75 a 100 na "szerokim" końcu robi czasem różnicę, to jeden. A dwa: używający puszek Olka nie przejmują się stabilizacją w szkle :)
Wersja do druku
100-300 jest całkiem, całkiem, stabilizacja wydajna a jaśniejszy jest jednak na końcu. Co by nie mówić, krótko oboma się bawiłem ale panas bardziej do mnie przemówił.
Mimo, że większa jasność Panasa kusiła to wybrałem 75-300 bo:
a) mniejszy, lżejszy
b) jest od 75 - między 40 (mam 12-40) a 100 Panasa jest duża dziura
c) dużo mniej mnie kosztował niż Panas
Od lat mam E-520 i E-450 i między innymi obiektyw 70-300.
Zamierzam przejść na system mikro 4/3 kupując korpus OM-D E-M10 i między innymi omawiany tutaj obiektyw 75-300 mm
Pytanie, czy taki zestaw u4/3 będzie równie szybki jak mój stary zestaw z lustrzanką?
Proszę mieć wyrozumiałość, ale nie mam doświadczenie ze sprzętem z AF detekcją kontrastu… i wydaje mi się, że nie jest ani celny, ani skuteczny…
z naciskiem na „wydaje mi się”.
Proszę mnie wyprowadzić z błędu i upewnić, że bezlusterkowiec + 75-300 mm to będzie dobry wybór na moje potrzeby.
Potrzeby posiadacza E450+70-300
Z moich doświadczeń duże tele w micro trzeba przymykać do f10 i więcej, pod tym względem stare 70-300 jest sporo lepsze. Jest szybko ale ostrzenie po kontraście jest specyficzne ( przyroda). Powstały wypożyczalnie - może sam się przekonasz ( nie wiem skąd jesteś).
Z adapterkiem 4/3 70-300 robi się wolno/ cierpliwie/ :) Nie ma za co:)
Jesteś tego pewien? Kiedyś się nad tym zastanawiałem (gdy kupowałem). Możliwości porównania nie miałem i nie mam ale testy jakie można znaleźć w necie przeczą temu co piszesz, np. tu:
https://www.ephotozine.com/article/o...s-review-21689
https://www.ephotozine.com/article/o...s-review-13554
Spotkałem się też z opinią, że rozrzut parametrów był dosyć duży więc może z tego wynikają takie Twoje doświadczenia.
75-300 ma też tą zaletę, że jest mniejszy, lżejszy. Dużo go używam (specyficznie - głównie do makro) i jak dla mnie ostry i dosyć szybki wyłączając niestety okolice końca zakresu 300mm.
75-300 jest lepszy od 70-300. Mojego nie trzeba było praktycznie przymykać, na pełnej dziurze był lepszy od 70-300 na f/8 (może miałem swego czasu kiepski 70-300). Minus jedyny to brak "pseudo-makro". mZD jest cichy, szybszy, mniejszy, nie kręci pyskiem. AF po kontraście z małym punktem jest wystarczająco celny i szybki, odpada jednak śledzenie - z resztą w 70-300 ze względu na jego powolność i tak nie dawało rady po fazie, przynajmniej z 620-tką.