moim zdaniem wersja B&W bardziej podkreśla efekt lustra....zależy co chcesz wyrazić...myślę że kolor jest ok.
Wersja do druku
Zdecydowanie ciekawiej wygląda B&W:)
Pozdrawiam
Dla mnie B&W. Ale ostatnie w kolorze też super.
Jeżeli o mie chodzi, to w przypadku każdej innej osoby powiedziałbym, że wersja BW jest zdecydowanie lepsza, ale ponieważ jestem fanem "Twojego" koloru, więc ja głosuję na kolor. :wink:
Za Rol6 :)
Kolor. I tyle.
T.
normalnie , powiedzialbym ze b&w , ale bardzo podobaja mi sie kolory na tym zdjeciu , pomimo tego ze b&w podkresla mocniej odbicie postaci , to mnie bardziej podoba sie kolor
moze dalo by sie tak ustawic kompozycje osoby , zeby metalowy zawias nie przecinal odbicia twarzy
---------- Post dodany o 14:01 ---------- Poprzedni post był o 13:57 ----------
masz racje ... ale w pewnych przypadkach robiac konwersje do b&w lekkie zdjecie czerni wychodzi na plus (kwestia detali w cieniach) , oraz powoduje ze zdjecie jest lzejsze w odbiorze
wszystko zalezy od konkretnego zdjecia i efektu na jakim nam zalezy , innaczej potraktujemy zdjecie street'owe a innaczej to o ktorym rozmawiamy
Jeśli chodzi o BW to na tym polu jestem jeszcze zielona, czuje kolor, a jego braku ni w ząb.
Zdaję sobie sprawę, że czasem brak koloru pozwala lepiej dostrzegać detale na fotce i kolor odwraca uwagę od treści czasem.
Jeszcze dużo wody w rzece upłynie zanim to zgłębię, a może nigdy nie opanuję tej materii.
Wrzucam kilka ślubnych sukien, być może wkrótce pochwalę się małą publikacja tych fotek (odpukać w niemalowane ;))
Pozdrawiam serdecznie, ciekawa jestem które Wam się podobają, a które mniej. Okazało się że zupełnie inne podobają się mojej zleceniodawczyni niż mnie. Ale podejrzewam, że ona patrzy gdzie suknia wyszła pięknie a ja patrzę na cały obrazek.
Załącznik 66604Załącznik 66605Załącznik 66606Załącznik 66607Załącznik 66608
bo Ty Beatko patrzysz na to artystycznie a ona pragmatycznie.....ona potrzebuje produktu a Ty spełniasz się artystycznie.....
jak dla niej pierwsza i druga...jak dla Ciebie czwarta i piąta....
z sukien slubnych to chyba ostatnie, ale to chyba przez ta ruda panią...
Dzięki chłopaki :) Paulinka jest cudna, ma fajną urodę :)
dla mnie 3 ostatnie są super
Zdecydowanie 4 i 5. Rewelka. Jak zwykle zresztą.
Niesamowite, wszystkim 4 i 5 najbardziej spasowały :) Co za zgodność. Pod czym i ja się podpisuję.
To moja wersja w sepi (dla postarzenia) dzieła Wanili :) ale kolor oryginalny jest OK...
Ładna ta sepia :)
Ale, na ogół, mają mniej szmalu :-P
Myślę, że to nie ma związku. :)
No wiesz, odwieczne pytanie- mieć czy być ;)
:) Irku fajny sposób na sepię :)
Pozdrawiam zaglądających i lece gotowac super zupę na jutrzejszy obiad :)
Kobiety maja gorzej z tym artyzmem, najpierw gary i pełne brzuszki domowników, a dopiero potem artyzm i te sprawy ;P
Długo, bardzo długo łaziłem koło tego zdjęcia, może jest tam coś czego być nie powinno, jakiś detal na który trzeba zwrócić uwagę?
Tak Wanilia, szukałem defektów, ale sama wiesz, umówiliśmy się że piszę prawdę(to co widzę) a nie chwalę czy sobaczę w czambuł foty, nie?
Wracając do foty: zdjęcia "Rembradtowskie" zawsze są mi bliskie, skąpe światło, ostre cienie, barwy niemal ponure.
Tu znalazłem tylko dwa detale, które zadecydowały o ocenie "5="(z dwoma minusami) a nie "5".
- za dużo światła na ramionach(może zbyt przygaszona czerń)
- brak faktóry "werniksu"(spękanej farby)
- "lustereczko powiedz przecie" coś mi z nim pasuje, napisz co?
Po za tym powiem tak: Idź dalej tą drogą, bo warto!
pozdrawiam
Ja
---------- Post dodany o 13:44 ---------- Poprzedni post był o 13:42 ----------
Odmłodziłeś o jakieś 350-400 lat :-D
Saboor pięknie dziękuję za tę piątkę na szynach ;)
Muszę przyznać , że ta fotografia nie wymagała większych przygotowań, powiem więcej, to była fotka zrobiona na gorąco.
Odwiedziłam moją koleżankę w celach towarzyskich połączonych z małym plenerkiem w ogródku przed domem. Po długiej nocy spędzonej na miłej pogawędce oraz kulinarnych przyjemnościach a także krótkiej sesji z umówioną modelką, na drugi dzień spontanicznie zaplanowałyśmy pobawić sie w ogrodzie z moją córką w roli modelki (przy obcych przynajmniej nie pyskuje ;))
Deszcz wygonił nas do domu po 10 minutach. Zaczełyśmy przeglądac garderobę Joanny okazało się ze ma w niej ostatnio odkupioną od kogoś kieckę . Na żywo prezentowała się tak sobie, ale jak się potem okazało do tego klimatu rewelacyjnie pasowała. Ukręciłam szybkiego koka, namalowałam delikatne oko i zaczęłyśmy focić w mieszkaniu . Dałam palme pierwszeństwa Joannie , bo chciałam zobaczyć jak moją córe widzi inny fotograf tutaj nie było żadnej rywalizacji. Asia zrobiła Agacie fotki z książką oraz z filiżanką, ja wpadłam na pomysł lustreka, które Joasia w swoich zasobach wyszukała. Fotka delikatnie obrobiona, efekt końcowy bardzo bilski oryginału.
Saboor co do światła to być może masz rację, że światło na ramionach mogłoby być bardziej stonowane, będę miała to na uwadze przy kolejnej fotce tego typu.
Balam się przedobrzyć jesli chodzi fakturę, myślę że jej dodanie mogłoby być zbyt oczywiste i zarazem odrobinę tandetne, ale może to wcale nie jest zły pomysł tylko nalezałoby go z wyczuciem zastosować.
Co do lustra, to nie umiem Ci powiedziec co jest nie tak, mnie odbicie bardzo się podoba a jedyne co może delikatnie razić to to, że lustro jest odrobinę zwrócone w stronę oglądającego. W innym wypadku odbicia bym nie uzyskała. Starałam się aby to wrażenie zminimalizować.
Dla porównania podam Wam fotkę Joasi, która stała w innym miejscu pokoju i odbicie miała słabsze, choć pięknie namalowała tę fotkę, kto wie być może dużo lepiej ode mnie, bardzo cenię jej umiejetności :)
http://www.fotoferia.pl/pfphoto/64130
Pozdrawiam serdecznie :)
TO też jest znakomite, ale które "lepsze"?...
Zielonego pojęcia nie mam :)
Zazdroszczę, gratuluję i pozdrawiam.
Są inne, zupełnie inne, więc nie lepsze czy gorsze.:wink:
Na zdjęciu Joanny widać właśnie i smołę i światło,
u Wanilii bardziej rzuca się w oczy nadmiar łagodnego światła i "wypranej" czerni, ale jak się wyśpię - napiszę więcej.
Tak czy tak, ja mam kręćka na punkcie Rembrandta i stylizacji robionej w tym kierunku. Lubię to i mam nadzieję na
następne foty quasi Rembradtowskie.
Dobranoc.
Po powrocie z wakacyjnej podróży chciałabym podzielić się z Wami widokami z Indonezji, którą mieliśmy okazję odrobinę pozwiedzać. Piszę "odrobinę" bo podróż z dziećmi daje ograniczone możliwości zwiedzania i mam zawsze poczucie niedosytu. Z jednej strony zazdroszczę "prawdziwym" turystom oglądania mało dostępnych miejsc, często nieprzyjaznych lub niebezpiecznych, z drugiej strony lubię czas spędzony z rodziną więc "coś za coś". Moje fotki nie będą więc owocem mrożącej krew w żyłach eksploracji egzotycznego lądu tylko efektem przyjemnego zwiedzania raczej popularnych turystycznie miejsc w Indonezji.
Pozdrawiam forumowiczów po powrocie :)
p.s. 1. Kobieta w stroju świątecznym
2. tradycyjny dom
3 i 4 rolnicy z pola ryżowego sprzedający własnoręcznie wyplecione kapelusze
5. tarasy ryżowe
Załącznik 69140Załącznik 69139Załącznik 69136Załącznik 69137Załącznik 69138
Niezła podróż :) Szczerze zazdroszczę :)
Gość z kapeluszami jest the best, a ryżowe tarasy naprawdę robią wrażenie.
łooooo....znowu będzie co oglądać :-) mam nadzieję że będzie wiecej !! po pokazie zdjęć muminka na zlocie to tylko czekam na takie okazje.....dawaj,dawaj !!
Kolory są podkręcone, czy odzwierciedlające rzeczywistość/zapamiętaną rzeczywistość?
Lubię takie wakacyjne zdjęcia. Już nie mogę się doczekać swojego rodzinnego wyjazdu :)
Odrobinka obróbki była, ale niewielka, troszkę więcej wyciągałam tarasy ryżowe, bo dzień był pochmurny. Natomiast zieleń tam jest niesamowita :)
Tradycyjna kąpiel w świętych żródłach...
Załącznik 69150Załącznik 69149Załącznik 69148
Bardzo mi się podoba tak sugestywnie pokazana rytualna kąpiel.
Ale czadowa wyprawa... Pozazdrościć. Fotki mają klimat.
Witaj po długiej przerwie, bardzo ciekwa relacja i liczę na ciąg dalszy.
Witaj!
O takiej wyprawie, mogę tylko pomarzyć. Z przyjemnością więc będę zaglądał :)
Dziękuję, że zajrzeliście :)
Wyprawa trwała 16 dni wraz z króciutkim pobytem w Bangkoku. Zabrakło mi trochę poeksplorowania większej ilości wysp wokół Bali, ale to było już zbyt kosztowne a i rodzinka bardziej nastawiona na wypoczynek nie zniosłaby większej ilości wycieczek.
1. Załączam portret pana wydającego sarongi- do świątyń wolno wejść tylko w takim ubraniu- często wypożyczanym przed wejściem.
2. Po jednym dniu pobytu w hotelu postanowiłyśmy wybrać się na spacer na odległy koniec jego uroczej posiadłości. Wejście glówne było w centrum Ubud- miejscowości położonej w centralnej części wyspy Bali- przy głównej , ruchliwej ulicy. Na drugim końcu - było drugie wejście/wyjście gdzie ku naszemu zaskoczeniu zobaczyłyśmy piękne pola ryżowe. Ogrody przyhotelowe to piękne tajemnicze ogrody z mnóstwem rajskich kwiatów bez względu na ich standard. Każda najmarniejsza sadzaweczka, donica jest obsadzona pięknymi roślinami. Szemrzą strumyczki, kapią fontanienki- to wszędzie dookoła cieszy oczy .
Załącznik 69163Załącznik 69164