PDA

Zobacz pełną wersję : Zasłuchani. Na koncercie okolicznościowym



Tadeusz Jankowski
7.01.07, 17:45
Przedstawiam fotkę z koncertu okolicznościowego. Tak dla obejrzenia, bez komentarzy.
Pzdr, TJ

https://forum.olympusclub.pl/imgimported/2007/01/TJNaKoncercieOkolicznosciowym1-1.jpg
źródło (http://i93.photobucket.com/albums/l52/Tadeusz_Jankowski/TJNaKoncercieOkolicznosciowym-1.jpg)

zibi1303
7.01.07, 18:56
:oops: sorki nie doczytałem

Hehe, ale jestem szybki ...;
Niestety już skasowałem.. Więc muszę od nowa napisać...dwa słowa

Nie mniej powiem, że podoba mi się bardzo nastrój i kompozycja. technicznie też z malutkim minusem za ucięte włosy u pana z lewej , ale rozumiem, że ciężko było to pogodzić

suchar
7.01.07, 19:07
... bez komentarzy...


zibi1303, czytaj...

Tadeusz Jankowski
7.01.07, 19:18
Moja przedmowa nad zdjęciem nie oznacza, że sobie nie życzę komentarzy. Przepraszam, ale miałem na myśli to, że nie namawiam do komentarzy, nie chce wytwarzać żadnego przymusu, a fotkę pokazuję, ponieważ na forum dawno nie było tych tematów i po prostu dla urozmaicenia wrzucam swoją. Każdy komentarz jest mile widziany przeze mnie, nie wykluczając opinii przeciwstawnych. Po to forum istnieje.
Pzdr, TJ

johan
7.01.07, 19:47
Osobnik z lewej zaraz przyśnie, ten w środku też już ledwo siedzi. :mrgreen: Wydaje się że tylko kobita dotrwa do końca koncertu :D
A poza tym to zdjęcie poprawne technicznie.
pozdrawiam

suchar
7.01.07, 19:59
Skoro mozna komentowac, to dodam jeszcze, ze ta Pani wyglada, jakby robila wszystko, by tylko powieki sie jej nie zamknely :D Tak wytrzeszcza oczy... Pan najdalej juz prawie kima. Zdjecie mi sie bardzo podoba, ladna kompozycja. Rzeczywiscie jest bardziej do ogladania i przyjemnosci dla oka, niz komentowania.
Pzdr

Olo2
7.01.07, 20:39
Nie wiem, ja mam jakoś inne skojarzenia. Wyglądają jakby byli nad czymś zadumani. Jakby ta muzyka coś im przypominała.

excel
7.01.07, 21:07
Nie wiem, ja mam jakoś inne skojarzenia. Wyglądają jakby byli nad czymś zadumani. Jakby ta muzyka coś im przypominała.

Olo2,
zgadzam sie z Toba. Moim zdaniem na twarzach calej trojki jest bez watpienia widoczna zaduma, zapadniecie sie w muzyke, w slowa, w nastroj, niewazne w co. Na znudzonej sytuacja twarzy nie widac laczenia sie z bohaterem wieczoru, cokolwiek to bylo. Na tych twarzach jest doskonale widoczne przenoszenie sie w przedstawiana tresc, cos w rodzaju identyfikowania sie z tematyka. Ladnie uchwycony moment, bardzo ladne kolory, cieple, delikatne, wierne. Ciekaw jestem EXIFu. Moze za duzo chce.

Moze warto by sie zastanowic nad zorganizowaniem kacika ludzkich emocji widzianych oczami Olkowiczow?

Pozdrawiam,
excel

Tadeusz Jankowski
7.01.07, 21:07
Mniej więcej wszystkie komentarze zawierają jakieś kawałki prawdy, ale moim zdaniem najwięcej zobaczył Olo, a najszerzej to zinterpretował Excel (w pięknym stylu). Dokładnie tak było, jak oni piszą.
Skąd to wiem? -Ano rozmawiałem z tymi ludźmi po koncercie, dzielili się wrażeniami i nie były to relacje zdawkowe, widac było, że muzyka do nich trafiła, a nawet gdy niektóre fragmenty nie trafiały, to potrafili to uzasadnić.
Inna sprawą jest, czy to zdjęcie trafia do widzów niniejszego forum z takim przesłaniem, jak zinterpretowałem wyżej. Nie koniecznie do końca, ale troche z pewnością. Nawet Ci z forumowiczów, którzy odkryli coś w rodzaju nudy i przysypiania na twarzach są blisko prawdy. Może ta nuda, to coś w rodzju oczekiwania na dalszą część imprezy, ponieważ widzowie Ci znali program imprezy - po koncercie odbyła sie krótka debata oraz otwarcie małej wystawy fotograficznej i dalsza dyskusja przy czerwonym winku. A może to przysypianie, to że tak powiem, zagłębianie się w muzyce? - Zdaję sobie sprawę, że moja interpretacja może być naciągana, nie przeczę.
Najważniejszą sprawą jest odbiór zdjęcia przez widzów, a nie moje sugestie. Jeżeli chcę, aby tak było, to muszę wykonać takie fotki, które by do tego przekonały widzów. To jest sprawa najważniejsza. I z tym argumentem nie mogę dyskutować.
Dziękuję wszystkim za recenzje.
Pzdr, TJ

aga_piet
7.01.07, 23:17
Zastanawiam się, czy nie lepsza byłaby wersja czarno-biała...

kuba_psk
8.01.07, 14:55
A moja uwage skupily nie tylko wyrazy twarzy osob na zdjeciu ale takze uklad rak pani po lewej i pana w srodku. W kazdym "widzu" dostrzegam inne uczucia, pan po prawej jakby byl znudzony, czlowiek z broda wpatruje sie i doszukuje czegos interesujacego, zas pani udaje sztuczne zadowolenie a nie moze sie doczekac konca...

Tak jak to widze.

Tadeusz Jankowski
8.01.07, 20:51
Agapiet,

Sprawdziłem i okazało się, że wersja cz-b jest zbyt płaska, ponieważ na tej fotce światło jest zbyt rozproszone. Kolor to wszystko wchłania i jest znośnie, natomiast czerń i biel przenosi to zbyt matowo, wyrazistość, przede wszystkim na twarzach, spada, dlatego nie pokazuję takiej wersji.

Kuba_psk,

Ciekawe są Twoje spostrzeżenia, co do układu rąk. Podzielam je.

Jeśli chodzi o nastrój poszczególnych osób, to syntetycznie możemy powiedzieć, że na coś czekają, może na zakończnie utworu, może na puentę, może na kolejną frazę.

Natomiast poszczególni ludzie różnią się nieco reakcją. U jednego jest bardziej zbliżona do, jak piszesz, "nudy" u innego mozna odczytać uprzejma gotowość do tego - "niech się wreszcie skończy, bo nie jarzę tego hałasu".

To jest tylko przykład interpretacji. Co nie znaczy, że ja tak dosłownie widzę to zdjęcie. W każdym razie widać po twarzach, że tam z przodu coś się dzieje, co nieco odmiennie oddziałowuje na każdą z trzech przedstawionych osób.
Dziękuje za opinie.

Pzdr, TJ

djus
8.01.07, 23:34
Mi się podoba ;) Nie będę powtarzał wypowiedzi "excel" i "Olo2" :)

Rafał Czarny
9.01.07, 23:15
Dla mnie Ci ludzie nie wyglądają na znudzonych. Raczej na zasłuchanych, odrobinę melancholijnych (to zapewne wpływ muzyki. Jakiś kwartet smyczkowy i zawodzenie sopranistki koloraturowej? ;) ). Światło bardzo ładne, równe, rozproszone.

Tadeusz Jankowski
11.01.07, 20:39
Rafał,
Dziękuję za podzielenie się odbiorem fotki - jest zgodny z mniej więcej z zamierzonym przeze mnie przekazem, który usiłowałem zawrzeć na zdjęciu.
Swietnie to ująłeś - sopran koloraturowy, chociaż w rzeczywistości były to piosenki przy akompaniamencie fortepianu, raczej poetyckie, ale wymagały równie intensywnego odbioru, jak ten przy koloraturze.
Pozdr, TJ