Kto chwali, ten chwali...Zamieszczone przez agapiet
![]()
Kto chwali, ten chwali...Zamieszczone przez agapiet
![]()
Zaglądnijże! - http://www.mariuszsarzynski.pl/
W tego typie fotografii nie liczy się jakość zdjęcia ale treść i co opowiada zdjęcie.
Nic nie stoi na przeszkodzie, co by podążyć tym samym tropem - teraz gdzieś nasi komandosi jadą do Afryki - wystarczy się zabrać z nimi. Jak się uda przeżyć, to prawie pewne, że foty będę opowiadały niesamowite historie...![]()
blady
nienerwowo sobie cykam fotki w tempie 4/3
Interesting article.
Dodalabym tylko do juz wymienionych tu kwestii - czyli miejsca, szczescia, powodzenia (brzmi prawie jak propaganda PO) oraz "wszystko ostre",
niebagatelna zdaje sie w tamtych (i nie tylko) warunkach - kwestie WAGI! (czasem nosi kilka aparatow)
Juz zauwazylam na forum, ze Wojtek do tego przywiazuje wage
Podzielam Jego poglad.
Jak mam isc na mily spacer z aparatem - czyli 5 do 15 km to kazde 1/2 kg sie liczy. Dlatego tez mam byle jaki statyw First ("non-carbon" z empiku, okolo 1/2 kg)) do ktorego sie nawet musze schylac bo jest na 160cm po wyciagnieciu wszystkiego co sie da wyciagnac, i z ktorym oczywizda nie pracuje na wietrze.
Dlatego tez zreszta nie pozbywam sie starej Koniki Minolty Z-5, i czasem wole ja wziasc niz Olka z 2 lub 3ma obiektywami (sorry)
A wiec - WAGA![]()
- mimo, ze to mlody facet, ale widac kuma baze i o co biega !!!
Jak ze wszystkim. Byli tacy, co robili reporterkę Pentaconem z teleobiektywem (artylerzyści) i tacy co woleli się z Leicą (w Polsce takich szczęśliwców było wtedy niewielu) wtopić w tłum. Tak naprawdę każda opcja jest idealna dla jej zwolennika. Jesteś wrażliwy, masz pomysł, cierpliwość a czasem trochę szczęścia - robisz dobre zdjęcia, nawet jeżeli miałyby być zrobione jednorazówkami z marketu. Oczywiście są sytuacje typu fotografia prasowa, wystawy, moda itp., które mają swoje wymagania techniczne, czasem nie do przeskoczenia, ale możemy się cieszyć, że żyjemy w postmodernistycznych czasach, gdzie wartość prac nie jest już w takim stopniu determinowana przez sztywne, akademickie reguły dyskwalifikujące ludzi, którzy nie skończyli odpowiednich szkół lub też nie posiadają topowego sprzętu.
Kilka lat temu miałem okazję poznać fotoreportera jednego z polskich dzienników.Zawsze targał ze sobą wypasiony sprzęt profi firmy N i do tego ze dwa szkła.W trakcie długiej nocnej rozmowy przy piwku przyznał się,ze zawsze ma ze sobą Olympusa mju II - oczywiscie kliszaka.Zdarzało sie,że gazeta publikowała fotki wykonane własnie tym aparatem.Bardzo chwalił tą małpke za wzorową optykę i inne przymioty,których nie daje sprzęt profi.Dzisiaj ten aparacik mozna jeszcze kupic w necie za smieszne pieniądze.
Fujifilm X100, mju II, panasonic sx1, Fujifilm Wide 210 Instax.
Nic dziwnego - lustro + dobra małpa to naprawdę bardzo uniwersalny, żeby nie powiedzieć zawodowy zestaw. Niestety wielu "poważnych" fotografów w dalszym ciągu źle by się czuło wyciągając z kieszeni małpę a nie mając dla niej "usprawiedliwienia" w postaci 5 kilowej torby ze sprzętem na ramieniu![]()
To chyba wstydliwie skrywana prawda![]()
Fujifilm X100, mju II, panasonic sx1, Fujifilm Wide 210 Instax.
Ten Olek mju II to była doskonała małpka, ale pod warunkiem, że bez zooma. Wersja z zoomem to już nie było to - dużo gorsza optycznie.
Zamieszczone przez blady
Chyba za bardzo nie wiesz co piszesz , możesz się zabrać z nimi , ale chyba na linie za samolotem . Robienie zdjęć w takich warunkach / wojennych / jest nie lada wyzwaniem i jeszcze trzeba przeżyć . Pierwszy lepszy fotograf na pewno się tam nie znajdzie, a wiem coś na ten temat .
Pozdrawiam
Pozdrawiam LEO
E-1 , 40-150 , Helios MC 44M-4 , Pentacon 4/200 , Metz 48AF-1 ,
statyw Hakuba S-4500
Ale w jednym sie z nim zgadzam i chyba większość tu na forum.
"I don't need 20 million megapixels.""
Biduła, może nie wiedział że można już kupić E410
/*...................*/
/* ...........................*/