znaczy nic nie kadrowane
Wersja do druku
znaczy nic nie kadrowane
Z ostatniego wyjazdu robione 9-18, na wyjazd ryzykownie zabrałem tylko w/w i nowo kupiony 140-600. Pierwszy z 4XX tworzy świetny zestaw mały i poręczny, mimo że miałem Cokin P slim mam kilka ujęć z holderem w narożnikach. Za tele nigdy nie przepadałem i chyba jeszcze sporo nauki przede mną;)
micky
ujęcia fajne, ale chyba zdjęcia straciły dużo w obróbce/zmianie rozmiaru - bo wyglądają na nieostre a z 9-18 to raczej niemożliwe
ja uważam że 9-18 to rewelacyjne szkiełko. To jeden z powodów dzięki którym nie mogę wziąć rozwodu z systemem 4/3.
50 F2 i 9-18 to moja zmora:)))
Mam leice 14-50 2.8 i jest tak nie "kocham":)))
Mam ZD 9-18 jakoś od końca września i "gości" dosyć często na korpusie. Od czasów analogowych, kiedy używałem stałki 20 mm nie miałem okazji robić zdjęć z szerokim kątem. Co prawda moim marzeniem nadal jest ZD 7-14, ale chwilowo odpuszczę sobie to szkło, bo chwilowo mnie na nie nie stać. Jeżeli ktoś ma wątpliwości czy kupić Sigmę 10-20 czy ZD 9-18 to niech ich się szybko wyzbędzie i zakupi szkiełko Olympusa - naprawdę warto. A poniżej kilka fotek zrobionych tym obiektywem.
9-18 jest wart każdej złotóweczki a stosunek ceny do jakości naprawdę imponujący. Za bardzo małą kasę masz mega super szkiełko.
Kilka sampelków prosto z puchy:
zimowy sampelek
Ładny!
Czy było warto - napiszę, jak bede miał światło i przestrzeń.
Dołączam w każdym razie do klubu posiadaczy ZD 9-18 i jedno mogę napisać po dwóch dniach posiadania: szok nr 2! Szok nr 1 był jak kiedyś zrobiłem pierwsze foty ZD35 macro i popatrzyłem na rozdzielczość. Tu jest podobnie świetnie a do tego dochodzi ten szeroki kąt i doskonałe parametry juz od f/4.0 oraz brak troski o AF - hiperfokalna jest to 1,36m dla pełnej dziury na szerokim kącie!
Doskanale sprawdza się w ciasnych blokowych pomieszczeniach. W pejzażu sprawdzę wkrótce.
I jeszcze jedno - nie wygina pionów i poziomów! Moze to wada dal milosnikow fisheye - dla mnie zdecydowanie zaleta!