bo ta świątynia jest przepiękna (kilka moich zdjęć z tego miejsca)
PS. mam nadzieję że Gospodarz wątku nie obrazi się jeśli będę od czasu do czasu jego wpisy odsyłaczami do odcinków z mojego wątku komentował![]()
bo ta świątynia jest przepiękna (kilka moich zdjęć z tego miejsca)
PS. mam nadzieję że Gospodarz wątku nie obrazi się jeśli będę od czasu do czasu jego wpisy odsyłaczami do odcinków z mojego wątku komentował![]()
Janie oczywiście, że nie. Mój watek, czy nie fajnie, że żyje i o to w tym chodzi.P.S. kroi się kolejna podróż. Wizzair otworzył dzisiaj nowy kierunek. Kupiłem bilety do Lizbony za 400 zł w dwie strony - 11 maja 2015 do 22 maja 2015. Jeśli ta relacja jako tako się spodoba to obiecuję, że z Portugalii też coś skrobnę a jeszcze wcześniej z Chorwacji (29 sierpnia - 15 września 2014).
Swoją drogą bardzo łądnie Ci wyszły zdjęcia tej świątyni. Ja niestety miałem okazję ją zobaczyć tylko nocą, nie starczyło czasu, by odwiedzić ją za dniaa szkoda bo za dnia ładniej wychodzi moim zdaniem na zdjęciach.
Fotografuję OM-D EM-5 II, mZD 12-40 2.8, mZD 45 1.8, mZD 75-300, mZD 60 2.8 macro, Samyang Fisheye 7.5
Dzień trzeci rozpoczęliśmy z mocnym postanowieniem zwiedzenia jak największej części stolicy. Stąd pobudkę zaplanowaliśmy na 07:00. Szybkie śniadanie, podróż metrem i znowu jesteśmy w centrum Tblisi.
Plac Wolności
Pierwsze kroki skierowaliśmy w stronę Twierdzy Narikala widocznej niemal z każdej części miasta. Istnieją dwie metody dostania się na sam szczyt – kolejką bądź z tzw. „buta”. My niestety wyboru nie mieliśmy. Kolejka nie funkcjonowała – konserwacja bądź coś w tym rodzaju – dlatego pozostała nam piesza wędrówka. Wejście jest stosunkowo strome, ale cały czas idzie się przyjazną, wybrukowaną drogą a stanąć na szczycie można już po ok 15-20 min spokojnego spaceru. Twierdza powstała w IV wieku, ale niestety do dziś zachowały się jedynie pozostałości murów, z których większość pochodzi z wieku szóstego. Obecny stan zawdzięcza eksplozji rosyjskiej amunicji składowanej w jej wnętrzach w XIX wieku. Ach Ci Rosjanie..
Widok na miasto z Twierdzy Narikala
Na licznych forach poświęconych Gruzji można znaleźć odmienne opinie o zasadności odwiedzenia twierdzy. Jedni się zachwycają, inni stanowczo odradzają, twierdząc, że nie kryje ona w sobie nic ciekawego jeszcze inni nie mają zdania. My osobiście nie żałowaliśmy. Szczególnie wart wdrapać się na górę dla widoków jakie rozpościerają się na stolicę. To znakomity punkt widokowy i gratka dla amatorów fotografii.
Ruiny twierdzy
Ruiny twierdzy
Orzechy w syropie - żujki, osobiście nie polecam
Podążając wzdłuż murów dochodzi się do wielkiego 20-metrowego aluminiowego posągu Kartlis Deda, potocznie nazywanego „Matką Gruzją”. Figura dzierży w jednej dłoni puchar z winem dla przyjaciół w drugiej zaś miecz dla nieprzyjaciół. Zdecydowanie większe wrażenie zrobiła na nas, gdy spoglądaliśmy na nią u podnóża góry i chyba tak powinno się ją oglądać. Zaczynamy się obawiać, że za chwilę runie na nas deszcz (od dłuższego czasu pogoda sukcesywnie się pogarsza), dlatego też rezygnujemy z dalszego przemieszczania się wzdłuż murów i decydujemy się zejść schodkami prowadzącymi do miasta.
Matka Gruzja
Staramy się trafić do centrum miasta. Uliczki, którymi idziemy prezentują nam całkiem inną twarz miasta. Walące się domy, których czas dawno przeminął, zaniedbane podwórka i to wszystko można powiedzieć w samym centrum. Nie trzeba wcale bardzo odchodzić od chociażby Placu Wolności, by to wszystko zobaczyć. To co dziwi najbardziej to nieregularność. Czysta, piękna ulica z kafejkami, restauracjami, przechodzi za zakrętem w uliczkę zrujnowanych starych domów (bardzo ciekawych i niegdyś na pewno bardzo ładnych), przy których zastanawiamy się jak one jeszcze stoją za kolejnym zakrętem znowu wszystko wróciło do normy.
CDN..
Ulice miasta
Ulice miasta
Ulicami miasta
Fotografuję OM-D EM-5 II, mZD 12-40 2.8, mZD 45 1.8, mZD 75-300, mZD 60 2.8 macro, Samyang Fisheye 7.5
Bardzo, bardzo, fajne zdjęcia. Katedra Świętej Trójcy - jak dla mnie extra.
XZ-2; O-MD E-M10, mZ: 9-18mm, 25mm, 45mm, 75-300mm | Moje fotki - zapraszam do oglądania, komentowania, krytyki.
A mi się najbardziej ostatnia fotka podoba. Ten rozwalający się dom i chłopak na rowerze. Kapitalna scena.
The question is, who cares?
kolejny odcinek z dużym zainteresowaniem przeczytałemczekam na kolejne
gaumardżos
Jak czas pozwoli, to może dzisiaj w późnyvh godzinach wieczornych zakończę relację z Tblisi i oddalimy się nieco od stolicy.
Ostatnio edytowane przez osiem1984 ; 12.08.14 o 16:12
Fotografuję OM-D EM-5 II, mZD 12-40 2.8, mZD 45 1.8, mZD 75-300, mZD 60 2.8 macro, Samyang Fisheye 7.5
Widać nie pozwolił![]()
A ja zainspirowany opowieściami z Gruzji, nabyłem gruzińskie wino![]()
The question is, who cares?
Fotografuję OM-D EM-5 II, mZD 12-40 2.8, mZD 45 1.8, mZD 75-300, mZD 60 2.8 macro, Samyang Fisheye 7.5
Przyjemny wątek, fajnie, że się zdecydowałeś. Interesujące opisy i ciekawe zdjęcia, czytam, oglądam i czekam na kolejne wstawki.
Mi osobiście czurczchela smakowała, przynajmniej nie jest przesadnie słodka.
Pozdrawiam