Zdjecia Rafala sa ciekawe i podobaja mi sie, i piszac o zebrakach czy ludziach bezdomnych zastanawiam sie wlasnie nad tym jak i ile mozna sie posunac w foceniu takich osob.
To raczej szersza rozmowa dla Nas wszystkich.
Wersja do druku
Rafał, jeżeli nie widziałeś filmu Łukasza Palkowskiego pt Rezerwat, to gorąco polecam, choć nie jest tam pokazana typowa fotografia streetowa, to jednak klimatem się o nią ociera.Pozdrawiam
Uzylem zbyt mocnego slowa ale faktycznie chodzilo mi o ludzi
ktorzy w dosc specyficzny sposob wyrozniaja sie i to ze sie wyrozniaja
czesto jest efektem ich osobistych dramatow i tragedii zyciowych.
Chodzi mi o to Rafał czy masz jakies granice wlasnej ingerencji
i czy czasem jednak nie pstrykniesz z jakis powodow.
Jezeli tak... to jakie to sa te powody ?
Wiesz... mialem okazje ogladac zdjecia mojego wuja, ktory
pokazywal mi zdjecie powieszonej dziewczyny na kaloryferze albo
czesciowo zweglonych szczatek kobiety z dzieckiem.
Czy Twoim zdaniem mozna to potraktowac jako sztuke i czy
to tez jest dopuszczalne takie focenie dla oddania pewnego klimatu ?
Przepraszam ze sie wtrace+ moje ulubione to ujecie z gory ruchomych schodow w kolorze zaje.........fajne!!!
:shock: ups haczyki mi sie wylaczyly
Od dawna przeglądam wątek z zdjęciami Rafała, tu na Olympusclub oraz na Cyberfoto co w znacznym stopniu wpływa na moją ocenę jego twórczości.
Oglądając tylko kilka zdjęć, można by odnieść mylne wrażenie że to po prostu dobre zdjęcia o tematyce streetfoto. Jednak patrząc przez pryzmat większości prac widać, że jest to coś więcej.
W pracach Rafała widać bardzo osobiste i bezpośrednie podejście do tego trudnego tematu. To co najbardziej mi się w nich podoba to naturalność ludzi, których na zdjęciach Rafał pokazuje. Widzimy ich w normalnych sytuacjach, widzimy ich zwykłe życie. Obecność fotografa nie wpływa na ich reakcje, chyba że autor zdjęć tego chce i w jakimś stopniu na ludziach, których fotografuje te reakcje wymusza.
Zazdroszczę Rafałowi bardzo tego bezpośredniego i naturalnego podejścia do tego gatunku fotografii. Nie jest to łatwe choćby ze względu na własne ograniczenia (ja np. nie potrafię bezstresowo fotografować na ulicy nieznanych mi ludzi -zawsze obawiam się ich negatywnej reakcji, nie potrafię się do tego przełamać i kiedy próbuje to robić zdjęcia wychodzą bardzo sztuczne).
Widać, że Rafał potrafi „zgrać” się z ludźmi, których fotografuje, wtopić się w tło tak aby nie zakłócać otaczającego go świata, dzięki czemu fotografuje go takim jaki jest.
Jest jeszcze jedna istotna sprawa o której warto wspomnieć. Rafała nie trapią problemy sprzętowe, nie martwi się o stronę techniczną/jakość zdjęć, szum, winietę czy inne aberracje -dzięki temu jego postrzeganie świata jest czyste i pozbawione niepotrzebnych problemów. Może się skupić na kompozycji, kadrze, świetle -pokazując samą istotę fotografii. I mogę się założyć, że jest dzięki temu bardzo szczęśliwy -widać to w jego zdjęciach.
Fatman, jeśli już poruszyłeś tę kwestię to wydaje mi się, ze Rafał po prostu lubi ludzi i ma do nich zaufanie.
A oni to wyczuwają i odpłacają Mu życzliwością.
Owszem, zawsze może zdarzyć się coś nieprzewidzianego jednak od Rafała wyczuwam (nawet przez druty i wifi) dużą dawkę empatii i przychylności i tu upatruję jego sukcesów w "podchodzeniu" i portretowaniu przypadkowych ludzi.
po prostu Rafał jest facetem, któremu pożyczyłbym stówę.
Dlatego mieści mi się w głowie czynienie mu jakichkolwiek zarzutów o polowanie na tanią (doslownie) sensację czy wykorzystywanie czyjejś niedoli.
I tyle.
:) Mogę to potwierdzić, bo kiedy poznałem Rafała osobiście na spotkaniu w Łodzi to odrazu widac było, że to sympatyczny gość :)Cytat:
Fatman, jeśli już poruszyłeś tę kwestię to wydaje mi się, ze Rafał po prostu lubi ludzi i ma do nich zaufanie.
A oni to wyczuwają i odpłacają Mu życzliwością.
Trafiłeś w sedno tarczy. Nie zaprzątam sobie głowy sprzętem bo ten co mam jest bardzo dobry. Używam E-500, jednego obiektywu 14-54 (długiego kita prawie nigdy nie zakładam) i mam święty spokój. :wink: Do tego na ulicę porządna małpa i mam wszystko co mi potrzebne do robienia zdjęć.
Chłopacy, płonę jak nastolatka w trakcie pierwszej wizyty u ginekologa. :oops: :wink:Cytat:
Zamieszczone przez rocco
Nie stresuj się, dziś bez fotelika się obejdzie...