PDA

Zobacz pełną wersję : Moje pierwsze makro



Smerf Maruda
30.09.06, 09:48
Moje pierwsze w życiu makro:


https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img301.imageshack.us/my.php?image=precikicw2.jpg)

To są pręciki kwiatu bazylii z balkonu. Te kulki na końcu mają wymiary <1mm^3. Ale zabawa! :-)))

nib
30.09.06, 12:34
czym zrobione??

Smerf Maruda
30.09.06, 13:02
czym zrobione??

To było pięćset miliardów prób złapania ostrości tam gdzie chciałem na maleńskiej matówce E-1 :-)))

W komplecie z E-1 prejściówka na M42, Takumar 105/2.8 + pierścien odwrotnego mocowania 49/49 + Takumar 55/1.8 :-)))

Smerf Maruda
30.09.06, 16:11
A, i jeszcze dwa:

2.


https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img169.imageshack.us/my.php?image=preciki2qw3.jpg)

3.


https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img169.imageshack.us/my.php?image=preciki3qp4.jpg)

nib
30.09.06, 16:19
prosze podaj co to za kwiatki sa. strzelam to drugie : oset???

Smerf Maruda
30.09.06, 16:22
prosze podaj co to za kwiatki sa. strzelam to drugie : oset???

Hm, to nie był oset. Zestawienie obiektywów, z którego korzystałem daje mi powiększenie 4:1, ten "oset" był wielkości, czy ja wiem, dwóch pestek od wiśni :-)

To z numerem 2. to mniszek lekarski, mlecz znaczy :-)))

robin102
30.09.06, 17:36
Makrofotografia to świetne zajęcie na ukojenie nerwów, uczy pokory i opanowania, prawie jak wędkarstwo . Ładne te zdjęcia.

Smerf Maruda
30.09.06, 17:39
Makrofotografia to świetne zajęcie na ukojenie nerwów, uczy pokory i opanowania, prawie jak wędkarstwo . Ładne te zdjęcia.

Ja bym powiedział, że to świetna próba cierpliwości - wiatr przede wszystkim, a dzisiaj wietrznie trochę, potrafi fantastycznie popsuć zdjęcie. GO jest rzędu milimetrów w przypadku takich powiększeń, więc każde odchylenie psuje ujęcie, grrrr! :-)))

Dziękuję za komentarz, cieszę się, że się podoba.

Tadeusz Jankowski
30.09.06, 17:57
lgrabun,

Uważam, ze fotki są warte wysiłku. Obie mają posmak abstrakcyjny, pokazują, jakie nieoczekiwane możliwości można wydobyć z takich zbliżeń przy obiektywach z taką GO.

Na pierwszej jest żółta przestrzeń w której nurzają się zółte pręciki. Bardzo miękka, muślinowa otchłań kołysze tajemnicze słupkowate twory.

Na drugiej fotce patrzymy przez szczelinę do wnętrza bronionego przez tysiące igiełek, macków, czułek, coś co pachnie różową świeżością, co niezadlugo zostanie objawione.

Ktoś inny może inaczej je postrzegać. Podoba mi się ta wycieczka w inny świat, prawie na pograniczu powiększeń mikroskopowych.
Pzdr, TJ

Smerf Maruda
30.09.06, 18:09
Uważam, ze fotki są warte wysiłku. Obie mają posmak abstrakcyjny, pokazują, jakie nieoczekiwane możliwości można wydobyć z takich zbliżeń przy obiektywach z taką GO.
Na pierwszej jest żółta przestrzeń w której nurzają się zółte pręciki. Bardzo miękka, muślinowa otchłań kołysze tajemnicze słupkowate twory.


Albo Tobie, albo mi się udało - chciałem właśnie, by to zdjęcie odbierane było na pograniczu abstrakcji, by nie doszukiwać się w nim czegoś realnego.

Bardzo dziękuję za komentarz.