Albo skutek uboczny.
Wersja do druku
No właśnie, te stropy. Jak widzę to mi szczęka do ziemi opada.
Dziś II część i ostatnia. Pożegnamy się z Reszlem :)
Na ostatnim - aby urodę sufitu pokazać - składanka z 5 szt.
424. Załącznik 110502
425. Załącznik 110503
426. Załącznik 110504
427. Załącznik 110505
428. Załącznik 110506
miło tu zaglądać :)
historię schowaną w tych ścianach już jak najbardziej kupuję !!!
i tak jak mówiłam już kiedyś - jak tylko wydasz jaką książkę zbierającą całość wątku Twego w tomik przecudnej urody - będę pierwszym kupującym !!
i to zapewne na jednej sztuce się nie skończy :)
PS - też jej nie cierpiałam choć historyków miałam najpierw wymagających a potem jajcarskich :)
a na dyplomie aż wstyd się przyznać co mam - posiadając wiedzę jaką mam z tego przedmiotu...
ale nadrobię zaległości historyczne - bo coraz większy odczuwam głód tej wiedzy...
Perfekcja w detalach. Jak zawsze u Ciebie.
Ulka, jesteś druga w kolejce. :mrgreen:
Ja już dwa lata czekam na album z dedykacja. :evil:
Cudne te wnętrza :roll: