Zobacz pełną wersję : Widokówka z Gruzji
Na wyjazd do Gruzji zbierało mi się od dawna i w końcu się udało. W sierpniu spędziłem 10 dni w tym znanym a zarazem nieznanym kaukaskim kraju. Nie była to bardzo ambitna wyprawa. Ot, wycieczka objazdowa z biurem podróży specjalizującym się w wyprawach na wschód. Cóż, to w sumie chyba najbezpieczniejsza opcja na pierwszy kontakt z tak obcym światem, gdzie nawet alfabet jest jakiś taki pokręcony.
Wycieczki objazdowe nie są dobrym poligonem fotograficznym. Przede wszystkim jeździ się po znanych i oklepanych miejscach, zwiedza się w środku dnia kiedy o dobre światło trudno a w kadr bez przerwy wchodzą towarzysze podróży. Jednak parę zdjęć udało mi się stamdąd przywieźć. Próbkę pokazałem w swoim wątku z Poczekalni... ponieważ trzy osoby wyraziły zainteresowanie, spróbuję owe zdjęcia ułożyć w pewien cykl.
W zasadzie, powinieniem ten wątek umieścić w dziale fotografii podróżniczej, ale nie uczynię tego. Przede wszystki dlatego że tamten dział wymaga wysokiego poziomu i zdjęć i narracji a ja ciągle jeszcze się uczę. Mam więc nadzieję że P.T. Czytelnicy niniejszego wątku będą łaskawi dzielić się swoimi uwagami, sugestiami, poradami co można by zrobić lepiej. Tak jak wypada to w dziale dla początkujących.
Po tym przydługim wstępie zaczynamy.
Gdy przed wyjazdem, w rozmowach ze znajomymi dzieliłem się swoimi pomysłami na wakacje widziałem w oczach lekki popłoch. "Nie boisz się? Przecież tam jest niebezpiecznie! Tam jest wojna!". Otóż nie ma się specjalnie czego bać... Gruzja, zaliczana jest do krajów postsowieckich które najlepiej poradziły sobie z procesami transformacji. W rankingach ustawiana jest zaraz po krajach nadbałtyckich. Jedną z reform zarządzonych przez Micheila Saakaszwilego była całkowita reorganizacja niewydolnej, skorumpowanej i zdeprawowanej policji. Całkowicie rozwiązano drogówkę (najbardziej przeżartą rakiem łapówkarstwa czy wręcz wymuszania haraczy) powołując na to miejsce policję patrolową. Zwolniono (podobno) 80% funkcjonariuszy, a nowy narybek, starannie selekcjonowano a następnie kształcono wg standardów zachodnich (w tym amerykańskich). Normą jest znajomość dwóch języków obcych.
Policję widać wszędzie - w stacji metra...
1. (stacja metra w Tbilisi)
104842
Po ulicach jeżdżą (ciekawostka, zazwyczaj "na kogutach") nowymi skodami...
2. (gdzieś na drodze z Mestii)
104843
A w terenie górskim Pick-up'ami
3. (Mestia - plac przed komisariatem)
104844
Reforma objęła też budowę nowych budynków. Zgodnie z doktryną że obywatel ma wiedzieć (i widzieć) że w razie potrzeby zawsze na policję może liczyć, komisariaty nie przypominają już betonowych okratowanych bunkrów. W architekturze obowiązują duże przeszklenia
4. (Mestia - komisariat)
104845
albo wręcz całe fasady zrobione są ze szkła (jako symbol przejrzystości)- tak jak w budynku Ministerstwa Sprawiedliwości.
5. (Tbilisi)
104846
I jeszcze jeden fakt sprawiający że szczególnie Polacy mogą czuć się w Gruzji bezpiecznie. Jesteśmy tam raczej lubiani. W Polsce prezydent Kaczyński nie cieszył się specjalnym poważaniem. Z jego pamiętnej wyprawy "na linię frontu" w 2008 roku urządzano sobie żarty w stylu "jaki prezydent taki zamach". Ale kto nie zaznał wojny nie doceni pokoju. Gruzini pamiętają jeszcze konflikt z 1992 roku i w większości są przekonani że sytuacja by się powtórzyła gdyby nie gest solidarności ze strony Polski a w konsekwencji Unii Europejskiej. Gest tym ważniejszy, że Amerykanie, na których Gruzini szczególnie liczyli odwrócili się plecami.
6. (Tbilisi)
104847
Czyż więc dziwić może że turystów z Polski widać wszędzie?
7. (Sighnaghi w Kachetii)
104848
(CDN - wstawione specjalnie dla ahutta (https://forum.olympusclub.pl/members/10236-ahutta)'y)
No i fajnie. Zakładam, że kolejny odcinek się pojawi, mimo że "cdn-a" na końcu postu nie dałeś ;)
Nie bardzo wiem czemu zarzucasz sobie niski poziom narracji? Nikt z nas Mickiewiczem nie jest. Ważne, żeby ciekawie przekazać przebieg wyprawy.
Czekam na dalszą relację. W Gruzji mnie nie było, więc z przyjemnością poczytam i pooglądam zdjęcia :)
Zapowiada się bardzo ciekawy wątek, czekam na kolejne jego odsłony.
Pozdrawiam
i ja czekam wszak o Gruzji dużo dobrego słyszałam ;)
Tak, tak dawaj więcej, z przyjemnością poznam tamten kraj.:) A w Gruzji to wino dobre mają, a ichni koniak też dobrze gardło płucze.:-P
Zapowiada się ciekawie...
No i tutaj zaglądał będę z przyjemnością.
Pozdrawiam.
od razu sobie do subskrybowanych dodam, fajnie że wątek postanowiłeś założyć :)
Miło widzieć że hasło "Gruzja" wywołuje taki pozytywny oddźwięk ;-) wieczorem kolejna wrzutka. Zapraszam!
I ja będę zaglądać bo i kraj ciekawy i autor wątku gwarantuje przyjazną atmosferę :-)
Mam tylko uwagę techniczną, zresztą wiesz jaką :-) Opisy + miniaturki moim zdaniem się nie sprawdzają w tego typu relacjach - czytam potem klikam, zamykam, znowu czytam i klikam i w końcu oglądam tylko miniaturki. Wolałbym od razu zobaczyć zdjęcie o dłuższym boku 800. Zdaje sobie jednak sprawę, że być może tylko mi to przeszkadza.
Wspomniałem że jeszcze kilka lat temu gruzińska drogówka słynęła ze złej opinii. Ale jak tu nie lepić mandatów na lewo i prawo gdy widzi się auta jakimi Gruzini jeżdżą? Cóż, wiele z nich jest w dosyć specyficznym stanie technicznym. Złośliwi mogliby się doszukiwać przyczyn takiego stanu rzeczy w gruzińskiej (czy raczej postsowieckiej) niedbałości czy lekkomyślności, ale byłoby to krzywdzące. Prawda jest nieco inna - po prostu gdy jest bieda, a Gruzja jest ciągle krajem na dorobku, oszczędza się na czym się tylko da, a oszczędzanie na bezpieczeństwie i ekologii wydaje się być najłatwiejsze. Zresztą, wystarczy przypomnieć sobie Polskę sprzed kilkunastu laty gdy "załatwianie" przeglądów technicznych było dosyć popularnym procederem, było powszechnie akceptowane, a czasem nawet odbierane jako przejaw zaradności. A dziś? Przyznanie się w towarzystwie do takich kombinacji byłoby w bardzo złym tonie bo przecież rozsądny człowiek nie narażałby zdrowia i życia bliskich jeżdżąc niesprawnym autem.
Zresztą gruzińskie obyczaje drogowe też się zmieniają. Kilka lat temu udało się skutecznie wprowadzić obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa, obecnie policja prowadzi sporą kampanie przeciwko rozmawianiu przez komórki w czasie jazdy (prawdziwa tamtejsza plaga). Myślę że to tylko kwestia czasu (i pewnie pieniędzy) i także i tam dotrą przyzwoite standardy.
Dosyć tych dygresji pora na zdjęcia...
Jak wspomniałem, auto służy do jeżdżenia, zderzaki? no po co to komu? na zderzakach się nie jeździ...
8.
104900
Sprawne światła tylne to też zbytek luksusu, za to bagażnik dachowy to jest podstawa...
9.
104901
Najlepiej taki solidny, przyspawany na stałe do karoserii...
10.
104902
Ale nawet taki bardziej delikatny...
11.
104903
... będzie przydatny gdy trzeba przewieźć kopę zielonki dla żywego inwentarza
12.
104904
Samochody poradzieckie są zresztą częstym widokiem na ulicach. Ciepły i suchy klimat sprawia że nawet stare wołgi trzymają się dzielnie.
13.
104905
Można też przeglądnąć się w lusterku Moskwicza
14.
104907
I zaglądnąć do środka by dostrzec taką ciekawostkę jak stacyjka po lewej stronie kierownicy.
15.
104906
BONUS 1 - To nie dostawa mleka z Polski - tylko naczepa w naszym Kraju kupiona :-)
16.
104908
BONUS 2 - Gdyby ktoś próbował po rejestracji się dowiedzieć z jakiego regionu jest samochód to się zawiedzie. Cały kraj to jedna wspólna przestrzeń numeracyjna, a oznaczenia można sobie zamawiać.
17.
104909
CDN...
P.S. pers (https://forum.olympusclub.pl/members/15331-pers) zasugerował inny sposób wstawiania załączników, żeby były większe. Ale Forum nie pozwala wstawiać większych niż 800 pikseli na dłuższym boku. Więc i tak je będzie przeskalowywał. Te zdjęcia przygotowywałem jako 1280 na dłuższym boku, po otwarciu w nowym oknie powinny się na większości urządzeń ładnie wyświetlać. W treści zaś daję średnie wielkości miniaturki - z jednej strony pozwalają zachować zwięzłość narracji a z drugiej od razu wiadomo co jest na zdjęciu i czy jest po co powiększenie otwierać czy nie.
Mnie taki sposób przygotowywania postów odpowiada, ale proszę o uwagi i innych czytających... mogę zmienić przyjęte zasady jeśli taka będzie wola większości. :)
dla mnie może być, ja najpierw oglądam i czytam jak w poście a potem sobie oglądam foty w powiększeniu
Jak patrzę na fotki 9 i 10, to mi się przypomina jak z giełdy w Katowicach z wujkiem wieźliśmy kartofle maluchem. Jeden worek w "bagażniku", drugi z tyłu na siedzeniu obok ciotki i dwa na bagażniku dachowym. Każdy worek 50 kilo kartofla, a wg FSM bagażnik na dachu mozna było maksymalnie do 30kg obciązyć. Jakby nam się te rynny pozaginały w dół, to byśmy przez okna wyłazili :mrgreen:
maniek7103
17.11.13, 22:47
Z przyjemnością będę śledził wątek gdyż właśnie kupiłem bilety do Gruzji
Nasi złomiarze mogą pozazdrościć im środków transportu.:grin:
Z przyjemnością będę śledził wątek gdyż właśnie kupiłem bilety do Gruzji
Kiedy i gdzie jedziesz?
maniek7103
17.11.13, 23:48
Lecimy w czerwcu 2014r. na około 16 dni, a trasę właśnie na spokojnie planujemy ( lecimy bez biura).
Nr 13 - na takim robiłem prawko prawie 40 lat temu :mrgreen:
Z pierwszej strony- motor na polskich numerach... znaczy motorem byłeś ?
Lecimy w czerwcu 2014r. na około 16 dni, a trasę właśnie na spokojnie planujemy ( lecimy bez biura).
16 dni to już ładna wyprawa :) na pewno będziecie zachwyceni
Nr 13 - na takim robiłem prawko prawie 40 lat temu :mrgreen:
Z pierwszej strony- motor na polskich numerach... znaczy motorem byłeś ?
Nie, ja byłem tam z biurem podróży na imprezie objazdowej... motocykl z polskimi blachami dałem jako dowód że "nasi tam są"... i przyjeżdżają w naprawdę różny sposób. Widziałem tam też grupę na quadach ale .... ze mnie bom tego na zdjęciu nie uwiecznił.
diabolique
18.11.13, 10:59
Straszne bezludzie ta Gruzja... ;)
Dziękuję wszystkim odwiedzającym mój wątek, szczególnie tym którzy zostawiają tu swój ślad... i jedziemy dalej
O ile poprzednie poprzednie obrazki, z trudem bo z trudem, ale dałoby się może i w Polsce zobaczyć, to ten który zamieszczam poniżej jest raczej nie do znalezienia. No bo któż by u nas próbował drwa na osiołku transportować? zwłaszcza w takich wymyślnych nosidłach? To zdjęcie, podobnie jak i następne są gorsze technicznie, ale robiłem je z okien busu którym się przemieszczaliśmy.
18.
104930
Zamieszczając te zdjęcia żałuję też że w tak wypasionym i relatywnie drogim aparacie jakim jest E-M5 nie ma wbudowanego GPSa. Chciałoby się mieć te zdjęcia zgeotagowane. A tak, za lokalizację musi wystarczyć wiedza że zrobiłem je gdzieś w Górach Gomborskich.
Kolejne zdjęcia są z Kachetii - regionu słynącego z wina. Jest to region rolniczy, często wypatrzeć tam można charakterystyczne dwukonne wózki. Zaprzężone w osiołka....
19.
104931
... lub konika.
20.
104932
Na tym drugim wydaje się że bogatszy gospodarz jedzie bo i koła na gumach :)
Takie traktorki to w sumie nic dziwnego, widać je i w Polsce...
21.
104933
... ale taki wynalazek? Właściciel widać miał poczucie humoru a może pociąg do luksusu bo na masce nakleił sobie znaczek pewnej bawarskiej firmy. Zdjęcie znad rzeki Aragwi w okolicach twierdzy Ananuri.
22.
104934
CDN...
P.S.
Straszne bezludzie ta Gruzja... ;)
Mam pewną trudność wewnętrzną, taką nieśmiałość wobec fotografowania ludzi... ale może coś się uda wyszukać żeby i Ciebie wątkiem zadowolić :)
diabolique
18.11.13, 11:18
(...) ale może coś się uda wyszukać żeby i Ciebie wątkiem zadowolić :)
Nie trzeba. Foty są banalne, więc raczej nie będę tu zaglądał :)
pozdro
Fajny wątek. Bardzo podoba mi się przegląd pojazdów, widać, że jak im ropy zabraknie, to i tak sobie poradzą:wink:
Wołgi z przedłużonymi bagażnikami dachowymi widziałem wielokrotnie przy granicy z Ukrainą. Służyły do przewozu płyt OSB, GK i blachy dachowej.
Nie trzeba. Foty są banalne, więc raczej nie będę tu zaglądał :)
pozdro
no szkoda :( żal każdego straconego widza... cóż, do poziomu Muminka (https://forum.olympusclub.pl/members/8507-Muminek) jeszcze mi spooooro brakuje ale próbuję, uczę się, ćwiczę :)
---------- Post dodany o 10:39 ---------- Poprzedni post był o 10:37 ----------
Fajny wątek. Bardzo podoba mi się przegląd pojazdów, widać, że jak im ropy zabraknie, to i tak sobie poradzą:wink:
...
Kreatywność, zdolność adaptacji... myśmy już to trochę chyba zagubili
Ja tam zaglądam, czy to banalne foty czy nie, kraj ten mnie ciekawi i takich relacji też szukam.
Ja tam zaglądam, czy to banalne foty czy nie, kraj ten mnie ciekawi i takich relacji też szukam.
Dokładnie, fotki fotkami. Czasem jak się jest na jakiejś objazdówce, gdy cały czas tłum dyszy nam za plecami nie ma specjalnie miejsca i możliwości dopieścić zdjęć. Pewnie trzeba się starać na maksa :) Natomiast sama relacja z Gruzji też mnie interesuje, bo do tej pory najwięcej co wiem o Gruzji, to to,że stamtąd pochodzi Grigorij Saakaszwili :D
22 = tut-tuk z wątków azjatyckich :)
diabolique
18.11.13, 15:21
(..) bo do tej pory najwięcej co wiem o Gruzji, to to,że stamtąd pochodzi Grigorij Saakaszwili :D
I Józef Wissarionowicz Dżugaszwili ps. Stalin
I Józef Wissarionowicz Dżugaszwili ps. Stalin
Miałeś nie zaglądać......:wink:
Ciekawe te samochody "bagażówki ". A Traktor " BMW " no naprawdę świetny traktorek.
Jak byłem we Włoszech czy w Izraelu to też miałem opory aby robić fotki ludziom. Do tej pory mam taki dyskomfort podczas robienia komuś zdjęcia. Także mam tak samo :-P
Dokładnie, fotki fotkami. Czasem jak się jest na jakiejś objazdówce, gdy cały czas tłum dyszy nam za plecami nie ma specjalnie miejsca i możliwości dopieścić zdjęć. Pewnie trzeba się starać na maksa :) Natomiast sama relacja z Gruzji też mnie interesuje, bo do tej pory najwięcej co wiem o Gruzji, to to,że stamtąd pochodzi Grigorij Saakaszwili :D
Gdybyś kiedyś spotkał jakichś Gruzinów, i chciał ich czymś zaskoczyć i do końca ich ku sobie zjednać niekoniecznie wykorzystując osiągnięcia prezydenta Kaczyńskiego, to warto wspomnieć o współpracy jaką z Gruzją próbował nawiązać Józef Piłsudski. Oba kraje mają podobne wydarzenia z historii - XIX wiek i uzależnienie (okupacja) rosyjska. Pod koniec I wojny światowej tu i tam rozbudziły się nadzieje na niepodległość. Piłsudski mądrze kombinował że jak tego wielkiego niedźwiedzia z dwóch stron kąsać się będzie to będzie go łatwiej pokonać. Stąd umowa o dostawach broni i pomocy dla Gruzji i Azerbejdżanu. Z jej realizacją było już różnie. Sowieci to jednak potężny przeciwnik. Polska ocaliła niepodległość, Gruzji się nie udało. Wtedy Piłsudski zaproponował oficerom gruzińskim, najbardziej zagrożonym czystkami i działaniami odwetowymi, azyl w Polsce. Skorzystało z oferty 100 wojskowych którzy później zasilili polską armię i walczyli ofiarnie w czasie II wojny światowej.
Ciekawe te samochody "bagażówki ". ...
W przypadku tych wołg sprawdza się powiedzenie że "gniotsia nie łamiotsia"... nie dość że bagażnik po niebo załadowany to bywa że w środku naprawdę liczna rodzina jeszcze jechała... kiedy próbowałem policzyć... ale jak dzieciarnia zaczęła biegać to straciłem rachubę... w każdym razie obok kierowcy był ktoś kto wyglądał na głowę domu (na oko ze 120 kg), mama, mamusia :) i jakieś dwie pannice na oko z 15 - 18 lat i chyba czwórka dzieci w wieku przedszkolnym :)
Śmiejecie się z BMW, a Carver One dużo się nie różni... :D
I Józef Wissarionowicz Dżugaszwili ps. Stalin
Ooo! I znowu wiem coś więcej, warto było zajrzeć :mrgreen:
Ooo! I znowu wiem coś więcej, warto było zajrzeć :mrgreen:
:shock:
---------- Post dodany o 18:16 ---------- Poprzedni post był o 18:03 ----------
Janie_S, tu nie chodzi o wstawianie większych obrazków tylko o wstawianie z większym podgladem, np. tak jak wspomniany Muminek. Bodzio opisuje co i jak trzeba zrobić TUTAJ. (https://forum.olympusclub.pl/threads/83579-Jak-wstawiać-zamieszczać-zdjęcia-w-postach.?p=1016904&viewfull=1#post1016904)
Nie trzeba. Foty są banalne, więc raczej nie będę tu zaglądał :)
pozdro
Gdzie to wino....
Miałem na dzisiejszy wieczór nieco inny zestaw zdjęć przygotowany ale życie, a dokładniej mówiąc Wasze komentarze wpłynęły na zmianę planów.
Jest w Tbilisi, niedaleko twierdzy Narikała 20 metrowy posąg kobiety która w jednej ręce trzyma czaszę z winem a w drugiej miecz. To "Matka Gruzja". Żeby nie było banalnie to zamiast zdjęć od frontu, takich jakie to wszędzie zobaczyć można, dam widoki z boku:
23.
104973
24.
104971
i od tyłu
25.
104972
W przewodnich wyczytać można że symbolika monumentu jest taka że Gruzja przyjaciół wita winem a wrogów mieczem. To wersja oficjalna, ale gdy zaprzyjaźnić się z jakimś Gruzinem to można usłyszeć też tę mniej oficjalną, która zarazem tłumaczy dlaczego ten miecz w taki sposób trzymany jest - czyli "pij chłopie wino i czaczę bo jak pić nie będziesz to ci coś utniemy i nie będzie to głowa"
26.
104974
I w ten sposób w mojej opowieści po raz pierwszy pojawił się wątek winny.
W tym radosnym nastroju pozostawiam Was na kilka dni pod opieką owej sympatycznej pani, a ja ruszam skoro świt do Kutaisi po kolejne tematy na kolejne wpisy :)
to czekam, a wątek winny ciekawy...:)
Mnie też ciekawią takie powiedzmy jeszcze mniej uczęszczane przez turystów miejsca. Pokażę przy czasie parę fotek z klimatycznej Macedonii (np.Ochryda).
Fajnie, że zdjęcia są takie z życia wzięte i online
Ja tu chętnie zaglądam i czekam na następne :grin:
To tak na szybko, przygotowane w warunkach polowych
105040
To tak na szybko, przygotowane w warunkach polowych
Już to gdzieś widziałem :roll:
Ładne, u nas takich nie ma :cry:
Hej Batumi, chciałoby się powiedzieć:mrgreen:
nadrobiłem zaległości od początku. zazdroszczę wyprawy do Gruzji. Słyszałem dużo o tym kraju, czytałem bardzo mało:roll:, więc będę często zaglądał, bo z pięknego kraju muszą być piękne zdjęcia.
Gdzie ja nie byłem w tym roku, Kambodża, Wielki Kanion w USA, Emiraty Arabskie, teraz Gruzja. Tony Halik by tego nie wytrzymał:mrgreen:
Spija wino, i nie ma czasu na prezentację fotek.:cry:
Ale to wino piję za przyjaciół z Polski a więc także za Was :-)
(Na pierwszym planie bakłażany faszerowane pastą z orzechów - pycha)
105051
P.S. może ktoś powiększyć te ostatnie dwa obrazki bo z tabletu wchodzą mi tylko miniaturki :-(
P.S. może ktoś powiększyć te ostatnie dwa obrazki bo z tabletu wchodzą mi tylko miniaturki :-(
dobrze jest, powiększymy sobie :)
Ale to wino piję za przyjaciół z Polski a więc także za Was :-)
(Na pierwszym planie bakłażany faszerowane pastą z orzechów - pycha)
105051
Pewnie pycha, ale nieostre i ciężko stwierdzić co jadłeś ;)
Dawaj kolejne :)
Pewnie pycha, ale nieostre i ciężko stwierdzić co jadłeś ;)
Dawaj kolejne :)
bo zdjęcie robił spod marynarki:grin:
Nie, robiłem je całkiem oficjalnie :-) ale w knajpie było ciemno, a XZ-2 w takich warunkach cudów też nie robi
W warunkach polowych wstawię taki drobiazg jako zajawkę że akcenty religijne będą często się wtym wątku pojawiały :-)
105066
To teraz coś świeckiego bo sakralne motywy nie cieszą się powodzeniem :-(
105067
Jan_S - nie obraź się ale w ostatnich wstawkach brak jest jakiejkolwiek narracji, która była wcześniej. Te pojedyncze strzały nie przemawiają do mnie ani jako pojedyncze zdjęcia (widokówki) ani jako całość opowieści.
OK, słuszna uwaga, wszakże trudno w tych warunkach pisać i opowiadać, a te kilka zdjęć to tak dla potrzymania wątku przy życiu. Wkrótce wracam do Kraju i wracam do opowiadania :-)
Te kościelne, a właściwie cerkiewne też są ciekawe, tylko nie wiadomo gdzie klapnięte, co to za miejsce i dlaczego tak daleko od macierzy. :cry: Jakiś opis byłby wskazany.:)
To cerkiewne to klasztor Motsameta niedaleko Kutaisi, będzie więcej zdjęćz tego miejsca. Klasztor jest bardzo uroczo lokowany...
Wracamy po przerwie :)
Po co jechać do tej Gruzji? niewielkiego, stosunkowo biednego kraju na Kaukazie, ze słabą infrastrukturą i dziwnym, niezrozumiałym pismem? Jazon z Argonautami popłynął tam po złote runo ale to zamierzchłe dzieje... więc co sprawia że latające tam kilka razy w tygodniu samoloty z Polski są prawie w całości wypełnione?
Gruzja ma po prostu chyba dużo do zaoferowania. Miłośnicy historii, sztuki i zabytków znajdą tam średniowieczne cerkwie i monastyry...
27.
105355
urocze ruiny...
28.
105356
Majestatyczne twierdze...
29.
105357
Niektóre, tak jak twierdza Rabath odbudowane od podstaw i wyglądające nocą jak zamek z "Baśni 1001 nocy"
30.
105358
Klasą samą dla siebie jest średniowieczne skalne miasto Wardzia
31.
105359
Ale Gruzja znana jest też z przyjemnych i niezatłoczonych plaż w Batumi...
32.
105360
... źródeł mineralnych - w tym tego najsłynniejszego w Borżomi.
33.
105361
Gruzja ma bogatą ofertę dla lubiących góry. Czyż nie pięknie jest obudzić się rano i mieć za oknem taki widok:
34.
105362
... a potem pomaszerować łagodną, trekingową ścieżką w kierunku lodowca...
35.
105363
... albo przejechać się wierzchem na małych ale bardzo dzielnych i silnych kaukaskich konikach?
36.
105364
Gdzie góry i górskie rzeki tam nie może zabraknąć okazji do emocji raftingowych.
37.
105365
A na koniec dnia tradycyjna supra czyli biesiada z toastami wznoszonymi przez tamadę.
38.
105366
(CD rzecz jasna N)
Przy 31. - skalnym mieście - odczułem silny niedosyt, będzie suplement?
no i co to / kto to jest tamada?
to była Gruzja w pigułce, fajne na początek relacji, liczę na rozwinięcie każdego z zapodanych tematów :)
tak, będę się starał poruszone wątki rozwinąć :) ale po kolei :)
ładne jest 35 i 38 - bo lubię jeść:mrgreen:
Brawo Janku, ciągnij tego konia kaukaskiego :mrgreen:
Oj dzieje się, oj dzieje ... :)
Świetne foto, pięknie, krótko i węzłowato opisane ...
Masz we mnie oglądacza.
Pozdrawiam.
Miło czytać takie komentarze :) właśnie skończyłem przygotowywanie kolejnego zestawu zdjęć na jutrzejszą opowieść a na razie P.T. Czytelnikom niniejszego wątku dedykuję piosenkę która była w Gruzji hitem tegorocznego lata:
http://www.youtube.com/watch?v=h_xc1c69wYk
Będzie słów kilka o symbolice...
Gdy św. Nino (na zdjęciu poniżej na ikonie po prawej) przyniosła w IV wieku wiarę chrześcijańską z Ziemi Świętej na tereny dzisiejszej Gruzji, pierwszy krzyż uczyniła z dwóch gałązek winorośli które związała puklem własnych włosów. No a wiadomo, gałązki takie proste nie są i z tej oto przyczyny bardzo często w Gruzji można zobaczyć krzyż z opuszczonymi, czasami wygiętymi łukowo, ramionami.
39.
105391
40.
105392
41.
105393
Charakterystyczny kształt pojawia się w elementach architektury
42.
105394
43.
105395
I trafił także na flagę Episkopatu Gruzji
44.
105396
To pacyfka też pochodzi z Gruzji? ;)
To pacyfka też pochodzi z Gruzji? ;)
no raczej nie, nie te proporcje, krzyża się tam trudno dopatrzeć no i geneza zupełnie inna :)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pacyfa
Próba pokazania stolicy Gruzji w kilku zdjęciach graniczy z szaleństwem. Tak różnorodne i skontrastowane jest to miasto. Ot, taki przykład, dwa zdjęcia zrobione praktycznie z tego samego miejsca - na prawo wejście do budżetowego ale przyzwoitego i schludnego hotelu
45.
105459
a na lewo...
46.
105460
Pewnie nie tak były wyobrażenia Wachtanga Gorgasali który w V wieku przeniósł tu stolicę z Mcchety. Pomnik władcy stoi dziś nad brzegiem Mtkwari niedaleko kościoła Metehi.
47.
105461
W mieście działają dwie linie metra i jest to chyba najbezpieczniejszy sposób przemieszczania się - napisy są umieszczane w alfabetach gruzińskim i łacińskim więc ryzyko pobłądzenia nie jest duże. Co innego niezliczone marszrutki - tu bez pomocy tubylca albo dobrej znajomości "makaroników" ciężko jest wsiąść do tej właściwej.
48.
105462
Miasto przesycone jest zabytkami... kościoły i klasztory, niektóre tak stare że datę ich powstania da się zapisać trzema cyframi, są tak liczne i tak do siebie podobne że wkrótce zaczynają się mieszać daty, wezwania i wydarzenia... Skołowanemu turyście trudno już nawet aparat wyciągnąć by kolejną serię zdjęć zrobić. Ale gdy pojawia się takie kuriozum ...
49.
105465
... palec sam naciska spust migawki. A to budowla całkiem współczesna - słynna wieża zegarowa - "reklama" pobliskiego teatru.
Wędrując po uliczkach Tbilisi warto zaglądać do licznych knajpek, restauracji i kawiarni. W jednej z nich moją uwagę zwróciły ni to obrazy ni to instalacje którymi były ściany udekorowane
50.
105466
51.
105467
52.
105468
Nad miastem, wznosi się góra Mtatsminda czasami pisana również jako Mtacminda. Z transkrypcją gruzińskich nazw na język polski jest pewien problem. Niektóre miejsca mają różną pisownię, zależnie czy piszący opierał się na transkrypcji poprzez angielski czy rosyjski. Na owej górze lokowany jest duży park rozrywki z diabelskim kołem.
53.
105463
Widoków z tego koła wprawdzie nie podziwiałem ale i ze zboczy Mtatsmindy można całkiem fajną panoramkę miasta zrobić. I tu kolejna dygresja językowa. W polskim nazewnictwie rzeka nad którą lokowane jest miasto nazywa się Kurą. To wprost zapożyczenie z rosyjskiego. Ale Gruzinka, która oprowadzała nas po stolicy zżymała się na tę nazwę. No bo jakże tak, najważniejszą gruzińską rzekę nazywać tak samo jak określa się nieszczególnie szlachetnego ptaka? Więc może pozostańmy przy gruzińskim Mtkwari?
54.
105464
(CD oczywiście N)
Domyślam się, że z językiem rosyjskim nie ma problemu ?
W jakim sensie? u mnie jest problem bo chociaż kiedyś mówiłem bardzo dobrze po rosyjsku to mnóstwo, naprawdę mnóstwo pozapominałem... natomiast fakt, Gruzini są w tym języku komunikatywni. Nawet młodzież. To poniekąd ciekawostka - niby istnieje konflikt rosyjsko-gruziński i w tle czai się jakaś niechęć ale z drugiej strony - wpływ kultury rosyjskojęzycznej jest znaczny. Oglądana jest rosyjska telewizja, słychać rosyjskie piosenki.
Mam wrażenie że Rosjanie dobrze wiedzą że nie każdą wojnę trzeba czołgami wygrywać i dzielnie stawiają opór anglicyzacji w swoich byłych strefach wpływów.
Z kolei niemiecki, którym akurat się najlepiej obecnie posługuję, jest w Gruzji całkowicie bezużyteczny.
Warto znać język wroga.:)
Ha :) pytałem dlatego, że pomimo tego, że podobnie jak Ty sporo zapomniałem, to jednak potrafię się porozumieć. A pytałem również dlatego, że Gruzja buła jednak długo w rosyjskiej strefie wpływów.
Fajnna relacja, dawaj dalej :)
Fajne foto i przekaz ciekawy.
Czekam na cd.
Pozdrawiam.
51 i 52 mnie zaciekawiły. a szczególnie symbolika 52. może chodzi o to że ktoś steruje w Gruzji słowem pisanym, treści są jak sterowana marionetka?? a może za dużo się doszukuję, ktoś miał starą maszynę do pisania, sznurek i powiesił to na ścianie.:mrgreen:
abir (https://forum.olympusclub.pl/members/10986-abir) - bardzo fajna interpretacja 52. w sumie nie wpadłem na to, potraktowałem to powierzchownie - ktoś rozebrał maszynę i powiesił bebechy na ścianie ale... chyba masz rację, tam jest jakiś przekaz bo media... są zawsze sterowane i manipulowane choć same uważają że to one manipulują...
Zapowiedziałem zdjęciem nr 29 (https://forum.olympusclub.pl/attachment.php?attachmentid=105357&d=1385555086) wycieczkę do twierdzy Narikała (pisane też czasami Narikala) to najwyższa pora to uczynić. Zwłaszcza, że skoro jesteśmy już w starym Tbilisi to na Narikałę można łatwo dotrzeć wygodną i nowoczesną kolejką. Swoją drogą, to Gruzini lubią takie zabawki - podobne, miejskie kolejki funkcjonują i w Batumi i w Kutaisi i pewnie jeszcze w innych miejscach do których wszakże nie dotarłem.
55.
105504
Twierdza jest dosyć rozległą zabezpieczoną ruiną. Odrestaurowany jest tylko kościół św. Mikołaja. Początki twierdzy sięgają IV wieku. Później była przebudowywana i rozbudowywana między innymi przez króla Dawida Budowniczego (XII w). Obecne fortyfikacje datowane są na XVI-XVII wiek. W ruinę twierdza popadła w wieku XIX.
56.
105505
57.
105506
58.
105507
Z Narikały rozpościera się ładna panorama miasta
59.
105509
Sama zaś twierdza prezentuje się szczególnie malowniczo po zmroku
60.
105508
(CDN wkrótce)
kawał historii, panoramka w deche:wink:
Cieszę się że panoramka się spodobała bo kolejna opowiastka będzie o jednym z obiektów na niej widocznych...
Mówiłem już że Micheil Saakaszwili jest wizjonerem? nie? to mówię i pewnie nie jeden raz jeszcze powiem. Ten polityk wykształcony i obyty na zachodzie chciałby widzieć Gruzję jako nowoczesny, europejski kraj... a skoro w europejskich miastach modne są kładki dla pieszych ponad rzekami owe miasta przecinającymi (vide Frankfurt czy Kraków) to i w Tbilisi kazał taką postawić...
61.
105510
62.
105511
Kładka nosi nazwę Mostu Pokoju, ale oponenci (byłego już) prezydenta szybko ochrzcili ją mianem podpaski. Tradycjonalistom gruzińskim nie przypadł widać do gustu ten nowoczesny styl...
63.
105512
I tak chodząc sobie po owym moście, pomyślałem że dużą radochę miałby nasz helmuth (https://forum.olympusclub.pl/members/6333-helmuth) ... te łuki, zastrzały... ileż by tu było zabawy z prostowaniem i korygowaniem perspektywy :)
64.
105513
(CDN jutro)
Ciekawie tu jest. Kładka fajna, a 61 i 63 szczególnie interesująco ją prezentują. Pozdrawiam
62 i 63, jak dla mnie
spotkałeś gdzieś pomnik st. sierżanta Grigorija Saakaszwiliego z 4pancernych i psa? to jeden ze słynniejszych Gruzinów jakich znam:mrgreen:
nie pomnika nie spotkałem, nawet nie wiem czy taki jest ale ... ja tam wrócę i jeśli jest to zdjęcia przywiozę :) Ale wielu Gruzinów na hasło "Polska" odpowiada właśnie "Czterech tankistów i sobaka". Popularny był u nich ten film.
Malowniczo ulokowany Klasztor Świętej Trójcy (http://pl.wikipedia.org/wiki/Cminda_Sameba) niedaleko Stepancmindy jest jedną z ważniejszych atrakcji turystycznych Gruzji. Nie dziwi więc że "Cminda Sameba" pojawia się we wszystkich programach wycieczek do tego kraju. Jednak mniej doświadczony, mniej dociekliwy czy słabiej merytorycznie przygotowany turysta może nie zauważyć że w programie jest katedra a nie klasztor i nie w górach tylko w lokalizacji zdecydowanie łatwiejszej pod względem kosztów i logistyki bo w centrum Tbilisi.
65.
105541
Katedrę tę też warto jednak zobaczyć. Jest to budowla całkowicie współczesna. Wybudowana jako "świątynia narodowa" w latach 1995 - 2004 (polecam te daty zestawić z kroniką budowy naszej Świątyni Opatrzności Bożej) z ofiar wiernych, a jak plotkują Gruzini głównym i oczywiście anonimowym darczyńcą był Bidzina Iwaniszwili - multimilioner i polityk opozycyjny wobec Saakaszwilego.
Katedra zachwyca urodą a zarazem prostotą. Pierwsze wrażenia po wejściu na plac przed świątynią przywołują skojarzenia z Taj Mahal. I nie są to tylko moje skojarzenia. Skąd one się biorą? trudno powiedzieć. może przestrzeń? może pewna surowość klimatu? a może proporcje budowli?
66.
105539
67.
105546
68.
105540
69.
105542
Świątynia ma dwie główne sale - kościół dolny
70.
105543
i kościół górny
71.
105544
Jak widać, prace dekoracyjne pewnie będą jeszcze jakiś czas trwały bo trudno uwierzyć że ściany nie zostaną pokryte polichromiami.
72.
105545
I jeszcze jedno zdjęcie dziedzińca, w sumie takie mało ciekawe ale "mistrzem drugiego planu" jest na nim Wieża Telewizyjna na górze Mtatsminda - bardzo charakterystyczny i widoczny prawie z całego Tbilisi obiekt.
73.
105547
(CDN po przerwie, niestety, praca wzywa)
fajna ta kładka, na 63 mi osobiście najbardziej się podoba
Dziękuję Odwiedzającym za odwiedziny a szczególnie za pozostawiane wpisy. Wątek jest w dziale zdjęć początkukących więc wszelkie uwagi są mile widziane bo pomagają się poprawiać i doskonalić. A za kilka dni kolejne zdjęcia
P.S. Olympusclub podlinkował wątek do swojego FB. Miła niespodzianka :-)
Dziękuję Odwiedzającym za odwiedziny a szczególnie za pozostawiane wpisy./.../
A my dziękujemy za świetną wycieczkę!
Widzisz Janie, ty jeździsz a my zwiedzamy. :grin:
Świetne foto i ciekawa opowieść.
Gratulacje i pozdrowienia.
Po tygodniowej, wymuszonej okolicznościami zewnętrznymi przerwie wracamy do Gruzji i pozostajemy jeszcze na chwilę w katedrze Cminda Sameba. Bo zwiedzając gruzińskie świątynie próbowałem podpatrywać jak modlą się Gruzinki i Gruzini. Bo pewne zwyczaje nieco inne są od naszych.
Na początek, czy to w progu kościoła...
74.
105753
czy też w bramie na dziedziniec świątyni prowadzącej przystają i żegnają się potrójnym znakiem krzyża. Oczywiście w swoją "prawosławną" stronę.
75.
105752
Warto nadmienić, że zwłaszcza w klasztorach przestrzegane są wymogi odnośnie ubrania. Ze względów praktycznych mnisi zazwyczaj przy wejściu udostępniają chusty którymi panie mogą okryć głowę i ramiona oraz nogi. (to zdjęcie wyjątkowo nie jest z Tbilisi ale z klasztoru Alaverdi w Kachetii)
76.
105754
Następnie przy relikwiarzu czy ikonie świętego którego o wstawiennictwo zamierzają prosić, zapalają świece. Powinny być co najmniej dwie - pierwsza w intencji przodków, druga w tej z którą do świątyni przyszliśmy...
77.
105755
Częstym widokiem jest także składanie pocałunku na brzegu ramy ikony czy przy pulpicie z Pismem Świętym.
78.
105756
Świece o których przed momentem wspomniałem można nabyć w "sklepiku" który zawsze znaleźć można przy wejściu do świątyni. Takie najmniejsze kosztują 20 tetri czyli około 40 groszy. Za dużą świecę trzeba zapłacić nawet 2 lari. Ceny oczywiście różnią się między poszczególnymi klasztorami a praktyczni Gruzini pewnie kupują je na bazarach gdzie sprzedawane są w pęczkach jak rzodkiewki i w wyraźnie niższych cenach.
79.
105757
Przy tej okazji chciałbym wspomnień pewne zdarzenie niejako ku przestrodze. Kupując w jednym z kościołów świece, stara kobieta (nie wiem, może mniszka?) zamiast wydać 3,5 lari reszty wydała 2... Na moje upomnienia, zaczęła coś mamrotać po gruzińsku, rosyjskiego którym wcześniej się porozumiewaliśmy nagle zapomniała. Jedyne słowo (rosyjskie) które wychwyciłem to było kilka razy powtórzone "jałmużna". Przyznam się że trochę nieswojo się poczułem. Niby trudno robić awanturę o 3 złote ale z tak bezczelnym zachowaniem spotkałem się pierwszy raz. Niestety nie ostatni... starsi Gruzini mają "specyficzne" pomysły i mam wrażenie że lubią na wydawaniu reszty "coś przykombinować". Warto uważać... warto też uważać w tzw. marszrutkach czy w taksówkach - ceny dla obcokrajowców są odpowiednio wyższe. Dobrze jest wcześniej zapytać kogoś postronnego ile dany kurs ma kosztować by po prostu nie dać się skubać.
A jałmużna? okazji by jej udzielać (jeśli ktoś czuje taką potrzebę oczywiście) nie brakuje
80.
105758
(CD jeszcze dzisiaj N)
Opuszczamy Tbilisi i udajemy się na wschód do Kachetii. A jak Kachetia to i Sighnagi - małe ale malowniczo położone na wzniesieniu miasteczko.
81.
105772
82.
105774
83.
105773
Miasto otoczone jest systemem murów obronnych. Internet podaje ich długość jako 2,5 km.
84.
105775
85.
105776
Z racji uroczego położenia, przypominającego nieco miasta włoskie, władze Gruzji podjęły decyzję o odnowieniu miejscowości i promowaniu jej walorów turystycznych jako "miasta zakochanych". Faktycznie, jakąś młodą parę udało się odnaleźć ale...
86.
105777
... wydaje się że trochę z inwestycjami przeszarżowano, i konik którego do bryczki zaprzężono sennie i daremnie czeka na sighniańskim ryneczku na jakąś parę zakochanych którzy mogliby mieć ochotę na romantyczną przejażdżkę.
87.
105778
I jeszcze taka ciekawostka - skrzynka pocztowa - jedyna jaką udało mi się w Gruzji wypatrzeć. Według obiegowych opinii poczta w Gruzji nie działa, a wysyłanie kartek do Polski mija się z celem bo i tak nie dochodzą. Sprawdziłem, nie jest łatwo to zrobić bo niełatwo jest odszukać placówkę pocztową a i kartę kupić nie jest takie proste... ale udało się, i karta (fakt - wysłana w kopercie jako list) do Polski dotarła.
88.
105779
Super zdjecia z przedostatniej wrzutki. Bardzo podoba mi sie 78 zdjęcie .
A na 86 super jest ten quad marki BMW :grin:
Cieszę się że się podoba :-)
Oj podoba się . Zarówno zdjecia jak i opisy. W tej przedostatniej wrzutce bardzo opisy mi sie podobają. Szczególnie dotyczących religii. :grin:
Cieszę się że się podoba :-)
Cieszę się że się podoba :-) My też się cieszymy, że Ty się cieszysz.:grin:
My też się cieszymy, że Ty się cieszysz.:grin:
aj, pisałem z tabletu, aero trochę świrowało no i wbiło się podwójnie :/
81 i 82 - malownicze miejsca
Opowiadając o Gruzji nie da się uciec od tematyki sakralnej. Wszak to drugi po Armenii kraj który przyjął chrześcijaństwo. W Kachetii do której w poprzednim odcinku trafiliśmy zabytkowych cerkwi i klasztorów nie brakuje a dwa z nich - czyli klasztory Alaverdii i Ikalto należą do obowiązkowych punktów każdej wycieczki.
W obu tych miejscach Chwałę Bożą głoszono już w VI w. za sprawą Ojców Syryjskich - mnichów którzy uciekając przed prześladowaniami osiedli na terenach dzisiejszej Gruzji i kładli podwaliny życia klasztornego: Zenon w Ikalto a Józef w Alaverdi. Obecne zabudowania są jednak nieco młodsze - sięgają IX - XI wieku ale tak to już jest - pierwsze cerkwie popadały w ruinę, na ich miejscu wznoszono kolejne, okazalsze. Do tego siły natury i działania wrogich armii też robiły swoje.
Alaverdi ze swoimi 55 metrami jest drugą co do wysokości świątynią w Gruzji (po Cmindzie Samebie z Tbilisi)
89.
105823
90.
105824
91.
105825
92.
105826
93.
105827
94.
105828
Ikalto niegdyś słynęło z akademii (obecnie ruiny) w której podobno (XII w) studiował Szota Rustaveli - człowiek wszechstronny, poeta, autor "Rycerza w tygrysiej skórze" - poematu który dla Gruzinów jest tym czym dla nas być powinien "Pan Tadeusz"
95.
105829
96.
105832
97.
105831
98.
105830
99.
105833
100.
105834
Pięknie Panie, pięknie, opowieść ciekawa i foty śliczne. :grin:
Wybory ten wątek. Podziękowania dla Autora. Pozdrawiam
Fajnie sie oglada fotki. Widac że świątyni przydałby się duży remont .
Po niezaplanowanej i wymuszonej przerwie kontynuujemy podróż po Gruzji i udajemy się na północ od Tbilisi w górę rzeki Aragwi. Ale za nim tam dotrzemy chcę się podzielić pewną dygresją.
Piloci po Gruzji (zresztą nie tylko po Gruzji) skarżą się czasami na "efekt świnki". Chociaż starają się, najlepiej jak potrafią, opowiadać i pokazywać wspaniałe zabytki to gdy tylko na horyzoncie pojawi się pasąca się swobodnie krowa, albo świnka to wszystkie oczy i wszystkie obiektywy zaraz w jej kierunku się zwracają. Sposób hodowli zwierząt gospodarskich jest odmienny od tego znanego w Polsce i spacerujący wolno inwentarz czy to w okolicy Gelati...
101.
106009
102.
106010
czy w Mestii nie jest niczym nadzwyczajnym.
103.
106011
A teraz P.T. Czytelnik niech sam rozstrzygnie czy autor niniejszego wątku, wykonując to zdjęcie wygrzewających się na asfalcie krów też uległ "efektowi świnki" czy raczej zauroczyła go malownicza twierdza Ananuri?
104.
106012
Twierdza Ananuri jest popularnym celem wycieczek, chociaż jak na warunki gruzińskie jest to obiekt "współczesny" (XVI-XVII w.). Swoją karierę zawdzięcza nie tylko swej urodzie, ale też i korzystnemu położeniu - przy Gruzińskiej Drodze Wojennej i nad brzegami sztucznego jeziora Żinwalskiego gdzie znajdują się przyjemne miejsca do kąpieli.
105.
106013
106.
106016
107.
106018
108.
106017
109.
106015
Wnętrze cerkwi - jak łatwo zauważyć ikonostas znacznie okazalszy od tych średniowiecznych z Ikalto czy Alaverdi
110.
106019
Oczywiście, tam gdzie są turyści nie może zabraknąć handlarzy pamiątkami albo tak jak tutaj obrazami malowanymi na płótnie.
111.
106014
Rzeka Aragwi w okolicach (a dokładniej powyżej) Ananuri to świetne miejsce do uprawiania raftingu. Kategoria 2 dostarcza już sporo emocji zwłaszcza dla tych którzy bawią się w to po raz pierwszy a zarazem zapewnia całkowite bezpieczeństwo.
112.
106020
Na koniec jeszcze jedna dygresja - wspomniałem powyżej o Gruzińskiej Drodze Wojennej. Jeśli chce się ją naprawdę zobaczyć i zrozumieć czym ona jest trzeba pojechać daleko bardziej na północ niż tylko do Ananuri. Bo na tym odcinku nie wyróżnia się niczym szczególnym w porównaniu do innych gruzińskich traktów. Tak więc punkt w programie wycieczki "Gruzińska Droga Wojenna (do twierdzy Ananuri)" należy traktować jako zwykły chwyt marketingowy.
(CDN)
Zaglądam, oglądam i fajna ta Gruzja :D
Zaglądam, oglądam i fajna ta Gruzja :D
Gruzja jest fajna a oglądalność niniejszego wątku raczej wątła... może jak trochę tu poświńtuszę to wzrośnie?
113. (nieletnie blondynki w Uszguli)
106026
Zaglądam, oglądam i fajna ta Gruzja :D
Mnie też się podoba. Ciekawa ta Gruzja jest.
Blondynki swietne . :mrgreen:
oglądalność niniejszego wątku raczej wątła... może jak trochę tu poświńtuszę to wzrośnie?
No nie przesadzaj. To że ludzie nie piszą ochów i achów, to jeszcze nie świadczy, że nie oglądają. Ja w moim wątku z Czech też wielkich dyskusji nie uświadczyłem, ale bardzo mi było miło, że lud się nim zainteresował. Inna sprawa, wstawiłem jakieś 100 zdjęć z dwudniowego wyjazdu, więc nawet nie mam co marzyć o takiej relacji, jaką nam serwuje np. Muminek z Kambodży, gdzie zdjęcia liczymy już w setkach i to grubych setkach.
No nie przesadzaj....
Ależ nie przesadzam :) to była tylko niewielka, prowokacyjna próba retoryki którą czasami można na forum spotkać :)
(no i potrzebowałem pretekstu żeby blondynkami się pochwalić)
no i potrzebowałem pretekstu żeby blondynkami się pochwalić
A jak tak, to OK :mrgreen:
Na 102 oprócz ulubienic kolegi Wieprza, jeśli oczy mnie nie mylą, chyba babcia Warszawa stoi, a właściwie jej radziecki protoplasta. :shock: :mrgreen: :mrgreen: A foty i narracja ciekawa. :grin:
Albo oryginał, czyli Pobieda, ale wygląda, że jest w bardzo dobrym stanie :)
Albo oryginał, czyli Pobieda, ale wygląda, że jest w bardzo dobrym stanie :) Może "Poturbowani " mieli ją w swoich łapkach. :mrgreen:
Widzę że pobieda spotkała się z zainteresowaniem, więc choć nie planowałem tego w swojej opowieści wrzucę kilka zdjęć. Zrobione w listopadzie na terenie monastyru Gelati (będę chciał o tym miejscu jeszcze w przyszłości więcej opowiedzieć)
113.
106035
114.
106036
115.
106037
116.
106038
Muszę przyznać, że z bliska też prezentuje się bardzo przyzwoicie.
Pabieda budzi wspomnienia. I jak na swój wiek, to nieżle się prezentuje. Ciekawie i miło w tym wątku. Pozdrawiam
Świetne foto Jan_S i pięknie opisane te fantastyczne miejsca.
A "świntuszysz" - fakt - ciut za mało :)
Gratuluję i pozdrawiam.
...
A "świntuszysz" - fakt - ciut za mało :)
...
Sugerujesz że jeśli pokażę cycki to wątek zyska na popularności? :) :) :)
(Fontanna Neptuna w Batumi)
117.
106040
118.
106041
119.
106042
Matuś, cycki wkoło penisa :shock: No to teraz przebiłeś wszystkich :mrgreen:
Wnętrze cerkwi - jak łatwo zauważyć ikonostas znacznie okazalszy od tych średniowiecznych z Ikalto czy Alaverdi
110.
106019
Ale i tak ubożuchny w stosunku do naszych Beskidzkich cerkiewek.
Poza tym cierpisz na efekt świnki :mrgreen: i fajnie opowiadasz. Gratulacje.
Sugerujesz że jeśli pokażę cycki to wątek zyska na popularności? :) :) :)
(Fontanna Neptuna w Batumi)
117.
106040
118.
106041
119.
106042
No proszę :)
"Złociutki i ssyrenki" - i tak trzymaj.
Pozdrawiam.
Troszkę frywolnie się w wątku zrobiło, czasem tak trzeba, ale znów się zrobi poważnie i podniośle bo gdy udać się w dół rzeki Aragwi nad którą ostatnio bawiliśmy, dotrzemy do miejsca gdzie Aragwi łączy swe wody z Mtkwari (zwróćcie uwagę na kolory wody).
120. Widok na Mcchetę z Dżwari
106108
W miejscu owym ulokowana została Mccheta, pierwsza stolica Gruzji, miasto "święte" bo święto miasta (14.10) jest świętem państwowym. W Mcchecie szczególnego znaczenia nabiera ukraińskie przysłowie które jako tytuł wpisu użyłem - bo Mccheta słynna jest z trzech świątyń - Sweti Cchoweli, Samtawro i ulokowanego na wzniesieniu po drugiej stronie rzeki monastyru Dżwari.
121. Dżwari widziane z Sweti Cchoweli
106109
Monastyr Dżwari związany jest z legendą o św. Nino która podobno sama wskazała miejsce w którym ma być wybudowany. Obecna budowla pochodzi z VI w i dla Gruzinów jest tym czym da chrześcijan w Polsce jest Jasna Góra. Monastyr widać z daleka i gdy bogobojny Grzuzin przejeżdża biegnącą w dole autostradą zawsze nabożnie żegna się albo sięga ręką do zawieszonego na lusterku różańca czy medalika.
122.
106110
123.
106111
124.
106113
Nazwę klasztoru można przetłumaczyć jako Monastyr Krzyża - znajdują się tu relikwie krzyża św. Nino
125.
106112
Sweti Cchoweli z XI wieku to jeden z najważniejszych kościołów w Gruzji. Katedra Życiodajnego Drzewa. Całej legendy z katedrą związanej nie będę przytaczał, łatwo można ją znaleźć w sieci. Warto wszak wspomnieć że było to miejsce koronacji i pochówków królewskich (między innymi Wachtanga Gorgasali).
126.
106114
127.
106116
128.
106115
w XVIII wieku otoczono katedrę murami
129.
106117
Samtawro to z kolei klasztor żeński. Główna świątynia pochodzi z przełomu XIII i XIV wieku.
130.
106119
131.
106118
Na terenie klasztoru znajdują się groby pierwszych chrześcijańskich władców Gruzji - króla Miriam i królowej Nano. Tylko nie jest do końca jasne czy owe groby to w tych dostojnych grobowcach...
132.
106120
... czy raczej w maleńkiej cerkiewce z IV wieku.
133.
106121
(CDN)
Ładne miejsca pokazujesz. Ładne te zdjęcia. :)
Dziękuję za miłe słowo, wpisy i za odwiedziny :) staram się by było ciekawie i by coś swojego o tej Gruzji Wam przekazać.
Ciąg dalszy fajnego oglądania. Super :)
Czy dalej reagują pozytywnie na Polaków, czy może już im przeszło:wink:
och ten Neptun, On ma styl i rozmach:mrgreen:
Ładnie Gruzję pokazujesz :grin:
Czy dalej reagują pozytywnie na Polaków, czy może już im przeszło:wink:
Na pewno nauczyli się na nas zarabiać :-) wysiadając z marszrutki w Batumi człowieka dopada od razu kilku taksówkarzy proponujących że zawiozą na ulicę Marii i Lecha Kaczyńskich.... :-)
Myślę że lubienie czy nielubienie to sprawa indywidualna ale ja spotkałem się z wieloma życzliwymi reakcjami więc może jeszcze nie przeszło :-)
Mówi się, także i ja próbuję w tym wątku tak właśnie mówić i tak to pokazywać, że Gruzja to piękny kraj. Ale jest też i drugie jej oblicze. Zaniedbane, biedne, z wyraźnie odciśniętym piętnem sowieckiej brzydoty. Drogi bez poboczy, byle jakie baraki pełniące funkcje sklepów czy przydrożnych warsztatów, blokowiska...
134.
106260
135.
106261
136.
106262
137.
106263
138.
106265
139.
106267
140.
106266
141.
106264
Na 134, to taka ichnia "Biedronka" ? :roll:
Nawet przydrożne składy części zapasowych do autek mają.:grin:
Blok ze zdjecia 138 przypomina mi nasze bloki które widuję w naszym pięknym kraju.
Blok ze zdjecia 138 przypomina mi nasze bloki które widuję w naszym pięknym kraju.
tylko że te bloki tam jakby takie bardziej zaniedbane jednak...
Dziękuję wszystkim Odwiedzającym niniejszy wątek, szczególnie tym którzy zostawiają ślad w postaci wpisów czy w komentarzach. Dostaję wiele sygnałów, że po mimo wielu ułomności i słabości wątek jednak się podoba, a skoro tak, to jedziemy dalej :)
Jedziemy w góry. Trasa z Zugdidi do Mestii, początkowo łagodna szybko nabiera cech typowych dla drogi górskiej. Po lewej stronie mijamy zaporę i elektrownię wodną na rzece Inguri. Na "naszym" brzegu powiewa flaga Gruzji, na drugim pewnie też coś powiewa ale tam jest już zbuntowana Abchazja.
142.
106314
Potem jeszcze długo towarzyszą nam wcinające się w górskie zbocza zatoki sztucznego jeziora
143.
106315
Później już tylko rzeka, niespokojna, niosąca zwały wody z topniejących lodowców
144.
106317
145.
106316
146.
106318
Droga wycięta jest w górskich zboczach
147.
106324
149.
106319
tunele są jednak nieliczne i raczej krótkie
149.
106320
Nawierzchnia jest w większości asfaltowa, ale znak "spadające kamienie" nie stoi tam dla dekoracji. To powód dla którego żaden rozsądny Gruzin nie pojedzie tą trasą nocą.
150.
106321
Jest takie miejsce gdzie osuwiska skalne są tak częste, że dla utrzymania przejezdności szlaku koparki i ładowarki trzymają wachtę 7 dni w tygodniu
151.
106322
152.
106323
Warto wszakże tę trasę pokonać by ucieszyć oczy widokiem Uszby która łaskawie odkryła swe zachmurzone zazwyczaj oblicze.
153.
106325
Ostatnie zdjęcie doskonałe. Ale ja mam pierdolca na punkcie gór.
Jakbyś te druty zlikwidował to daj do galerii
Ostatnie zdjęcie doskonałe. Ale ja mam pierdolca na punkcie gór.
Jakbyś te druty zlikwidował to daj do galerii
coś w tym stylu?
153 a.
106344
Jak podaje Internet, Mestia to osada typu miejskiego licząca około 3 tysięcy mieszkańców. Z racji dogodnego położenia w centrum Swaneti jest celem wypraw turystów i bazą do wycieczek w góry. Centralną osią miejscowości jest szeroka ulica
154.
106349
155.
106350
Przy której codziennie rano stoją małe, czteronapędowe busiki czekające na turystów udających się do Uszguli czy pod lodowiec.
156.
106351
Kierownica po prawej stronie? no komu to przeszkadza? Auta z Japonii są tańsze niż te sprowadzane z Europy...
157.
106352
...a są bardzo funkcjonalne - mieszczą 6 turystów i trochę bagażu a w razie potrzeby można złożyć siedzenia i przywieźć mięso na obiad.
158.
106353
Atmosfera w Mestii jest raczej senna
159.
106354
Chociaż władze centralne nie poskąpiły środków na rewitalizację osady. Powstały nowe budynki, stare odremontowano. Średniowieczne wieże obronne efektownie podświetlono.
160.
106359
161.
106357
162.
106361
163.
106360
164.
106358
165.
106355
166.
106356
167.
106362
168.
106363
(czy muszę powtarzać że CDN?)
Bardzo ciekawy reportaż. A ta fota z mięchem...niesamowita.
To z mięsem super :grin:. Ta ostatnia fotka bardzo mi się podoba.
Oj robi się coraz ciekawiej :)
Świetne foto i opis.
Pozdrawiam.
Bardzo ładnie i interesująco. Wiele zdjęć świetnych!
dziękuję :) naprawdę miło przeczytać to co piszecie :)
dziękuję :) naprawdę miło przeczytać to co piszecie :)
Nie bądź taki skromny, nam się podoba, a twoim obowiązkiem jest zaspokoić nasze oczęta pięknymi (i nie tylko) widokami. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Dawaj dalej i się nie ociągaj. :mrgreen:
nadrobiłem zaległości. bardzo ciekawie, zaśnieżona góra świetna. reszta super. nie wiem czy dałoby radę, ale przy zdjęciu 143 wysiadłbym z auta, albo bliżej podjechał i zrobił fotkę bez tych betonów u dołu - i wtedy byłoby pięknie w całym kadrze.
nadrobiłem zaległości. bardzo ciekawie, zaśnieżona góra świetna. reszta super. nie wiem czy dałoby radę, ale przy zdjęciu 143 wysiadłbym z auta, albo bliżej podjechał i zrobił fotkę bez tych betonów u dołu - i wtedy byłoby pięknie w całym kadrze.
Nie którzy mają lęk przestrzeni:shock: , nie podpuszczaj Jana, bo jak biedak spadnie z tego urwiska to zamiast Gruzji będzie relacja z gipsowania kończyn. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
nadrobiłem zaległości. bardzo ciekawie, zaśnieżona góra świetna. reszta super. nie wiem czy dałoby radę, ale przy zdjęciu 143 wysiadłbym z auta, albo bliżej podjechał i zrobił fotkę bez tych betonów u dołu - i wtedy byłoby pięknie w całym kadrze.
Wiesz, kiedyś pracowałem w firmie która produkowała takie betony więc jakby one mnie nie rażą. Ale to i prawda, bez betonów byłoby lepiej. Tylko że nie dało się busa zatrzymać :( i tak zająłem najlepsze z dostępnych miejsc bo miałem chociaż odsuwane okienko i nie musiałem focić przez szybkę.
Niby takie zdjęcia są zawsze słabsze, ale... nie zawsze tylko wartość artystyczna się liczy. Tu chciałem pokazać miejsce, możliwie najlepiej jak się dało, a owe betony, czy czasami nienajlepiej skomponowany kadr jest ceną którą chyba warto było zapłacić.
Ale mięsitą wrzutkę zrobiłeś :) Podoba mi się.
Wrócę do tej góry. Jeszcze ciut ociepliłbym zieleninę, coś jak poniżej. Bardzo mi się to zdjęcie podoba.
106386 106385
niuanse, ale jakie ważne :) faktycznie, niewielka zmiana a zdjęcie robi się fajniejsze. Do kompletu można by jeszcze występlować tego badyla na pierwszym tle... Dziękuję za poradę i proszę o więcej uwag :)
Wiesz, kiedyś pracowałem w firmie która produkowała takie betony więc jakby one mnie nie rażą. Ale to i prawda, bez betonów byłoby lepiej. Tylko że nie dało się busa zatrzymać :( i tak zająłem najlepsze z dostępnych miejsc bo miałem chociaż odsuwane okienko i nie musiałem focić przez szybkę.
Podejrzewałem że nie było wyboru. byłem przekonany że to pstrykałeś z postoju a nie z ruchu, więc podziwiam twoją amortyzację w rękach:wink:
Podejrzewałem że nie było wyboru. byłem przekonany że to pstrykałeś z postoju a nie z ruchu, więc podziwiam twoją amortyzację w rękach:wink:
Nie ma co podziwiać :) szeroki kąt (7 mm na m4/3) i super krótkie czasy (1/2000) no i samo tak wyszło :)
Nie ma co podziwiać :) szeroki kąt (7 mm na m4/3) i super krótkie czasy (1/2000) no i samo tak wyszło :)
samo nie wyszło. ty od razu o tych kątach i sekundach:grin:. jednak to ty zrobiłeś to zdjęcie. znam takich co potrafią poruszyć taki czas naświetlania:roll:. daj sobie złożyć gratulacje za fajne zdjęcia. :wink:
Odbyłem wycieczkę po Gruzji Twoim okiem i mi podobają się zdjęcia oraz forma przekazu, opisy zdjęć.
Nie ma co podziwiać :) szeroki kąt (7 mm na m4/3) i super krótkie czasy (1/2000) no i samo tak wyszło :)
Tak z ciekawości jaki konkretnie obiektyw? Samyang 7,5mm? Wnioskuję, że manualny bo nie ma danych co do przysłony, ogniskowej i czasu. Tak nawiasem mówiąc nie widać za bardzo, że to "rybie oko". Dobrze skorygowane zdjęcia. Przyznam, że nie przepadam za zniekształceniami obrazu z takich obiektywów, a u Ciebie tego nie ma.
Czyżby skrypt Olympusclub wycinał EXIFy? w Gruzji zdjęcia robiłem E-M5 z obiektywami: Panasonic 7-14/4,0 + Panasonic 25/1,4 + Olympus 60/2,8. Te na szerokich kątach są właśnie z Panasonica.
Czyżby skrypt Olympusclub wycinał EXIFy? w Gruzji zdjęcia robiłem E-M5 z obiektywami: Panasonic 7-14/4,0 + Panasonic 25/1,4 + Olympus 60/2,8. Te na szerokich kątach są właśnie z Panasonica.
Dzięki za odpowiedź. Nie, skrypt nie wycina exif. Może moja wtyczka FxIf do Firefoxa głupieje bo pokazuje dla np. foto nr 152 (dla innych podobnie):
106390
Zdjęcie zapisane na dysku ma już wszystkie dane EXIF.
fajna relacja, nadrobiłem sobie kilkupostowe zaległości :)
Dzięki za odpowiedź. Nie, skrypt nie wycina exif. Może moja wtyczka FxIf do Firefoxa głupieje bo pokazuje dla np. foto nr 152 (dla innych podobnie):
Zdjęcie zapisane na dysku ma już wszystkie dane EXIF.
Kwestia wtyczki. Zmień na Exif Viewer 2.0.
Kwestia wtyczki. Zmień na Exif Viewer 2.0.
Miałem kiedyś obydwie zainstalowane. Gdzieś tam po aktualizacjach Firefoxa Exif Viewer mi zaginał. Ale masz racje, zainstalowałem ponownie Exif Viewer i ten pokazuje poprawnie. Wolałem jak dotąd ewentualnie podglądać tym FxIf. Podaje podstawowe i wystarczające informacje. Exif Viewer za dużo zbędnych wyświetla moim zdaniem choć będę musiał starać sie weryfikować jednym i drugim jak widać...
Nie da się pojechać do Gruzji i nie zobaczyć Swanetii. A skoro jesteśmy już z naszą opowieścią w Mestii, stolicy tego regionu to warto parę słów o nim napisać. Oczywiście w Internecie można znaleźć wszystkie informacje, nie będę ich tu kopiował więc tylko hasłowo i kluczowo.
Swanetia to region geograficzny ale też i kraina historyczna w Kaukazie Wysokim. Górski klimat ukształtował w nim ludzi twardy, nieugiętych i dzielnych. W dawnych wiekach najlepsi gruzińscy wojowie, w tym straże królewskie wywodziły się właśnie ze swańskich rodów.
169.
106438
170.
106437
171.
106436
172.
106435
Ale też ukryta w niedostępnych górach Swanetia była dobrze chroniona od wrogów zewnętrznych. Nigdy nie została zdobyta. I teraz pomyślmy - gorąca krew i talent do bitki... klaustrofobiczne zamknięcie w małych enklawach... do tego brak wroga na którym można by wyładować agresję... efekt łatwy do przewidzenia - tłukli się między sobą aż furczało. Wendeta totalna. Żeby się nie powybijać całkiem, od średniowiecza zaczęto wznosić przy domach kamienne, warowne wieże. Na dole bydło, potem pasza, potem strawa, jeszcze wyżej mieszkanie i okienka z których do sąsiada można mierzyć z kuszy czy z łuku albo polać go na powitanie gorącą smołą...
Po prawdzie, takie wieże miały też praktyczne znaczenie. Dawały radę lawinom a jak nasypało 5 metrów śniegu to było widać dach... w końcu to góry...
173.
106432
174.
106433
175.
106434
A gdzie można zobaczyć Swanetię w pigułce? oczywiści w Uszguli. Najwyżej położonej zamieszkałej wiosce w Europie - 2200 m n.p.m.
176.
106429
177.
106430
178.
106431
W następnym odcinku przyglądniemy się tej miejscowości nieco bliżej.
Dobre, podobała mi się opowieść o tych wieżach
Uszguli to bardzo stara osada. W lokalnym muzeum (lepiej powiedzieć w izbie pamięci, zlokalizowanej oczywiście w starej wieży, niestety zakaz fotografowania) znajdują się zabytki, między innymi buławy mediatorów pomiędzy zwaśnionymi rodami (patrz pop. odc.) z X w. W pobliżu Uszguli miała też swoją wieżę królowa Tamara.
I tak, o ile Mestia jest pięknie odszykowana, podświetlona i taka jakby z Alp w całości przeniesiona to tu czas się zatrzymał...
179.
106473
180.
106478
181.
106477
Nieco na uboczu znajduje się cerkiew Najświętszej Marii Panny. Cerkiew tak mała że w Internecie podają że to kaplica. W rzeczy samej niejedna zakrystia w Polsce jest większa.
182.
106474
183.
106475
184.
106476
Oczywiście, nie byłbym sobą żebym jakichś koników nie wypatrzył :)
185.
106479
186.
106480
187.
106481
A Gruzini? Gruzini dalej wierzą w wieże. Tym razem jednak w takie bardziej nowoczesne. Z Mestii do Uszguli jedzie się szutrowymi i błotnistymi drogami prawie 50 km. Praktycznie na całej długości działa internet komórkowy, w samym Uszguli śmiga na pełnej prędkości aż miło. W takiej Dolinie Kościeliskiej w centrum Europy nawet najzwyklejsze komórki nie działają.
188.
106482
Świetne dwie wrzuty, na takie opowieści czekałem :)
Wszystkim Forumowiczom, szczególnie tym którzy wiernie towarzyszą mi w mojej gruzińskiej opowieści składam najserdeczniejsze życzenia z okazji nadchodzących Świąt.
A jako graficzne uzupełnienie życzeń oczywiście kolejna "widokówka z Gruzji" - fragment polichromii z cerkwi św. Mikołaja w Batumi.
189.
106666
177 bardzo ładne, 184 robi wrażenie,
informacje o tej wiosce mocno ciekawe:)
i wesołych świąt Bożego Narodzenia dla Ciebie Janie i Twojej rodziny
Wszystkim Forumowiczom, szczególnie tym którzy wiernie towarzyszą mi w mojej gruzińskiej opowieści składam najserdeczniejsze życzenia z okazji nadchodzących Świąt.
Towarzyszymy i czekamy na następne :grin:
Za życzenia dziękujemy i też życzymy Wszystkiego Dobrego :)
Już wkrótce kolejna porcja zdjęć i kolejna opowieść :) a swoją drogą, tak zupełnie bez echa przeszła fotka 188 którą sam bardzo lubię, gdyż pięknie i symbolicznie pokazuje ten gruziński kolaż tradycji i nowoczesności.
Za życzenia dziękujemy,
Nowych fot oczekujemy,
Byle dużo i z polotem,
Bo antena jest za płotem,
Widać tajna musi być,
I za płotem musi gnić.
:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Zdrowego, świątecznego przejedzenia. :oops:
W końcu nadrobiłem spore zaległości w Twoim wątku.
Miło się czytało i oglądało, przedstawiłeś wiele interesujących fotografii i przyjemną narrację.
Dzięki Twojej relacji poznałem miejsca, które chciałbym kiedyś odwiedzić, za co dziękuję.
Czekam na kolejne odsłony i pozdrawiam.
Przepraszam za przerwę w opowiadaniu ale tak sobie myślę (i mam taką nadzieję), że w święta i tak nikt nie miał czasu by na Forach się udzielać i wątki czytać. Wszak święta to czas dla rodziny a nie komputera :) no ale święta za nami i może na noworocznego kaca pomoże zimny górski strumień?
190.
107075
i kawałek lodu?
191.
107082
192.
107081
193.
107080
194.
107083
Zdjęcia w górach trzeba umieć robić. Niestety ja, choć mina u mnie buńczuczna i postawa groźna z górami mam słabe doświadczenia
195.
107072
Te zbocza, strumienie,
196.
107074
197.
107073
198.
107076
to trzeba umieć fotografować. Mi to nie bardzo jeszcze wychodzi - w pamięci mam dziesiątki pięknych obrazów a na zdjęciach jakieś takie nieciekawe... ale są tacy co z górami sobie radzą :)
199.
107077
A skąd się w ogóle wzięły zdjęcia zamieszczone w niniejszym poście? Niedaleko Mestii jest mały lodowiec do którego dosyć łatwo dotrzeć, ścieżką wprawdzie kamienistą ale niezbyt wymagającą i dającą liczne miejsca do miłego wypoczynku. Ot - taki mały spacer, który, jeśli się skorzysta z podwiezienia pod miejsce początku szlaku, można spokojnie zaliczyć "przed obiadem"
200.
107078
201.
107079
(CDN w Nowym Roku! Gaumardżos!)
na 195 wyglądasz jak szef górali o najsłynniejszym nazwisku GĄSIENICA BACHLEDA CÓRUŚ:wink:
Te ostatnie, górskie obrazy bardzo smakowite, piękne miejsce.
Ciekawe miejsca pokazujesz.
Ziootek1971
31.12.13, 20:01
Ekstra zdjęcia i opisy. Dotychczas Gruzję znałem z książki Marcina Mellera "Gaumardżos". Dzięki zdjęciem Jana poznałem jej jeszcze trochę więcej. A ochota na odwiedzenie tego kraju wzrosła jeszcze więcej.
Pięknie TO pokazujesz.
Pozdrawiam.
Widać moc tego strumienia. Super górskie :)
Cieszę się że się podobało ale mam dla miłośników gór złą wiadomość - na kolejne takie zdjęcia trzeba będzie poczekać z rok o ile uda mi się przywieźć kolejne zdjęcia. W najbliższym odcinku zamiast gór będzie morze - pojedziemy do Batumi
Jakaś taka piosenka była :
" Batumi, hej Batumi, herbaciane pola Batumi ... " albo jakoś tak. :mrgreen:
Dawaj, czekamy. :cool:
Jakaś taka piosenka była :
" Batumi, hej Batumi, herbaciane pola Batumi ... " albo jakoś tak. :mrgreen:
Dawaj, czekamy. :cool:
Herbaciane pola Batumi.... :mrgreen:
No, co posłuchaj Filipinek. :mrgreen:
http://www.youtube.com/watch?v=ugvqN-_IoI0
No, co posłuchaj Filipinek. :mrgreen:
http://www.youtube.com/watch?v=ugvqN-_IoI0
Ależ ja bardzo lubię Szczecinianki, które dziewczyny w wieku szkolnym dały tyle koncertów i płyt?
Im na imię Filipinki i już. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Poruszyliście temat herbaty w Batumi - skojarzenie jak najbardziej poprawne dla każdego kto piosenki Filipinek zna i lubi, ale te herbaciane pola w Batumi to trochę fikcja literacka. Podobnie jak cykadami dźwięczący świt...
W czasach niesławnego ZSRR herbatę uprawiano na dużych obszarach zachodniej Gruzji ale po upadku tego "najlepszego" systemu mocno podupadła ta gałąź rolnictwa. Uprawa to trudna, kosztowna a do tego ceny "psują" producenci dalekowschodni. W efekcie wiele plantacji zarasta powoli chwastami, a herbatę uprawia się już tylko tam gdzie trudno znaleźć inne źródło dochodu. To zdjęcie poniżej zrobiłem koło Zugdidi.
202.
107215
Batumi żyje zaś po trochu z plaż - kamienistych, znacznie przyjemniejszych niż plaże piaszczyste bo nie brudzących tak. Morze jest ciepłe, plaże niezatłoczone, ceny w budkach z piwem i zakąskami przystępne. Turystów w Batumi jest sporo, z tym że tak jak w Mestii powszechnie słychać język polski tak tu najczęstszym chyba językiem obcym jest rosyjski.
203.
107216
Po trochu Batumi żyje też z handlu. Niewielka odległość od Turcji sprawia że tutejszy bazar jest bardzo duży. Można tu kupić "Lewis'y" i "Adidasy" dużo taniej niż oryginały...
204.
107217
205.
107218
206.
107219
Oczywiście nie może zabraknąć owoców, warzyw czy nabiału - w tym słynnego sera sulgini który używa się do wyrobu chaczapuri. Część cytrusów jest importowana, ale część pochodzi z lokalnych upraw które widać dają większy dochód niż herbata.
207.
107220
208.
107221
Na bazarze warto też rozglądać się za stoiskami z przyprawami - chmeli-suneli, adżiką czy wybornie podnosząca smak chleba ze smalcem swańską solą.
209.
107222
I jeszcze jedna ciekawostka, już nie z bazaru - ot sklepik, taki warzywniak jakbyśmy powiedzieli a przy wejściu niezwykle popularna maszyna - automat do doładowywania telefonów komórkowych.
210.
107223
Kamienie plażowe doskonałe :D
...W najbliższym odcinku zamiast gór będzie morze - pojedziemy do Batumi
Może być morze:grin:.
Poruszyliście temat herbaty w Batumi...
Plantacja koło Zugdidi wygląda jeszcze całkiem dobrze.
Pozdrawiam
Plaża fajna, plantacja też, a z cykadami co nie tak wystrielali?
Kamienie plażowe doskonałe :D
Strzelone z XZ-2. Ten aparacik naprawdę daje rade :)
Może być morze:grin:.
I kadry z morzem w tle jeszcze się pojawią
Plaża fajna, plantacja też, a z cykadami co nie tak wystrielali?
Tam podobno nie ma cykad :) tak gdzieś wyczytałem. I jedyne co dźwięczy w Batumi (zresztą w całej Gruzji) to klaksony aut :)
Cykady są na Cykladach, jak głosi inna piosenka. :mrgreen:
Fajne foty, ciekawy folklor handlowy, jak kiedyś u nas. :mrgreen:
Tak, pierwsze wrażenia po wkroczeniu na ulice przylegające do bazaru że czas się cofnął o 20 lat, gdy na fali wolnorynkowych przemian kwitł handel z rozkładanych stolików i polowych łóżek...
... Więc sielskich, swojskich klimatów ciąg dalszy:
211.
107263
212.
107265
213.
107266
214.
107264
Warto popatrzeć na te obrazki bo Batumi się szybko zmienia i wkrótce one znikną. W ich miejscu powstają nowe hotele, kasyna czy jak na trzecim zdjęciu poniżej - utrzymany we włoskim stylu kompleks restauracji "Piazza".
215.
107269
216.
107268
217.
107267
Wciąż potrzeba nowych miejsc pod inwestycje - czy więc dziwić może że na wielu domach widnieją takie napisy?
218.
107270
Opowiadając o przebudowie Batumi wypada znów wspomnieć wizjonera Saakaszwilego - on wiedział że "na zachodzie" pedałowanie jest bardzo popularne, więc chociaż w Gruzji nie ma jeszcze tej mody, to w Batumi została wytyczona bogata sieć ścieżek rowerowych. Są także rowerowe wypożyczalnie.
219.
107272
220.
107271
Turysta w Gruzji nudzić się nie będzie. Tyle miejsc wartych odwiedzenia, tyle zabytków wartych zobaczenia... prawdziwy turysta nudy tam nie zazna. Ale co ma zrobić z taki zwykły wczasowicz któremu nie chce się łazić po ogrodzie botanicznym czy podziwiać fresków w starych świątyniach? W dzień to on sobie poleży na plaży, może piwo wypije, zagryzie chaczapuri albo gotowaną kukurydzą którą plażowe babki w te i nazad noszą. A wieczorem? może iść do baru, knajpki czy restauracji. Może. Ale może też iść na deptak. Bo na deptaku czekają na wczasowicza atrakcje dzięki którym nudzić się nie będzie. Ani on, ani jego żona, ani jego dzieci...
Spacer po deptaku najlepiej zacząć przy porcie. Tuż, tuż niedaleko stoi fontanna z czaczą. Czacza to taki bimber pędzony z winogronowych wytłoków. Mocny ale zarazem dosyć "surowy". Jak wieść gminna głosi, raz w tygodniu o godzinie 19stej z fontanny zamiast wody tryska czacza. Tylko że nie wiadomo w którym dniu tygodnia ów darmowy napitek jest serwowany. Ja się nie załapałem ale woda czaczą wyraźnie śmierdziała.
221.
107428
Niedaleko stoi koło młyńskie a tuż obok wieża z gruzińskim alfabetem - litery ułożone na spirali jak kod DNA mają przypominać że wspólny alfabet jest takim kodem dla narodu. Przypomnienie ważne, bo nie tak dawno, Adżaria której stolicą jest właśnie Batumi przejawiała poglądy silnie separatystyczne i tylko sprawna interwencja policyjno - wojskowa zapobiegła oderwaniu tego regionu od Gruzji
222.
107429
Niedaleko coś bardziej dynamicznego - pomnik-instalacja Ali i Nino. Rzeźba Tamara Kvesitadze o miłości gruzińkiej księżniczki i azerskiego młodzieńca. Figury kobiety i mężczyzny poruszają się jakby tańczyły to zbliżając się, to oddalając. W internecie można wyczytać że te postaci nie spotykają się nigdy, ale to nieprawda, co kilkanaście minut przenikają się a całość podświetlona jest wtedy gorącą czerwienią.
223.
107430
224.
107431
i kolejne rzeźby przy których wczasowicze chętnie sobie zdjęcia robią...
225.
107432
powodzeniem cieszą się te buty - rozmiar jak dla Yeti ale można w nie wleźć i śmieszną focie pstryknąć.
226.
107433
Jakiś kilometr od portu i nieco w bok od promenady jest delfinarium. Grane są trzy seanse dziennie, bilety, zwłaszcza w sezonie trzeba kupować z niewielkim wyprzedzeniem - przed południem są już tylko na ostatni wieczorny seans.
227.
107436
228.
107435
229.
107434
I dochodzimy w naszym spacerze do końca - a tam tańczące fontanny... Nagłośnienie wprawdzie nie bogate ale oko kolorowo tryskającą wodą można ucieszyć. Cóż więcej wczasowiczowi potrzeba?
230.
107439
231.
107438
232.
107437
Piękna relacja. Najbardziej przypadły mi do gustu fontanny jak fajerwerki :)
Ciekawe figury, fontanny tez niezle.
Fajnie się czytało, i oko było na czym zawiesić i ara-bara było :mrgreen:
nocne zdjęcia super, delfinek też mi się podoba
Batumi dane było mi też odwiedzić po sezonie... Jakże inaczej wyglądała ta gwarna i kolorowa latem promenada. Pracownicy zabezpieczali roślinność przed zimą...
233.
107555
Budki z lodami stały smętnie od dawna opuszczone
234.
107556
Podobnie jak i budka ratownika.
235.
107557
Zresztą, kogo on miałby niby ratować? Tego poszukiwacza skarbów?
236.
107558
który być może szukał śladów wakacyjnej miłości
237.
107559
Głównego, słodkiego a czasem pikantnego deseru do niejednego urlopowego wyjazdu
238.
107560
teraz wszak spakowanej w walizki i wywiezionej hen daleko
239.
107561
I tylko Ali i Nino, złączeni w bezruchu zdają się mówić że prawdziwe uczucie jest wieczne
240.
107562
Nadrobiłem zaległości. Bardzo dobra relacja:grin: Szczególnie zdjęcia od 202 do 215.
fajne te rzeźby chyba, albo instalacje z prętów. nie znam się na sztuce:)
lisiajamka1
7.01.14, 22:43
Ciekawe posezonowe zdjęcia z Batumi, brak turystów to dodatkowy walor :)
Rzeźby fajnie się prezentują. Zarówno w dzień jak i w nocy :D
Dobiliśmy do 200-go postu w niniejszym wątku. Zaczynałem tę opowieść z pewną nieśmiałością ale miałem nadzieję że Gruzja widziana moimi oczyma sie będzie podobała i nie przeliczyłem się. Ogromną przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami tymi zdjęciami i wspomnieniami a i w drugą stronę, widzę że wiele osób tu z ciekawością zagląda często zostawiając ślad, czy to komentując zdjęcia w wątku czy też poprzez system reputacji. Tak, nie sądziłem że za sprawą takich poniekąd banalnych pstryków moja forumowa reputacja tak wzrośnie :) Za wszelkie życzliwe uwagi i komentarze serdecznie dziękuję i chociaż opowieść powoli zbliża się do końca postaram się Was jeszcze czymś zaskoczyć. Może się uda :)
---
W poprzednim wpisie poruszyłem temat zwiedzania Gruzji poza sezonem. W samej rzeczy są w Gruzji miejsca które lepiej zwiedzać gdy nie ma juz tylu turystów. Znacznie lepiej...
Jednym z tych miejsc jest Jaskinia Prometeusza...
241.
107621
Ponieważ wszystkie szczegóły i parametry jaskini można łatwo w internecie znaleźć, nie będę ich tu przytaczał i od razu wstępujemy do podziemnego świata. Poruszamy się wygodnym, betonowym chodnikiem. Cóż, nogami nie czujemy wprawdzie że jesteśmy w jaskini ale oczy nie mogą wprost nasycić się bogactwem barw i różnorodnością skalnych form.
242.
107628
243.
107623
244.
107622
Trasa udostępniania turystom ma nieco ponad kilometr długości. Nazwa "Prometee" wywodzi się z mitu jakoby Prometeusz był za karę w górach Kaukazu do skały przykuty. Cała jaskinia jest bogato i kolorowo iluminowana.
245.
107634
246.
107633
247.
107624
248.
107625
249.
107630
Nic więc dziwnego że kusi fotografów...
250.
107627
W sezonie przez jaskinię przewija się codziennie 1500 - 1800 turystów. W listopadzie było tych turystów może kilkanaście... Spróbujcie sobie wyobrazić że idziecie małą, pięcioosobową grupą. Dwójka poleciała gdzieś za przewodnikiem do przodu. Inna dwójka została jeszcze z tyłu... przewodnik taktownie nie pogania pozwalając cieszyć się wrażeniami ze zwiedzania... i zostajecie nagle sami w olbrzymiej kawernie, gdzie słyszycie tylko swój własny oddech i krople wody spadające ze stropu. Jakże inne są to wrażenia niż wtedy gdy w zorganizowanej grupie, noga za nogą zaliczalibyście kolejny punkt wycieczki...
251.
107632
252.
107629
Wrażenia ze zwiedzania jaskini jeszcze długo i bardzo intensywnie zostają w pamięci...
253.
107626
254.
107631
A kto ma ochotę to za kilka Lari, zamiast wychodzić na powierzchnię na piechotę może wypłynąć łódką. Ale tutaj, trzeba uczciwie przyznać, wrażenie wizualna są zdecydowanie mniejsze
255.
107635
(CDN ale po przerwie, praca wzywa)
Jaskinia robi wrażenie, przepiękne miejsce.
CDN ale po przerwie, praca wzywa
Będziemy tęsknić :cry:
Jaskinia bardzo ładna. Bardzo :mrgreen:
Już się stęskniłem, dawaj następne. :mrgreen:
Ciekawe jaskinie a plaza w Batumi dosc kamienista :-)
jaskinia świetna, dobrze pokazana
Fajny wątek, ciekawe i fajnie opisane - obfocone miejsca. Dłuższą lekturę zostawiam sobie zimowe, mroźne wieczory :wink:
Świetny wątek, świetne zdjęcia, jaskinia cudowna :)
Bardzo fajna relacja z egzotycznej podróży. Super zdjęcia z jaskini - wyrazy uznania :-)
Pięknie pokazujesz TO egzotyczne jeszcze miejsce.
Foto z Batumi (szczególnie te posezonowe") - wyśmienite.
Piękna ta jaskinia i foto świetne.
Pozdrawiam i dziękuję za tak piękną "wycieczkę" :)
cieszę się że się podobało :) Jaskinię Prometeusza każdemu polecam do obejrzenia... miejsce na długo zostające w pamięci.
Waruga - plaże są kamieniste ale bardzo przyjemnie się po tych kamyczkach chodzi czy się plażuje... są okrągłe, im bliżej wody tym mniejsze... można naprawdę je polubić. No nie ma tego problemu co na piaszczystych plażach że piasek wciska się wszędzie...
Fajne, fajne... wiem, kiedyś pisałeś, że nie przepadasz za takimi wpisami ale co mi tam - trzeba dać znać, że się zagląda ;-)
cieszę się że się podobało :) Jaskinię Prometeusza każdemu polecam do obejrzenia... miejsce na długo zostające w pamięci.
Waruga - plaże są kamieniste ale bardzo przyjemnie się po tych kamyczkach chodzi czy się plażuje... są okrągłe, im bliżej wody tym mniejsze... można naprawdę je polubić. No nie ma tego problemu co na piaszczystych plażach że piasek wciska się wszędzie...
Ileż to się można dowiedzieć o kraju Grigorija Saakaszwilego i Stalina. ;-)
Piękne te jaskinie.
Fajne, fajne... wiem, kiedyś pisałeś, że nie przepadasz za takimi wpisami ale co mi tam - trzeba dać znać, że się zagląda ;-)
Wiesz, założyłem ten wątek w fotografiach początkujących licząc na komentarze, uwagi - tu popraw, tam wyprostuj, a tu trzeba było lepszego kadru poszukać. Ale widzę że Wy przyjmujecie te zdjęcie i tę opowieść z radością i otwartością dokładnie taką samą jakie towarzyszyły mi gdy wędrowałem po kraju królowej Tamar. Chyba poproszę modów o przeniesienie wątku do działu z fotografią podróżniczą :)
Bo fajnie się ogląda i czyta. Jak jaskinie wrzuciłeś, to myślałem, że wątki pomyliłem :D
Dawaj dalej, my chcemy oglądać ciekawe foty, a nie szukać na nich pijanych pikseli. :grin:
Do tego są inne wątki.
Wiesz, założyłem ten wątek w fotografiach początkujących licząc na komentarze, uwagi - tu popraw, tam wyprostuj, a tu trzeba było lepszego kadru poszukać. Ale widzę że Wy przyjmujecie te zdjęcie i tę opowieść z radością i otwartością dokładnie taką samą jakie towarzyszyły mi gdy wędrowałem po kraju królowej Tamar. Chyba poproszę modów o przeniesienie wątku do działu z fotografią podróżniczą :)
Pacz jak to się oszukać można, a taka fajna powiastka i ze zdjęciami była.
Se nowy watek otwórz i na początku zaznacz, że trza zjechać foty.
Wiesz ilu się ucieszy, że antystresa ktoś zrobił? :-D
Bo fajnie się ogląda i czyta. Jak jaskinie wrzuciłeś, to myślałem, że wątki pomyliłem :D
ale w jakim sensie?
---------- Post dodany o 21:05 ---------- Poprzedni post był o 21:04 ----------
Pacz jak to się oszukać można, a taka fajna powiastka i ze zdjęciami była.
Se nowy watek otwórz i na początku zaznacz, że trza zjechać foty.
Wiesz ilu się ucieszy, że antystresa ktoś zrobił? :-D
nie pisz w czasie przeszłym, jeszcze kilka odcinków tej bezstresowej gawędy mam w zanadrzu... tylko muszę do domu wrócić :)
Bo z widoków plaży wylądował w królestwie Hadesa. :mrgreen:
Bo z widoków plaży wylądował w królestwie Hadesa. :mrgreen:
No coś w ten deseń :D
nie pisz w czasie przeszłym, jeszcze kilka odcinków tej bezstresowej gawędy mam w zanadrzu... tylko muszę do domu wrócić :)
I tak mi pisz!
dr_feelgood
13.01.14, 09:13
Prześwietny wątek i ciekawa relacja, zwłaszcza, ze wybieram się już tam od dawna. Swietna sprawa
Prześwietny wątek i ciekawa relacja, zwłaszcza, ze wybieram się już tam od dawna. Swietna sprawa
Chcesz jechać się do Gruzji? To bardzo dobry pomysł. Teraz tylko trzeba go wdrożyć. A jak już będziesz w Gruzji, to niedaleko Kutaisi (polecam dogodne loty z Polski do tego miasta) znajduje się zespół klasztorny Gelati.
Bardzo Ważny Zespół Klasztorny.
Dość powiedzieć że Saakaszwili w 2004 tu właśnie składał przysięgę prezydencką.
Kompleks składa się z trzech kościołów, (odbudowanego) budynku akademii, dzwonnicy i budynków mieszkalnych.
256.
108095
257.
108096
258.
108097
259.
108098
Główna świątynia (p.w. Matki Boskiej) wzniesiona została na początku XII w. z fundancji króla Dawida IV Budowniczego. Jego wizerunek (unikat) odnaleźć można wśród fresków. Król w pokorze swojej kazał się pochować w bramie wejściowej by pielgrzymi deptali jego grób.
260.
108099
261.
108100
Jeśli mówimy o królach - warto wspomnieć, iż przypuszcza się że w jednej z bocznych kaplic może być pochowana królowa Tamara. Po śmierci królowej, by zapobiec zbezczeszczeniu jej zwłok, wyprawiono kilka konduktów pogrzebowych w różne strony Gruzji. Jeden z nich miał podobno podążyć w stronę Gelati... ale mówi się też i o innych lokalizacjach. W każdym razie, miejsce pochówku królowej nie jest znane. A dlaczego ta postać jest tak ważna? otóż okres od panowania króla Dawida do jego prawnuczki Tamary określa się mianem złotego wieku Gruzji.
262.
108103
Jak wspomniałem wnętrze zdobią liczne freski wykonywane od XII do XVII wieku.
263.
108104
264.
108102
265.
108101
Unikatem w bizantyjskim budownictwie sakralnym jest połączenie fresków i mozaiki w absydzie najważniejszej ze świątyń.
266.
108105
Freski, jak to widać na załączanych obrazkach przetrwały w różnym stanie. Ząb czasu odcisnął swój ślad, wszakże najbardziej bolesne są zniszczenia dokonane bezmyślną ręką człowieka. Poniższe wydrapywanki w stylu "tu byłem" powstały w okresie niesławnego ZSRR. Ciekawe czy ich twórcy chcieli dorównać średniowiecznym rzeźbiarzom w kamieniu i drewnie?
267.
108106
268.
108107
269.
108109
270.
108108
Następna część świetna.
C.D.N. :mrgreen:
Gruzja wciąż zaciekawia. Ładnie :)
I dalej jest ciekawie :)
Pozdrawiam.
Lot do Kutaisi 2-5 marca cena w obie strony 270 zł. Ciekawe czy warto tylko w taką porę roku organizować taki wyjazd. Z relacji wynika, że w okolicy Kutaisi jest parę fajnych do zobaczenia rzeczy.
Lot do Kutaisi 2-5 marca cena w obie strony 270 zł. Ciekawe czy warto tylko w taką porę roku organizować taki wyjazd. Z relacji wynika, że w okolicy Kutaisi jest parę fajnych do zobaczenia rzeczy.
Warto, warto, za takie pieniądze choćby tylko po to by zjeść oryginalne chinkali czy chaczapuri. W Polsce niby też sprzedają "chinkali", ale tego bulionu w środku nie ma, wiec to nie są chinkali tylko zwykłe pierożki z mięsem :-( zresztą chaczapuri u nas też podrabiane.
A z fajnych rzeczy do zobaczenia są na pewno jaskinia Prometeusza, monastyry Gelati, Motsameta, Bagrati, rezerwat Sataplia... do tego sam spacer uliczkami Kutaisi czy po bazarze może być ciekawy. No z Kutaisi stosunkowo prosto można się dostać do Batumi i pokłonić Morzu Czarnemu.
Lot do Kutaisi 2-5 marca cena w obie strony 270 zł.
Się upewnić chciałem - czy liczba zer jest poprawna? Prawie tyle kosztuje pociąg Katowice-Warszawa w obie strony :D
zanim przejdziemy do kolejnej gruzińskiej opowieści mały suplement do wpisu o Gelati.
271.
108123
272.
108121
273.
108122
Lot do Kutaisi 2-5 marca cena w obie strony 270 zł.
Się upewnić chciałem - czy liczba zer jest poprawna? Prawie tyle kosztuje pociąg Katowice-Warszawa w obie strony https://forum.olympusclub.pl/images/smilies/icon_biggrin.gif
tak, tak, ja w listopadzie poleciałem na kilka dni do Kutaisi za ca. 350 zł w tym było ubezpieczenie i opłata za kartę rabatową na kolejne loty https://forum.olympusclub.pl/images/smilies/icon_smile.gif
Cena się już zmieniła na 2-5 marca. Ale za 159 zł można wylecieć i wrócić za 119 zł np w takich terminach [12 marca - 19 marca] lub [16 mara - 19 marca].
Ktoś chętny na doczepkę? :) Jak ktoś chętny się znajdzie to ja mogę lecieć.
No proszę - zestresować się można :)
I tylko na dowód można.
Pozdrawiam.
No proszę - zestresować się można :)
I tylko na dowód można.
Pozdrawiam.
Dowód? Nie paszport? Że bez wizy to wiem, ale dowód?
Dowód? Nie paszport? Że bez wizy to wiem, ale dowód?
Przyjaźń polsko - gruzińska nie ma granic :).
Mój kumpel był w Gruzji na sylwestra w tym roku. Nie jestem pewien dokładnie jakie koszta poniósł, ale było dosyć tanio. Na tyle, że z 3 dniowego wyjazdu zrobił mu się 10-cio dniowy.
Cena się już zmieniła na 2-5 marca. Ale za 159 zł można wylecieć i wrócić za 119 zł np w takich terminach [12 marca - 19 marca] lub [16 mara - 19 marca].
Ktoś chętny na doczepkę? :) Jak ktoś chętny się znajdzie to ja mogę lecieć.
Wylot pewnie z Warszawy - Wy to macie szczęście pod tym względem :-) Możesz zdradzić z jakiej wyszukiwarki korzystałeś?
bezpośrednio na strony wizzair wszedłem. I szukałem po cenie nie będę ukrywał.
---------- Post dodany o 18:54 ---------- Poprzedni post był o 18:52 ----------
Bezpośrednio na strony wizzair wszedłem. I szukałem po cenie nie będę ukrywał. Nadal są miejsca:)
Dzięki za info - widzę, że również Barcelonę mają w fajnej cenie ale niestety im bliżej czerwca tym drożej - tu lepiej wychodzi poszukać na przykład w esky.pl. Cena biletu to jedno ale jednak termin też ważny bo można trafić na fatalne warunki poza sezonem. To trochę taka loteria.
Cena się już zmieniła na 2-5 marca. Ale za 159 zł można wylecieć i wrócić za 119 zł np w takich terminach [12 marca - 19 marca] lub [16 mara - 19 marca].
Ktoś chętny na doczepkę? :) Jak ktoś chętny się znajdzie to ja mogę lecieć.
No to co? Lecimy? Moja dziewczyna musi wykorzystać do końca marca zaległy urlop więc rekonesans po Gruzji będzie jak znalazł. Podaj mi telefon na PW to się zdzwonimy.
Dzięki za info - widzę, że również Barcelonę mają w fajnej cenie ale niestety im bliżej czerwca tym drożej - tu lepiej wychodzi poszukać na przykład w esky.pl. Cena biletu to jedno ale jednak termin też ważny bo można trafić na fatalne warunki poza sezonem. To trochę taka loteria.
Maj nie jest tragiczny bo wychodzi 9-16 maja ok 420 zł
Został ruszony temat Kutaisi (miejscowi wymawiają miękko ostatnią sylabę) więc zaglądnijmy do tego miasta. Miasta popularnego wśród turystów za sprawą taniego (i dosyć prostego) lotniska na którym lądują samoloty tanich linii. Mówi się że w samym mieście nie ma co oglądać ale po pierwsze - aż tak źle nie jest, a po drugie - miasto to może być dobrym przystankiem w podróży do Tbilisi, Batumi czy Mestii.
Kutaisi ma dwa oblicza. To pierwsze bardzo eleganckie - z biurowcami urzędów państwowych, z odjechaną kopułą parlamentu - bo choć stolicą jest Tbilisi to parlament ma siedzibę właśnie tu.
274.
108279
275.
108281
276.
108280
Bardzo ładnie prezentuje się centrum miasta z odremontowanymi budynkami i ładną bryłą teatru. Przed owym teatrem znajduje się efektowna fontanna ze "złotymi" figurkami zwierząt. W starożytności okolice Kutaisi, rzeka Rioni były bogate w złoto - z Kutaisi, a precyzyjniej z legendarnym miastem Ai które prawdopodobnie istniało w miejscu obecnego Kutaisi, łączy się mit o Jazonie, Medei i Argonautach. Figury na fontannie przypominają ozdoby ze złota odnajdywane w okolicznych wykopaliskach...
277.
108286
278.
108287
279.
108288
W mieście jest kilka ciekawych obiektów...
280.
108285
ale większa część miasta wygląda gorzej nic prowincjonalne miasteczka w Polsce.. Aż trudno uwierzyć że to drugie co do wielkości miasto w Gruzji. Zadziwiają zwłaszcza umieszczane na słupach przy ulicy liczniki prądu...
281.
108283
282.
108282
283.
108284
Uwagę turystów przyciąga rzeka Rioni - niewielka, ale dosyć rwąca, nad brzegami której przyczepione są mocno zaniedbane (nawet jak na warunki gruzińskie) domki...
284.
108289
285.
108292
286.
108290
287.
108291
cóż, samej rzeki też Gruzini nie szanują traktując ją jako wysypisko śmieci
288.
108293
Ładna, ciekawa, interesująca jest ta Gruzja na twoich zdjęciach.
Zwłaszcza te kilka ostanich pokazujących miasto, jak żyją sobie ludzie, w jakich warunkach .
Świetna relacja z bardzo interesującego "miasteczka".
Pozdrawiam.
Nie obraź się ale przeszkadza mi w ostatnich wrzutkach nadmierna sterylność zdjęć. Brak w nich jakiegokolwiek życia - jakbym oglądał relacje z opuszczonego miasta/państwa.
hmmm... dlaczego miałbym się obrażać? ja kiedyś już wspominałem że z fotografowaniem ludzi mam pewien problem, ale czasami udaje mi się opory przełamać. Te zdjęcia zaniedbanych uliczek były robione o bardzo wczesnej porze i faktycznie wyglądają jakby wymarłe. Ale w dzień mocno żyją. Myślę że w kolejnych wrzutkach jeszcze jakieś "ludzkie" motywy się pojawią :)
Nie obraź się ale przeszkadza mi w ostatnich wrzutkach nadmierna sterylność zdjęć. Brak w nich jakiegokolwiek życia - jakbym oglądał relacje z opuszczonego miasta/państwa.
A mnie się ta sterylność podoba. Zaniedbane uliczki wyglądają jak opuszczone. Ciekawie to wygląda.
Powered by vBulletin? Version 4.2.5 Copyright Š 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.