Ja też mam "zwykły" LCD, ale nie dostrzegam tego co Wiejo ;). Swoją drogą teza, że "świeżo malowane", mnie powaliła :lol: MZ to sprawka zbyt agresywnej obróbki (na skanie widać to o czym pisze Wiejo, na zdjęciu nie bardzo- trzeba się domyślać ;)):
Wersja do druku
Wywoływacz litowy podbija kontrast. A tu widać to, o czym mówi Wiejo:
http://flickr.com/photos/grouchysmur...99054/sizes/o/
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Albo jeszcze lepiej tu:
http://bighugelabs.com/flickr/onblac...054&size=large
Może ja jakaś dziwna jestem, ale bardziej podoba mi się pierwsza wersja. Mimo iż nie widać łączenia się ścian, zdjęcie ma klimat i tak jak pisał Rocco, ściana daje wrażenie wypalenia przez mocne południowe słońce.
:) Tak naprawdę to wszystko na południe od Lizbony to większe lub mniejsze dziury. Samo Faro, stolica regionu Algarve ma jakieś 40 tys. mieszkańców.
Z racji studiów - portugalistyki, jeżdżę do Portugalii średnio raz na rok, a w Faro studiowałem przez dłuższy czas.
Wrzucaj więcej zdjęć z tego kraju, tam jest co fotografować.
Pozdrawiam!
Ech, Paulo, ciekawe studia, pozazdrościć. W Portugalii spędziliśmy trzy tygodnie, wyejżdżaliśmy pełni sprzecznych uczuć. Ale to raczej na jakimś slajdowisku trzeba by opowiedzieć.
W każdym razie, znowu coś z Olympusa OM-2n, Agfa APX, Zuiko 50/1.8. Tavira, Algarve.
62.
http://flickr.com/photos/grouchysmurf/3210201738/
Podoba mnie się.
fajne , minimalistyczne:)
Ostatnie bardzo mi się podoba. Lubię takie wyrwane z kontekstu fragmenty architektury. Tylko światło i proste kształty. Gratuluję zauważenia kadru.
62 bardzo mi się podoba,
62- skromnie, schludnie, czysto i dobrze, że faktura ściany jest taka chropata bo daje przestrzeń, stwarza klimat. Dziwne bo przez te skromnośc bardzo się podoba.
Formy panie, formy...
Niezłe.
Dzięki, kochani, dam Wam spokój na czas jakiś, a w międzyczasie pozwolę sobie wysłać slajdy do Krakowa, by mi je Kuba zeskanował. A potem pojedziemy, oj, pojedziemy :-)
Podoba mi sie i 60. i 62. W prostocie jest magia. Ładne BW.
Nie ma co gadać, zdjęcia świetne jak i cały wątek, który sobie ostatnio przeczytałem od pierwszej strony. Na prawdę przyjemnie się czyta rzeczową dyskusję o fotografii, a co mnie zainteresowało to Twoje podejście do zdjęć. Wydaje mi się że praca analogiem pozwala celebrować moment wykonywania zdjęcia, a zarazem wymaga większego skupienia przed naciśnięciem spustu, nie daje tyle miejsca na popełnienie pomyłki, na powtórki i co za tym idzie jest trudniejsza niż praca cyfrą. Jest jeszcze jakaś magiczna niewiadoma do czasu wywołania a to uczy cierpliwości, której mi bardzo brakuje.
Jeśli chodzi o fotografie to jak już wspomniałem podobają mi się, oczywiście jedne bardziej drugie mniej ale nie ma żadnej słabej. Moi faworyci to seria z wnętrzami chaty wiejskiej a przede wszystkim to z żółtą tapetą i fioletową kanapą (29 - fantastycznie to wygląda kolorystycznie), mgły poranne, wierzby no i oczywiście mocne wejście z kurą (1). Czekam na ciąg dalszy bo lubię takie klimaty.
Sam tego chciałeś Smerfie.
Mocne wejście z kurą, MZ jedna z najlepszych fot wątku. Dobre technicznie i opowiada.
Sztachety i wierzby szeregiem... nie gadają do mnie. Co do drzew - światło jak dla mnie zwykle za ostre i kadry trochę "na odczep". Ano se tak stoją te wierzbiny i te płoty. I ani Jasia, co by drogą lazł, albo na rowie siedział i kręcił fujarki, ani choć obtłuczonego gara na płocie. Trochę mi to przypomina przydługie opisy z "Nad Niemnem" :(
16 - świetne, dynamiczne, układ piasku wciąga w głąb kadru, b. to lubię, BW tu mz bardziej trafione niż wersja w kolorze, zbyt jak z folderów reklamowych.
36 - duże "tak" za światło i GO, bardzo sugestywne.
24 -chyba jedyne z serii "w izbie" [to moja własna nazwa, ale na pewno wiesz, co tu kwalifikuję ;)]. Ładnie ułożone w kadrze, firanka elegancko podświetlona dodaje dynamiki, aż czuć ten powiew.
To tak na dobry [?] początek.
Słodzić Ci będę, jak uznam za stosowne, bo nie lubię dylematów rodem z Gombrowicza: "Jak zachwyca, skoro nie zachwyca".
Pzdr.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
24 - miałam napisać "chyba jedyne z serii <<w izbie>>, które naprawdę zrobilo na mnie doobre wrażenie"
No Smerfie, przejzalem caly watek (pierwszy raz, wstyd!) z otwarta geba. Ostatnie, czyli 62 wgniata. Seriia z wnetrza domu (robione na Provii) rowniez niesamowicie przyjemna w odbiorze. Fajnie wyszla zonka (ostatnie zdjecie, to robione Haselkiem). Pozdrawiam.
Serdeczne podziękowania za tak miłe komentarze. Kaz, rafakk, kompatybilna, gibber, Mysi - stokrotne dzięki za miłe uwagi.
A teraz... kupiłem sobie aparat otworkowy. Bez obiektywu, bez migawki, drewniane pudełko z dziurką. Nie umiem jeszcze nim kadrować. Ale efekty są fajne, może dlatego, że nie do końca przewidywalne. Czasem Was zdjęciami z tegoż to aparatu pomęczę. Na przykład dzisiaj.
63. (Zaczarowana Dorożka)
http://flickr.com/photos/grouchysmurf/3266730101/
O bracie, kapitalnie.
Możesz coś więcej napisać jak tego używasz? Jak to z grubsza działa? Efekt bardzo fajny.
Raczej wypas.
Dawaj więcej!!:)
Hm, ja mam mieszane uczucia. Tj. na pewno fajna zabawa :) , ale pozostanę przy Twoich wcześniejszych zdjęciach. :wink:
Dzięki, chopaki i Mysiaki :-) To akurat mi również się podoba :-)
No, używanie jest proste. Masz światłomierz, mierzysz światło na żądaną czułość przy przesłone f/22, mnożysz zmierzony czas przez określoną wartość. W moim przypadku tą wartością jest 70. Dla czułego filmu wychodzą czasy rzędu sekundy, dla mniej czułego około pięciu-ośmiu sekund. W aparat jest wkręcony wężyk spustowy, którego przyciśnięcie odsłania otworek. Wystarczy wężyk wcisnąć na określoną liczbę sekund et voila.
takie proste - a takie piękne....
Dziurka ma dystorsję,aberuje i słabo pracuje pod światło;-)
I winietuje, nie wspomniałeś o winietowaniu :)
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Ale, przyznacie, czasem ciężko powiedzieć, czy zdjęcie było zrobione (p)otworkiem, czy nie. O, jak na przykład tutaj:
http://flickr.com/photos/grouchysmurf/3260606109/
Jest bardzo miękka.
Nie potrafiłbym okreslić, czym była zrobiona. Może po winiecie? :roll:
Ta ostatnia zrobiona jest w sprzyjających warunkach, ze słońcem za plecami.
Dorożka wręcz przeciwnie i tu własnie wychodzi brak jakiejkowiek korekcji optycznej sprzętu.
Taka fotka moze się podobac jako wyraz artystycznego spojrzenia, sam zatytulowałeś ja "Zaczarowana..." :)
Do codziennego użytku się nie nadaje ale zabawa przednia :)
Muszę pogrzebać w starych fotkach, gdzies jeszcze mam jedna zrobioną wizjerem do drzwi przyczepionym do standardowej 50-ki.
Taki fiszaj za złotówkę a ile było przy tym radości :)
Interesują mnię takie zabawy, dawaj więcej ;-)
Dziękuję za miłe słowa, Kaz. Mnię te zabawy dopiero zaczęły interesować, nie wyszło jeszcze zbyt wiele udanych zdjęć, toteż na razie chwalić się nie będę.
@Rocco: dziurkowcem można zrobić przepiękne foty, czego przykładem jest ten pan. Zdjęcia powalają. Mnie przynajmniej.
Fakt, są piękne.
Powalają zaś opisami ich wykonywania ;)
Ponytail Falls, 240 seconds sur Flickr : partage de photos !@@AMEPARAM@@http://farm4.static.flickr.com/3117/3237087734_c5d41df999_m.jpg@@AMEPARAM@@3237087734@ @AMEPARAM@@c5d41df999
The light at the bottom of the canyon sur Flickr : partage de photos !@@AMEPARAM@@http://farm4.static.flickr.com/3029/2844640689_fdce7fd952_m.jpg@@AMEPARAM@@2844640689@ @AMEPARAM@@fdce7fd952
A long time gone, Cape Kiwanda, 30 seconds sur Flickr : partage de photos !@@AMEPARAM@@http://farm4.static.flickr.com/3110/2894197618_690cf5e2d6_m.jpg@@AMEPARAM@@2894197618@ @AMEPARAM@@690cf5e2d6
Za dużo zachodu dla takiego leniucha jak ja :-P
No, no - takie fotki na pewno dają dużo satysfakcji, bo się trzeba nieco "nagimnastykować" :wink: i w tym też tkwi jakiś urok.
Zaczarowana dorożka- na tak motyw, piękne rozczepienie światła, poruszenia i cienie. Trochę na nie zbyt intensywne prześwietlenie. Pomnik bardzo na tak i bardzo się podoba. Na obu jest to coś co karze się uważniej przyglądnąć boć może to kwestia plastyki i miekkości. Trochę zazdroszczę przeżywania tej magii jaką się czuje przy robieniu takiego zdjęcia i myślę, ze jej część jest właśnie w tych zdjęciach.
Właśnie w tym fotografii urok, Ania, w wysiłku, który trzeba włożyć. Cel osiągnięty o, tak, za nic, nie daje satysfakcji. I nieważne, czy mówimy o zdjęciu kwiatka, czy czarnego bociana, czy dorożki na rynku.
Jak zwykle pięknie... Dziękuję.
Zeb faktycznie rozpisuje się pod zdjęciami - co tylko czyni je bardziej interesującymi. Zazdroszczę mu pięknych miejsc, które odwiedził.
Dziękuję wszystkim.
I co to ja chciałem.
Aha. Mam slajdy z Portugalii!
Chcę zrobić o naszym wyjeździe stronę, tyle tego było, że moim zdaniem warto, a w międzyczasie ponudzę Was kolejnymi z wyprawy zdjęciami.
Zaczynamy w Lizbonie, dokładniej w Alfamie, przy kieliszku vinho verde. Było upalnie, pierwszym dzień, nie widzieliśmy jeszcze, co oglądać, gdzie pójść warto, a gdzie nie i szwędaliśmy się po mieście. Zaszliśmy do takiego baru, gdzie vinho verde nalewali z kija. A że było gorąco, a my to wino akurat bardzo lubimy, to nie mogliśmy sobie odmówić skosztowania. Co też z radością uczyniliśmy.
64.
Enjoying vinho verde (Portugal 2008) sur Flickr : partage de photos !@@AMEPARAM@@http://farm4.static.flickr.com/3492/3274078287_5cb5d4052a_m.jpg@@AMEPARAM@@3274078287@ @AMEPARAM@@5cb5d4052a
To Twoje ZDJĘCIE?! :roll::roll::roll::roll::roll:
Szok prawie jak po ostatnim wyskoku bufetowej!
Taki portugalski klimat. Fajnie ogladac spoconych ludzi o tej porze roku.
Moje :-) Nie podoba Ci się zdjęcie, moja żona czy jeszcze coś innego? Niezależnie od odpowiedzi, na najbliższym zlocie czeka Cię kęsim.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Ahaha, odpowiedź dnia :-) Dzięki, gibberpl, poprawiłeś mi nastrój :-) Pozdrowienia!
Fotka miła, żona bardzo ładna (albo odwrotnie) ale fotka ostra taka, jak nie Twoja :roll:
Dopiero w innym watku przeczytałem, ze to 7-14 ;)
PS
Dlaczego ludziska nie zachowują exifu w fotkach? :roll:
Rozumiem, że analog czy inne pudło z dziurką go nie ma ale tu? Nieodmiennie mnie to zastanawia...