Zobacz pełną wersję : Co kupić na urlop E510 czy E420???
Głowne zapotrzebowanie to - wypady, turystyka, wojaże - chcę sprzęt mały, a dobry z jednym obiektywen, nie mam słonia ani wielbłada do transportu, PS -- osioł padł ze starości
- co wybrać?? E 510 z obiektywem 14-54
czy E420 z Pancake lub 14-54??
Ponoć 420 robi lepsze, bardziej ostre zdjęcia bo nie ma stabilizacji, tak jak to było z 410, która miała lepszą ostrość zdjęć niż 510
Ponoć 420 robi lepsze, bardziej ostre zdjęcia bo nie ma stabilizacji...
Nie. To brak gripa sprawia, że zdjęcia są lepsze :).
Ponoć 420 robi lepsze, bardziej ostre zdjęcia bo nie ma stabilizacji, tak jak to było z 410, która miała lepszą ostrość zdjęć niż 510
Czego to ludzie nie wymysla :shock:
E-410 "robi" ostrzejsze zdjęcia bo tak ma ustawiony soft w aparacie, pod amatorów.
Takie wyostrzenie można zrobic potem na komputerze według potrzeby a stabilizacja nie ma nic do tego. Wręcz przeciwnie, pozwala ona uzyskac ostre fotki przy dłuższym czsie naświetlania.
Bierz 510-kę, jest lepsza i wygodniejsza w użyciu.
Jeśli tylko na urlop, to lepiej pożycz jakiś dobry kompakt od kumpla. Taniej wyjdzie. Jeśli myślisz poważnie o fotografowaniu, to zdecydowanie E-510.
jeśli mały mały mały to 420 - to na prawdę maluszek...
swego 510 na 420 bym nie zamienił - ale uwaga - 510 tez jest nie duży.
zwłaszcza z 14 42 - spokojnie do noszenia się nada....
ja bym uderzał w 510 bo więcej oferuje (IS, lepszy grip lepiej się jednak trzyma w rękawiczce)
Jeśli zależy Ci na kompaktowej lustrzance. Małej lekkiej dobrej to bierz 420
myślę że najlepiej pójdź do sklepu podotykaj obydwie pomacaj porównaj i kup tę która Ci bardziej pasuje
i tym i tym będziesz mógł robić dobre zdjęcia....
Kup ładniejszy :)
tak czy siak żałować nie powinieneś
pozdrawiam
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
post scriptum
jako początkujący DSLRowiec - lepiej Ci się będzie pracowało z zoomem niż ze stałką... Tak sądzę.
Natomiast zestaw 510 i 1454 jest super hiper świetny :)
Tak! Na urlop kompakt, który zrobi krajobraz bo ma szeroko i makro zrobi i portret zrobi i mały jest :D i ładnie zrobi!
Z perspektywy posiadacza 410tki powiem Ci, że gdybym miała jeszcze raz kupować aparat teraz wzięłabym 510tke - ze względu na stabilizację i do tego 14-54 Chociaż nie narzekam na swojego malucha
w przyszłości dokupisz sobie jeszcze jakieś macro, jakieś tele aaaa no i plecak też pojemny :D
Ja jestem zadowolony z E-410, do którego dokupiłem ZD 14-54. Myślę, że niezależnie, czy kupisz 510, czy 420 to po pewnym czasie, jak poznasz aparat nie będziesz żałował zakupu. Bez porównania lepsze od kompaktów :), a z obiektywem 14-54 to po prostu bajka. 420 w stosunku do 410 ma lepiej wyprofilowany uchwyt. Osobiście wziąłbym 420, ponieważ nie żałuję zakupu 410, ale jeśli potrzebujesz stabilizacji, także ze starszymi obiektywami to 510 będzie odpowiedni. Uważam też, że kupno obiektywu 14-54 do któregoś z tych korpusów zdecydowanie podniesie satysfakcję z uniwersalności sprzętu i jakości zdjęć.
Myślę, że to są wątpliwości bardzo proste do rozwiania.
Dla przykładu, ja w tym roku bez E-3 i kilku stałek nigdzie, na żaden urlop nie jadę. Sprzęt musi ważyć, bo inaczej człowiek zapomni, ze go zabrał ze sobą.
;)
Eddie a to ciekawe co piszesz, ja kupuje na dniach E510, żeby go zabrać na wakacyjna wyprawę na Bliski Wschód, zastanawiam się czy brac jeszcze inny obiektyw poza 14-54 bo z tego co zauważyłem, to w 99% na wycieczce wykorzystuje tylko jedno szkło. Może inaczej podchodziłbym do sprawy gdyby to była wycieczka objazdowa z jakimś biurem podróży, gdzie wszystko byłoby już załatwione, transport i te sprawy, ale jeżeli się jedzie na własną łapę to niestety wszystko trzeba nosić samemu na plecach.
Do autora wątku, bierz E510 i 14-54, za tą cenę warto!
Ja też uważam, że E-510 będzie lepszym rozwiązaniem, bo masz stabilizację i w moim odczuciu trzyma się go wygodniej. Poza tym E-510 jest stosunkowo małą puszką, a w połączeniu z obiektywem 14-54 będziesz miał naprawdę przyzwoity sprzęt.
Podsumowując, ja nie zastanawiałbym się nawet 5 minut, tylko brałbym E-510 + 14-54, a szczególnie przy obecnych cenach.
Gdybym miał to bym zabrał 40-150 i również jeśli masz to 70-300,
40-150 małe tele i do portretów
70-300 super tele tam światła Ci nie zabraknie, to będzie się doskonale spisywał
Luc4s, na koncu mojego postu jest cos takiego ";)"
Jako posiadacz E400 jestem z niego, a zwłaszcza z systemu 4/3 więcej niz zadowolony, chociaż rozbudowa jego jest kosztowna. Kiedy kupowalem za 2100zł. E400 z ZD14-42 nie było jeszcze E510, a szkoda, bo teraz wiem jak niekiedy bardzo przydaje sie stabilizacja.Bierz jak chcesz już Olympusa E510, nie bedziesz miał sobie później czegoś do zarzucenia/"a mogłem mieć stabilizację". wiele wiekszy nie jest i bardziej prestizowy. Udanych wakacji.
Może inaczej podchodziłbym do sprawy gdyby to była wycieczka objazdowa z jakimś biurem podróży, gdzie wszystko byłoby już załatwione, transport i te sprawy, ale jeżeli się jedzie na własną łapę to niestety wszystko trzeba nosić samemu na plecach.
Ale w pewnym momencie byś musiał wysiąść z biurowego autobusu i przez kilka godzin też nosić samemu na plecach i nie tylko aparat ale inne ważniejsze rzeczy.
Darekw1967
16.05.08, 08:42
Robilem ponad 20 lat aparatami bez stabilizacji i DALO SIE robic zdjecia.
Wydaje mi sie, ze liczy sie to czy fotograf wie jak wykorzystac sprzet ktory posiada.
Stabilizacja nie zastapi jasnego szkla gdy fotografowane obiekty sa w ciaglym ruchu i potrzeba jest krotkiego czasu ekspozycji ;)
Darekw1967 (https://forum.olympusclub.pl/member.php?u=7056) oczywiście masz rację, ale to jest jak z poduszkami powietrznymi i klimatyzacją w aucie. Możesz jeździć i bez tego. Kierowca jest najważniejszy, ale przyjemniej i bezpieczniej jest to mieć nieprawdaż ??
Syd Barrett
16.05.08, 09:36
co do stabilizacji... znam paru gości, którzy umieją robić na długich czasach zdjęcia, jeden mówi, że na 2s można spokojnie... drugi, że "nie udało mu się zejść nigdy po za barierę 3s" (na 3s "można", tylko trzeba mieć dobry chwyt :D ). Osobiście przy 50tce (50 x 4/3 = 100 dla 35mm) nie schodzę poniżej 1/15s. Jednak wszyscy jesteśmy zgodni, że to zależy też od aparatu, oraz od sposobu trzymania.. bardzo wątpię, żeby e4xx dało się robić "dłuższe" zdjęcia niż e510 z wył. stabilizacją. Ponadto zdecydowanie lepiej robi mi się dłuższe zdjęcia na starych metalowych obiektywach..
pzdr
Piotr-E-13
16.05.08, 10:43
Głowne zapotrzebowanie to - wypady, turystyka, wojaże - chcę sprzęt mały, a dobry z jednym obiektywen, nie mam słonia ani wielbłada do transportu, PS -- osioł padł ze starości
- co wybrać?? E 510 z obiektywem 14-54
czy E420 z Pancake lub 14-54??
Ponoć 420 robi lepsze, bardziej ostre zdjęcia bo nie ma stabilizacji, tak jak to było z 410, która miała lepszą ostrość zdjęć niż 510
Zdjęcia robi człowiek, nie aparat...:lol:
co do stabilizacji... znam paru gości, którzy umieją robić na długich czasach zdjęcia, jeden mówi, że na 2s można spokojnie... drugi, że "nie udało mu się zejść nigdy po za barierę 3s" (na 3s "można", tylko trzeba mieć dobry chwyt :D ).
Wiesz ciekawe jest to, co napisałeś... potwierdzałoby to poniekąd moje obserwacje, że jeśli się człowiek skoncentruje i przyłoży, to naprawdę to czy tamto można zdziałać.
Darekw1967
16.05.08, 11:12
Darekw1967 (https://forum.olympusclub.pl/member.php?u=7056) oczywiście masz rację, ale to jest jak z poduszkami powietrznymi i klimatyzacją w aucie. Możesz jeździć i bez tego. Kierowca jest najważniejszy, ale przyjemniej i bezpieczniej jest to mieć nieprawdaż ??
Pewnie, ze warto ja miec lub jej nie miec ;)
Jak sie robi sporo zdjec z tele to warto... miec stabilizacje.
Robilem bez stabilizacji E-410 ze szklem tele i wystarczylo, ze podnioslem ISO ze 100 na 200 i juz czasy byly na tyle krotkie aby nie poruszyc zdjecia
z drugiej strony robilem obiekty w ruchu i tak czy siak... stabilizacja nie sprawdzilaby sie bo konieczne byly krotkie czasy.
Chodzi mi o to, ze stabilizacja nie jest lekarstwem na wszystko w aparacie
i mozna sie korzystajac z tego bez zastanowienia naciac...
Do obiektów w ruchu włącza się stabilizację tylko w jednej osi i to załatwia sprawę.. pomaga :)
Żeby uwierzyć w takie bajki, musiałbym zobaczyć fotkę 1:1 z exif'em. Nieporuszone zdjęcie przy ogniskowej 100(35mm) i czasie 1/15 albo nieporuszone przy 2s? Nie łykam tego.
Każdy ma inne kryteria oceny ostrości: dla jednego jest ostre jak nie ma "smugi", dla innego wtedy kiedy twarze można jeszcze rozpoznać.
Dodatkowo, ocena "poruszenia" i ostrości obrazu zależy od matrycy. Przy 10MPIX łatwiej skopać fotkę, niż przy 5 zakładając identyczny czas poniżej granicznego.
Ostatnio pstrykałem "parę" zdjęć w Kosciele Mariackim W Krakowie, czy wracajacym do życia pałacu w Nowym Wisniczu na "M" i ustawianie ISO, śledzenie drabinki itd. zajmowało nieco czasu, więc przeszedłem na scenki i ustawiłem pokrętłem na DIS MODE, w efekcie aparat ustawial podobnie jak ja , czyli aperture i ISO dostosowując do czasu najpierw ustawionego jako 1/dł. ogniskowej. E400 nie ma stabilizacji, więc zdjecia z ręki w złych warunkach EV wymagały ekwiwalentu ISO 1250, a nawet 1600, gdybym miał E510 to pewnie wystarczyłoby Iso320..400 a to jest diametralna różnica.
Powered by vBulletin? Version 4.2.5 Copyright Š 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.