Zobacz pełną wersję : Morlokowe fotki
Dworzec jest smutniejszy od drzewa. Takie miejsce bez kręcących się ludzików sprawia ponury nastrój.
Dworzec jest smutniejszy od drzewa. Takie miejsce bez kręcących się ludzików sprawia ponury nastrój.
Szczególnie po przeróbce Mirka, to już tylko się pociąć :(
W realu też robi na mnie ponure wrażenie ilekroć tamtędy
przejeżdżam.
Dziękuję za komentarze i poprawki :)
moja ponura wersja dworca.
Szumy celowe bo mi pasowały.
Teraz to dopiero ponuro. Wygląda jak w 1939 zaraz po wybuchu wojny:)
Teraz to dopiero ponuro. Wygląda jak w 1939 zaraz po wybuchu wojny:)
Chciałem coś podobnego napisać :shock:
Chciałem coś podobnego napisać :shock:
Widocznie coś w tym jest. Ale wracając do fotek to oryginał bardziej mi pasi.:)
Fajny ten dworzec, bardzo inspirujący. Najbardziej podoba mi się oryginał.
A co do domku... chyba też oryginał (mimo niezadowolenia autora), bo te kolorowe wygibasy... :lol:
Dzięki za komentarze i przeróbki fotek dworca. Jeszcze troszkę muszę eis naumieć robić zdjęcia w paskudną pogodę. :(
Teraz kilka fotek testowych z OM 50/1,8 i Vivitara 135/2,8
Z ustawianiem ostrości na LV przy ogniskowej 135 nie jest tak wesoło jeśli nie używa się statywu.
Dla Vivitara użyto przysłony 2,8
Pozostałe fotki z OM 50/1,8. przysłona zgodna z tytułem fotki.
Fotki dla tych co interesują się nabyciem obiektywów z analoga.
A to prawdziwe miejsce dla Morloka:
Gdzie taki klimacik wypatrzyłeś?
Gdzie taki klimacik wypatrzyłeś?
To tylko element mojej pracy ;)
To niezły bałagan narobiłeś jak to efekt pracy:lol::lol::lol:
Gdzie taki wezel cieplowniczy uchwyciles...? :-) O zgrozo...!
MichalBytom
17.12.09, 16:36
Kolejna cześć piły się szykuje. :lol:
Od Piotra wielu mogłoby się uczyć. Nie mogę go namierzyć, pooglądajcie fotki - warto.
Już dawno szukałam Morloka w "Ktokolwiek widział..." :(
Saboor, co Ty masz z tym odkopywaniem wątków? ;)
Saboor, co Ty masz z tym odkopywaniem wątków? ;)
A może nie warto?
Saboor, co Ty masz z tym odkopywaniem wątków? ;)
Jak byłem młody to byłem archeologiem...
Morlok , ciągle mam książkę od niego... chciałabym wiedzieć, co się z nim stało.
Chyba trzeba zatrudnić Rutkowskiego, bo tutaj i gdzie indziej odpowiedzi od lat nie ma. Nawet od ziomali.
Zagląda co jakiś czas. Napiszcie PW.
Powered by vBulletin? Version 4.2.5 Copyright Š 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.