Odp: Pogadajmy o portretach
Cytat:
Zamieszczone przez
fret
Rozmawiałeś z nim, czy po prostu tak masz, że wszystko wiesz? :D
Pomimo, że kilka stron wcześniej pisałem dokładnie to o czym wspomniał diabolique to masz spory plus bo mocno mnie rozbawiłeś tym tekstem :-)
Odp: Pogadajmy o portretach
Cytat:
Zamieszczone przez
pers
Pomimo, że kilka stron wcześniej pisałem dokładnie to o czym wspomniał diabolique to masz spory plus bo mocno mnie rozbawiłeś tym tekstem :-)
Tak naprawdę to powiedział mi to Andrzej Zygmuntowicz, ale nie wiedziałem, że mamy się podpierać autorytetami :wink:
Odp: Pogadajmy o portretach
Więc może zaczniemy od podstaw. Jakie polecacie szkło w "rozsądnej cenie" i dlaczego. Może kogoś zainteresuje co się dzieję z obrazem na krótszych ogniskowych a co na dłuższych? Jeśli ktoś się dowie, że kupując do Olka szkiełko analogowe musi mnożyć ogniskową x2 a w "jakimś tam modelu" mydło kończy się po przymknięciu obiektywu do 5.6 to pewnie dwa razy się zastanowi zanim je kupi. To chyba dobry początek?
Gdy omówimy wstępnie sprzęt to może ktoś zechce się podzielić swoim doświadczeniem. Przecież w galerii jest troszkę niezłego portretu :)
Odp: Pogadajmy o portretach
Cytat:
Zamieszczone przez
diabolique
... tylko pokazywał co mu w duszy gra.
To mi uświadomiło, że portret, niezależnie od tego, na jaką definicję się zdecydujecie (ciekawe ile cech z podanych przez Was definicji, można przypisać temu portretowi ), można podzielić na dwa rodzaje:
1. taki, na którym pokazane jest, co "w duszy gra" portretowanemu
2. taki, na którym pokazane jest, co "w duszy gra" portretującemu
Każdą z podanych przez Was wcześniej kategorii portretu, można "robić" przez podany wyżej pryzmat. Jeżeli jest to portret pozowany, obie strony muszą się umówić co do końcowego efektu. W wypadku portretu niepozowanego, wynik zależy od portretującego. Może uda mu się nawet pokazać zmęczonego, umorusanego górnika, wyjeżdżającego po szychcie na powierzchnię, podczas gdy tak naprawdę, ów górnik cieszył się wyjeżdżając na powierzchnię, że będzie mógł spotkać się z kumplami przy piwie. Może też się zdarzyć, że nikt w portretowanym, nie dostrzeże górnika.
Pytanie będzie oczywiste- nie umiał, czy mu tak "w duszy grało"? :roll:
Odp: Pogadajmy o portretach
Cytat:
Zamieszczone przez
cissic
Więc może zaczniemy od podstaw. Jakie polecacie szkło w "rozsądnej cenie" i dlaczego. Może kogoś zainteresuje co się dzieję z obrazem na krótszych ogniskowych a co na dłuższych? Jeśli ktoś się dowie, że kupując do Olka szkiełko analogowe musi mnożyć ogniskową x2 a w "jakimś tam modelu" mydło kończy się po przymknięciu obiektywu do 5.6 to pewnie dwa razy się zastanowi zanim je kupi. To chyba dobry początek?
Gdy omówimy wstępnie sprzęt to może ktoś zechce się podzielić swoim doświadczeniem. Przecież w galerii jest troszkę niezłego portretu :)
Dobry pomysł, jestem za. Pogadajmy o sprzęcie i ruszajmy z modelkami/modelami/osobami pozującymi/osobami nie pozującymi, ale dzielnie stojącymi przed obiektywem* w plener, niedługo kolorowa jesień, będą ładne tła :)
* - niech każdy sobie wybierze to co lubi :)
Jeśli chodzi o rozważania filozoficzne, to chyba mozna sie z tym zgodzić, że nie kazda dyskusja musi prowadzić do wspólnych wniosków i pełnej zgody, często wystrczy, że skłoni do przemyślenia tematu. Chyba można się zgodzić z tym, że gatunków portretu jest nie mniej niż gatunków filmowych. I tak jak nie można twierdzić, że w filmie liczy się tylko dramat psychologiczny, tak samo w portrecie nie można ograniczać gatunku tylko do portretu psychologicznego. Przejście do spraw technicznych jest o tyle bezpieczne, że jest to wspólny temat dla wszystkich gatunków portretu :)
Odp: Pogadajmy o portretach
Cytat:
Zamieszczone przez
fret
Dobry pomysł, jestem za. Pogadajmy o sprzęcie i ruszajmy z modelkami/modelami/osobami pozującymi/osobami nie pozującymi, ale dzielnie stojącymi przed obiektywem* w plener, niedługo kolorowa jesień, będą ładne tła :)
* - niech każdy sobie wybierze to co lubi :)
Najpierw zmieńcie tytuł wątku na "Pogadajmy o portretowaniu- porady techniczne" :wink:
Odp: Pogadajmy o portretach
Cytat:
Zamieszczone przez
fret
Jeśli chodzi o rozważania filozoficzne, to chyba mozna sie z tym zgodzić, że nie kazda dyskusja musi prowadzić do wspólnych wniosków i pełnej zgody, często wystrczy, że skłoni do przemyślenia tematu. Chyba można się zgodzić z tym, że gatunków portretu jest nie mniej niż gatunków filmowych. I tak jak nie można twierdzić, że w filmie liczy się tylko dramat psychologiczny, tak samo w portrecie nie można ograniczać gatunku tylko do portretu psychologicznego. Przejście do spraw technicznych jest o tyle bezpieczne, że jest to wspólny temat dla wszystkich gatunków portretu :)
Na filozofii zawsze przysypiałem, choć bardziej to dotyczyło filozofii współczesnej. Z tą antyczną było jeszcze ciekawie, ale ta "nowsza" to często ciężka cegła. W ten sposób raczej zniechęcimy niż zachęcimy :) Chyba dochodzimy do rozstaju dróg w tym wątku :)
Odp: Pogadajmy o portretach
Cytat:
Zamieszczone przez
helmuth
Najpierw zmieńcie tytuł wątku na "Pogadajmy o portretowaniu- porady techniczne" :wink:
Dlaczego? Jak sie zmęczymy technikaliami, to może znów zaczniemy filozofować :)
Odp: Pogadajmy o portretach
Cytat:
Zamieszczone przez
helmuth
Najpierw zmieńcie tytuł wątku na "Pogadajmy o portretowaniu- porady techniczne" :wink:
To jest ten rozstaj dróg o którym wspomniałem sekundę wcześniej :)
Odp: Pogadajmy o portretach
Cytat:
Zamieszczone przez
cissic
Na filozofii zawsze przysypiałem, choć bardziej to dotyczyło filozofii współczesnej. Z tą antyczną było jeszcze ciekawie, ale ta "nowsza" to często ciężka cegła. W ten sposób raczej zniechęcimy niż zachęcimy :) Chyba dochodzimy do rozstaju dróg w tym wątku :)
Raczej do wniosku, że rodzaje portretów są różne i nie ma sensu dzielenie ich na lepsze i gorsze. Niezależnie od tego jaki kto gatunek chce uprawiać, to jest też mnóstwo tematów wspólnych. Trochę tolerancji i jedziemy dalej :)