Takie ulice jak na 97 strasznie mi się podobają.
Ciekawe zdjęcia.
Takie ulice jak na 97 strasznie mi się podobają.
Ciekawe zdjęcia.
O ile pierwszy dzień to był "spontan", drugi dzień mieliśmy już dokładnie zaplanowany. Chcieliśmy wycisnąć ile się da z odwiedzanego miasta, nie będąc przy tym w ciągłym biegu.
Na początek odstaliśmy swoje w ponoć najlepszym miejscu na śniadanie w całym SF.
Jedzenie faktycznie bardzo dobre, ale czy warte czekania ponad godzinę w kolejce to nie wiem. Co najważniejsze, było SYTO i dało nam sporą dawkę energii na kolejnych kilka godzin. Pierwszy przystanek to Russian Hills, najbardziej kręty odcinek czynnej drogi w San Francisco. Prawdę mówiąc, fajne ale tyłka nie urywa. Dla nas chyba fajniejsze było oglądanie uliczek w drodze do Russin Hills, niż sam punkt docelowy.
99.
100.
101.
102.
103.
Kolejnym etapem było dotarcie w okolice Marina District, gdzie zaplanowane mieliśmy zwiedzanie nabrzeża wraz z lokalnym przewodnikiem. Całość zorganizowana była przez instytucje non-profit Free Tours by Foot. Za uczestnictwo w zwiedzaniu nie jest pobierana opłata, jedynie na koniec, kto chce może przekazać napiwek (co ważne, licencjonowanemu przewodnikowi). Korzystaliśmy z tej formy zwiedzania już w kilku miejscach w Europie, nawet będąc w Gdańsku na parę dni, i jednym słowem - polecamy. A oto nasz przyjemny Pan Przewodnik.
Zwiedzanie trwało około 2 godzin i pozwoliło poznać ten rejon SF z zupełnie innej strony. Wiele ciekawych opowieści przekazanych w bardzo interesujący i czasami śmieszny sposób.
Po dosyć intensywnym początku dnia, szybkie jedzonko na Fisherman's Wharp (oczywiście owoce morza) i obraliśmy kierunek na początkowy przystanek zabytkowej linii tramwajowej. Być w SF i nie przejechać się tramwajem, No Way!
104.
105.
106.
CDN...
Czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg relacji![]()
Będzie jeszcze tramwaj ... no plissss![]()
cerkiewki || Beskid Niski || mój wątek || mój drugi wątek|| makro||
Wychodzi się na pole, a nie na dwór o! ||Nadnaczelny Weryfikator TWA i wszystkiego
W moich wątkach można offtopować i grzebać w zdjęciach||Łowca spamerów||
Fajne kadry, dobrze obrobione. Czekam na ciąg dalszy i... nie mogę doczekać się informacji, które szkło nie zdało egzaminu.![]()
Tramwaj w następnej części zawiezie Nas do Financial District i będzie jednym z bohaterów odcinka![]()
rewelacyjnie się czyta i ogląda. Nie skąp proszę ani zdjęć ani słów. Z niecierpliwością czekam kolejnego odcinka.
Mam chwilę wolnego czasu, to "jedziemy" dalej.
W San Francisco dostępne są 3 zabytkowe linie tramwajowe, z czego najbardziej popularne są dwie, zielona i czerwona obsługujące kierunki północ-południe. My wybraliśmy linię trochę mniej obleganą przez turystów, czyli zieloną Powell/Mason Street. Kupujemy bilety za $7/os, zajmujemy miejsca na stopniach wejściowych i startujemy.
107.
108.
109.
110.
111.
112.
Osobą odpowiedzialną za bezpieczne poruszanie się po mieście jest Gripman. Podobno, aby sprawdzić jak duże doświadczenie w obsługiwaniu tramwaju ma Gripman, należy obserwować moment ruszania - jeżeli jest delikatne i płynne to znaczy, że mamy do czynienia z zawodowcem. Nasz Gripmman pod tym względem był bezbłędny, a przy okazji co chwilę sypał żartami umilając wszystkim podróżnym przejazd.
113.
Cały system napędzający tramwaje w postaci splotu stalowych lin poprowadzony jest w kanałach ukrytych w jedni. System funkcjonuje non-stop, tzn. liny są w ciągłym ruchu. Gripman, poprzez zaciskanie uchwytu na linie decyduje o momencie poruszania się tramwaju. Miejsce, w którym cały system jest napędzany można zobaczyć na żywo. Każde z zestawu kilku kół obsługuje niezależnie 3 linie tramwajowe. Ostatnie zdjęcie pokazuje hamulec, najczęściej wymieniany element w tramwajach.
114.
115.
116.
Przegapiłem wątek, ale już nadrobiłem zaległości i czekam na dalszy ciąg relacji.
Jacek
Super reportaż, z tymi tramwajami i ich napędem coś niezwykłego! Oby więcej.
Acha i co złego to nie ja...
----
moje zdjęcia