Dziękuję piknie za budujące komentarze.
Ggrzesiek - co do przestrzeni pod tyłkiem wspinacza - to nie ta dyscyplinaBouldering to wspin po niekiedy bardzo małych formacjach. Nie oznacza to, że jest to łatwe lub coś w tym rodzaju. Wręcz przeciwnie. Ideą boulderingu jest pokonanie jak najtrudniejszego przechwytu, za pomocą jedynie siły palców i reszty organizmu
Przechwytu, którego organizm ludzki nie byłby w stanie urobić po ciągu iluś tam ruchów, ciągnąc ze sobą na górę dodatkowo szpej ( czyt. sprzęt asekuracyjny ). Jest to najbardziej siłowa forma wspinania, a zarazem najbardziej " wolna ". Czysty ruch, bez sprzętu, który ogranicza motorykę wspinacza - jak dla mnie (po kilku ładnych latach uprawiania tego bezeceństwa ) - esencja . Poza tym pomaga chodować tęgą kalarepą, aby dobrze prezentować się na plaży w Międzyzdrojach
kolejna fota - " newsy z dzielni "



Odpowiedz z cytatem
