No to wracam do kolorków, jeszcze jedno ze stoku:
26.
No to wracam do kolorków, jeszcze jedno ze stoku:
26.
Zapraszam do oglądania, komentowania i krytykowania na moim wątku
Zdjęcie 3. Ścieżka odcinania (po wierzchołkach gór) i desaturacja.
Dzięki, ale moim zdaniem sztuczne to wyszłoZresztą - pogodziłem się już z niebieskościami w cieniach...
Zapraszam do oglądania, komentowania i krytykowania na moim wątku
Tak, też mam wrażenie, że jest sztucznie. Spójrz tu:Zamieszczone przez Krzyszcz
https://forum.olympusclub.pl/topics1...976.htm#177182
Może rzeczywiście taka obróbka ma sens w pewnych zdjęciach, ale tutaj wolałem oryginał.
Zapraszam do oglądania, komentowania i krytykowania na moim wątku
Zapraszam do oglądania, komentowania i krytykowania na moim wątku
Pierwsza panorama perfekcyjna. Druga trochę mniej mi się spodobał, może przez kadrowanie w połowie horyzontu.
ZAPRASZAM E510 14-42 & 40-150, Nikon D7000 & 17-50 Vr
Jak już Ci mówiłem, dla mnie trochę nudne są te kadry. Nie ma w nich czegoś, co byłoby ciekawe, zatrzymujące wzrok. Kompozycja nie powala, kolory też nie, nic nie powala. Ot, zdjęcia, widokówki. Nie mówię, że to źle, bo sam pstryknąłem już sporo takich zdjęć, ponieważ po prostu chciałem takie zdjęcia zrobić i zapamiętać miejsce, a przecież zdjęcia robię dla siebie. Pstryknąłem i niektóre lubię, ale wiem, że to nic wielkiego.
Jeszcze jedna uwaga, stricte techniczna. Z tego co wiem (i co sam staram się stosować), panorama powinna być kompozycyjnie uporządkowana i mieć miejsce, które zatrzymuje i od którego się je ogląda. Inaczej przy tak szerokim kadrze wzrok lata od lewej do prawej.
Pzdr
Dzięki za uwagi...
Drugie to zwykłe 3:2.
Ale może rzeczywiście jakbym ciachnął niebo i zrobił panoramicznie, byłoby ładniej![]()
Zapraszam do oglądania, komentowania i krytykowania na moim wątku
Moim zdaniem nie byłoby, bo nadal byłoby zbyt spokojnieZamieszczone przez Krzyszcz
Moim zdaniem brakuje jakiejś dramaturgii w tych zdjęciach, która spowodowałaby przekształcenie ich z widokówek w interesujące pejzaże. Jako inspiracje polecam fotografie Ansela Adams'a
Pejzażyści odwiedzają jedno miejsce wiele, wiele razy, o różnych porach, by trafić na ten jeden, właściwy moment. Będąc gdzieś niedługo trudno trafić właśnie na ten jeden moment, ale można próbować
(ja zawsze próbuję
) Ansel Adams większość życie spędził w Parkach Narodowych w US and A.
Pzdr