Tymin,
Wspaniałe, wspaniałe, az mnie zatkało. Pełen profesjonalizm. Poprzeczka poszła wysokoooo! Na razie sie nie wypowiadam.
Pzd4r, TJ
Wersja do druku
Tymin,
Wspaniałe, wspaniałe, az mnie zatkało. Pełen profesjonalizm. Poprzeczka poszła wysokoooo! Na razie sie nie wypowiadam.
Pzd4r, TJ
No akurat ze skrzypcami klopotow nie bylo, bylo ze wszystkim innym, dawno fotek nie robilem i mialem ogromne problemy ze zrobienie ledwie poprawnego zdjecia, dopiero jak wylaczylem druga lampe i zostawilem tylko glowna zaczeło jako tako isc.... myslalem ze sie zalame...Cytat:
Zamieszczone przez Jeronimo
ps. fotki juz wyslalemdo galerii czekaja na kceptacje :)
33.-chyba najlepsze z calej muzycznej serii. Ten portret ma wyraz, poprzednie zupelnie mi sie nie podobaly, troche takie plastikowe byly. To zdjecie jest inne. Subtelne, nie narzucajace sie, delikatne. Prosty portret, z wymownym spojrzeniem modelki. Wolalbym troche ciasniej kadrowany, bardziej w pionie. Podoba mi sie.
Pzdr
pięknie...świetnie pokazany temat
Moim zdaniem 34 na glowe bije 32. Ladne, miekkie swiatlo, jedna tonacja (a nie pol kolor pol B&W-srednio to na 32. wyszlo). W 34. jest polot, elegenacja. W przeciwienstwie do pierwszej serii ostatnie dwa zdjecia bardzo mi sie podobaja.
Pzdr
podzielam opinię, mi osobiście jakoś bardziej kolorowe siedzi i ta gra cieni robi swoje w 34.Cytat:
Zamieszczone przez suchar
pozatym super fotki i Te śliczne modelki :] ja chcę wiecej fotek z Panią z fotki 17 wzwyż.
pozdrawiam i czekam na wiecej.
Bardzo mi się podobają portrety skrzypaczek, są niezwykłe – tworzone przede wszystkim przez światło.
Porównam 32 i 34.
Na 32 jest cała postać od pasa w górę, na 34 jest ucięta prawa ręka prowadząca smyczek, co jest wyjściem mniej udanym moim zdaniem.
Na 32 skrzypaczka ma oczy otwarte, na 34 zamknięte, preferuję ten pierwszy stan.
Na 32 palce dłoni są swobodne – z lekkością dają tony strunom, na 34 są troszkę niefotogenicznie (bardzo naturalnie, lecz niefotogenicznie) odchylone.
Na 34 jest więcej życia poprzez kolor oraz zbliżenie dłoni i smyczka oraz ułożenie lewej dłoni.
Na obu fotkach po przeprowadzeniu dokładnej analizy widać pozowanie, co prawie w niczym nie umniejsza ich wartości.
Na 32 – w oczach rozmarzenie, na 34 – na twarzy skupienie. Może nie do końca, bo jednak jakieś maleńkie pozowanko jest, ale ja to tak czytam.
Na obu zdjęciach oddany został bardzo dobrze kształt i kolor skrzypiec (szlachetny), a gryf rysujący się na łagodnym tle zyskał rangę samodzielnego akcentu.
Aranżacja sceny i stroju jest taka, że światło od góry, od lewej oświetla przede wszystkim twarz i ramiona, czyli to co jest najważniejsze u skrzypaczki – na twarzy wsłuchiwanie się, a ramiona z wielką precyzją i elegancją wydobywają dźwięki ze szlachetnego instrumentu.
Portret 32 jest bardziej romantyczny – kołysanka, portret 34 – żywszy – fuga, allegro.
Portret 32 jest chłodniejszy w wydźwięku, ale mi się bardziej podoba (mimo triku z kolorem na skrzypcach). Podoba mi się wykrok lewej nogi pokazany na 32 poprzez ukazanie części lewego biodra, bardzo dobrze cięty kadr, to kreuje postawe prawdziwej skrzypaczki, dodaje autentyzmu wykonawczego.
Jeszcze mógłbym się poprzyczepiać do zupełnych drobiazgów, lecz to nie ma sensu, oba portrety opowiadają o grze na skrzypcach, z obu płynie muzyka.
Oba portrety są piękne.
Do pozostałych prac w ostatniej serii nie mam siły, a nie chcę być zdawkowy. Są równie piekne.
Pzdr, TJ
tym razem testowalem nowy nabytek.. 40-150, z nastawieniem sie na bokeh , co do szkiełka rewelacja ale tylko do 100mm
35. (szum dodany w ps)
http://img267.imageshack.us/img267/8416/p4134853uz4.jpg
36.
http://img360.imageshack.us/img360/9809/p4135034vo6.jpg
37.
http://img360.imageshack.us/img360/5163/p4134860ed0.jpg
38.
http://img120.imageshack.us/img120/3831/p4134995ke6.jpg