Listopadowy długi weekend dostarczył nam dość sporo emocji. Zaczęło się od sobotnio-niedzielnego wyjazdu offroadowego. Pojechaliđ§z jako załoga w ponad 90 km szlak z metą w piaskowni. Pogoda była świetna, lało tylko kilka godzin. Nasz samochód: KL w stanie fabrycznym też dał radę, choć czasem brakowało nam lepszego ogumienia, wyciągarki, lin, lewarów itd. Na szczęście, w punktach przeprawowych, można było się zabrać jako balast na pokład samochodów których właściciele nie byli zbytnio konserwatywni. Nie chcialiśmy tez uszkodzić funkel nówki Trailhawka.
GG23 - Właśnie jeden z organizatorów i jego Warczący. Jak warknął swoim wydechem na postoju to zdjęło mi skarpety
GG24 - Ruszamy w drogę samochodami jedynej słusznej marki nadającymi się do ekstremalnych warunków. Jeep-nięci ultrasktórych samochody miały bardzo inwazyjne przebudowy.
GG25 - Tylko obrys nadwozia przypomina, że jest to poczciwy XJ.
GG26 - Były tez XJ-e w bardziej zachowanym stanie fabrycznym.
GG27 - Tylko kawałek asfaltu na dojazdówce. Ale nas wytrzęsło!
GG28 - Po twardym nie lubimy. Jechaliśmy leśnymi duktami do pierszego punktu: Zamek Bobolice.
GG29 - Tu widać, jak bardzo ciągle lało. Nie przeszkadzało nam to jednak świetnie się bawić.
GG30 - Przedstawiam Wam: oto XJ. Na pierwszym odcinku zdążyl juz podbić sobie oko.
GG31 - Komplet, nikogo nie zgubiliśmy.
GG32 - Zaoszczędzę Wam zbiorowych fotek na podzamczu, zamku, moście, pod mostem i pod moreną narzutową...
![]()



Odpowiedz z cytatem
