Poważnie..? Mnie fascynują szybkie kobiety i piękne samochody czy jakoś tak.. :mrgreen:
Wersja do druku
Bla bla bla, maslo maslane.
Na szczescie nie jestes reprezentatywny w swoich pogladach,tym bardziej autorytetem, na ktorym zolty opieralby swoja polityke rozwoju systemu.
Uwazaj bo sie jeszcze zakochasz i bedzie problem. Nie gustuje w chlopcach wiec moze to byc niespelniona fascynacja...
pozdro
W trybie sprostowania. :)
Mylicie fascynację z zauroczeniem. "Twój przypadek" to nie znaczy "Ty".
Przypadek w sensie....medycznym a być może i psychicznym.
W sprawch damsko-męskich jestem tradycjonalistą.
Rozwój Nikona to nieudolne kopiowanie jak widać w tym wątku. :)
Też nie jesteś reprezentatywny i na specjalistę od marketingu mimo peanów jakie tu wypisujesz, Cię nie wezmą.
Skopiowane z wątku o D5200:
standardowe pytanie przy okazji kolejnej premiery Nikona:
Jakiego babola dostaną klienci w gratisie:
1) Wysokiej jakości kolorową morę
2) Filtr artystyczny - "zakurzona matryca"
3) Zestaw wymiennych gumowych uchwytów
4) Sprzętowe podnoszenie jasności obiektywów poprzez doświetlanie matrycy światełkiem wpadającym do korpusu obok przycisku zwalniającego mocowanie bagnetowe
5) Autofocus z funkcją losowego przewidywania optymalnej nastawy
Oczywiście są to innowacje, które docenią tylko prawdziwi znawcy. ;)
Raczej przy cytatach winno sie podawac zrodlo, a to pochodzi z forum nikoniarze.pl - Tak baj de lej.
Swoja droga, jakiz ten swiat jest okrutny, N. takie buble produkuje, a rozchodza sie ja cieple bulki. Jakos masowej histerii nie widac z tego powodu, a jaki udzial w rynku foto ma zolty to mozna w kazdym pierwszym lepszym zestawieniu zobaczyc.
A leczacych kompleksy i wiecznych frustratow jest mnostwo, wiec dla ukojenia ich skolatanych nerwow napisze: nikon jest beee, oly debesciak, a zwlaszcza e5xx w dwukicie :)
pozdro
O widzisz -to się powinno wysłać do Nikona, bo oni zupełnie nieświadomi jaki syf z gilem produkują/sprzedają. Przy okazji rozesłać po nieświadomych klientach.
Ja np. nie wiedziałem, że gumy się odklejają i mi się nie odkleiły, mimo tego że miałem dłuższy czas kilka modeli aparatów tej firmy (na szybko: D70, D50, D80, D90, D300s, D7000, D3, D800). Gdybym wcześniej wiedział to by mi się pewno odkleiły.
Kolorowa mora to też problem, którego tak bardzo bym chciał doświadczyć żeby bardziej nienawidzić, ale niestety.......... nie lubię/nie potrafię używać jedynego programu do RAW, który nie jest w stanie poprawnie przetworzyć tego RAWa i tworzy właśnie tą kolorową morę.
Naturalnie podziwiam i zazdroszczę wszystkim tym, co używają właśnie tego jedynego programu (z racji tego, że on najwłaściwszy jest, tak przecież twierdzi opiniotwórczy portal), albowiem tylko oni doświadczają prawdy, walczą i katują swe oczy fatalną jakością (jednak nie poddając się indoktrynacji ze strony tej złej i zakłamanej firmy N). Reszta, która tego programu do RAW nie używała, żyła dotychczas w nieświadomości, bo inne (te niewłaściwe i zakłamane) programy do RAW generowały poprawny obraz, bez kolorowej mory. Chwała Bogu są jeszcze dobrzy ludzie, którzy uświadamiają, w jakim kłamstwie żyje reszta. I jakie to złe.
Zakurzoną (i ochlapaną olejem) matrycę wyczyściłem sam. Zajęło mi to mniej więcej 5 minut. Oczywiście jest to karygodne i tchórzliwe zachowanie, bo jak wiemy prawdziwy facet sam tego nie robi -ma od tego sprzętową "czyszczałkę". Niestety jestem słaby i zamiast użalać się nad problemem, postanowiłem z nim walczyć i wygrać. Nie polecam tak karygodnego zachowania. Aha, dotychczas każdy inny aparat jaki miałem, też miał problem z syfem na matrycy. Nawet ten od firmy na O (od razu zgłaszam samokrytykę).
W kwestii wpadającego światełka przez "tam gdzie napisałeś" to z przykrością stwierdzam, że niestety nic nie wiem. Przepraszam.
Autofocus -tak, tu trzeba przyznać, że jest najgorszy z możliwych. Ja nie wiem jak ci debile (tu piszę także o sobie) mogą używać aparatów N komercyjnie. Przecież się nie da, bo AF jest losowy.
Co innego w aparatach innych producentów, zwłaszcza jednego. Niestety ludzie głupi, albo złośliwi, bo do większości komercyjnych ujęć używają niewłaściwych aparatów N, zamiast właściwych.
;-)
lukasz78, a już tak na serio, bez emotikonki ";)"
Przesadzasz. Po prostu przesadzasz. Każdemu producentowi można coś zarzucić to oczywiste. Jednak te problemy, które Ty widzisz (a właściwie o nich czytasz tylko, bo nie sądzę, żebyś sam miał z nimi styczność) nie dotyczą każdego aparatu Nikona. Albo lubisz przekomarzać się z nyny, albo po prostu sprawia Ci ogromną przyjemność, że ktoś, kto używa innego sprzętu niż Ty ma jakiś problem.
Fatman razsjierdiłsja :mrgreen:
lukasz78 dobrze napisał - tekst ten jest mojego autorstwa, zamieściłem go na naszym Forum, tutaj: https://forum.olympusclub.pl/threads...l=1#post877060 jeśli został skopiowany gdzieś dalej i żyje własnym życiem no to jest dla mnie zaskoczeniem - widać zaczynam być klasykiem którego się cytuje :)
warto dodać, że cytat został okrojony z ostatniego zdania:
Tekst nie miał być udowodnieniem że Nikon projektuje i produkuje aparaty które do niczego się nie nadają tylko utrzymaną w ironicznym tonie konstatacją że Nikonowi ostatnio przytrafiają się wpadki które raczej nie powinny mieć miejsca.
I to nawet nie chodzi o to że przydażają się te wpadki - one przytrafiają się każdemu. Pamiętacie Canona 7d i jego artefakty z poprzedniego zdjecia? a słynne orby u Fuji? a aktualizację u Olympusa która potrafiła skutecznie unieruchomić aparat? tylko że w owych przypadkach firmy wcześniej czy później ale do usterek się w jakiś sposób odniosły i błędy usunęły.
Nikon zaś milczy... Powiem szczerze - specyfikacja D600 bardzo mi się spodobała, myślę że z jakąś tanią 24-70/2,8 mógłbym mieć fajny i funkcjonalny zestaw a zarazem dużo tańszy niż OMD z zestawem obiektywów które dałyby mi tę samą swobodę fotografowania. Mory się nie obawiam - owszem na kilku zdjeciach wyszła brzydko ale wyjaśniło się co jest przyczyną. Jednak ten kurz na matrycy - sorki, to nie jest to do czego jestem przyzwyczajony i co byłbym w stanie zaakceptować.
Dlatego mam prośbę do Fatman'a - może udałoby by Ci się uzyskać jakąś oficjalną odpowiedź z Nikon Polska czy wręcz z Japonii. Chciałbym wiedzieć, jak ta sprawa wygląda z punktu widzenia producenta. Czy to zmowa złośliwych internautów którzy wykreowali fakt medialny a problem w rzeczywistości nie istnieje? a może to jest problem który sam ustąpi po kilku czyszczeniach gdy już wykruszy się to co się ma wykruszyć? czy może rzeczywiście jest jakiś problem a firma pracuje nad diagnozą i rozwiązaniem i nie chce zabierać głosu dopóki nie będzie miała pełnej wiedzy o skali problemu?
Na marginesie - przypomina mi się sprawa bodaj forda - który kiedyś wyprodukował serię samochodów z usterką mogącą prowadzić do wypadku. Sprawa była głośna bo firma sobie wyliczyła że taniej wyjdzie im zapłacić odszkodowania osobom poszkodowanym w wypadkach powstałych w skutek tej wady niż przeprowadzać akcję nawrotową i naprawiać wszystkie wyprodukowane samochody. Może Nikon wyliczył że usuwanie przyczyny zakurzenia będzie droższe niż ew. utrata klientów / reputacji?
:-) :-) :-) Nie ma szans na odpowiedź, bo Nikon w tym temacie (w temacie właściwie jakiejkolwiek wtopy z ich strony) działa własnie tak jak napisałeś. Czyli nabiera wody w usta. Ewentualna odpowiedź Nikona będzie tak cenna jak większość wypowiedzi polityków -dużo, w dobrym tonie i kompletnie nie na temat.
Bardzo możliwe. W przypadku D7000 takie podejście do sprawy chyba im się sprawdziło.Cytat:
Może Nikon wyliczył że usuwanie przyczyny zakurzenia będzie droższe niż ew. utrata klientów / reputacji?
Myślę, że z czasem się to na nich zemści.
Jan_S, Twój opis zamieszczony w ironicznym tonie był bardzo trafny -tylko jak widzisz na jego podstawie, różni ludzie już zaczynają udowadniać, że Nikon to samo zło i nie ma ani jednego poprawnie działającego aparatu tego producenta.
Kurz (a właściwie to jakiś syf już z wnętrza aparatu, oraz olej) najprawdopodobniej też nie jest problemem w każdym egzemplarzu D600 (tak samo jak każdy D7000 nie był uwalony -peszek, że do sprawnego nie miałem dostępu ponad rok...... ale to inna historia). Jeden z moich kumpli ma D600 i jak na razie matryce ma czystą.
Na prawdę to nie jest tak straszny problem jak się wydaje. Czyszczenie nawet plamek z oleju (oczywiście do pewnego czasu, zanim zaschną) jest bardzo proste i wymaga minimalnego wysiłku (oraz wizyty np. w Inglocie po pędzelek.....).
W wielu przypadkach sami jesteśmy sobie winni. To my decydujemy co kupimy a czego nie. Nie pasuje nam Nikon ze względu na podejście do spraw serwisowych ? -to nie kupujemy. Przymykamy na to oko z nadzieją, że nie będzie trzeba z serwisu korzystać ? To kupujemy -tylko przed zakupem sprawdzamy sprzęt. Odrobina wysiłku. Trafiła się seria D800 z źle skalibrowanym (totalnie spitolonym) AF ? -wystarczyło przeczytać na czym problem polaga i zrobić maksymalnie 10 zdjęć, żeby wiedzieć, czy dany egzemplarz ma z tym problem czy nie. Tylko trzeba chcieć.
Właśnie kupiłem D600 i mam nadzieję , że nie będzie żle. Kurz mnie nie przeraża ale jak dołączy do tego olej to nie będzie już tak łatwo. Z tego powodu pytanie. Jakie "kosmetyki" do tego kupić, narzędzia. Jak długo fotografuję lustrzanką tak jeszcze nigdy nie czyściłem matrycy. Poradźcie coś.
ja doradzam robienie zdjęć i odstawienie teorii spiskowych, paranoi i innych problemów które hamują rozwój artystyczno-rzemieślniczy :)
Jak już Ci się trafi olej na matrycy i rzeczywiście będzie przeszkadzać na zdjęciach/filmie, to polecam zakupić zwykły pędzelek do malowania np. w Inglocie -poproś o jakiś nieduży, koniecznie z czystym (nie nasączonym czymś) delikatnym włosiem (a potem sprawdź sam na bibułce, albo powierzchni płyty DVD czy nie jest czymś nasączony). I tym pędzelkiem wyczyścisz matrycę bez problemu (pomocna będzie też latarka diodowa ;) ).
Nie popadam w paranoję tylko pytam o poradę bo takie rzeczy powinny być w domu. A sam fakt , że nigdy nie czyściłem matrycy świadczy jednak o czymś. Fak , że przy zmianie szkła staram się zachować jak największe warunki czystości. Ponawiam więc pytanie co warto kupić? Gruszkę, pędzelek ale jakie? Co jeszcze?
Fatman
"Jak już Ci się trafi olej na matrycy i rzeczywiście będzie przeszkadzać na zdjęciach/filmie, to polecam zakupić zwykły pędzelek do malowania np. w Inglocie -poproś o jakiś nieduży, koniecznie z czystym (nie nasączonym czymś) delikatnym włosiem (a potem sprawdź sam na bibułce, albo powierzchni płyty DVD czy nie jest czymś nasączony). I tym pędzelkiem wyczyścisz matrycę bez problemu (pomocna będzie też latarka diodowa )."
I to już jest jakiś konkret - dzięki.
Oczywiście, że przesadziłem. Zupełnie świadomie.
Poprostu mam trochę dość bezkrytycznego podejścia do produktów Nikona, które paru z Was tu prezentuje.
Nyny jest niezaprzeczalnie przodownikiem. Sprowokowany zaregaował zgodnie z przewidywaniami.
Każda wada u N to drobiazg, kurz z matrycy usuną w serwisie, przykleją nowe gumy, olej można samemu pędzelkiem, lewe światło można taśmą klejącą zamaskować, z morą można wię bawić godzinami na kompie w PSie, Gimpie itd. AF nie trafia? pffff kiedyś się ostrzyło ręcznie i nikt nie narzekał. ;)
Trochę dystansu. Nikon to nie religia tylko jedna z wielu japońskich firm.
Poziom uwielbienia i bezkrytyczności niebezpiecznie zbliża się do tych spod znaku nagryzionego jabłka.
Jeśli zachcę poczytać o wyższości N nad O to znajdę to wasze najlepsze na świecie forum na N, dajcie nam tu trochę luzu. ;)
dla rozładowania "napinki"
Przychodzi posiadacz iphona,ipada,ipod itd do baru:
barman: - co podać?
posiadacz: - to samo co wczoraj tylko drożej!
Dystansu mamy, az nadto.
Jest tylko jeden maly slaby punkt w Twojej teori, powielasz stereotypy zaslyszane w sieci.
Zapewne nie miales z tymi sprzetami za duzo do czynienia i stad sie niedoinformowanie bierze, poniekad usprawiedliwia to sarkastyczne wypowiedzi.
Osobiscie nie mialem zadnych z przytoczonych problemow, a puszek mialem juz kilka, o ironio jedyna puszka jaka byla w serwisie to wlasnie Olek, ze wzgledu na pewna aktualizacje softu i jej wplyw na dzialanie AF.
pozdro
Ja mysle,ze bardzo wielu z nas tu przesadza.Wypowiedzi,komentarze,opinie przerastaja wiedze praktyczna i umiejetnosci wielokrotnie.Czesto mysle,ze jestem samotna biedna gąska w gronie profesjonalnych otrzaskanych w temacie tego hobby profesjonalistów.Spuśćmy z tonu wszyscy to zdrowiej dla tego forum bedzie i atmosfera bedzie milsza.Popatrzmy na swoje "dziela", popatrzmy na pstryki naprawde znanych fotografow I nie wmawiajmy sobie,ze tworzymy nowe kierunki tylko starajmy sie poprawic swoje umiejetnosci
Mirek twoja wypowiedź jest moim zdaniem trafna.
Czyli przypadki opisywane na forach na całym świecie to urban legend?
Stereotypem to stało się w Polsce myślenie Lustrzanka = Nikon
Jeden mały słaby punkt w mojej teorii to nic w porównaniu z ich ilością w ostatnio opisywanych puszkach N ;)
Jestem niedoinformowany a Ty nie miałeś żadnych problemów z Nikonami ale wiesz, że kurz i olej na matrycy usunałbyś bez śladu. Brawo.
Gumy sam wytniesz ze starej dętki itd... no proszę Cię.
Jesli opinie te pochodza z takich wiarygodnych zrodel jak twoje i sa pozniej powielane to juz masz zafalszowana skale.
Zreszta jestem ciekaw jakiz to odsetek tych faktycznie niezadowolonych jest wzgledem globalnej sprzedazy N.
Specyfika zdjec, ktore nieudolnie wykonuje powoduje, ze nie do unikniecia sa zabrudzenia (niewazny juz system), wiec tak czy siak jest czyszczony regularnie.
O gumach sie nie wypowiadam bo nie stwierdzilem nigdy tego problemu u mnie, Ty rowniez zero wiedzy poza zaslyszanymi w sieci posiadasz...
pozdro
Wiesz nyny, lukasz78 może trochę zbyt emocjonalnie do tematu "jakości" (cudzysłów zamierzony) u Nikona podchodzi, ale fakt faktem - brud na matrycy było widać już na jednych z pierwszych zdjęć testowych D600, zanim jeszcze zrobiło się głośno o problemie. Skoro zaś o zjawisku piszą Optyczne.pl, czytelnicy dpreview i jakaś agencja wypożyczająca sprzęt foto to problem chyba nie jest tak całkiem banalny.
Wiem, że u Ciebie zabrudzenia sprzętu to normalka ale ludzi fotografujących w tak ekstremalnych warunkach nie ma aż tak wielu. Dla mnie w każdym razie skala zjawiska jest trudna do zaakceptowania, nawet jeśli na drugiej szali położyć to co ten aparat oferuje (a oferuje naprawdę sporo). Mój sceptycyzm jest dodatkowo wzmacniany przez plotki że to jakoby odłazi jakaś powłoka z komory lustra.
Mając po jednej stronie "zasyfione zdjęcia" oraz opinie i plotki w necie a z drugiej milczenie producenta sceptycyzm i ostrożność chyba są jak najbardziej uzasadnione.
Czyli kto ? Bo przyznam, że nie widzę za bardzo bezkrytycznego podejścia.
No i po tej wypowiedzi właściwie powinienem zamilknąć.........Cytat:
Jeśli zachcę poczytać o wyższości N nad O to znajdę to wasze najlepsze na świecie forum na N, dajcie nam tu trochę luzu. ;)
Czego innych? Kupilem po jednym egzemplarzu, uzywanie produktow Olympusa doprowadzilo do tego, ze naiwnie sadzilem, ze obiektyw po kupieniu powinien dzialac poprawnie i nie trzeba kupowac 10 sztuk by wybrac najlepszy. W ten sam sposob najgorsze chinskie firmy produkuja tez rewelacyjny sprzet, wystarczy wybrac najmniej wadliwy egzemplarz a pozostale odrzucic.
Nie musisz kupowac 10 by sobie sprawdzic w sklepie na spokojnie, ktory akurat jest OK.
Mozna tez wyslac w ramach gwarancji na kaligbracje, jesli ta w body nie spelnia oczekiwan.
Tak swoja droga to wchodzac w ten system nie powiesz mi, ze nie wiedziales iz warto sobie sprawdzic szkla przed zakupem, najlepiej ze swoim body.
pozdro
Miałem kilka systemów, nie jestem zaślepiony żadnym. Najbardziej lubię Nikona i Olka. Obydwa mają wady, zalety. Ale w efekcie końcowym obydwaj są jakimiś tam mistrzami w swoich klasach i tyle. Po co toczyć pianę. Czasy porządnego sprzętu skończyły jakąś dekadę/dwie temu i dobrze o tym każdy wie. Ktoś napisał z ironią, że jeśli lustro to Nikon. Dziwne, do dziś żyłem w przekonaniu, że jeśli już to tylko canon lub coraz "modniejszy" sony. A mimo to wybrałem nikona i olka. O zgrozo.. ;)
Nie ważne.
Wróćmy może już do głównego tematu bo po co sobie zdrowie marnować itd.
Z jaką prędkością d600 kręci i przetwarza video prosto z puszki na slowmotion i w jakiej rozdzielczości? Oraz jaki program na w7 byście polecili w temacie właśnie zamiany filmu nagranego z normalną prędkością na slow (z możliwością wybrania jak bardzo ma być slow)? Nie mam D600, ale może dozbroję się w niego za jakiś tam czas. W temacie video jestem w sumie zielony, ale zaczyna mnie to coraz bardziej interesować, kręcić. ;)
Nie wiem czy Ty albo autor tego watku jestescie sobie w stanie to wyobrazic, ale niektorzy kupuja aparat po to, aby robic nim zdjecia. Nie po to aby spedzac tygodnie, miesiace, lata, na testowaniu, porownywaniu, analizowaniu, dzwonieniu, wysylaniu do serwisu - a na koniec jeszcze budowaniu na tej podstawie swojego statusu spolecznego. Wole spedzac czas na robieniu zdjec. Kupilem wiecej niz trzy obiektywy Olympusa, wiec mam porownanie.
Tak jak pisze wynika to zapewne z tego, ze uzywalem Olympusa i bylem nieswiadomy, ze najlepsi hodowcy polecaja wybieranie obiektywow w sklepie, aby trafic na udany egzemplarz. Naiwnie sadzilem, ze wszystkie sa udane.
Długo będziecie tak sobie i innym czas umilać? Temat wątku jest inny.. ;)
Odnosilem sie do wypowiedzi osoby, ktora twierdzi, ze Nikon jest tu bezkrytycznie chwalony. Jako uzytkownik obu systemow mam swoje subiektywne odczucia.