Hello
Sam sobie popatrzyłem na tę przypadłość opisywaną w wątku i fakt jakiś tam 6 punktów widać (białe i czerwone) ale tylko w przypadku długich czasów i przy wyłączonym NR.
A czy NR właśnie nie jest po to??
pozdr.
Wersja do druku
Hello
Sam sobie popatrzyłem na tę przypadłość opisywaną w wątku i fakt jakiś tam 6 punktów widać (białe i czerwone) ale tylko w przypadku długich czasów i przy wyłączonym NR.
A czy NR właśnie nie jest po to??
pozdr.
Niestety ciąg dalszy mojej historii: otrzymałem nówkę sztukę E-520. Nie minęły 2 tygodnie a sytuacja wygląda następująco: w ostatnią sobotę fotografowałem wesele koleżanki, po czym zasiadłem do wywoływania i obróbki i po prostu prawie piorun mnie strzelił jak zobaczyłem na KAŻDYM zdjęciu (niezależnie od ISO i naświetlania: przeważnie ISO 100 i 200, migawka średnio ok 1/50, nawet z zewnętrzną lampą) że w tym samym punkcie mam jasny świecący piksel (zawsze na biało). Funkcja redukcji wyłączona była cały czas i filtr szumów na OFF.
Poniżej parę przykładów (oczywiście na aparacie żony wszystko w porządku). Jak należy traktować na każdym zdjęciu biały piksel w tym samym punkcie? (w lewej części kadru mniej więcej na środku zdjęcia; mapowanie pikseli nie zadziałało). Czy to jakaś fatamorgana? (nówka sztuka przysłana z serwisu, albo może tylko teoretycznie nówka sztuka?). Pomału się noszę z decyzją o zmianie systemu....
czy włączona funkcja NR powinna mieć wpływ na RAWy czy nie? Ostatnio zabrałem się za RAWa zrobionego nocą, na jpg z aparatu nie było problemu a po wywołaniu RAWa otrzymałem piękne gwiaździste niebo i nie tylko niebo. Gwiazdy to były oczywiście białe hot piksele.