No to się pochwalę, że wiem :mrgreen:
Na dwóch pierwszych zdjęciach - tych ze wschodu mamy tzw chmury soczewkowe. Bardzo ciekawe zjawisko - chmury pomimo silnego wiatru stoją w miejscu, a niektórzy biorą je za UFO.
Wersja do druku
No to się pochwalę, że wiem :mrgreen:
Na dwóch pierwszych zdjęciach - tych ze wschodu mamy tzw chmury soczewkowe. Bardzo ciekawe zjawisko - chmury pomimo silnego wiatru stoją w miejscu, a niektórzy biorą je za UFO.
Po męczącym i średnio udanym dniu w Milford Sound, udaliśmy się z Cromwell w kierunku Dunedine- "trzeciego największego szkockiego miasta".
Gdzieś po drodze zaopatrzyliśmy się w świeże owoce a także miód Manuka, pastę imbirową i tym podobne specjały- wszak NZ stoi przemysłem spożywczym.
Zatrzymaliśmy się także na chwilę przy dziecięcych / młodzieżowych zawodach motocrossowych- te dzieciaki śmigały w całkiem trudnym terenie.
A poza tym Widoczki, widoczki, widoczki
no i fajnie :)
Dunedine leży nad Pacyfikiem- absolutnie największą atrakcją był rejs niewielkim statkiem, podczas którego "na pewniaka" mieliśmy zobaczyć kolejne foki, albatrosy, a zdarzają się i delfiny- niestety nie nam.
foka na 7 focie jest super :), ogólnie wrzuta mi się podoba :)
Dzięki:)
Jedną z ciekawostek Dunedine jest najbardziej stroma ulica świata- różnica poziomów to około 70 m na 320 m ulicy. Można się zasapać.
Dzięki :)
Wysłane z mojego C6903 przy użyciu Tapatalka