i wtedy sam dojdziesz jaka lampa jest dla Ciebie najlepsza...i jak ją ustawić ew. gdzie ustawić dodatkowe oświetlenie...a fakt, że istotna jest tez wówczas jasność szkła...
Jak FL40 ma się do FL36 i FL50??? Czy warto kupić FL40 czy jakiś inny model??? Potrzebuje w miare taniej, pewnie używanej lampy, będzie to moja pierwsza dlatego na razie nie wiem czym się kierować przy wyborze.
FL- 40 czy choćby FL-20 do lustrzanek raczej nie! One są przeznaczone do współpracy z serią cyfrówek "Camedia", a nie serią "E" (lustrzanki).
Do zastosowań amatorskich to idealną jest systemowa FL-36. Można też poszukać u innych producentów lamp pod system 4/3, np. Metz 48 AF-1, ale cena tutaj wyższa i niedaleko do używki FL-50 ;-)
hmm... z tego co się orientuję to nawet 58 af-1 nowa jest tansza od fl-50r.
tfu nie doczytalem i sie wpierdzielilem z 58, jak tanio to fl36 albo oczywiscie 48 af-1.
Kwestia przyjętych progów cenowych - z oferty Metza naprawdę można nabyć ciekawe konstrukcje za ciekawe pieniądze. Od Metza 36 AF-4 za około 310, przez 48 AF i 58 AF.
Na allegro pojawiają się co raz tańsze FL50R, za tysiąc można juz kupić.
Warto wybrać taką opcje czy iść do sklepu i zapłacic te 600-700zł za FL36R??? Będzie to moja pierwsza lampa i nie wiem co kupić, a nie chciałbym wymieniać lampy za jakiś czas :roll:
Aktualny temat ma zbyt dużo stron, zeby samemu to ogarnąć, pierwsze posty mają kilka lat, więc podejście do tych lamp też pewnie się zmieniło.
Podejście się nie zmieniło. 36 i 50 to są wciaż najbardziej konkretne lampy w systemie i wciaż są dokładnie takie same za i przeciw. Kwestia jest tylko czy ma być z R cz bez R. Jednak polecam lekturę wątku. Od siebie powiem tyle: miałem fl36, focilem nią wszelkie imprezy rodzinne, czasami jakies wesela (tez w rodzinie) oraz sporo pogrzebów (koscioł + cmentarz) i starczała. Fl50 dokupiłem tylko dlatego bo trafiła mi się okazja kupić nową w UK za 700pln rok temu a wtedy to bylo bardzo tanio. Praktycznie nie korzystam z mocy wiekszej niz oferuje 36, ale 4 akumulatorki zamiast 2 robią swoje: szybsze ładowanie i więcej błysków bez zmiany. Czyli generalnie w moim przypadku zmienił się jedynie komfort pracy.
Warto. Światła nigdy za wiele, a i jakość inna. Lampa ma większą obciążalność, szybciej się ładuje i więcej Ci wybaczy (n.p. przegrzanie). Sam mam Metza58, pracowałem chwilę z FL-36, i brakowało światła, szczególnie w pomieszczeniach gdzie musiałem odbijać światło od ciemniejszego niż biały sufitu. Oczywiście wiele zależy od szklarni i body które dysponujesz w zależności - im ciemniejsze szkła i bardziej szumiące body - tym mocniejsza lampa potrzebna.
Pozdrawiam !
EDIT: Ktotek, zobacz ile ja napowielałem :) To się nazywa myślenie synchroniczne :)
czytam to forum, czytam, czytam... i konkretnej odpowiedzi znaleźć nie mogę...
może ktoś przybliżyć 2-3 główne różnice między FL50 a metz 48?
czy ogromna różnica cenowa to kwestia marki, czy faktycznie jakieś techniczne cudeńka zawiera FL50 (1800zł) w odróżnieniu od metza (900zł)
używam e510, więc z funkcji R na razie i tak nie skorzystam, body może zmienię w dalekiej przyszłości.
Pozdrawiam,
Paweł.